» Recenzje » Zagraniczne » The Witcher: Easy Mode

The Witcher: Easy Mode


wersja do druku

Próba Traw

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk, Henryk Tur

The Witcher: Easy Mode
Jedną z bardziej wypatrywanych premier ubiegłorocznego GenConu była wydana wspólnie przez R. Talsorian Games i CD Project Red erpegowa adaptacja Wiedźmina, a raczej The Witchera, w większym stopniu niż z literackiego pierwowzoru, czerpała ona bowiem z komputerowej gradaptacji.

Jednak to nie odejście od książkowego kanonu było przyczyną chłodnych ocen recenzentów (w tym niżej podpisanego), pomimo dobrych wyników sprzedaży, a niedopracowanie systemu, którego twórcy najwyraźniej pragnęli za wszelką cenę zdążyć z publikacją na sierpniowy konwent, nawet kosztem jakości.

Wydanie nowej, poprawionej edycji gry zaledwie rok po premierze wydaje się pomysłem mało prawdopodobnym, na szczęście wydawca zapowiedział wprowadzenie w planowanym dodruku systemowej podstawki pewnych poprawek, uwzględniających erratę dostępną na stronie R. Talsorian Games.

Jak ostatecznie będzie się prezentować wersja gry po korekcie, przekonamy się za jakiś czas, ale pewne wskazówki co do kierunku zmian mogą sugerować modyfikacje reguł, jakie przynosi demonstracyjna wersja systemu, zatytułowana The Witcher: Easy Mode. Systemowy quickstart został pierwotnie wydany z okazji tegorocznego Dnia Darmowych Gier Fabularnych, następnie udostępniony do pobrania w wersji elektronicznej.

Zestaw liczący 32 strony przynosi zdawkowy opis realiów świata gry, kilka gotowych postaci, skrót zasad oraz scenariusz wprowadzającej przygody przeznaczonej dla grupy początkujących bohaterów – wszystko, czego można oczekiwać po demonstracyjnej wersji gry fabularnej.

Na początku otrzymujemy informacje o Świecie Wiedźmina (The Worlds of the Witcher). Na zaledwie dwóch stronach nie mogło się zmieścić zbyt wiele konkretów, ale pewne ogólne cechy domyślnego settingu udało się tu przedstawić całkiem dobrze. W założeniu świat gry ma być mroczny i brutalny, ale na tym tle nieliczne szczęśliwe momenty będące udziałem postaci, mają jaśnieć jeszcze mocniej. Parę słów poświęcono Koniunkcji, w trakcie której zderzenie sfer egzystencji spowodowało pojawienie się na świecie magii i potworów, a istnienie tych ostatnich spowodowało stworzenie mutantów wyspecjalizowanych w ich likwidowaniu – wiedźminów. Skuteczni wręcz do przesady, w końcu doprowadzili do niemal całkowitego wyginięcia monstrów, z którymi walka stanowiła sens ich istnienia, a gdy wiedźmini przestali być potrzebni, ludzie, których dotąd chronili, zwrócili się przeciwko nim, doprowadzając do upadku i zniszczenia wiedźmińskich szkół i prawie całkowitego zniknięcia ich absolwentów. Dalej płynnie przechodzimy do inwazji krain leżących na północy Kontynentu, gdzie domyślnie osadzona jest rozgrywka, przez ekspansjonistyczne cesarstwo Nilfgaardu i wojen, które stanowią tło rozgrywki. Nie ma tu zbyt wielu informacji, jest ich jednak dosyć, by osoby nie zaznajomione z realiami settingu, poznały choćby niektóre z elementów, które odróżniają świat The Witchera od bardziej standardowych krain fantasy. Nie sposób jednak nie zauważyć, że twórcy Startera do polskiej wersji poradzili sobie z tym zadaniem znacznie lepiej.

Druga część wiedźmińskiego quickstartu to zestaw gotowych bohaterów i krótkie przybliżenie układu karty postaci. Uważni czytelnicy dostrzegą tu zmiany w porównaniu z zestawem charakterystyk obecnych na karcie postaci w pełnej wersji gry – nie mamy odrębnie wyróżnionej prędkości biegu bohatera ani jego udźwigu czy liczby Punktów Determinacji, zamiast tego odnajdujemy nowy współczynnik pomocniczy, jakim jest Rzut Obronny (Save) – ten wykorzystywany jest w sytuacjach, gdy postać mogłaby stracić przytomność lub umrzeć. Podobny mechanizm doskonale znamy z Cyberpunka, jednak pozostałe zmiany zmuszają do zastanowienia, czy są one faktycznie docelowymi modyfikacjami systemowej mechaniki, czy jedynie pewnymi uproszczeniami dokonanymi na potrzeby demonstracyjnej wersji gry.

Sam zestaw postaci wypada pochwalić za sporą różnorodność. Jest tu wiedźmin (naturalnie), ludzki czarodziej i zbrojny, krasnoludzki przestępca i medyczka oraz elfi bard – to grupa, z której chyba zdecydowana większość graczy będzie w stanie wybrać coś dla siebie. Jako że przygoda wchodząca w skład quickstartu zakłada sporo walk, autorzy sugerują, by postać medyczki obowiązkowo znalazła się wśród bohaterów – czy to kontrolowana przez któregoś z graczy, czy też jako BN.

Równie pozytywnie, co zbioru dostępnych postaci, nie mogę ocenić zamieszczonych w Easy Mode tabel pochodzenia bohaterów. W żaden sposób nie powiązane z rasą czy profesją awanturników, łatwo mogą prowadzić do rezultatów w najlepszym razie kuriozalnych. Ten element jest jednak zdecydowanie zbyt ograniczony, by na jego podstawie można było pokusić się choćby o najbardziej ogólne spekulacje dotyczące tego, czy – i w jakim kierunku – mogłyby zostać zmienione przez twórców gry zasady dotyczące tworzenia życiorysów postaci w The Witcher RPG. Reguły dostępne w pełnej wersji gry wydanej na zeszłorocznym GenConie nie zachwyciły mnie, jeśli chodzi o ich fragment dotyczący konstruowania historii postaci, i mam nadzieję, że zostaną bardziej dopracowane.

Trzecia część quickstartu przynosi Podstawy (The Basics) – przybliża ona pokrótce systemową mechanikę rozstrzygania testów. Ich uproszczenie w porównaniu do pełnej wersji gry zdecydowanie wychodzi systemowi na dobre – premie i kary przyjmują tylko jedną z trzech wartości, +/- 1, 3 albo 5, zredukowana została także lista dostępnych postaciom umiejętności, choć to akurat może być rezultatem ograniczenia ich listy do tych posiadanych przez postacie bohaterów zamieszczone w zestawie; jednak z jednej strony na liście dostępnych zdolności nie znajdziemy niektórych spośród wymienionych na kartach postaci, a z drugiej – części spośród wylistowanych nie posiada żaden z bohaterów.

Jeszcze bardziej uproszczono reguły Walki (Combat), które zasłużyły na odrębny fragment quickstartu. Ograniczono listę dostępnych akcji (nie ma na niej na przykład Celowania ani Biegu), uproszczona jest również tabela lokalizacji trafień – ramiona i korpus stanowią jedną lokalizację, zmniejszono też absurdalnie wysokie szanse trafienia w nogi, które dotąd były najczęściej ranionymi częściami ciała. Kary za ataki mierzone w konkretną lokalizację i premie do zadawanych obrażeń zależne od poziomu cechy Ciała postaci ujednolicono z tymi opisanymi we wcześniejszej części zestawu – teraz przyjmują one wartości 1, 3 lub 5. Jednoznacznie na plus muszę policzyć uproszone zasady dotyczące krytycznych ran – przy zranieniu głowy oznaczają one wstrząs mózgu, przy trafieniu w korpus – pęknięte żebro, a przy ugodzeniu w nogi – ranę powodującą ograniczenie mobilności postaci. Oczywiście, w dalszym ciągu można doszukiwać się tu potencjalnych zgrzytów (jak pęknięte żebro przy postrzale z łuku) ale nie uświadczymy już tak ewidentnych absurdów, jak w pełnej wersji gry, gdzie lokalizacja trafienia i rodzaj ataku czy używanej broni nie miały żadnego związku z efektem otrzymanej krytycznej rany.

Rozdział zamyka lista specjalnych efektów, jakie mogą dotknąć postacie, oraz ich mechanicznych skutków – niestety, nie uwzględniają one niektórych efektów magicznych mocy, jakimi dysponują postacie, stąd Mistrzowie Gry będą musieli na własną rękę łatać te braki.

O ile reguły walki zdecydowanie zyskują na ich uproszczeniu, o tyle dwa kolejne fragmenty quickstartu przez swoje okrojenie dają w najlepszym razie blade pojęcie o tym, jak działają elementy mechaniki, których dotyczą. Magii (Magic) poświęcono zaledwie dwie strony, i choć stanowi to dość miejsca, by przedstawić podstawowe reguły rzucania zaklęć, to Rzemiosło (Crafting) dostało o połowę mniej miejsca, z czego sporą część zajmują opisy konkretnych formuł posiadanych przez postacie. Na podstawie tych zdawkowych informacji trudno określić, czy zasady tworzenia przedmiotów, dotychczas kulejące na obie nogi, zostaną w jakimkolwiek stopniu skorygowane.

Podobnie skromnie przedstawiają się Porady dla MG (GM Advice), zajmujące niespełna jedną stronę i sprowadzające się do dosłownie kilku punktów. Ludzie to też potwory; szczęśliwe życie postaci jest możliwe, ale trzeba o nie walczyć; w świecie Wiedźmina nie ma łatwych odpowiedzi na trudne pytania – i to wszystko. Ani słowa o czerpaniu z baśni przepuszczonych przez postmodernistyczny pryzmat, ani słowa o wszechobecnym rasizmie, ani słowa o konfliktach społecznych albo majaczącej na horyzoncie kolejnej wojnie. Mimo że mam świadomość ograniczonej objętości zestawu, to tego fragmentu nie mogę określić inaczej niż jako rozczarowanie.

Ostatnią, a zarazem najobszerniejszą częścią Easy Mode jest scenariusz przygody Cicha woda (Still Waters). Postacie są w nim uciekinierami z Vizimy, uchodzącymi przed nilfgaardzką inwazją Temerii. Mimo prostej fabuły daje możliwość przetestowania w praktyce różnych elementów mechaniki i dość zróżnicowanego podejścia do stawianych wyzwań – oczywiście, nie może zabraknąć walki z potworami, ale bohaterowie spotkają się też z przeciwnikami, wobec których przemoc może nie być najlepszym rozwiązaniem. Trudno szczególnie chwalić tę przygodę, ale prezentuje się co najmniej solidnie i powinna zapewnić udaną sesję. Sądzę, że mogłaby dobrze sprawdzić się jako podstawa do poprowadzenia sesji konwentowych – jej rozegranie nie powinno zająć więcej niż 3-4 godziny.

Pełna wersja systemu The Witcher okazała się rozczarowaniem, i podczas lektury podręcznika podstawowego aż trudno było mi uwierzyć, że za jego powstanie odpowiada firma z całymi dekadami doświadczenia. Okrojona odsłona gry, jaką jest zestaw Easy Mode, prezentuje się znacznie lepiej – owszem, nie jest wolna od błędów (z których o części wspomniałem w recenzji), jednak ich liczba i kaliber są nieporównywalne z tymi, które znajdziemy w systemowej podstawce. Oczywiście, z uwagi na ograniczoną objętość, nie przedstawia ona istotnych elementów systemowej mechaniki (jak tworzenie i naprawa przedmiotów czy zasygnalizowane tylko reguły konfliktów społecznych), ale sporej części zmian w porównaniu z kompletnym systemem wypada tylko przyklasnąć – mam nadzieję, że polska wersja będzie je uwzględniać.

Przekonamy się o tym już niedługo, ale jednocześnie mój optymizm hamuje świadomość, że znaczna część modyfikacji, które w moich oczach zasługują na pochwały, może być podyktowana jedynie ograniczeniami miejsca i wcale nie muszą zostać zaimplementowane w ewentualnych dodrukach systemowej podstawki czy – tym bardziej – jej tłumaczeniu na język polski.

Dlatego też, choć Easy Mode dostaje ode mnie ocenę zauważalnie wyższą niż pełna wersja podręcznika podstawowego, to zachowuję daleko idącą ostrożność. Oby we wrześniu, gdy doczekamy polskiego wydania gry, noty wzrosły przynajmniej tak bardzo, jak między wcześniejszą a niniejszą recenzją.

5.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: The Witcher: Easy Mode
Linia wydawnicza: The Witcher
Autorzy: Cody Pondsmith, J Gray
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Grafit Studio
Ilustracje: Grafit Studio, Alicja Kapustka, Chris Rallis, Adrian Smith, Nemanja Stankovic, Lorenzo Mastroianni
Wydawca oryginału: R. Talsorian Games
Data wydania oryginału: 16 czerwca 2019
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 32
Oprawa: miękka
Format: pdf
ISBN-13: 978-1-950911-02-8
Numer katalogowy: WI11011A
Cena: Darmowy



Czytaj również

The Witcher Pen & Paper RPG
Wiedźmin
- recenzja
The Witcher Pen & Paper RPG Starter
Ziarno prawdy
- recenzja
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i Wino
Kraina skąpana w morzu... wina
- recenzja
Koncert Video Game Show: Wiedźmin 3
Wiedźmin, koncertu opisanie!
Cyberpunk: Night City
Miasto, które nigdy nie śpi
- recenzja
Cyberpunk: Chronić i Służyć
Myślisz, że masz szczęście, śmieciu?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.