» Recenzje » Polskie » Zgrozy: ZaGŁOWstka pod Królami

Zgrozy: ZaGŁOWstka pod Królami


wersja do druku

Jednostrzał z warszawskimi Mitami

Redakcja: AdamWaskiewicz

Zgrozy: ZaGŁOWstka pod Królami
ZaGŁOWstka pod Królami to pierwszy z serii planowanych w serii Zgrozy jednostrzałów do Zewu Cthulhu. Akcja krótkiej przygody autorstwa Marii Borys-Piątkowskiej osadzona jest w niegdysiejszym budynku Biblioteki Załuskich, podczas remontu której w latach 60-tych dochodzi do nowego, archeologicznego odkrycia. Niektóre sekrety powinny jednak zostać głęboko pod ziemią…

Przygoda jest powiązana z kultem Nyarlathothepa i postacią Czarnego Faraona, ma pewne oparcie w historii miejsca, w którym się rozgrywa (z dodaniem porcji Mitów Cthulhu, oczywiście) i powinna zająć na sesji nie więcej niż dwie godziny gry. W zależności od tego, jak postąpią gracze, można jednak pociągnąć pewne luźne wątki w dłuższą przygodę (np.: w odradzający się kult Pełzającego Chaosu w komunistycznej Warszawie).

Ważną częścią przygody są gotowe postaci, z których każda posiada pewien lęk (lub, raczej, ciemną stronę swoich dążeń życiowych? Nie jest to na pewno ani klaustrofobia, ani arachnofobia i nie jestem w sumie pewien, czy wyrażenie "lęk" oddaje w 100% istotę zagadnienia), który główny zły pozna przez swoją Mityczną naturę i którym będzie manipulował dla własnych celów. ZaGŁOWstka nie jest w żadnej mierze scenariuszem bądź horrorem psychologicznym, ale wypada pochwalić dodanie głębi postaciom graczy – zwłaszcza zważywszy na to, że jest to jednostrzał – jak i bezpośrednie wykorzystanie ich cech psychologicznych w scenariuszu. To bardzo ciekawy, nieoczywisty element, i bardzo mnie on cieszy.

Jednocześnie, mam wrażenie, że ta konkretna Zgroza nie jest pierwszą, po którą bym sięgnął, gdybym chciał poprowadzić Zew Cthulhu. Nie jest zła pod względem technicznym, co to to nie, ale mam wrażenie, że fabuła jest bardzo prosta, jej rozwinięcie w przyszłe przygody nie takie oczywiste, i, co tu dużo mówić, brakuje jej tego nieuchwytnego "czegoś", co pobudziłoby we mnie prawdziwą pasję do recenzowanego dodatku. Jest nieźle, ale niestety tylko nieźle.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Mimo powyższego, oczywiście, polecam i tę przygodę fanom Zewu Cthulhu. Jeśli chcemy pograć w coś krótkiego, to możemy chwycić po ten moduł. Mi osobiście ani osadzenie akcji w komunistycznej Polsce, ani zwięzłość fabuły nie do końca pasują, ale jestem świadom, że to po części moja osobista preferencja i inni odbiorcy mogą mieć odmienne zdanie w tej kwestii. W żadnej mierze nie jest to zły scenariusz i mówienie czegoś odmiennego bardzo by skrzywdziło pracę i wysiłek, który w nią włożono. Mam nadzieję, że krótkich jednostrzałów od Zgróz będzie więcej, i że następne bardziej przypadną mi do gustu. Z pewnością jest to projekt, który warto obserwować.

 

Dziękujemy wydawcy za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: ZaGŁOWstka pod Królami
Linia wydawnicza: Zgrozy
Autor: Maria Borys-Piątkowska
Ilustracja na okładce: Piotr Kozioł, Michał Gralak, Midjourney,
Data wydania oryginału: 23 września 2022
Miejsce wydania oryginału: Polska
Liczba stron: 16
Format: PDF
Cena: 1,50 USD



Czytaj również

Zgrozy: Dłonie Nyarlathotepa
Marionetki Mrocznych Bóstw
- recenzja
Zgrozy: Drakula, Wielki Przedwieczny
Klasyk horroru opowiedziany na nowo
- recenzja
Carmilla: Studium we krwi
Nieoczywisty scenariusz do Zewu Cthulhu
- recenzja
Zgrozy gotyckie
Poradnik Zewu Cthulhu inny niż wszystkie - z bibliografią!
- recenzja
Zgrozy: Kucyki kontra Koszmary
Pomiędzy wgotykwstąpieniem a kosmicyzacją
- recenzja
Kucyki Spoza Czasu: Starter
My Little Nyarlathotep
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.