» Film » Wydania DVD » Gwiezdne wojny. Zemsta Sithów – DVD (2005)

Gwiezdne wojny. Zemsta Sithów – DVD (2005)


wersja do druku

Każda saga ma swój koniec

Autor: Redakcja: Grzesiek 'SethBahl' Adach

Gwiezdne wojny. Zemsta Sithów – DVD (2005)
Najbardziej oczekiwany film ostatnich lat, Epizod III sagi Gwiezdnych wojen wszedł do kin dokładnie 19 maja 2005 roku, bijąc na głowę rekordy otwarcia nie tylko w Stanach Zjednoczonych (50 milionów dolarów w jeden dzień), ale także w innych krajach na całym świecie. W gazetach, czasopismach i Internecie zaroiło się od tysięcy recenzji i opinii, które w sumie nadzwyczaj łagodnie obeszły się z Zemstą Sithów, niekiedy stawiając ją na równi z filmami Klasycznej Trylogii.

Jakkolwiek nie oceniano ostatniej części Gwiezdnej Sagi, szybko wpływy z wyświetlania filmu na całym świecie wyniosły ponad 850 milionów dolarów, zapewniając mu miejsce w drugiej dziesiątce rankingu najbardziej kasowych przebojów wszech czasów. Jako że nie zabija się kury znoszącej złote jajka, LucasFilm przeniósł Zemstę Sithów na DVD i już 1 listopada fani z Zachodu mogli cieszyć się z oglądania ostatniej części Nowej Trylogii na tym nośniku. Niestety u nas Część III wyszła miesiąc później, co – jak się w końcu okazało – przyniosło tylko szkody i rozczarowanie kupujących...

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Opakowanie

Zgodnie z tradycją sięgającą Mrocznego widma, Zemsta Sithów została wydana bez żadnych fajerwerków i w standardowym pudełku DVD, które szczerze mówiąc nikomu w Polsce nie przypadło do gustu. Po pierwsze jest ono nieprzezroczyste (pomalowane na złoty kolor) i na grzbiecie posiada napisy, które za nic nie pasują do pozostałych opakowań filmów Klasycznej i Nowej Trylogii. Oczywiście mankament ten nie jest widoczny dla osób, które nie posiadają pozostałych filmów Gwiezdnej Sagi na DVD, niemniej może denerwować.

Po drugie na okładce widnieje Padmé w stroju, którego w filmie nie nosiła, a także Anakin Skywalker bez blizny na twarzy, co można uznać za naprawdę dość duże – by nie rzec: karygodne – niedopatrzenie ze strony grafików Lucasa. Po trzecie wnętrze pudełka nie jest niczym wypełnione; nie ma tam nic, prócz złoto-brązowej farby i wgłębienia na płyty. Wygląda to nieestetycznie, a dało się tego uniknąć, wstawiając chociażby listę scen albo obrazki głównych postaci Zemsty Sithów. Na całe szczęście same płyty robią dobre wrażenie (Darth Vader na dysku pierwszym, a Yoda na drugim) i nie można mieć co do ich prezencji większych zastrzeżeń.

Film – dysk pierwszy

Na początek wita widza jeden z trzech tematycznych menusów, zabierając go na Mustafar, Utapau bądź Coruscant. Tak jak zwykle, wszystko wykonane jest niemal perfekcyjnie, zapraszając do jak najszybszego obejrzenia Zemsty Sithów. Standardowo do wyboru mamy różne ścieżki dźwiękowe (angielski 5.1 EX, inne języki w Surround 2.0) oraz napisy i komentarze twórców.

Od chwili, gdy naciśniemy "Play" żegnamy się ze wszystkimi niedogodnościami słuchowo-wzrokowymi, na które mogą nas narazić różnego rodzaju kina. Zapewniam, że ostatnią rzeczą, na którą może narzekać posiadacz Zemsty Sithów na DVD jest jakość obrazu i dźwięku. Film został tak idealnie dopieszczony, że nie można się przyczepić praktycznie do niczego. Nic, tylko oglądać i podziwiać!

Do każdej poprzedniej części Gwiezdnych wojen na DVD załączono komentarze twórców, tak więc i tu nie mogło zabraknąć tego elementu. Tym razem komentatorami wydarzeń z Zemsty Sithów są: George Lucas (reżyser i scenarzysta), Rick McCallum (główny producent), Rob Coleman (szef działu animacji), John Knoll i Roger Guyett (efekty specjalne). Knoll i Guyett, jak przystało na ludzi zajmujących się postprodukcją, mówią o sprawach technicznych i istotnych w procesie tworzenia filmu. Rob Coleman często i gęsto mówi o tym, na czym najlepiej się zna, czyli animacji i technikach CGI. Rick MacCallum opowiada o produkcji, wizji poszczególnych ujęć, ich znaczeniu w całym filmie oraz nader często raczy widzów humorem (jest od tego specjalistą). George Lucas natomiast skupia uwagę widzów na dwóch najważniejszych aspektach Zemsty Sithów, czyli na fabule i postaciach.

Pomimo, że komentatorzy spisali się na medal i nie zanudzają, mam wrażenie, że bardzo brakuje komentarzy aktorów i ich punktu widzenia na film – punktu widzenia, który z pewnością istotnie różniłby się od tego zaprezentowanego choćby przez Johna Knolla.

Materiały dodatkowe – dysk drugi

Najważniejszą częścią drugiego krążka jest niewątpliwie obszerny (79 minut) dokument o nazwie Within a Minute: The Making of Episode III, który opowiada o tworzeniu... jednej sceny z pojedynku Anakina Skywalkera z Obi-Wanem Kenobim, która trwała tytułową minutę. Ktoś mógłby powiedzieć, że tworzenie jednominutowej sceny nie powinno być tematem przewodnim drugiego dysku; w końcu to tylko jedna scena! Jak bardzo jest to mylące, najlepiej samemu sprawdzić oglądając Within a Minute... Dokument wyróżnia się bardzo ciekawym podejściem do sprawy i świetnym prowadzącym w osobie samego Ricka McCalluma. Dokładnie opisuje wszystkie etapy tworzenia sceny i przedstawia najważniejsze postaci, które brały udział w tym nieprawdopodobnie skomplikowanym procesie. Niestety, choć dokument jest naprawdę intrygujący, nie polecam oglądania go w całości. Najlepiej podzielić sobie ów film na dwie części, ponieważ po pół godzinie można się zupełnie zamieszać i dalsze oglądanie nie ma sensu.

Oprócz Within a Minute, na drugiej płycie DVD mamy także dwa inne dokumenty. Pierwszy z nich, It’s for Real: The Stunts of Episode III w przystępny sposób przedstawia nam wszystkie plusy i minusy wykorzystywania dublerów i kaskaderów oraz przygotowania do wspaniałych pojedynków na miecze świetlne w Zemście Sithów, prowadzone pod nadzorem "prawdziwego mistrza Jedi", Nicka Gillarda. Drugi, The Chosen One, jak sama nazwa wskazuje, obrazuje nam wszystkie aspekty postaci Anakina Skywalkera/Dartha Vadera i to w sposób, który być może pozwoli paru osobom inaczej spojrzeć na najczarniejszego z czarnych charakterów Gwiezdnej Sagi.

Jak zwykle na płycie drugiej dano nam do obejrzenia wszystkie trailery i spoty telewizyjne (a było ich piętnaście), które ukazały się przed premierą Zemsty Sithów. Dla ludzi, którzy dokładnie śledzili w Internecie wszystkie wydarzenia sprzed 19 maja, nie będą one niczym nowym, tak samo jak piętnaście odcinków Making of Episode III, niegdyś zamieszczanych regularnie na Hyperspace, płatnej części oficjalnego serwisu Star Wars, a następnie w ogólnodostępnej sekcji. To samo da się też powiedzieć o czterominutowym teledysku A Hero Fallus do utworu Battle of the Heroes oraz zwiastunach gier Empire at War i Battlefront II (tudzież demie na Xboxa), które moim zdaniem zostały dodane do tego DVD jako szablonowe "zapychacze miejsca".

Standardem są też galerie, w których można obejrzeć: fotosy z produkcji Zemsty Sithów (poniekąd unikatowe, choć nie dla posiadających w domu łącze), plakaty z różnych krajów świata, a także kilka posterów promocyjnych filmu. Ostatnią częścią drugiego dysku są usunięte sceny, którym poświęcę cały akapit...

Usunięte sceny

Tym razem autorzy DVD zaserwowali nam sześć usuniętych scen wraz z wytłumaczeniem, dlaczego zostały one wycięte z ostatecznej wersji filmu. Na pierwszy ogień idzie Grievous slaughters a Jedi; Escape from the General. Przedstawia ona zupełnie inną, choć ciekawą wersję akcji ratowania Wielkiego Kanclerza przez Kenobiego i Skywalkera na "Niewidzialnej Ręce". Nasi rycerze Jedi spotykają Grievousa znacznie wcześniej niż to jest w filmie; co więcej okazuje się, że nie byli oni pierwszymi, którzy podjęli próbę uratowania Palpatine’a. To co zwraca uwagę w tej scenie to fakt, że jest w większej części zupełnie nieukończona (duży minus), a dialogi zastosowane w niej są wyjątkowo dobre i śmieszne (plus).

Dwie następne sceny, A Stirring in the Senate i Seeds of Rebellion ukazują nam tajemne spotkania grupki senatorów Republiki, niezadowolonych z działań Kanclerza i tego, że Senat traci swą władzę. Czołową rolę odgrywają tu Bail Organa i Mon Mothma, którzy wspominają mimochodem, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, utworzą "pewną" organizację, czyli przyszły Sojusz Rebeliantów. Wszystko wygląda bardzo ładnie i znalazłoby się w filmie, gdyby nie to, że obie sceny spowalniały i tak już wolną akcję, a film miał się koncentrować na Anakinie Skywalkerze, a nie korzeniach Rebelii.

Kolejny wycinek, Confronting the Chancellor jest bezpośrednim przedłużeniem dwóch poprzednich. Padmé i kilku innych senatorów z Delegacji 2000 spotykają się z Kanclerzem, by przedstawić petycję, która ma przypomnieć Palpatine’owi gdzie jest jego miejsce. To co urzeka w tym fragmencie, to pogardliwy sposób w jaki Palpatine traktuje senatorów i jego spryt, gdy wykorzystuje ich petycję do swojego wielkiego planu przeciągnięcia Anakina na Ciemną Stronę Mocy.

Następny wycięty – właściwie całkowicie zmieniony – fragment zwie się A plot to destroy the Jedi? Jest to pierwsza wersja rozmowy Jedi, którzy planują aresztowanie Kanclerza w razie, gdyby zaszła taka konieczność. Później Lucas zmienił całą scenę i przesunął ją kilkadziesiąt minut dalej do momentu, gdy komandor Cody oznajmia, że doszło do starcia Kenobiego z Grievousem. Jest ona niczym więcej jak ciekawostką, ponieważ w żadnym wypadku nie mogłaby się znaleźć w ostatecznej wersji Zemsty Sithów.

Ostatnim wycinkiem, tym którego chyba nikt nie może odżałować, jest Exiled to Dagobah, ukazujący moment, w którym Yoda ląduje na planecie Dagobah. Wszystko w tej scenie może zachwycić: muzyka, nastrój, nawiązanie do Imperium kontratakuje. Dlaczego więc wycięto ten fragment? Nawet Rick McCallum się nad tym zastanawia. Lucas wspomina, że ów fragment nie był tak bardzo potrzebny filmowi i przerywał końcowe sceny, w których został wyjaśniony los wszystkich czterech Skywalkerów (wliczając Padmé). Tak czy inaczej, moim zdaniem jest to wielka strata dla filmu.

Polska wersja językowa

Jeżeli jest na tym DVD coś, co może doprowadzić nawet największego fana Gwiezdnych wojen do szału, to z pewnością jest to właśnie ten element. Firma Imperial – polski dystrybutor filmu – miała blisko miesiąc, by przetłumaczyć obie płyty DVD. Skorzystała z tego cennego czasu najgorzej jak tylko można było: dodając wersję Zemsty Sithów z dubbingiem i całkowicie ignorując wszystko inne, bowiem napisy stworzono tylko do filmów. Nie można tego określić innym słowem niż: wstyd. Jeden wielki wstyd.

Sam dubbing Zemsty Sithów to jedno wielkie nieporozumienie. Pomijając fakt, że aktorzy nawet nie próbują udawać, że umieją podkładać głosy, popełniono serię błędów, z których najbardziej rzuca się brak odmiany imion i nazwisk postaci. Zamiast "Anakinie" (które występuje nawet w napisach) słyszymy zwykłe "Anakin". Jak zwykle dopuszczono się standardowego polskiego błędu wymowy Dartha Vadera, do czego przyzwyczaił się już chyba każdy fan Gwiezdnej Sagi w Trzeciej Rzeczpospolitej.

Podsumowanie

Gdyby pominąć tłumaczenie (tzn. jego brak) i dubbing, Zemsta Sithów na DVD bez wątpienia otrzymałaby u mnie najwyższą ocenę. Jest to bowiem doskonała edycja w perfekcyjnej oprawie wizualno-dźwiękowej, w której nie zabrakło praktycznie niczego. Oprócz filmu twórcy DVD zapewnili nam kilka godzin ciekawych i wartościowych dokumentów oraz możliwość przejrzenia kolejny raz wszystkich trailerów, spotów i webdoców Zemsty Sithów w najwyższej możliwej rozdzielczości. Do tego dochodzą komentarze i sceny usunięte, których zwykły człowiek nigdzie indziej nie zobaczy.

Czy warto więc wydać tych kilkadziesiąt złotych na to wszystko? Moja odpowiedź musi być jednoznaczna: tak. To DVD mogę bowiem odradzić tylko trzem rodzajom osób: tym, które nie mają DVD, tym, które nie najlepiej znają język angielski i tym, które oczekują na trójpak z Nowej Trylogii. Dla reszty powinna to być pozycja obowiązkowa.

Zawartość wszystkich płyt:

1 Dysk: Gwiezdne Wojny III: Zemsta Sithów
Czas trwania: 132 min.
Format obrazu: 16x9 (Aspect Ratio 2.35:1)
Język: angielski 5.1 EX, angielski 2.0 surround, komentarze: angielski 2.0 surround
Napisy: angielski, chorwacki, czeski, polski, turecki, słoweński

2 Dysk: Zemsta Sithów: Materiały Dodatkowe
- dokument o realizacji Części III – Within A Minute: The making of Episode III (ok. 79 min.)
- 6 scen usuniętych z opcjonalnym komentarzem
- materiał dokumentalny It’s For Real: The Stunts of Episode III (ok. 11 min.)
- materiał dokumentalny The Chosen One (ok. 14 min)
- materiały dokumentalne z Internetu (ok. 123 min.)
- teledysk A Hero Fallus (ok. 4 min.)
- zwiastuny filmowe: 1. Nostalgia (teaser): 2. Epic
- 15 trzydziestosekundowych reklamówek telewizyjnych
- zwiastuny gier wideo: BattleFront II, Empire at War
- demo gry wideo BattleFront II na platformy XBOX i PS2
- galerie fotosów
- opcje na DVD-Rom umożliwiające wyłączny dostęp do ekskluzywnej strony na starwars.com



Czytaj również

Rogale, irokezy i warkoczyki, czyli sztuka fryzjerska w odległej galaktyce
Gwiezdne wojny. Klasyczna Trylogia – DVD (2004)
A long time ago in a galaxy far, far away...
Miecze świetlne w Zemście Sithów
Elegancka broń na bardziej cywilizowane czasy
Dubbing w EIII
Jeśli zastanawiasz się czy warto słuchać "tego wszystkiego" po polsku...
EIII post factum, czyli...
...Gwiezdne wojny – Część III: Zemsta Sithów oczami fanów...

Komentarze


Wojteq
   
Ocena:
0
Nie ma napisów? OMG nie zainwestuję.
03-12-2007 00:33
~S

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Do dodatków.
03-12-2007 11:36
~Imię Jedi

Użytkownik niezarejestrowany
    Imiona
Ocena:
0
Jak się nazywali wojownicy Jedi
24-09-2008 19:06
~luck sky woker

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
niewiem gdzie moge oglondnonc ten film
05-10-2008 17:54
~Aga

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A Hero Fallus - fallus to środkowy narząd kopulacyjny samców niektórych stawonogów, głównie owadów, obejmujący fallobazę, edeagus, endofallus i inne wyrostki, występujące na fallobazie lub edeagusie. (patrz wikipedia)

Prawidłowo jest "Hero Falls"
04-07-2012 01:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.