» Teksty » Inne » Czy erpegi są dla dziewczyn - część I

Czy erpegi są dla dziewczyn - część I

Czy erpegi są dla dziewczyn - część I
Tydzień temu na zjAvie brałem udział w panelu dyskusyjnym poświęconym grupie facebookowej "Erpegi są dla dziewczyn". Panel zachęcił mnie do tego, abym w końcu przedstawił swoje zdanie na temat grupy. Dziś przeczytacie o tym, dlaczego szeroko rozumiane inicjatywy kobiece w polskim fandomie RPG uważam za wartościowe. Za tydzień natomiast zestawię argumenty na rzecz przydatności wymienionej grupy z kontrargumentami wysuwanymi przez osoby nastawione bardziej krytycznie. Mam nadzieję, że w ten sposób uda się oddać sprawiedliwość każdej ze stron.

Czy Erpegi są dla dziewczyn - cześć II

_________


Dla tych, którzy pierwszy razNa początek krótkie wyjaśnienia dla osób nieznających kontekstu (większość polterowiczów zapewne może je pominąć). Oto opis panelu dyskusyjnego ze strony zjAvy:

Kiedy na Facebooku powstała grupa o RPG przeznaczona tylko dla kobiet (Erpegi są dla dziewczyn) w środowisku zawrzało. Pojawiły się głosy protestu, sugestie dzielenia fandomu, a najczęściej zaskoczenie. Bo też po co kobietom miejsce, gdzie będą same rozmawiać o erpegach? Na to i wiele innych pytań postaramy się wspólnie znaleźć odpowiedź.

Jedną z pierwszych wiadomości informujących o utworzeniu grupy można przeczytać tutaj. Kontrowersje, które powstały wokół grupy, opisywano w wielu notkach blogowych na Polterze – drugi mój tekst będzie zawierał wykaz stosownych linków.


Ile kobiet w erpegowej sieci?

Uważam stworzenie grupy "Erpegi są dla dziewczyn" za dobry pomysł. Sądzę, że warto powiedzieć to od razu. Składam natomiast solenne zapewnienie, iż będę się starał zachowywać taką rzetelność, na jaką mnie tylko stać. Ale to będzie istotne przede wszystkim za tydzień, bo dziś mowa o kwestiach (tak myślę) mało kontrowersyjnych.

Punkt wyjścia stanowi dla mnie obserwacja, iż w polskim internecie kobiety grające w RPG wypowiadają się nader rzadko. Czy to oznacza, że mamy po prostu mało dziewczyn, które mogłyby to robić? Na Falkonie 2010 i Falkonie 2011 kobiety stanowiły około 30% uczestników, na innych dużych konwentach było dość podobnie, a na ostatniej zjAvie (dane od Marcina Wrońskiego – dzięki!) stosowny odsetek wynosił 28%.

Nie ma chyba nic kontrowersyjnego w stwierdzeniu, że w ostatnich kilku latach wyraźnie wzrosła liczba graczek czynnych w fandomie. Mimo to pozostają one mało widoczne w erpegowym internecie i często nie wiedzą nawzajem o swoim istnieniu, o czym świadczy chociażby ten komentarz: "Byłam pod wrażeniem, kiedy okazało się, że prawie żadnej pani nie znam z grupy, chociażby z widzenia/słyszenia. Fajnie, że jest nas tak dużo". Tego rodzaju wypowiedzi nie należą do wyjątków.


Dlaczego tak mało?

Jakie są przyczyny niskiej aktywności polskich graczek w erpegowej sieci? Zapewne złożone – tutaj wymienię tylko jedną z nich. Zazwyczaj lubimy przebywać w towarzystwie ludzi, którzy są do nas pod różnymi względami podobni. Może to dotyczyć m.in. zainteresowań, światopoglądu, wieku, a także płci. Również wejście do nowej grupy (i potem czynne uczestnictwo) jest łatwiejsze, kiedy mamy świadomość, że są w niej osoby podobne do nas. Brak takiego przekonania stanowi istotne utrudnienie i podwyższa próg, który trzeba pokonać, aby zostać (i pozostać) częścią fandomu.

Chciałbym podkreślić, że w tym miejscu nie przypisuję nikomu osobistej odpowiedzialności za obecny stan rzeczy. Nikomu, to znaczy ani mężczyznom aktywnym w erpegowej sieci, ani kobietom, które chciałyby brać udział w internetowym życiu fandomu, lecz się na to nie decydują. Nie stawiam tezy, że ci pierwsi dyskryminują, a te drugie są nadmiernie nieśmiałe. Być może czasami prawdą jest i jedno, i drugie, ale tutaj nie musimy się nad tym zastanawiać. Wystarczy skupić się na tym, w czym widzę najlepszą podstawę dla porozumienia.

Przy okazji widać, że gdybyśmy odwrócili proporcje płci, podobnie trudniej byłoby mężczyznom. A zatem możemy – my, chłopaki i dziewczyny – dążyć do obniżenia wspomnianego progu, nie sugerując równocześnie, że z kobietami jest coś nie tak. Problem nie leży w indywidualnych postawach poszczególnych osób, ale w sposobie zorganizowania erpegowego fandomu, który kiedyś był znacznie bardziej zmaskulinizowany niż teraz. Niektóre tego konsekwencje trwają do dziś.

Naturalnie nie jest tak, by w sieciowym fandomie RPG zupełnie brakowało kobiet. Takie graczki są jednak dość nieliczne, a ich obecność nie dowodzi, iż próg został obniżony. Pokazuje raczej, że niektórym osobom udało się go pokonać. Być może są bardziej wytrwałe od innych, może bardziej przebojowe, może miały więcej szczęścia, może spotkały się z bardziej przychylnymi reakcjami. Być może wszystko naraz. Chciałbym jednak, aby kobiety w naszym erpegowym świecie potrzebowały dokładnie tyle samo wytrwałości, przebojowości czy szczęścia, ile go potrzebują mężczyźni. Wydaje mi się, że tak nie jest.


Mało, mało, zbyt mało

Ostatnia kwestia merytoryczna na dziś: po co to wszystko? Czy rzeczywiście potrzeba większego udziału kobiet w internetowym życiu fandomu? Cóż, gdyby niski odsetek dziewczyn był wyłącznie ich wyborem, ten tekst nie byłby potrzebny. Wyjaśniłem już jednak, dlaczego w moim przekonaniu nie jest to tylko kwestia indywidualnych decyzji, ale szerszych procesów społecznych, które mogą zniechęcać określoną grupę osób do zaangażowania w sieciowe dyskusje o RPG. Wszyscy znaleźliśmy się w sytuacji, która nie jest do końca sprawiedliwa. Warto to zmienić.

Co więcej, między mężczyznami a kobietami istnieje wiele różnic wynikających zarówno z biologii, jak i z odmiennych sposobów socjalizacji. Trudno, aby nie przekładało się to na rozbieżności w sposobie grania i rozmawiania o RPG. Nie chcę przez to powiedzieć, że istnieje jeden styl męski i jeden kobiecy – mamy raczej do czynienia z mieszaniną rozmaitych tendencji i zwyczajów, które są tylko częściowo zależne od płci. Niemniej większy udział dziewczyn w internetowym fandomie jest tak samo pożyteczny, jak zapoznawanie się z wieloma systemami i poznawanie innych stylów grania. Gry fabularne będą ciekawsze, kiedy będzie w nich słychać więcej głosów.

Czy jednak zamknięta grupa dla kobiet to dobry pomysł na rozwiązanie tych problemów? Co świadczy na jej korzyść, a co przeciwko niej? O tym napiszę za tydzień. Do przeczytania!

_________


Ostatnie kilka dni na Polterze wypełniły rozmowy o grupie facebookowej "Erpegi są dla dziewczyn", a także o poświęconym jej panelu dyskusyjnym, który odbył się przed tygodniem na zjAvie. Chcąc utrwalić ten temat w artykule, zaprosiliśmy osoby z grupy, aby przedstawiły swoje zdanie w naszym serwisie (można było przy tym skorzystać z podanej listy przykładowych pytań). Poniżej możecie przeczytać wszystkie wypowiedzi, które dotąd otrzymaliśmy, poddane jedynie drobnej korekcie. Ich autorkami są Anka 'Mira' Fuks, Octavia Maior oraz Ignacja.

_________


Anka 'Mira' FuksJestem członkinią grupy "Erpegi są dla dziewczyn". Oprócz tego jestem jedną z niewidocznych kobiet w fandomie, o ile w ogóle nie jest nadużyciem powiedzenie, że do niego należę. Po prostu lubię fantastykę i RPG. Zaczynałam grać z piętnaście lat temu (wtedy rzeczywiście dziewczyn w środowisku graczy było dość mało). Dzięki RPG mam grupę wspaniałych przyjaciół przez duże P (także mężczyzn) i grywam do tej pory, ale nigdy nie zaangażowałam się w środowisko graczy tak mocno, żeby śledzić każdy wpis na portalach i forach, liczyć dni od konwentu do konwentu i znać na pamięć wszystkie nowości wydawnicze w podręcznikach… Moja relacja z RPG do tej pory była więc jednostronna. RPG przynosiło cudowną rozrywkę, a ja z drugiej strony nie wniosłam do tej dziedziny kompletnie nic.

Jednakże mając jednak pewną grupę erpegowych znajomych, któregoś dnia otrzymałam zaproszenie do grupy "Erpegi są dla dziewczyn". A skoro lubię i cenię osobę, która to zaproszenie wysłała, to i je ochoczo przyjęłam. W ogóle też fakt, że jest to grupa tylko dla dziewczyn, nie wydał mi się niczym, nad czym warto by się zastanawiać. Należę również do innych grup dyskusyjnych, w których kryteria uczestnictwa są najróżniejsze – przydział ze względu na to, że jestem dziewczyną i lubię RPG, nie wydaje mi się lepszy czy gorszy od jakiegokolwiek innego. I dlatego jestem w szoku, że to wywołuje tyle emocji. Wreszcie i mnie się one udzieliły i postanowiłam dołączyć się do dyskusji.

Cofnijmy się jednak jeszcze w czasie, chciałam bowiem napisać, czym grupa stała się dla mnie, od kiedy do niej dołączyłam. Z początku przyglądałam się tylko pojawiającym się wątkom. Dyskusje toczyły się na tak wysokim poziomie abstrakcji odnośnie do systemów, mechaniki, nowości w tej dziedzinie, że jako raczej lajtowy sympatyk RPG nie za wiele mogłam wnieść! Ale z czasem te wątki zaczęły ewoluować i przechodzić w tematy inspirujące życiowo, skłaniające do przemyśleń światopoglądowych. Z czasem i wypowiedzi uczestniczek stawały się bardziej osobiste, dziewczyny (i ja sama) zaczęły dzielić się swoimi doświadczeniami.

I teraz uwaga! Pamiętajcie, że wypowiadam się tylko we własnym imieniu! Dla mnie rzeczywiście fakt, że w grupie są tylko dziewczyny, stwarza większy komfort (przynajmniej w niektórych kwestiach) dla szczerych wypowiedzi i poczucie bezpieczeństwa. Nie rozumiem, dlaczego to miałoby kogoś obrażać, dlaczego miałoby komuś przeszkadzać. Czy to nas czyni czyimiś wrogami? Dlatego kiedy wybuchł wątek panelu na Zjavie (na której nie byłam) i zobaczyłam, ile to wzbudza emocji, postanowiłam się po raz pierwszy w fandomie uaktywnić i powiedzieć: "Ludziska, róbta co chceta i dajta też innym." Grupa ta przecież nie jest głosem wszystkich dziewczyn i kobiet fandomu, nie jest niczyją własnością, nie jest obowiązkowa. Po co się oburzać? Przecież jeżeli idea takiej grupy wydaje się komuś głupia, to niech nie marnuje na nią czasu i zajmie się czymś, co według niego jest mądre.

Podobnie pytanie, czy ta inicjatywa ma sens, jest dla mnie puste – skoro grupa funkcjonuje, a tak jest, to odpowiedź robi się oczywista. Coś w tym jednak jest, że po latach zaangażowałam się w erpegowe dyskusje w tym gronie, a nie w innym. Może przez fakt, że są tam dziewczyny, a może przez to, że są tam znane mi i lubiane przeze mnie dziewczyny, a może tak się akurat złożyło. Co za różnica? Słyszałam też, że padły oskarżenia, że ta grupa będzie dzielić fandom. A więc ja do fandomu nie należałam, na grupie mile spędzam czas, dowiadując się ciekawych, inspirujących rzeczy i wymieniając się poglądami, a więc i niczego psuć nie chcę. Zyskałam kilka fajnych koleżanek oraz sporo informacji o RPG i okołoerpegowych, którymi z własnej inicjatywy pewnie bym się nie zainteresowała (z braku czasu).

Mnie się w grupie podoba, a pozostałym życzę założenia grup własnych i również cudownego spędzania czasu z ludźmi, z którymi was wiele łączy!


Octavia Maior1. Dlaczego dołączyłam do grupy?

Dołączyła mnie do niej znajoma (tu występuje jako Nola), bo ją ktoś dołączył, zirytowała się na nazwę i chciała ze mną ponarzekać. Mnie też nazwa zirytowała, więc weszłam na grupę ponarzekać wszem wobec. Zdawało mi się, że to kolejne miejsce w fandomie, gdzie ktoś mi chce tłumaczyć, jak ja, dziewczyna, powinnam grać. Tyle że okazało się, że nikt nic nie chce mi tłumaczyć, za to sporo osób ma ochotę zwyczajnie pogadać na bardzo, bardzo różne tematy, a dyskusja toczy się spokojnie, mimo miejscami skrajnie różnych opinii. I jak zwykle nie przepadam za inicjatywami "fandomowymi", tak tu jakoś zwyczajnie dyskutowało mi się fajnie, nawet o cięższych sprawach czy też z osobami, których zdanie na jakiś temat po prostu mnie drażniło.

2. Co mi daje uczestnictwo w tej grupie?

Możliwość spokojnego pogadania na różne growe tematy z większym gronem ludzi, niż moi standardowi erpegowi znajomi; sporo erpegowych inspiracji oraz okołofandomowych spraw do przemyślenia; motywację do pisania tekstów związanych z graniem i grami; nowe znajome; dużo informacji i zapewne sporo innych rzeczy…

3. Czy uważasz, że to dobrze, że grupa jest zamknięta dla mężczyzn?

Czasami żałuję, że nie ma na grupie paru moich kumpli, mogłabym obgadać z nimi niektóre tematy. Z drugiej strony mogę z nimi porozmawiać na żywo, w dodatku niebawem powstanie blog, gdzie opcja dyskusji również zostanie uwzględniona. A tymczasem zamknięty charakter grupy zachęcił sporo dziewczyn do wypowiadania się na temat RPG poza własną erpegową ekipą, do mówienia o sprawach, które gdzie indziej były lekceważone lub nawet negowane. Natomiast dzięki dużej liczbie graczek powstają pomysły, które jakoś nie powstają gdzie indziej, ewentualnie giną w natłoku innych (ot, chociażby temat o ciekawych postaciach kobiet w historii, zawodach kobiet na przestrzeni dziejów etc.).

Unikamy tutaj zjawiska, które niejeden raz obserwowałam w innych serwisach: ktoś zadaje pytanie dotyczące kobiet, odpowiada kilku facetów, potem jakaś dziewczyna, parę osób neguje to, co powiedziała, tłumacząc, że im się coś takiego nie przytrafiło lub że oni tak nie robią, sytuacja powtarza się parę razy i temat zamiera – a problem poruszony na początku nie ma szansy się tak naprawdę rozwinąć. Po prostu pewne rzeczy są dzięki wspólnocie doświadczeń jasne i nie wymagają wstępnego tłumaczenia, przez co dyskusje mają szansę rozwinąć się poza tę pierwszą część, poza samo udowadnianie, że jakaś sprawa istnieje i jest dla kogoś ważna.


Ignacja1. Dlaczego dołączyłam do grupy?

Początkowo pomysł wydał mi się ciekawy z jednego powodu. Mianowicie każde miejsce, gdzie można porozmawiać o RPG, jest dobre. Później poznałam kilkanaście świetnych dziewczyn, które nie udzielają się w fandomie. Były zbyt nieśmiałe lub spotkały na początku swojej erpegowej drogi niewłaściwe osoby. Dlatego z czasem zaczęłam wiązać z grupą pewne nadzieje. Myślałam, że dziewczyny uaktywnią się w szerszym gronie, jeśli za wzór postawimy im kilka przebojowych przykładów i pokażemy, że można mieć za nic buców.
To miało być miejsce, gdzie będziemy dzielić się dobrą energią i wzajemnie szlifować warsztat.

2. Co mi daje uczestnictwo w tej grupie?

Dzięki grupie poznałam kilka naprawdę inspirujących dziewczyn i zainteresowałam się kilkoma tematami, o których wcześniej nie myślałam. W niedalekiej przyszłości zaowocuje to serią artykułów.

3. Czy uważasz, że to dobrze, że grupa jest zamknięta dla mężczyzn?

Definitywnie tak. Dziewczyny mają trochę inną konstrukcję psychiczną niż panowie. Jesteśmy w kontaktach mniej szorstkie. No cóż… rzadko zdarzają się kobiety, które walą prosto z mostu (chociaż takie cenię sobie najbardziej). Czyli jest to dobre miejsce na start dla dziewczyn niepewnych swojej wartości. Ponadto w gronie kobiecym jesteśmy bardziej wylewne i łatwiej mówimy o sprawach dość osobistych.

4. Dlaczego odeszłam z grupy?

Zamiast pozytywnej energii co chwila grupa była raczona rysunkami, trailerami i artykułami, które kipią "seksizmem", "pogardą" i "agresją". Tym samym te z dziewczyn, które miały nieszczęście spotkać na swojej drodze niewłaściwych ludzi, były utwierdzane w przekonaniu, że tam na zewnątrz są same śmieci. Owszem, kilka przykładów było oczywistych również dla mnie. Natomiast nie rozumiem, w czym miałoby to pomóc. Wmawia się graczkom, że panowie tylko czekają, żeby je zranić, lub są tak głupi, iż nie rozumieją zasad jako takiego wychowania.

Póki co wokół grupy budowany jest mur. A tam, na zewnątrz, są ludzie, którym trzeba pokazać, że zabawa jest lepsza, kiedy wszyscy mają z niej radochę.

Czy Erpegi są dla dziewczyn - cześć II
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Wolsung: graj pierwsze skrzypce!
Praktyczne porady dla początkujących Dam i Dżentelmenów

Komentarze


Z Enterprise
   
Ocena:
+1
XLs - nie ma sensu. Nie jestem typem mesjasza, nie uprawiam martyrologii, nikogo nawracać na nic nie zamierzam, więc na Giepozytywną Petrę się nie nadaję.
Ale jasne, jeśli ktoś chce, ma potrzebę koniecznie gdzieś należeć i identyfikować się z jakąś grupą - proszę bardzo, zakładajcie, ja tylko rzucam pomysł.

Edit@edit

Zobaczymy co z Pyrkonem, raczej nie planowałem. Ale nie wykluczam. Najprędzej mnie znajdziesz na wrocławskich konwentach, bom leniwy.
04-02-2013 15:09
XLs
   
Ocena:
0
@Z
Ja ma dziwne poglądy, grupa taka dla mnie to miejsce dyskusji. Dyskutuje się z ludźmi których się lubi, z którymi chce się rozmawiać.
Nie dziele świata na petrowców i resztę:).
04-02-2013 15:18
Siriel
    @ akito
Ocena:
+10
Po prostu fajniej się gada, gdy nie ma takiego "zagrożenia", że pojawi się psuj, bo wśród facetów tacy są.

A wśród kobiet nie ma. Dogmat.
04-02-2013 15:22
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
A mi wystarcza Polter do takich celów :)
A jak coś się nie nadaje na poltera (np bo jest zbyt merytoryczne) to publikuję na swoim blogu zewnętrznym.

Jak mowię, co kto lubi. Miejcie i z milion takich grup fejsbukowych, niech wam bozia fejsbuka sprzyja, pomyślnych wiatrów i godspeed, niezależnie od płci. Tylko żeby z tego było coś pożytecznego.
04-02-2013 15:22
XLs
   
Ocena:
+1
@Z

"Jak mowię, co kto lubi. Miejcie i z milion takich grup fejsbukowych, niech wam bozia fejsbuka sprzyja, pomyślnych wiatrów i godspeed, niezależnie od płci. Tylko żeby z tego było coś pożytecznego."

Święte słowa!
04-02-2013 15:26
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Święte słowa przystoją świętym ludziom, XLsie :)
A ja raczej nie zaliczam się do tej grupy, szansę na beatyfikację też mam znikomą :D
Brak mi zapędów martyrologicznych, umartwiania się i cierpienia za wyimaginowane miliony.
Mamy tu za to inne osoby od takich zachowań Zakładają nawet chramy w internecie ku swojej czci ;)
04-02-2013 15:41
Repek
   
Ocena:
+1
@akito
Przykro mi, że jedna z naszych adminek doprowadziła do rozpadu Poltera

Nie rozpędzaj się, pliz. :) Ani adminka, ani się polter nie rozpadł. :D

Pozdro
04-02-2013 17:22
Vukodlak
   
Ocena:
+4
Rozpadł się, bo Petra [mod - prosimy bez obrażania userów] bardzo skutecznie podzieliła fundomitów, nawet mimo ich dotychczasowych i bardzo wyraźnych nieporozumień. Ponadto raczej chodziło o jej status w facebookowej grupie.
04-02-2013 20:05
Scobin
   
Ocena:
+1
@Senthe

Na początku powstanie grupy nie było dla mnie problemem domagającym się poruszenia. Dopiero gdy zrobiło się wokół tego głośno (i to nie zawsze w dobrej atmosferze), to uznałem, że warto dodać swoje trzy grosze. Zresztą akurat ten tekst tak naprawdę wcale nie jest o grupie, dopiero następny będzie. :)

@Wszyscy

W tekście dopisałem informację o rozkładzie płci wśród uczestników tegorocznej zjAvy (28% kobiet).
04-02-2013 20:48
akito
    @repek
Ocena:
0
1. adminka - dot. "erpegi są dla dziewczyn"

2. dostałam informację (z innych źródeł), że przez całą aferę odeszło parę "legend fandomu".
Albo o "migracji z Poltera" na :

http://gry-fabularne.pl/2013/01/podsumowanie-2012-rpg-rozczarowanie-roku/

Dementi: Powinnam była wyraźniej napisać: to wy macie wrażenie, że Polter się rozpadł.

Jak już pisałam, problemy z Poltera nie przechodzą na naszą grupę, po prostu nie istnieją! Co chyba dobrze świadczy o osobie, o której wszyscy rozmawiają... I jak tu nie pisać capslockiem, no po prostu się prosi. mam wrażenie, że każdy czyta, co mu wygodnie a resztę omija.

Ale została tu poruszona inna ważna kwestia, cywilizacyjna wręcz:
jak posługiwać się informacją przy tylu członkach grupy?
jeśli już się wytworzyły podgrupy, to najlepiej stworzyć platformę dla ogłaszania tego, co wartościowe w ich mniemaniu. Mógłby to być Polter. Nie trzeba dyskutować ani ustalać wspólnych stanowisk, wystarczyłaby lista linków i artykuły (może bez możliwości komentowania?) - każdy, kto chce mieć ogląd na całość, wchodzi na platformę i... ogląda, no. (nie mogę, jak to brzmi).
04-02-2013 22:01
akito
   
Ocena:
0
@ Siriel
Ja nie spotkałam wśród kobiet niektórych zachowań. Np. z logicznego punktu widzenia: kobieta nad kobietę się nie wywyższy, że to ją (ED: jej płeć, por komentarze poniżej) natura lepiej obdarzyła w intelekt czy stworzyła do władzy. żaden dogmat, praktyka.
Właśnie na takie posty baaaardzo mi się nie chce odpowiadać, ale honor wymaga. Ktoś przede mną tak zmienił świat, że mogę teraz tu z wami pisać a nie - jak moje sąsiadki - zaharowywać się przy obsłudze domu "na błysk" i tuczeniu męża (nie "tłuczeniu"!). I taki świat chcę zostawić dla swoich córek.
04-02-2013 22:10
Aure_Canis
   
Ocena:
+7
"z logicznego punktu widzenia: kobieta nad kobietę się nie wywyższy, że to ją natura lepiej obdarzyła w intelekt czy stworzyła do władzy. żaden dogmat, praktyka"

Myślę, że możemy śmiało uznać, że kobiety są zwyczajnie lepszymi ludźmi. To logiczny (?) punkt widzenia.

"Logika" to chyba imię pewnej seksistki.
04-02-2013 22:19
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+3
Np. z logicznego punktu widzenia: kobieta nad kobietę się nie wywyższy, że to ją natura lepiej obdarzyła w intelekt czy stworzyła do władzy. żaden dogmat, praktyka.


Mam się śmiać? Przecież to koszmarny seksizm! By gorzej nie powiedzieć. Powiedz, że to żart?
04-02-2013 22:24
akito
    @Aure_Canis
Ocena:
+1
mój błąd, poniżej komentarz

Przykład, dlaczego obecność faceta powoduje, że muszę pilnować "kobiecego honoru":

Mieliśmy wykładowcę z podstaw zarządzania, który z uporem maniaka podawał przykłady inwestycji: dla mężczyzn "komplet kantat Bacha" a dla kobiet "nowe futro (bo sąsiadka już ma)". Wykładowczynie nie miały takich wyskoków typu "a chłopcy to tylko o sporcie i piwie". Temu wykładowcy miałam ochotę na zaliczeniu mu zaśpiewać "Ich haaaaaabe genug" (gdyby ktoś szukał to na youtubie BWV 82) ale źle śpiewam....Jeszcze odebrałby to jako feministyczną prowokację, że się specjalnie nauczyłam, żeby mu dokopać? Bo właśnie tak już jest, jak ktoś żyje totalnie zadowolony z własnych przekonań.
ps. IMHO żadne przekonania nie rozwiązuję problemów naszej egzystencji, tylko inaczej je kategoryzują według tego, jak sobie radzą, a to, z czym sobie nie radzą często zamiatają pod dywan.
Tylko Bach zna wszystkie odpowiedzi, co z resztą słychać: jego muzyka do najweselszych nie należy ;D
04-02-2013 22:31
akito
   
Ocena:
0
@ etcposzukiwacz i Aure_Canis

widzę, że jest poważny problem, wiec wyjaśniam:

1. kobieta
2 druga kobieta
3. druga kobieta nie powie pierwszej "natura moją płeć wyposażyła w intelekt lepiej niż twoją", bo
4. maja tę samą płeć

a facet, technicznie, może i spotkałam się z takimi, co to robią.

mea culpa, że nie napisałam wyraźnie że chodzi o płeć, nie o jednostkę.

04-02-2013 22:35
Siriel
    @ akito
Ocena:
+8
A w drugą stronę można bezkarnie, bo dyskryminacja i seksizm dotyczy tylko jednej płci. Dogmat #2.
04-02-2013 22:55
Siriel
    @ akito
Ocena:
+9
Ja nie spotkałam wśród kobiet niektórych zachowań. Np. z logicznego punktu widzenia: kobieta nad kobietę się nie wywyższy, że to ją (ED: jej płeć, por komentarze poniżej) natura lepiej obdarzyła w intelekt czy stworzyła do władzy. żaden dogmat, praktyka.

Ja nie spotkałem wśród mężczyzn niektórych zachowań. Np. z logicznego punktu widzenia: mężczyzna nad mężczyznę sie nie wywyższy, że to jego płeć natura lepiej obdarzyła w intelekt czy stworzyła do władzy/whatever. Ergo: mężczyźni NIE dyskryminują.

I przeciwnie: spotkałem się z przejawami dyskryminacji, gdy kobieta wywyższa się nad mężczyznę. Cytacik na poparcie:

Po prostu fajniej się gada, gdy nie ma takiego "zagrożenia", że pojawi się psuj, bo wśród facetów tacy są.
04-02-2013 22:57
Z Enterprise
   
Ocena:
+6
Ja nie spotkałem wśród kobiet ludzi po operacji zmiany płci - czy to znaczy, że tacy nie istnieją?

O przemocy w szkole uczennic nad uczennicami głośno było wielokrotnie, zwłaszcza w Stanach. Znęcaniu się psychicznym, wyśmiewaniu niepopularnych i brzydkich (bo grube, "płaskie" czy nieśmiałe) itd. W Polsce też się zdarzało.
Wiem z tych samych źródeł, z których wiem, że na świecie są transseksualiści.

Rozumiem, co chciałaś powiedziec akito, ale to taki sam BS jak każdy inny - bo nikt ci nie zagwarantuje, że jesteś na sto procent "bezpieczna psychicznie" wśród samych kobiet. Myślę, że to poczucie monopłciowego bezpieczeństwa jest zresztą bardzo złudne - kobiety potrafią byc dużo bardziej okrutne i bezkompromisowe niż mężczyźni.
04-02-2013 23:12
banracy
   
Ocena:
+4
"
@XLs
Ogólnie ta dyskusja to dno. Nie rozmawiamy o:
- rpg dla kobiet
- o przyjazności systemów (są systemy pomijające ich role lub ograniczające miejsce kobiet w świecie)
- o tym, że niektóre systemy nie dbają o kobiety nie dając im nic do roboty
- o podejściu graczy, do graczek i konfliktach
- o podejściu mg, do graczek i aspektach związanych z innymi potrzebami na sesjach
- o stosunku graczy do kobiet mg i związanych z tym komplikacjach
- o syndromie dziewczyna mistrza gry
- o tym czego kobiety szukają na sesji
- o tym co może zmienić kobieta na sesji i co dobrego może nam dać
- o problemach z settingami i miejscu kobiet w realiach średniowiecza
- o tym jak je przyciągnąć
- o braku przykładów postaci kobiet w podręcznikach"

Bo burda na panelu było o to, czy trzeba z powodu powszechnego seksizmu taką grupę utworzyć. Gdyby panel był o problemach z umieszczeniem postaci kobiecych w settingach średniowiecznych to by cały Polter o tym gadał. Naprawdę to takie dno, że ludzie komentują bierzące wydarzenia?
04-02-2013 23:19
Siriel
    @ Z Enterprise
Ocena:
+3
[...] kobiety potrafią byc dużo bardziej okrutne i bezkompromisowe niż mężczyźni.

A dzieci to już w ogóle małe diablęta i czyste zło... ;)

Uogólnienia są takie fajne. W "Omenie" było takie dziecko, więc wszystkie takie są.
04-02-2013 23:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.