» Recenzje » Wszystkie » Wiatyk

Wiatyk


wersja do druku

Nowe przygody w starym stylu

Autor: Redakcja: Kamil 'Kamulec' Chmiel

Wiatyk
Kilka miesięcy temu Maciej 'Aureus' Gajzlerowicz rozpoczął skromną, spokojną kampanię promocyjną swojej autorskiej gry fabularnej. Wiatyk, reklamowany jako "Nowe przygody w starym stylu", miał być pierwszą polską retrogrą, rzecz jasna w konwencji dark fantasy. Złośliwi twierdzili, że czeka nas kolejny Charakternik lub Zły Cień. Premiera podręcznika zamknęła wszystkim usta. Wiatyk to jeden z najładniej wydanych, darmowych systemów jakie miałem okazję zobaczyć. Pytanie brzmi, czy w parze z oprawą idzie solidna treść.

Podręcznik

Podręcznik czyta się dobrze, choć momentami widać brak solidnej redakcji. Zmieniające się rodzaje, niepoprawnie użyte pojęcia czy też okazjonalne literówki nie są szczególnie męczące, ale szkoda, że pojawiają się w ogóle. Bez nich Wiatyk śmiało można by wskazywać jako wzór dla wszystkich projektów autorskich (i nie tylko, podręcznik czyta się lepiej, niż niektóre komercyjne podręczniki). Bardzo dużo dobrego można napisać o szacie graficznej. Świetne, kolorowe ilustracje (pozyskane dzięki licencji Creative Commons, na której zresztą jest również udostępniony Wiatyk) biją na głowę to, co można zobaczyć w wielu profesjonalnych produkcjach. Stylizowane na stary papier tło pasuje do klimatu opisanego świata i nie przeszkadza w lekturze (dla tych, którym nie przypadnie do gustu autor udostępnił wersję go pozbawioną). Oczywiście, w komercyjnym podręczniku nie mielibyśmy szansy ujrzeć tak dobrych grafik, ale dla osoby, która chce po prostu pobrać wersję elektroniczną i zagrać w RPG, bezpłatność Wiatyku to zaleta, nie wada.

Czym jest Wiatyk?

To nie jest gotowy, kompletny system. Autor wzoruje się (trochę nieszczęśliwie) na OD&D i czyni z Wiatyku sandboxa nie tylko pod względem sposobu rozgrywania kampanii, ale również mechaniki. Innymi słowy to szkielet, który trzeba uzupełnić samemu. Zasady są bardzo proste – rzuca się określoną liczbą k6 i sumuje wyniki. By odnieść sukces, trzeba przebić stałą (ustaloną przez MG) lub wynik przeciwnika. W konfrontacjach (przez co rozumie się  typową walkę, ale i np. pojedynki magów) zbija się odporność wroga (może być to Wytrzymałość, może być również Siła woli), czyli swoiste punkty życia. Obie strony rzucają swoją pulą – kto osiągnie lepszy rezultat, jest zwycięzcą. Standardowo, by pokonać przeciwnika, trzeba wygrać tyle testów, ile wynosi odporność wroga +1. 

To iloma kośćmi postać rzuca określają zdolności (np. leczenie, walka dystansowa czy przetrwanie) uzupełniane przez cechy (rodzaj zalet, np. bogaty albo piśmienny). Oprócz nich postacie dysponują kilkoma innymi współczynnikami (majątkiem, punktami przetrwania – odzwierciedlającymi zasoby zużywane w trakcie wyprawy itd.). Tylko tyle i… Chciało by się rzec "aż tyle”, ale niestety, trochę Wiatykowi brakuje.

Owo "trochę” to tworzenie postaci. Aureus wyszedł z założenia, że otwarty system zdolności i cech sprawdzi się najlepiej przy takiej objętości. Jest ono słuszne, jednak nie zaszkodziłoby poświęcić jedną stronę na przykładową listę współczynników. Na ten moment gracze są pozostawieni samym sobie – bez zdroworozsądkowego MG różnica między możliwościami dwóch postaci może być olbrzymia.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Świat gry jest opisany ogólnikowo. Miejsce rozgrywki stanowi Cesarstwo, rozciągające się na północną część Lądu, jedynego znanego kontynentu. Południe to Jałowe Ziemie, zamieszkałe przez barbarzyńców, którzy rok temu zaatakowali rodzinne ziemie postaci. Pomiędzy miastami, miasteczkami i wsiami rozciąga się prastara puszcza – zamieszkała przez groźne istoty, ale bardzo rzadko inteligentne. Cesarstwo jest niczym innym, jak rozciągnięciem idei "punktów światła”, idealnie nadającego się do sandboxów. Z ciekawszych cech:

  • Religia to monoteizm, choć istnieje kilka kościołów (w tym niewielkich, heretyckich sekt).
  • Wspólnym zwyczajem wszystkich ludów jest palenie zwłok. Z niewiadomego powodu wszystkie trupy, prędzej czy później, ożywają i jako nieumarli polują na żywych.
  • Poza ludźmi oraz niektórymi ożywieńcami nie ma we Wiatyku inteligentnych ras. Smoki to wielkie gady (w tym dinozaury), gobliny i trolle są małpami.
  • Metal jest surowcem cennym i rzadko spotykanym. Niczym specjalnym jest posługiwanie się kościanym nożem lub kamienną maczugą.
  • Władcą jest cesarzowa, której podlegają namiestnicy, gubernatorzy i inni zarządcy, ale nie ma feudalizmu – rycerze to zwykli żołnierze, szlachta jako taka nie istnieje.

Mocne i słabe strony

Wad podręcznik nie ma zbyt wiele. Z poważniejszych wymieniłbym jedną – bardzo dużo zrzuca na prowadzącego. To po części pochodna głównej inspiracji autora, po części kwestia skromnej objętości. Faktem jednak jest, że więcej konkretów podniosłoby ocenę Wiatykowi, a jednocześnie nie przeszkodziło w byciu retrogrą. Podobnie nic złego nie stałoby się, gdyby system był bardziej precyzyjny – po lekturze kilku reguł pojawiają się pytania, na które nie odpowiadają zaprezentowane przykłady.

Dodatkowo w świecie brakuje nieco miejsca dla bohaterów. Tutaj MG jest pozostawiony absolutnie samemu sobie. Nie ma mowy o temacie przewodnim czy rozbudowanej historii świata. Mocno podkreśla to pewną cechę Wiatyku: to gra dla doświadczonych MG. Nie sprawdzi się jako wprowadzenie w RPG. Z drugiej strony, grupa może po prostu stworzyć sobie awanturników i przeżywać takie przygody, jak postacie z Dragonlance, Greyhawku albo Forgotten Realms. Skoro Wiatyk jest inspirowany starymi systemami, gdzie nie było ustalonych realiów ani reguł, taka kampania będzie jak najbardziej w duchu "retro”.

Poza tymi kilkoma słabymi cechami nie ma się do czego we Wiatyku przyczepić. Znajdzie się tu skromny, ale bardzo ciekawie opisany bestiariusz, olbrzymia baza generatorów (licząca jedną czwartą podręcznika), garść pomysłów na sesje oraz dość wskazówek (nie reguł!), by rozpocząć własną kampanię. Owa lekkość jest bardzo mocną stroną tej retrogry – każdy, kto szuka prostego, przemyślanego systemu fantasy, w którym magia istnieje, ale nie gra pierwszych skrzypiec, powinien sięgnąć po Wiatyk.

Co dalej?

Wiatyk aż prosi się o dodatki. Niekoniecznie suplementy podobne do tych, które pojawiają się do komercyjnych gier, ale zdecydowanie przydałoby się uzupełnienie – o przykładowy zestaw zdolności i cech, o almanach podpowiadający jak prowadzić tę grę, jak wprowadzać magię, w jaki sposób zachęcać graczy do eksploracji Lądu. Niezwykle przydatny byłby gotowy moduł z wypełnioną mapą, kolejnymi generatorami oraz zestawem gotowych statystyk pojawiających się potworów, ludzi oraz zwierząt.

Nawet bez nich polecam Wiatyk z czystym sumieniem. W stu procentach realizuje to, co zapowiada podtytuł gry – jest bardzo bliski grom z lat siedemdziesiątych, jednocześnie oferując inną, przystępną, pozbawioną poziomów mechanikę oraz ciekawy, posiadający własne smaczki świat.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
Tytuł: Wiatyk
Linia wydawnicza: Wiatyk
Autor: Maciej 'Aureus' Gajzlerowicz
Ilustracja na okładce: Sławomir Woźnicki
Ilustracje: Kirk Quilaquil, Markus Holzum, Jonas De Ro, Dmitry, Stephanie Brown, Ali Tunc, Marek Helak
Wydawca oryginału: Maciej 'Aureus' Gajzlerowicz
Data wydania polskiego: 26 sierpnia 2014
Liczba stron: 134
Cena: Darmowy
Tagi: Wiatyk

Komentarze

string(15) ""

Aure_Canis
   
Ocena:
+2

Dziękuję za recenzję gry. Zarówno autorowi, jak i osobom działającym przy redakcji i komentowaniu tekstu oraz, rzecz jasna, serwisowi Poltergeist za publikację.

Śpieszę zapewnić, że zarówno z uwagami odnośnie poprawności i przejrzystości językowej tekstu jak i o precyzyjności mechaniki zgadzam się w pełni. Problemy te zostaną załatane przed papierową publikacją gry. : )

Zbiórka crowdfundingowa na wydruk Wiatyku rozpocznie się jutro.

30-10-2014 12:52
KFC
   
Ocena:
+6

Akurat moim zdaniem reguły są zbyt rozwodnione i nawet OD&D przy Wiatyku wydaje się być grą rules heavy, ale jak widać na fejsie i takie podejście może się podobać. Skoro niektórzy nawet przerabiają na storytelling Savage Worldsy (sic!). Chociaż nie powiem, parę przydatnych tabelek można z Wiatyku wyciągnąć - za to plusik ;)

30-10-2014 13:13
von Mansfeld
   
Ocena:
+3

Wiatyk wygląda tak, jakby ktoś naczytał się pewnego głośnego w polsce artykułu o "renesansie Starej Szkoły" i wywnioskował, że OSR i ogólnie oldskull to musi być gra z zerową lub szczątkową mechaniką, z pełnym odgrywaniem i opisywaniem do tego stopnia, że gracz musi wiedzieć jak wykonać operację aby kogoś wyleczyć w fikcji, znać się na mechanizmach zegarowych i innych (pułapki!), tropieniu, fechmistrzostwie.

Czyli po prostu polska szkoła klimacenia z estetyką D&D z lat 70. i 80. XX wieku.

30-10-2014 17:08
Aure_Canis
   
Ocena:
+1

Mansfeld:

widzę, że Twoja trwająca od kilku lat krucjata ze wszystkimi istotami, które ośmielają się unikać rozbudowanej mechaniki trwa w najlepsze. : ) Cieszy mnie, że znalazłeś w swoim życiu pasję, szkoda, że tak bardzo Ciebie ona zamyka na to, co nowe. Ale cóż - cokolwiek Cię nakręca.

BTW połowa tego, co napisałeś, jest nieprawdziwa, ale zgaduję, że to Ci nie przeszkadza. Ciekawe, że oceniłeś podręcznik zawierający, między innymi, przykład mechaniki leczenia, i twierdzisz, że go nie ma. Twoja ocena staje się przez to, moim zdaniem, równie cenna, co Twój osąd.

30-10-2014 17:18
von Mansfeld
   
Ocena:
0

Wiesz, panie Macieju Gajzlerowiczu, to ty w internetach proponowałeś m.in. rekrutację do Wolsunga z "mechaniką ograniczoną do minimum". :)

Tu nie chodzi o Wiatyk, tylko o twoje rozumienie - a raczej jego brak - roli reguł w rozgrywce skodyfikowanej zwanej "grą". Musze cię także rozczarować - ostatnio gram choćby w Dungeon Worlda, który nie jest znany ze "skomplikowanej mechaniki".

30-10-2014 17:26
Tyldodymomen
   
Ocena:
0

Pytanie -świat powstał z tabelki czy tabelki są pochodną  opisu świata? Bo jeśli to drugie to mało tró oldskul niemniej krul może być tylko jeden.

30-10-2014 17:35
Aure_Canis
   
Ocena:
+3

"panie"?

Cya.

30-10-2014 17:36
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+3

Poczułeś się staro? :D

30-10-2014 17:41
Aure_Canis
   
Ocena:
+3
   
Ocena:
0

Tu zgodzę się z Mansfeldem, to polskie erpegie, a nie oldshool

Ale w Polsce oldschol jest nie do zagrania.

21-12-2014 12:46
KFC
   
Ocena:
+1

Jak to nie? Ludzie też grają w normalny oldskul spod znaku S&W PL, ale najwyraźniej nie czują potrzeby lansowania się tym po internetach, bo wiedzą że to gra nie dla gimbów którzy tylko uznają mrokh, klimath i storytelling bezkostkowo stosowany.

21-12-2014 13:10
von Mansfeld
   
Ocena:
0

DitV oraz Wiatyk mają niemal identyczną, niską ocenę na Polterze. To brzmi jak obrażanie tej pierwszej gry...

@KFC & Slann

Dla przykładu, od jesieni gram w Dungeon World. Niby to indias, ex-hack AW inspirowany D&D różnorodnym (od oldskulla po trzecią edycję), lecz zawiera kilka odwołań do oldskullowego trybu gry jak choćby motyw "niebezpieczny świat i dzicz wraz z Points of Light", "wszyscy mają podobną ilość hp niezależnie od poziomu postaci", "Ruchy/Moves mają znaczenie, a nie njuskullowe 10k6 obrażeń od fajerbola".

21-12-2014 14:35
Enc
   
Ocena:
0

@vM:

lecz zawiera kilka odwołań do oldskullowego trybu gry jak choćby (...) "Ruchy/Moves mają znaczenie, a nie njuskullowe 10k6 obrażeń od fajerbola"

vM, Ty w ogóle czytasz to co napiszesz przed kliknięciem "Dodaj komentarz"? 

21-12-2014 15:16
von Mansfeld
   
Ocena:
0

@Czarnotrup

Faktycznie, nie doczytałem komcia na tyle, aby zedytować go i dopisać coś. To i tak tylko jedyny taki przypadek, w przeciwieństwie do całej twojej aktywności na Polterze. Trolluj dalej.

Powinienem był dopisać - "Skoro nawet Dungeon World w porównaniu do Wiatyka przypomina oldskull, to coś nie tak jest z oldskullowością Wiatyku".

21-12-2014 15:28
Enc
    @vM
Ocena:
+2

To i tak tylko jedyny taki przypadek, w przeciwieństwie do całej twojej aktywności na Polterze.

Rzeczywiście.

I niezła ta ściema z tym, że chciałeś coś dopisać. Albo, że rozumiesz co to jest oldschool.

21-12-2014 15:33
von Mansfeld
   
Ocena:
0

@Czarnotrup

Tyle artykułów, a wciaż bucuje i trolluje, jakby wzorował się na senpai Malaggarze. Dobrą drogę obrałes, padawanie.

Blog Inspiracji i ego Aureusa to nie jedyne źródła o OS/OSR.

21-12-2014 15:42
Vukodlak
   
Ocena:
+3

Blog Inspiracji i ego Aureusa to nie jedyne źródła o OS/OSR.

Faktycznie, Laverisie. Istnieją dziesiątki innych dobrych blogów, for i stron na temat old school gamingu. I każda da wyraźnie do zrozumienia, że styl ten nie ma nic wspólnego z twoim Dungeon Worldem i indie eksperymentami.

21-12-2014 16:53
Enc
    @vM
Ocena:
0

Tyle artykułów, a wciaż bucuje i trolluje, jakby wzorował się na senpai Malaggarze.

Udowodniłem już, że kłamiesz odnośnie mojej aktywności na Polterze. Mam teraz udowadniać, że piszesz bzdury o OSR? Nie ma sensu, Vuko w dwóch zdaniach sprowadził Twój komć odnośnie DW do rangi "rubbish".

21-12-2014 16:59
Sonderblat
   
Ocena:
0

Ja chciałem zapytac dlaczego moje komentarze są kasowane. Przecież pisze prawdę że pan Aureus jest dla nas niczym Gykoks i Arnesony, autorzy RPG i jak z Magii i Miecza. Pan Aureus przywraca nam takie rpg, jak oni pisali i dlatego mu dziękujemy. Proszę nie kasowac. :/

21-12-2014 17:46
von Mansfeld
   
Ocena:
0

@Vukodlak Chojrak w Necie, Cichy na Teamspeaku

Tym bardziej Wiatyk nie ma wiele wspólnego z OS/OSR. "Dungeon World" to bait, mogłem w tym celu także użyć LotFP czy Branvagę. Tego jednak nie załapałeś, więc zleciałeś się niczym w obronie Jasnej Góry.

@Czarnotrup Nowa Gwiazda Poltera, Pomazaniec Malaggara

Tak, jako argument podajesz między innymi reklamę produktu pod tytułem "recenzja Fate Core", a takze "artykuły" które równie dobrze nie byłyby odróżnialne od notki blogowej. Ogarnij się.

Upajaj się resztkami chwały serwisu Poltergeist, póki one istnieją.

EDIT: Jak rozumiem, obaj panowie bronią Wiatyku jak lew? Rozumiem.

21-12-2014 18:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.