» Recenzje » Tłumaczenia » Warlock!: Starter

Warlock!: Starter


wersja do druku

Odchudzony czarnoksiężnik

Redakcja: Tomasz 'Radnon' Cybulski

Warlock!: Starter
Wielokrotnie powtarzałem, że jedną z kategorii erpegowych podręczników, jakie lubię, są wszelkiego rodzaju quickstarty, Startery, wersje demonstracyjne. Pozwalają one w skróconej formie, znacznie przystępniejszej od pełnej systemowej podstawki, zapoznać się z daną grą, poznać jej specyfikę i przyswoić sobie podstawowe założenia.

Na przestrzeni lat na łamach Poltergeista (i nie tylko) przybliżałem podobne zestawy do rozmaitych systemów, zarówno zagranicznych jak i polskich. Ze szczególnym zainteresowaniem podchodzę do takich pozycji przeznaczonych do gier, które mają zostać wydane w języku polskim, lub już są w nim dostępne, zwłaszcza jeśli oryginalny skrót zasad uzupełniają scenariusze stworzone przez rodzimych autorów – tak było choćby z kilkoma quickstartami do siódmej edycji Zewu Cthulhu. Innym podobnym materiałem jest Starter do staroszkolnej brytyjskiej gry Warlock! – wchodząca w jego skład przygoda nie jest tłumaczeniem scenariusza stworzonego przez wydawcę oryginału, firmę Fire Ruby Designs, ale dziełem Wojciecha Wonsa z wydawnictwa Hengal.

Warlockowy Starter w wersji drukowanej liczy 56 stron, zawiera podstawowe zasady gry, skrócone reguły tworzenia postaci, scenariusz przygody i linki do dodatkowych materiałów pomocnych przy jej prowadzeniu. Ta wersja obecnie nie wydaje się być dostępna, przynajmniej w sklepie wydawcy, jakiś czas temu można było pobrać elektroniczną edycję, która różniła się od recenzowanej – między innymi mniejszą objętością (53 strony), odmienne były w niej także profesje, do których należeć mogły postacie graczy, jednak ani skrót zasad, ani scenariusz przygody nie wydają się różnić między wersjami quickstartu.

Starter otwiera fragment zatytułowany Witamy w Warlock! – przybliża on ogólne założenia gier fabularnych jak i tego konkretnego systemu. To trzy strony absolutnych podstaw, ale dobrze, że tego rodzaju informacje się tu znalazły.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Następnie dostajemy Tworzenie bohaterów, i tu nie jest już tak różowo – z uwagi na objętość quickstartu, reguły zarówno kreacji postaci jak i samej rozgrywki musiały zostać okrojone, mam jednak wrażenie, że te fragmenty reguł, które zostały usunięte, niekoniecznie dobrano najlepiej.

Sama mechanika konstruowania postaci nie odbiega znacząco od tego, co możemy kojarzyć z systemowej podstawki, choć niektóre elementy pominięto, inne zostały znacząco ograniczone. Na początek ponownie gracz wybiera swemu bohaterowi dziesięć umiejętności na poziomie 6 i tyle samo na poziomie 5, pozostałe (z ogólnej liczby 32) przyjmują domyślną wartość 4. Następnie losujemy Wytrzymałość naszego herosa i jego Szczęście, na podstawie którego z kolei określamy jego Odwagę. I tu pojawiają się pierwsze braki – dowiemy się bowiem, że pełne zasady dotyczące Szczęścia i Odwagi zamieszczone są w podręczniku podstawowym, jednak te, które znalazły się w Starterze mogły być sformułowane znacznie lepiej. Na przykład zamiast pisać, że przy nieudanym teście Odwagi "efekty i kolejne działania postaci mogą być nieprzewidywalne" można było dać jakiś konkretny efekt, co na pewno byłoby lepszym rozwiązaniem od takich nic nie mówiących ogólników. Omówiono za to kwestie dostępnych ras, startowego wyposażenia i określania profesji (wraz z podnoszeniem umiejętności) – lista tych ostatnich jest jednak mocno ograniczona, nie uświadczymy także Talentów ani innych elementów konstrukcji postaci.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Następny rozdział przynosi Zasady – znów, siłą rzeczy, mocno ograniczone względem pełnych reguł z podręcznika podstawowego. Dowiemy się jak wykonywać testy i rozstrzygać starcia, ale znowu można mieć zastrzeżenia co do doboru konkretnych informacji, jakie zostały tu zamieszczone i tych, które pominięto. Na przykład pośród przykładowych rodzajów oręża nie znajdziemy większości broni wymienionych w ekwipunku dostępnych graczom profesji, są za to takie, których nie ma żadna z nich. Wiem, że można to odbierać jako moje czepialstwo, ale naprawdę nie wymagałoby wiele wysiłku lepsze dopasowanie zawartych tu informacji do materiałów zamieszczonych w innych fragmentach Startera.

Następna część zestawu to scenariusz przygody zatytułowanej Bez narzędzi ani rusz. Postacie zostają w niej wynajęte do odnalezienia narzędzi zrabowanych kartografowi, który miał za zadanie sporządzenie nowych map Królestwa. Intryga zabiera bohaterów w szemrane zaułki stolicy, daje im możliwość poznania jej mniej szanowanych (co nie znaczy, że mniej wpływowych) obywateli, a w końcu – odkrycia, kto stoi za zuchwałą napaścią i zdecydowania, jak rozwiązać jej sprawę, od czego zależeć może znacznie więcej, niż wydawałoby się w momencie przyjęcia zlecenia.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Jakkolwiek sama fabuła przygody nieszczególnie mnie wciągnęła, to na niewątpliwy plus trzeba scenariuszowi policzyć przyjazne podejście do prowadzącego – w kolejnych scenach dostaje on wyraźne informacje o fabularnym tle i znaczeniu, ale także o mechanicznych aspektach rozgrywki i umiejętnościach, jakich postacie mogą użyć w ich trakcie. Na koniec dostajemy też możliwe rozwiązania i opcje kontynuacji po zakończeniu historii opowiadanej w scenariuszu. Mimo że do dalszego prowadzenia byłoby już wskazane zaopatrzenie się w kompletny podręcznik (Starter nie zawiera bowiem chociażby reguł leczenia obrażeń ani rozwoju postaci), na pewno warto to docenić.

Podobnie jak opublikowanie w quickstarcie mini-, a właściwie mikro-bestiariusza ze statystykami trójki przykładowych przeciwników (z których tylko jeden będzie mieć zastosowanie w przygodzie zamieszczonej w zestawie), po którym zostaje nam już tylko czysta karta postaci.

Przygoda jako taka może się podobać bardziej albo mniej, ale jako całość warlockowy Starter jednak trochę mnie rozczarował. Jakkolwiek rozumiem konieczność okrojenia zasad na potrzeby demonstracyjnej wersji systemu, to nie uważam by sposób, w jaki zostało to zrobione przez firmę Fire Ruby Designs był rzeczywiście dobry – tym bardziej, że niektóre niedoróbki były bardzo łatwe do skorygowania. Domyślam się, że choćby zestaw przedstawionego uzbrojenia niekompatybilny z opisanymi profesjami może wynikać z faktu zmiany tych ostatnich w różnych wersjach quickstartu, ale jego zmodyfikowanie nie powinno wymagać zbytniego wysiłku. Na plus należy za to policzyć dodatkowe materiały, do których odnośniki znajdziemy w zestawie – nagranie Herolda wprowadzającego do scenariusza i pierwszy numer Dostrzegacza Fesselburskiego, stanowiącego de facto obszerny handout.

Jednak nawet pomimo tych ostatnich elementów z pewnym żalem recenzowanej pozycji muszę wystawić ocenę niższą, niż się spodziewałem, mając w pamięci podręcznik podstawowy. Biorąc pod uwagę niewysoką cenę Startera można rozważyć jego zakup przed sięgnięciem po pełną edycję gry, trochę jednak szkoda, że nie jest już dostępna jego darmowa, elektroniczna wersja.

 

Dziękujemy wydawnictwu Hengal za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Warlock!: Starter
Linia wydawnicza: Warlock!
Autorzy: Greg Saunders, Wojciech Wons
Tłumaczenie: Szymon Piecha
Okładka: miękka
Wydawca oryginału: Fire Ruby Designs
Miejsce wydania oryginału: Anglia
Wydawca polski: Hengal
Data wydania polskiego: lipiec 2022
Liczba stron: 56
Oprawa: miękka
Format: B5
ISBN-13: 978-83-67015-15-8
Numer katalogowy: WAR05
Cena: 24,50 zł



Czytaj również

Warlock!
Stara brytyjska szkoła
- recenzja
Warlock!: Mieczem i Słowem
Każda dobra przygoda rozpoczyna się w karczmie
- recenzja
Warpstar!: Hegemonia
You're in the army now...
- recenzja
Słowianie: Starter
Słowiańskość w miniaturze
- recenzja
Erpegowe polecajki 2023
Podręczniki pod choinkę
Słowianie: Klechdy
Słowiańskie bajania
- recenzja

Komentarze


Kratistos
   
Ocena:
0
Testowałem "Bez narzędzi ani rusz" - prosty i klarowny scenariusz, dobrze wprowadzający w system aczkolwiek prowadziłem z większą i mniejsza ilością zmian własnych (np. setting Warhammera). Aktualnie przymierzam się do prowadzenia sesji i pokazania startera w wersji by the book. Postaram się na napisać komenatrz z wrażeniami.
23-01-2024 09:59
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Czekam, czekam.

23-01-2024 10:23
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Jedyny prawdziwy Warlock to ten z Ognistej Góry. Reszta niech spada :)

24-01-2024 17:34
Kratistos
   
Ocena:
+2

@AdamWaskiewicz
Udało się zagrać na starterze. “Bez narzędzi ani rusz” to scenariusz dobrze realizujący swój cel - wprowadzenie w system. Wraz z dodatkowymi materiałami ( Dostrzegacz Fesselburski, mapki) ładnie “oprowadza” po świecie, a także prowadzi przez kolejne elementy mechaniki (typy proste i przeciwstawne, walka). To moje trzecie podejście do tego relatywnie prostego scenariusza i za każdym razem miał nacisk na inne elementy. Za pierwszym razem były to intrygi polityczne (negocjacje, zastraszanie i próba wyciągnięcia jak najwięcej od obu stron konfliktu), za drugim walka (zaczęło się od jakiegoś nieudanego testu skradania, potem sesja przerodziła się w kino akcji). W ostatniej odsłonie motywem przewodnim były improwizowane spotkania z bohaterami niezależnymi - które napędzały fabułę oraz prezentowały świat Warlocka! (m.in goblin-bokser, mistrzowie ciast, ostatnie wojny) a zarazem były efektem inicjatywy graczy

Nie udało mi się wykorzystać ich w pełni startera np. na tworzenie postaci zabrakło niestety czasu, aczkolwiek sesja mimo tylko 3 h na evencie miała dzięki temu więcej swobody dla grających. 

Zgadzam się z wypunktowaniem niedopasowanego zestawu zasad czy bestariusza do starterowego sceanriusza, jest szansa że w czasie gry trzeba by było i tak się posiłkować pełnym podręcznikiem. 

21-02-2024 21:29

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.