» Wieści » Wilkołak i Wampir - kolejne opóźnienie

Wilkołak i Wampir - kolejne opóźnienie

30-07-2009 12:30 | Rapo

Wilkołak i Wampir - kolejne opóźnienie
Sklep Rebel.pl rozesłał do osób, które zamówiły podręczniki Wampir: Requiem i Wilkołak: Odrzuceni następującą wiadomość:

"Otrzymaliśmy właśnie wiadomość od wydawnictwa ISA, że premiera dwóch najnowszych podręczników Wampir: Requiem i Wilkołak: Odrzuceni przesunie się na drugą połowę sierpnia.

O ile nam wiadomo podręczniki nie trafiły jeszcze do druku i niewykluczone, że opóźnienie jeszcze się zwiększy."
Źródło: Rebel.pl

Komentarze

string(15) ""

~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@Hakamata
Za wszelką cenę chcesz nas przekonać, że ISA jest ok, że ona zrobiła wszystko co należy i mamy ja wielbić za to, że w ogóle powiedziała, że wampir i wilkołak wyjdą po polsku.

Poczytaj więcej moich wypowiedzi o ISA tu i na Oneirosie.

@Khan
Każdy kto się z tobą nie zgadza jest hamem.

I każdy, kto nie powinien był skończyć podstawówki przez ortografię, też.

Chyba dla ciebie.

Chyba dla ciebie. Mówiłem o argumentacji Rapo na inny temat. Czytaj ze zrozumieniem.

@Blanche
Wychodzi, niestety, na to, że lepiej zainwestować w wersję anglojęzyczną. Cieszę się, że jednak nie czekałam na polskie podręczniki.

Gdybyś wiedziała kilka miesięcy temu, choćby i tego 2. czerwca, że nie wyjdą do końca wakacji, to taka decyzja miałaby sens. Teraz nie ma żadnego, bo angielskie są droższe, trudniejsze w obsłudze (nie wszyscy w grupie są skorzy do grania z angielskimi terminami, skorzy do czytania po angielsku, etc.), a do tego brakuje im erraty i korekt pozaerratowych (przynajmniej Wilkołakowi, nie wiem co siedzi w Wampirze).

Osobiście, na dziś, czekałbym na Wilkołaka przynajmniej. Wampir to tylko różnica polski / angielski, jak mi się wydaje - więc w/g potrzeb.
30-07-2009 19:05
~Gol

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Pełnowartościowe produkty ISY do NWoDa to jednak fikcja, nawet patrząc na jakość wykonania mojego Świata Mroku.
A ta ,,burząca się klientela" rozumie prawa ryku lepiej niż myślisz, bo nie chce być traktowana niepoważnie przez wydawnictwo jak i przez jej Trybuna Ludu
30-07-2009 19:08
NatanielX
   
Ocena:
+2
Kastor - no szanowna klientela na pewno by sie nie obrazila, gdyby na stronie od czasu do czasu pojawila sie jednak informacja o dacie premiery. Rozumiem, ze w przypadku braku przedsprzedazy - mozna tej daty nie podawac, podawac ogolnikowo, etc. Natomiast zupelnie inaczej ma sie rzecz gdy ludzie zaplacili już za podręczniki i nikt się nie fatyguje, aby dać im znać co się dzieje. Opóźnienie samo w sobie nie jest problemem, brak kontaktu jest.
30-07-2009 19:09
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-1
Ależ rozumiem przecież, czego brakuje. Na przykład osoby do PR oddelegowanej w ISA. Ale ich na to po prostu nie stać.

Nie twierdzę, że ISA jest cacy-cacy, bo ile sam się na nią nasarkałem, to już chyba wszyscy wiedzą. Mówię tylko tyle, że Szanowna Klientela jest diablo niezdecydowana i zerowy kontakt sama sobie załatwiła. Gdyby odbiór zawsze spekulowanych terminów i newsów był inny, czyli nie dosłowny i ze świętym przekonaniem, że każda spekulacja to przyobiecany termin, to wydawnictwo nie odcięłoby się od wypuszczania jakichkolwiek informacji.
30-07-2009 19:20
DraxMustHurt
    ...
Ocena:
+1
To po cholere w ogóle podają date premiery jak ją sto razy zmieniają? Żal.pl
Kolejny zawód na ISAie, nie wiem po co w ogóle preorderowałem.
30-07-2009 20:42
~30+

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja się ciesze, że jest obsuwa, bo sobie spokojnie pogram w klanarchię:)
30-07-2009 20:49
Rapo
   
Ocena:
+3
@Kastor
Nadal nie rozumiesz
Och, rozumiem, rozumiem. To Ty nie rozumiesz. Chyba musiałem się nie precyzyjnie wyrazić.

Starasz się mi wyjaśnić, że wariant o którym wspomniałem nie miał prawa zaistnieć i nie zaistniał. Tu się zgadzamy.

Mechanizm, który objaśniasz (Przedsprzedaż od terminu A do C, a w jej ramach promocja, w terminie A do B) to inna z założonych przeze mnie opcji (p. moja trzecia wypowiedź, akapit pierwszy), jednak uważam, że interpretowanie informacji ISY jako zapowiedź takiego działania to nadużycie. Mimo, iż w praktyce tak to wygląda. Moje przekonanie potwierdza zdanie dodane na początek tej informacji (a przytoczone przez NatanielX'a).

Uważam, że podjęto decyzję o podaniu daty nie wprost, by w razie problemów zasłaniać się tym, że nikt nie napisał "premiera jest w dniu X".


Co się zaś tyczy Szanownej Klienteli, to niestety nie jest to zbiorowość jednorodna i nic się nie poradzi na istnienie osób nie rozumiejących, że zwrot "chcielibyśmy/ jest szansa/itp. wyrobić się do dnia XX.YY" nie oznacza "dnia XX.YY skończymy". Istnienie takich osób nie usprawiedliwia jednak polityki ISY. O ile mogli zrezygnować z otwartych spekulacji, o tyle z brakiem kontaktu z klientem już nie. Sprowadza się to bowiem do zwykłego ignorowania klienta.

A przecież wystarczyłaby krótka notka w stylu:
"Przepraszamy, ale akceptacja podręcznika przez WW trwa dłużej niż miało to miejsce do tej pory. Nie wiemy też kiedy zostanie zakończona, w związku z tym musimy przesunąć wstępnie wydanie go na przełom sierpnia i września. O wszelkich zmianach będziemy informować". Do tego nie trzeba specjalistów od wizerunku, lecz dobrej woli. A w komentarzach pod taką wieścią zamiast zła ISA, byłby zły WW.
30-07-2009 20:51
~30+

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Polskie wydawnictwa potrafią zadziałać profesjonalnie vide klanarchia i brak kości. widocznie ISA nie stara się podążać z duchem czasu.

Czasy Maga i WFRP I ed. bezpowrotnie minęły Panowie managerzy:)

ISA skończy z licencja w nocniku, a my z knigami po angielsku.

Maniana < pro!
30-07-2009 20:58
~Wired M

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Tezeba im przyznać, że co jak co, ale współpracy z White Wolfem to sobie nie ułożyli za dobrze. Skoro tyle czekają z akceptacją, to zaczy, że z jakiegoś powodu WW ich zlewa.
30-07-2009 22:02
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
To, że WW ISĘ zlewa widać było przez lata - brak czcionek, brak PDFów (wiecie, że przez DWA LATA nikt nie zdołał nam załatwić PDFów podręczników i tłumaczyliśmy z prywatnych albo pirackich kopii?), brak oficjalnego kontaktu z developerami, absurdalne naciski formalne, mnóstwo rzeczy.
30-07-2009 22:08
neishin
    dziwne
Ocena:
+10
Przy Exalted WW działał sprawnie i szybko. Brakujące grafiki? Następny dzien i są na ftpie. Wynik akceptacji? Dwa dni góra. Rzeczywiscie czcionek nie dostaliśmy, ale tylko dlatego ze cwaniaki składają na Macach. Niemniej współpraca z nimi to było coś naprawdę miłego. Jeśli Isa jest ignorowana przez WW to szczerze sobie na to zasłużyła.

Poza tym - sorry, IMO nie podaje się terminu zanim nie ma się klepniętego podręcznika i zamówionej drukarni. Zresztą nieważne czy termin był podany czy nie - liczy się kontakt z klientem, a tutaj jest go zero. Szczytem szczytów jest to, że ci, którzy zapłacili muszą dowiadywać się o przesunięciu ze sklepu, a nie od wydawnictwa.
30-07-2009 22:27
Gruszczy
   
Ocena:
+2
Pamiętam, jak Kastor jakiś czas temu opowiadał, jak to ciężko skontaktować się z White Wolfem i nie może skonsultować tłumaczenia Circle of the Crone. Uelf zdołał dotrzeć do developera w ciągu jednego dnia przez forum i bez najmniejszego problemu otrzymał odpowiedź. Ja sam swego czasu korespondował z Billem Bridgesem devem Maga, bo chciałem uzyskać parę odpowiedzi. Gdy chcieliśmy zrobić wywiadem z Ethanem Skempem (bodaj devem Wilka, Maga i czegoś jeszcze), to tez nie było problemu.

Nie ma najmniejszych problemów w kontaktach z WW.
31-07-2009 15:17
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Gruszczy, jakbyś się orientował w tym, o czym mówisz, to byś wiedział, że jednym z wyżej wymienionych absurdalnych nacisków WW było to, że, gdy dyskutowałem z Ethanem o poprawkach do Wilkołaka (przez dobrych kilka tygodni), nagle kazali ISA zerwać "nieoficjalny kontakt" pomiędzy mną, a Ethanem - zupełnie bez zdania racji, pod groźbą zerwania licencji.

Potem ustanowili idiotyczny głuchy telefon na linii ja > G. Szulc > License Manager WW > Ethan > License Manager WW > G. Szulc > ja. Wiesz ile odpowiedzi na maile słane taką "oficjalną drogą" dostałem, pomiędzy czerwcem, a październikiem, gdy skończyłem w ogóle współpracować z ISA?

Okrągłe ZERO.

Więc tak, człowiek z ulicy miał większy dostęp do developerów z WW niż ja. Każdy fan mógł do nich napisać bezpośrednio i dostać odpowiedź od ręki, a mi za to groziło zwolnienie, zaś ISA utrata licencji.

Absurd? Tak, ale taka była sytuacja. Zejdź ze mnie jednak, nie ja ją tak ukształtowałem.
31-07-2009 16:20
quad
   
Ocena:
+2
@Kastor
To tylko świadczy o tym jak ISA potrafi ułożyć sobie współprace z innymi firmami.
Jak widać po raz kolejny (przykład Exalted) Biały Wilk to nie zło wcielone i inkarnacja RPGowego Szatana która nie chce dopuścić do publikacji swoich podręczników w Polsce.

Ile oni tego nWoDa robią? 5 lat? Ciągle są te same problemy: zły WW, niedobry nie chce z nami gadać (a chce z Imaginatorem, chyba mi nie powiesz, że Qendi ma "wtyki") i w ogóle buuu.

Skoro od 2004 roku nie dało się/nie umie się tego załatwić to może warto zastanowić się nad oddaniem/odsprzedaniem licencji? Chociaż szczerze nie wiem kto by teraz taki zarżnięty PRowo system kupił.

A swoją drogą mówisz o zmianach, co chciałeś zmieniać w tym podręczniku?
31-07-2009 17:11
neishin
   
Ocena:
+2
Podobno są w jakieś błedy, które w polskiej edycji mają zostać usunięte (w sumie logiczne, że wydaje sie podręcznik zerratowany). Problem w tym, ze jakkolwiek dobry to argument, to na podstawce Świata Mroku ludzie się już przejechali co do błędów.

A co do trudności kontaktu - widać jak Kuba Bogu tak vice versa (mówię o straszliwym wykorzystaniu licencji przez ISE). Może w ten sposób WW starał się nakłonić ISĘ do zrezygnowania z licencji?
31-07-2009 17:21
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
W Wilkołaku? Parę rzeczy by się znalazło - wprowadziłem erratę, wspólnie z Ethanem poprawiliśmy miejsca, gdzie były relikty procesu edycji tekstu (np. Dar, który był aktywowany akcją prostą, ale miał wyniki od złożonej, czy Dar, który aktywowało się wydając Esencję, ale miał pół (!) tabelki wyników dramatyczna-porażka-sukces-wyjątkowy), różne babolki. Kilka wewnętrznych sprzeczności, kilka niespójności nazewnictwa.

Nie mam pełnej listy tych zmian, ale zebrałoby się trochę.
31-07-2009 17:26
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@neishin
Podobno są w jakieś błedy, które w polskiej edycji mają zostać usunięte (w sumie logiczne, że wydaje sie podręcznik zerratowany).

Dla kogo logiczne, dla tego logiczne. To ja to wymogłem na ISA, kazali mi tłumaczyć na surowo, z nawet najbardziej oczywistymi błędami. Stanąłem okoniem, bo szanuję swoją pracę jednak.

Problem w tym, ze jakkolwiek dobry to argument, to na podstawce Świata Mroku ludzie się już przejechali co do błędów.

Zauważ, że odkąd wymusiliśmy na ISA wewnątrzzespołową redakcję, korektę, oraz w ogóle pozwolenie na proofreading ludzi którzy nie pisali tego tekstu (tak, musiałem prosić ładnie, żeby to zrobić!), czyli przy dodruku podstawki i przy Oczyma Duszy, to nie było żadnego narzekania na babole. Podstawka z dodruku jest oczyszczona, do Oczyma Duszy w ogóle nikt się nie czepiał. Wilkołaka też ile tylko mogłem, szlifowałem.
31-07-2009 17:32
neishin
   
Ocena:
+3
Ale tak to już jest, że dobre wrażenie można zrobić tylko raz. ISA zaliczyłą tu Epic Faila, zresztą nie jedynego w swojej historii wydawania nWoDa.
31-07-2009 18:40
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Przesadzasz. Zawsze są jakieś błędy.

W takiej Klanarchii był jeden fakap - składacz pogubił ikonki Cech, bez których nie da się zrozumieć zasad i trzeba się domyślać jaka cecha miała być. Zwykłą erratę mają też sporą - owe brakujące ikonki, brakispacjiwcałychzdaniach, zwykłe błędy redakcji i korekty, składu. Jest tego naprawdę sporo, tu na forum i na forum gry.

U nas korektorka ISA zrobiła na odwal się, bo się szanownej pani na urlop spieszyło i puściła sporo literówek. Były też braki kropek, składacz przyłożył swoje błędy jeszcze. Nasz duży fakap też był cały jeden, pomyłka przy prędkościach i przyspieszeniach pojazdów.

Z jakiegoś powodu jednak na Klanarchię nikt przesadnie nie sapie, ludzie są skłonni wykazać modicum wyrozumiałości, a WoD to jednak taka straszliwa wtopa i łojezusicku. Niektórzy, gdy zobaczyli pełną erratę do ŚM: PP na Oneirosie, gdzie było wszystko, co ludzie wyłapali, wszystko co się tylko poprawić dało, stwierdzili że podręcznik jest zarobaczywiony jakoś potwornie.

Zrobiłem swego czasu eksperyment, mam jego owoc cały czas w posiadaniu - wziąłem pełną erratę i naniosłem z pisaka na pierwszy druk błędy, które są istotne w grze w ogóle, np. wpływają na mechanikę. Było tego może cztery miejsca raptem. Errata była tworzona na bieżąco, od dnia zero, każdy mógł się doinformować. Większość błędów to bugi składu albo literówki.

Epic Fail? Hardly.
31-07-2009 20:01
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
EDIT:
A już fakt, że bardzo szybko było wiadomo, że pojawi się dodruk i w nim wszystkie bugi będą poprawione, w ogóle zamyka sprawę. Mało który erpeg wychodzi tak szybko, albo w ogóle, z naniesionymi poprawkami, które doprowadzają go do stanu idealnej poprawności.

Szkoda, owszem, że ISY nie stać na wymienienia podręczników ze starego druku na dodruk - to rozwiązałoby całość problemu na tip-top. Jakbym jednak wiedział, że się na korektorce i składaczu potknę, to bym się najpierw poduszkami obłożył, a potem protestował przeciwko pójściu tą drogą ;)
31-07-2009 20:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.