Pamięć zwana imperium
string(15) ""
» Blog » Małe co nieco
10-10-2010 23:33

Małe co nieco

W działach: grafomania | Odsłony: 5

Zrodziłem takie dziwo, enjoy :)

Był tam.
Kawałek błękitnego sznurka wystawał spod drzwi do kuchni.
Próbował go zignorować, zajmował myśli czymś innym, ale on cały czas tam leżał.
Na krawędzi Jego percepcji, szydził z Niego.
Przywodził mu na myśl niebo.
Po śniadaniu, zjedzonym w salonie, przezornie wychodząc drugimi drzwiami, poszedł do pracy, na randkę, do kina, na halę sportową.
Wszystko wydawało się mdłe, nieciekawe, niezajmujące.
W głowie miał jedynie Błękit.
Mały kawałek włókna sztucznego zajmował Jego myśli i wyobraźnię, stymulował do stawiania pytań, nie dawał ani chwili oddechu. Rozmyślał o niewypowiedzianych koszmarach, myślą zwiedził odległe labirynty możliwości.
Sznurek go zżerał.
Nie zdołał utopić go w alkoholu.

***

Gdy ponownie wkroczył do mieszkania przyjemny szum w głowie złagodził szok na widok sznurka wystającego spod drzwi do łazienki.
„Przecież rano był w kuchni”
Wiedziony podszeptami głupoty i ciekawości pociągnął go w swoją stronę.
Poczuł delikatny opór.
A potem ciągnięcie zwrotne: trzy lekkie, trzy mocne, trzy lekkie. S.O.S.
Oszołomiony wkroczył do łazienki.
Cisza.
Słychać jedynie sznurek ocierający się o kafelki, wijący się jak wąż z małej dziury w ścianie.
Wrzask.

***
Gdy się obudził, miał sznurek w ręce. Po dziurze w kafelkach nie było ani śladu.
Tym razem, błękitna ścieżka biegła znów do kuchni.
Powoli, bezwolnie ruszył za nią.
Sznurek wiódł go prosto do kuchni, hipnotyzując rysowanymi przezeń wzorami.
Kończył się w szafce pod zlewem.
Podszedł.
S.O.S.
S.O.S.
S.O.S.
Powoli otworzył drzwiczki.
Szarpnięcie.
Mała figurka stuknęła go w klatkę piersiową.
Ciągle krzyczał, kiedy przyjechali pielęgniarze.

***
- Witaj, jak się dzisiaj czujesz?
- …niebieski…niebieski…niebieski…
- Nic nowego, co? A jak Ci się podoba ta laseczka spod 6?
- …nie chciałem podglądać…figurka…niebo…
- Do zobaczenia jutro!
Otarł mu ślinę z policzka, poprawił zapięcia kaftana i wyszedł.
-…niebieski…figurka…ja…

***
- Dlaczego spuściłeś go ze smyczy?
- Przestał być zabawny.


PS W przygotowaniu notka o mojej rocznicy z Polterem, może się stworzy ;)

Komentarze


Llewelyn_MT
   
Ocena:
+1
Nie znałem kolegi z tej strony, ale cieszę się, że to się zmieniło. :)
11-10-2010 14:31
Scobin
   
Ocena:
0
Moją opinię znasz, pisz. :)
11-10-2010 19:11

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.