string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #13
03-04-2013 19:30

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #13

W działach: Wyzwanie książkowe 2013, Książki | Odsłony: 19

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #13
Święta to czas dość zagoniony – najpierw porządki, później obrzędy Triduum, a jeszcze później jedzenie, jedzenie, jedzenie; w tak obłożonym planie ciężko znaleźć chwile, by oderwać się od stołu i coś przeczytać. Donoszę jednak, że heroicznym wysiłkiem udała mi się ta sztuka.







I dusza moja – Michał Cetnarowski, Powergraph (Kindle)


Po Labiryntach i okazjonalnych tekstach Cetnarowskiego w NF miałem dość ostrożny stosunek do jego prozy – językowo bez zarzutu, w kwestii formy wypadała często przekombinowana, co częściowo zacierało b. pozytywne wrażenie po lekturze. Na szczęście w I dusza moja autor nie popełnia już tego grzechu.

To w zasadzie "zwykła" obyczajówka/thriller, napisana świetnym językiem i skupiona wokół masakry w pewnej szkole. Cetnarowski opowiada tę historię z kilku całkowicie odmiennych perspektyw (i charakterów – ich kreacja to jedna z zalet prozy Cetnarowskiego) co jest kolejną mocną stroną tę pozycji – choć tekst traci przez to nieco na dynamice, to poszerza spojrzenie na główne wydarzenie.

Najsłabszym i najbardziej irytującym elementem powieści jest quasi fantastyka, obecna w postaci urojonego świata jednej z bohaterek – niepotrzebne udziwnienie, które zupełnie nie pasuje do całej reszty tekstu i bardzo słabo tłumaczy jej motywacje oraz postępowania.

I choć powieść jest pełna rozmaitych emocji, to mnie jakoś niespecjalnie poruszyła – ale to może ja jestem nieczułym skurczybykiem.



Złomiarz – Paolo Bacigalupi, MAG


Jako fan Bacigalupiego, nie mogłem przegapić kolejnej z jego powieści wydanej przez MAG-a.

Złomiarz to niestety młodzieżówka, stylizowana nieco na świat postapo, ale pozbawiona zęba i drapieżności wizji Nakręcanej dziewczyny – ot sympatyczna, niezbyt skomplikowana powieść dla kilkunastolatków. Nie zmienia to faktu, że jest napisana dobrze – sporo się dzieje, bohaterowie pozytywni wzbudzają sympatię, pojawia się ograny wątek romansowy, autor próbuje wplątywać postacie w trudniejsze moralnie wybory od "zrobię tak, bo tak należy".

Mimo to, czuję się trochę zawiedziony – Złomiarz nie wzbudza emocji, nie interesuje światem no i ma utopijne, przesłodzone zakończenie, które całkowicie burzy pesymistyczną wizję.



Pożądanie – antologia, Powergraph


Brałem się za tę książkę z lekkim wahaniem, bałem się tego co mogę przeczytać, co w kwestii erotyki potrafili stworzyć autorzy kojarzeni przeze mnie głównie z fantastyką – marketingowa okładka w stylu 50 twarzy Greya mnie bynajmniej nie uspokajała. Ale okazało się całkiem niezłe.

Porno, jako takie, pojawia się tylko w jednym tekście – RP Productions Michała Cetnarowskiego, który jest zresztą jednym z ciekawszych opowiadań w zbiorze. Najlepiej całość podsumowuje okładka – "antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych [jakąś śmieszną czcionką]". Najlepiej wypadają teksty Orbitowskiego, Nowaka i Urbaniuka, przedstawiający uczucia i pożądanie w niesamowitej perspektywie; choć w tekście tego ostatniego wątek nadnaturalny wydaje się niepotrzebny i dodany na siłę.

Bardzo fajnym (i dla niektórych czytelniczek pewno szowinistycznym) tekstem jest Mała May Marcina Przybyłka o męskich przyzwyczajeniach, marzeniach i pasjach oraz całkowitym niezrozumieniu się z kobietami w pewnych podstawowych kwestiach. Zainteresowanym napiszę też, że Och, Rafał Żulczyka nijak ma się do R. Kosika – a do tego jest bodaj najsłabszym tekstem całej antologii.



Prawiek i inne czasy – Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie (Kindle)


Wydawnictwo Literackie sukcesywnie przeceniało swoje e-booki, więc w końcu skusiłem się na podwójny pakiet Tokarczuk i Karpowicza. I po pierwszej Tokarczuk czuję, że był to całkiem dobry zakup.

Trudno mi sklasyfikować Prawiek…, bo czytam bardzo mało takiej prozy, ale pierwszym skojarzeniem, jakie przyszło mi na myśl było Sto lat samotności Marqueza – opis wielu lat istnienia rodziny (tu: miejsca), śmierć poszczególnych ludzi, dotykające ich szaleństwo, całość kończąca się upadkiem domostwa i rodziny/miejsca.

Powieść refleksyjna, dziwna, bardzo nostalgiczna (momentami w podobnym tonie co Oberki do końca świata) o ludziach, Bogu, jego braku, sensie i bezsensie świata – im dłużej ją czytałem, tym bardziej ją odczuwałem, choć nie wiem co o niej powiedzieć. Pani Tokarczuk udało się mnie zaintrygować i z pewnością sięgnę po jej kolejne książki.




Cytat tygodnia:

Jeżeli nie wie się, "gdzie" jest Bóg – a ludzie czasem zadają takie pytania – trzeba popatrzeć na to wszystko co zmienia się i porusza, co nie mieści się w formie, co faluje i niknie: na powierzchnię morza, na tańce korony słonecznej, na trzęsienia ziemi, na dryfowanie kontynentów, na topnienie śniegów i drogi lodowców, na rzeki płynące do mórz (…).

Bóg jest w każdym procesie. Bóg pulsuje w przemianach. Raz jest, raz jest go mniej, ale czasem nie ma go wcale. Bóg bowiem przejawia się nawet w tym, że go nie ma.


Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy

***

Podsumowanie marca za tydzień, dzisiaj za to ankieta "co baczko ma czytać dalej?":

1) "Sklepy cynamonowe" Bruno Schulz
2) "The Mongoliad" Neal Stephenson & koledzy
3) książka z pakietu Bookrage (proszę o wskazanie tytułu)
4) "Bieguni" Olga Tokarczuk
5) Inna książka z domeny publicznej

Komentarze


lemon
   
Ocena:
+1
Polecanka za wielkanocnego kotka. Z bookrage'a może przeczytaj Kaina - to jeden z autorów odpowiedzialnych za (podobno) renesans polskiego horroru.
03-04-2013 19:44
mr_mond
   
Ocena:
+1
Schulza czytaj!

A w "Małej May" mega mnie wkurzało to projektowanie oburzonych czytelniczek i unikanie zarzutów o szowinizm. Jeny, tak, faceci lubią patrzeć na tyłki. Guess what? Kobiety też.
03-04-2013 20:36
baczko
   
Ocena:
0
@mr_mond

No mnie właśnie te wstawki śmieszyły, ale nie wiem czy taki był zamysł autora :)

PS Kupiłem "Horns" Hilla, portfel płacze.
03-04-2013 20:39
Scobin
   
Ocena:
+3
Schulz. Krótkie rozdziały. ;-)
03-04-2013 20:48
Krakonman
   
Ocena:
+1
Głosuję na Schulza.

Mnie Mała May urzekła najbardziej z całego zbioru i, podobnie, jak Ty, nie polubiłem Och, Rafał.
03-04-2013 20:54
baczko
   
Ocena:
+1
@Scobin

Krótkie rozdziały zawsze spoko ;)
03-04-2013 21:03
Maciej Szraj
   
Ocena:
0
Schulz zdecydowanie :) W "Pożądaniu" jakaś perełka się może trafiła?
03-04-2013 22:19
baczko
   
Ocena:
0
Perełka? Widzę, że w notce wycięło mi ten fragment:

"Najlepiej wypadają teksty Orbitowskiego, Nowaka i Urbaniuka, przedstawiający uczucia i pożądanie w niesamowitej perspektywie; choć w tekście tego ostatniego wątek nadnaturalny wydaje się niepotrzebny i dodany na siłę. "

oO [już dodałem]

Dziwne. Najbardziej faktycznie polecam Nowaka i Orbitowskiego - szczególnie ten pierwszy podchodzi do namiętności i miłości z niesamowitej strony.
03-04-2013 23:00
mr_mond
   
Ocena:
0
Ja do dwóch wymienionych przez Bartka dodałbym jeszcze Prandzioch.
04-04-2013 08:50
Linka
   
Ocena:
+2
O, też przeczytałam ostatnio (w święta) Prawiek. Ogromnie mi się podobał. To dla mnie była książka o konieczności zmiany, o niemożności powrotu do wsi sielskiej, anielskiej czy innego wymarzonego dzieciństwa/krainy wspomnień (vide ostatnia scena). Podobała mi się też pochwała intuicji – kobiety takie jak Kłoska intuicyjnie wiedziały, co trzeba robić, odczuwały związek z naturą. Bardzo podobał mi się też wątek Ruty.

Głosuję na Schulza :) Sama sięgnę po Tokarczuk, ale jakąś inną, tę, co Artur ostatnio kupił.
04-04-2013 14:57
Wiedźma
   
Ocena:
0
Schulz zdecydowanie - warsztatowo kapitalny.
07-04-2013 20:36

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.