» Recenzje » Wszystkie » Zgrozy: Wernisaż

Zgrozy: Wernisaż


wersja do druku

Mroczna sztuka pod miastem z Mitami w tle

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz, Szymon 'Kaworu92' Brycki, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Zgrozy: Wernisaż
Posiadłość, z której niepodobna uciec, i bluźniercza sztuka to dwa częste motywy prozy Lovercrafta. Czy autorzy przygody bazującej na tych elementach będą jeszcze w stanie zainteresować graczy?

Przygoda Wernisaż, wydana w ramach cyklu Zgrozy, liczy 32 strony, wliczając ciekawą okładkę, strony zamykające oraz dodatki. W kwestii graficznej pozycji nic nie można zarzucić, jest czytelna, pojedyncze ilustracje są klimatyczne i ciekawie wkomponowane. Wraz z podręcznikiem w pełnym kolorze dostajemy także wersję przyjazną drukarkom. Korekcie nie udało się poprawić wszystkich literówek, co jednak nie przeszkadza w odbiorze tekstu.

Sama przygoda to mniej niż 20 stron. Przedstawia historię zainicjowaną przez artystę Artymowskiego – Polaka, który wyruszył w podróż do Nowego Świata.  Po powrocie do kraju, zaprosił on wielu swoich przyjaciół i znawców sztuki do posiadłości pod miastem, w której ma odbyć się tytułowy wernisaż. Wystawa jednak nie jest tylko miejscem ekspozycji prac malarza, a czymś znacznie więcej. Nie dostaniemy dokładnych wskazówek poza informacją, że wernisaż tak naprawdę jest rytuałem oraz krokami do jego wypełnienia, a także opisem, czym skutkować będzie poprawne (lub nie) jego odprawienie. MG musi sam przemyśleć, jaki jest cel artysty i jak zakończenie rytuału wpłynie na BN-ów i graczy. Szczęśliwie Strażnicy dostają pomysły i sugestie, jak pociągnąć wątek już po zakończeniu sesji.

Motywacje

Jakie motywacje mają nasi bohaterowie? Skąd znają Artymowskiego? Jest to jeden z lepiej opracowanych elementów przygody: dostajemy na start cztery różne motywacje, które zostały przedstawione nam w postaci listów przyjaciół czy rodziny bohaterów, w których pojawia się prośba o sprawdzenie czy wszystko w porządku z artystą. Jedna z motywacji została nazwana "tajną", gdzie sam malarz informuje Badacza o postępach swoich prac, przez co bohater ten dysponuje wiedzą, do której inni gracze będą musieli sami dojść. Oczywiście może to prowadzić do konfliktów i sprzeczności interesów w drużynie.

Problemem, który może pojawić się przed Mistrzem Gry to faktyczne rozpoczęcie i "rozruszanie” przygody. Sam Artymowski nie pojawia się na wernisażu, pisze tylko list do widzów. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której postacie (zwłaszcza te, dla których przygoda jest częścią większej kampanii) po prostu szybko opuszczą lub będą chciały opuścić wystawę, podążając za swoimi ważniejszymi sprawami. Autorzy podręcznika przygotowali co prawda sceny uniemożliwiające opuszczenie posiadłości, jednak zplanowane one zostały raczej na późniejsze godziny gry. Mistrzowie Gry powinni o tym pamiętać i w zależności od grupy być może zmuszeni będą "wzmocnić" prośby zawarte w listach.

Rytualna piaskownica

W podręczniku znajdziemy opisy kilku BN-ów, różnych listów i dokumentów, które znaleźć można będzie w posiadłości. Wiele z tych elementów ma pomóc zrozumieć graczom, co się naprawdę dzieje i być może powstrzymać nieobecnego Artymowskiego. Przygoda absolutnie nie może być nazwana liniową, gracze mają dużą swobodę działań; jednocześnie autorzy podali Mistrzom Gry narzędzia pozwalające zwiększyć dramaturgię wydarzeń.

Podręcznik w żadnym miejscu nie wspomina, w którym roku dzieje się akcja, tak więc można ją umieścić właściwie w dowolnym okresie, także w większej kampanii. Z treści można się domyślić, że najlepiej rozegrać ją w latach 20. ubiegłego wieku, gdyż niektóre dialogi wspominają o świeżych odkryciach w dziedzinie fizyki kwantowej (wiedza z tego zakresu nie jest w żadnym momencie wymagana przez MG). Brak jednak na początku podręcznika informacji o tym, że dokładne miejsce i czas akcji nie zostały i nie zostaną podane w treści przygody. Jest to o tyle istotne, że przez wiele stron zastanawiamy się, jakie narzędzia mają postacie do dyspozycji – czy na posesji jest telefon? Czy Badacze mają telefony komórkowe? Przydałaby się krótka wzmianka na początku.

W piaskownicy tej brakuje jednego – "mocnej” zabawki. Czegoś, co by utkwiło graczom w pamięci. Elementu, który przyprawiałby graczy o ciarki. Czegoś, czego jeszcze nie było.

Czy jest się czego bać?

Wernisaż jest solidnie przygotowaną przygodą. Dobrze zarysowani BN-i, ciekawe przedmioty, pomoce w postaci motywacji graczy – wszystko to jest naprawdę porządną bazą. Pytanie tylko, czy Strażnicy będą w stanie przestraszyć i stworzyć opowieść, która będzie długo wspominana? Motyw domostwa i bluźnierczej sztuki jest już dość mocno ograny, przez co bez naprawdę "mocnych” elementów, których brakuje w przygodzie, wydaje się, że będzie to niełatwe zadanie.

Zalety

  • dobrze przedstawieni BN-i oraz ciekawe przedmioty, które pomogą popchnąć śledztwo
  • porządne i przemyślane przygotowanie graficzne

Wady

  • brak "mocnych” elementów, które zapadły by w pamięć na lata
  • nieuszczegółowione zakończenie

 

Dziękujemy autorom podręcznika za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Zgrozy: Wernisaż
Linia wydawnicza: Zgrozy, Zew Cthulhu
Autor: Michał Gralak
Ilustracje: Piotr Kozioł, Michał Gralak
Data wydania oryginału: 7 maja 2019
Data wydania polskiego: 7 maja 2019
Liczba stron: 32
Format: pdf
Cena: 2,00 USD



Czytaj również

Zgrozy: Panorama
Historia okultystycznego obrazu
- recenzja
Zgrozy: Zew Głębin
Cthulhu jako koncept psychologiczny
- recenzja
Zgrozy: Świat Necronomiconu
Na bluźnierczą lekturę pomysłów kilka
- recenzja
Zgrozy: Powidoki Przyszłości
Zabawy z czasem
- recenzja
Zgrozy: Pasterz Ciem
Niebezpieczna nauka
- recenzja
Zew Cthulhu: Zasobnik Strażnika
Akcesoria Strażnika Tajemnic
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.