string(15) ""
» Blog » Przesycenie
25-04-2011 21:38

Przesycenie

W działach: Książki, grafomania, Rozmyślania | Odsłony: 7

Kwiecień, póki co, jest najpłodniejszym miesiącem czytelniczym 2011 dla mnie - obecnie przeczytałem już w nim 15 książek, co daje mi około 40 przeczytanych pozycji w tym roku, z czego większość to fantastyka. Ostro.

Niestety, takie tempo i dobór lektur ma spore minusy. Jako szef Książkowego na Polterze muszę czytać mnóstwo rzeczy, które mnie niekoniecznie interesują (tzn. na które niekoniecznie wydałbym pieniądze) na recenzje w różne miejsce czy dla ogólnego rozeznania pisarzy/gatunków. Ostatnio na przykład zapoznaję się z coraz większą ilością science fiction, które średnio trafia w moje gusta. A dawno nie przeczytałem konkretnej powieści fantasy, mojego ulubionego gatunku.

To tempo jakie sobie narzucam zmusza mnie także poniekąd do czytania 2-3 rzeczy na raz, co dodatkowo mnie rozprasza i przeszkadza cieszyć się lekturą.

Jednak najbardziej uderza mnie w tym coś innego - jestem uzależniony od konwencji fantastycznej. Niedawno czytałem "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny" Brzezińskiej oraz "Krótki i niezwykły żywot Oskara Wao" Diaza i mam co do nich bardzo podobne odczucia - to świetne kawałki prozy, z dobrym, dopracowanym językiem, pełne odniesień do rzeczywistości (Brzezińska) oraz ostro ją komentujące (Diaz). Jednak co mnie uderzyło podczas lektury to fakt, że pomimo estetycznej frajdy jaką mi sprawiły te książki, straszliwie mi się dłużyły. Brakowało mi w nich elementów porywających wyobraźnię, magii, robotów czy jak to tam zwał - w ich scenografii (modne ostatnio słowo - worldbuilding) nie znalazłem niczego, co by mnie zafascynowało, brakowało mi tego nierealistycznego i umownego podkładu pod opowiadaną historię. Czy to oznacza, że jestem stracony dla mainstreamu? Mam nadzieję, że nie, bo tyle dobrych książek by mnie ominęło ;)

PS.Czytam właśnie "Trojkę" Chapmana, niesamowicie pokręconą i zeschizowaną powieść - i ona naprawdę mnie fascynuje. Niech żyją fantastyczne fajerwerki!

Komentarze


beacon
   
Ocena:
+1
wordbuilding – a nie chodzi o worLdbuilding?
25-04-2011 21:41
baczko
   
Ocena:
0
Słusznie, poprawione.
25-04-2011 21:59
nimdil
   
Ocena:
0
Baczko, co robisz poza czytaniem książek na Polter? o_O
25-04-2011 22:09
baczko
   
Ocena:
+4
No tego, czytam książki dla siebie :P

A tak poważnie: m.in. studiuję mechatronikę po angielsku na AGH, pisuję recenzje do Nowej Fantastyki oraz Literadaru. I tak, uważam, że sen jest dla słabych.
25-04-2011 22:10
27383
   
Ocena:
0
Zazdroszczę, pamiętam czasy, gdy czytało się po 15-20 książek miesięcznie, fajnie było. Teraz część mojego no-life'u przeniosła się do internetu, a część tego no-life'u znikła ;)
25-04-2011 22:26
Hajdamaka v.666
   
Ocena:
0
To moze oddaj komus ksiazki SF?
25-04-2011 23:19
~MaTi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ha, jak jakieś osiem lat temu przestałam czytać wyłącznie fantasy i powieści historyczne oraz literaturę dla dziewcząt, i przestawiłam się na inne książki, też mi brakowało magii, niezwykłości, wojowników, rycerzy... itp itd... A teraz, kiedy czytam fantasy, wydaje mi się ono, niekiedy, rzecz jasna, proste, nieskomplikowane... Wtedy biorę sobie do poczytania Rushdiego i jestem w pełni ukontentowana.
Dla mnie kwiecień był słaby czytelniczo, bo lektur uczelnianych nie liczę , więc wyszło tylko 10, może 11 jak skończę z Dickensem.
26-04-2011 12:59
baczko
   
Ocena:
0
@Hajda

Są 2 zasadnicze problemy z takim wyjściem:

1)Powinienem (muszę?) orientować się choćby jako tako także w SF.

2) SF nie jest zbyt popularna wśród redów na Poltku, zaledwie kilka osób ją lubi.

@MaTi

Nie mówię, że fantasy nie wydaje mi się niejednokrotnie proste, nie o to mi chodzi - tylko o sam fakt fantastyczności scenerii :)
26-04-2011 15:37
earl
   
Ocena:
0
@ baczko

Jeśli SF lubi kilka osób z redakcji, to niech na nich spoczywa główny ciężar czytania tego gatunku. A Ty sięgnij po SF od czasu do czasu.
27-04-2011 13:32
baczko
   
Ocena:
0
@earl

Ok, chyba wyszło małe nieporozumienie - ja SF głównie czytam poza książkami do recenzji na Poltku :) Jeżeli już recenzuję, to biorę coś lekkostrawnego jak Niven czy Reynolds (space opera!)
27-04-2011 23:31

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.