» Recenzje » Tłumaczenia » Wrath & Glory: Krwawe Bramy

Wrath & Glory: Krwawe Bramy


wersja do druku

Szybko i ostro w 41. millennium

Autor: Redakcja: Tomasz 'Radnon' Cybulski, AdamWaskiewicz

Wrath & Glory: Krwawe Bramy
Krwawe Bramy jest drugą wydaną po polsku przez Copernicus Corporation przygodą do systemu Wrath and Glory. Mocno militarystyczną, powstałą z myślą o ludzkich postaciach Poziomu 1 – czy warto przyjrzeć jej się bliżej?

PDF z dodatkiem liczy 27 stron, z czego treść przygody to około 20 stron, pozostałe to statystyki BN-ów, nowa broń oraz tabele z pomocami, przedstawiającymi jak w czasie rozgrywki mogą zostać wykorzystane punkty Zguby lub Chwały.

Na samym początku dostajemy informację, że gra toczyć się będzie w warunkach wojny, i pojawią się w niej sceny, które mogą być nieodpowiednie dla wrażliwszych osób i jest w tym wiele prawdy, bo tak naprawdę scenariusz jest mocno militarystyczny, postacie są żołnierzami mającymi do wykonania rozkazy i niekoniecznie pożądane jest myślenie inne niż taktyczne. Rozkazy będą się dzielić na strategiczne, których otrzymamy cztery i będą one pochodziły od dowódców całej operacji, i taktyczne, które mogą nawet wychodzić od samych postaci (nie jest to jednak wymóg, bo według autorów mogłoby to prowadzić do konfliktów między graczami).

Akcja przygody dzieje na powierzchni Gilead Primus (dla przypomnienia głównego świata systemu Gilead), gdzie jeden z ważnych, industrialnych kopców (miejsc, gdzie toczy się życie na planecie) zamknął się, zaprzestał wysyłki produkowanych części oraz wzmocnił obronę. Oczywiście nie spodobało się to Imperium, które wysłało kilkadziesiąt tysięcy członków brygady karnej, z którą w ten lub inny sposób związani się bohaterowie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Sama przygoda podzielona jest na cztery segmenty (odpowiadające wspomnianym rozkazom strategicznym) i większość czasu BG spędzą na strzelaniu, bieganiu, wspinaniu się  oczywiście w różnych okolicznościach i wariantach, często dość interesujących. W treści wielokrotnie znajdziemy odniesienia do systemowej podstawki, gdzie znajduje się objaśnienie danej zasady (na przykład testów Atletyki przy próbach przejścia przez drut kolczasty). Aspekty nie-wojenne także się pojawiają i są względnie krótkie; jednak mimo tego, że wydawać się będą mogły standardowe dla świata (co bynajmniej nie jest wadą!), mogą zostać rozegrane na przynajmniej kilka sposobów, czasem nawet prowadzić do rozterek, które nieuważnym postaciom (prowadzonym przez graczy nie siedzących mocno w świecie czterdziestego pierwszego millenium) mogą przysporzyć dalszych problemów.

W wybranych scenach podręcznik sugeruje Mistrzom Gry, aby nie pozwolili graczom na zbyt długie planowanie, ponieważ akcja powinna toczyć się szybko i dynamicznie. O ile podoba mi się sam fakt liczenia tur i wprowadzania w każdej kolejnej nowego zagrożenia, to już brakuje mi tutaj przedstawienia sztuczki, która pozwoliłaby wymusić na graczach podejmowanie szybkich decyzji.

Ostatnie strony podręcznika to podsumowanie, pomysł na jeszcze jedną scenę (nie-wojenną), rozpiska otrzymanych pedeków za osiągnięcia i wcześniej wspomniany opis BN-ów i przeciwników. Zabrakło, raczej niestety, bo przygoda jest świetnym materiałem na jednostrzał, rozpisek bohaterów, w których mogliby się wcielić gracze.

Wszyscy do Kopca, czyli podsumowanie

Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest fakt, że przygoda jest nastawiona na walkę. Nie będzie więc tutaj zbyt wiele miejsca na tropienie ukrytych heretyków, śledztwa czy intrygi. Będzie niebezpiecznie, szybko i śmiertelnie. 

Drugą rzeczą jest fakt, że przygoda dedykowana jest raczej dla graczy rozpoczynających przygody w świecie 41. millennium. Wynikać to może z tego, że po pierwsze, przewidziana jest dla postaci 1. poziomu, po drugiej dziać się będzie w “bazowej” lokalizacji, po trzecie, gracze raczej zostaną rzuceni w wir przygody, niż sami będą jej przyczyną (choć oczywiście MG mogą względnie prosto wrzucić zaawansowaną, militarystyczną drużynę w tryby tego scenariusza). Czy to wada? Zdecydowanie nie, ale warto o tym pamiętać. 

Podsumowując tony klimatycznej akcji, która dla wielu osób jest powodem sięgnięcia po Wrath and Glory.

 

Dziękujemy wydawnictwu Copernicus Corporation za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Wrath & Glory: Krwawe Bramy (Wrath & Glory: Bloody Gates)
Linia wydawnicza: Wrath & Glory
Autor: Martin Lloyd
Tłumaczenie: Jacek Czuba
Ilustracja na okładce: Bartek Fedyczak
Ilustracje: Bartłomiej Fedyczak, Frost Llamzon, Sam Manley, Jamie Noble
Wydawca oryginału: Cubicle 7
Data wydania oryginału: 16 czerwca 2021
Miejsce wydania oryginału: Irlandia
Wydawca polski: Copernicus Corporation
Data wydania polskiego: 6 maja 2022
Miejsce wydania polskiego: Warszawa
Liczba stron: 27
Format: pdf
Cena: 4,99 USD



Czytaj również

Wrath & Glory: Forsaken System Player's Guide
Zbliżenie na system Gilead
- recenzja
Wrath & Glory - Podręcznik Główny
Gniew i chwała po polsku
- recenzja
Wrath & Glory: Rain of Mercy
Spragnieni wiary
- recenzja
Wrath & Glory
Czterdzieste pierwsze millenium w pigułce
- recenzja
Dark Heresy: Zbrojownia Sektora Askellon
Chałupnicze rusznikarstwo
- recenzja
Wrath & Glory: Graveyard Shift
Śledztwo w krainie umarłych
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.