» Recenzje » Indie » Strzygi

Strzygi


wersja do druku

Zemsta, zemsta na wroga

Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski

Strzygi
Mściciel powracający zza grobu by odpłacić swym oprawcom za doznane krzywdy to motyw pojawiający się zaskakująco często w kulturze masowej. Od bohaterów pozostawionych na pewną śmierć, którym jednak udaje się przeżyć, po takich, którzy faktycznie powstają z martwych, z reguły dysponując jakimiś nadprzyrodzonymi mocami.

Taki element znajdziemy też w rozmaitych grach fabularnych – w formie choćby przynajmniej kilku rodzajów nieumarłych w różnych edycjach D&D albo deadlandowych wygrzebańców. To jednak tylko niewielkie fragmenty tych systemów, w żadnym razie nie kluczowe czy decydujące o ich specyfice.

Niedawno do rąk polskich erpegowców trafiła jednak gra, w której nieumarli mściciele są sednem rozgrywki – to w nich wcielają się gracze, a przygody mają w założeniu opowiadać o drodze, jaka finalnie doprowadzi protagonistów do wyrównania rachunków z tymi, którzy zniszczyli im życie. Strzygi to nie tylko tytuł samej gry, ale także określenie istot, w jakie wcielają się gracze. Z kolei podtytuł, Gra fabularna o zemście zza grobu, jednoznacznie wyjaśnia, co jest głównym tematem historii osadzonych w jej realiach.

Podręcznik do gry prezentuje się całkiem solidnie – ponad 140 stron w twardej oprawie, z licznymi czarno-białymi zdjęciami jako ilustracjami. Layout jest czytelny, układ treści wygodny w lekturze, nieco gorzej jednak trzeba ocenić korektę, która przeoczyła zaskakująco liczne potknięcia, na szczęście nie są to kwestie znaczącego kalibru, z drugiej jednak strony podręcznikowi można postawić poważniejsze zarzuty, o nich jednak pozwolę sobie więcej napisać nieco później.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Autor nie bawi się w rozwlekłe wstępy, od razu serwuje czytelnikom konkrety – Wprowadzenie na dosłownie jednej stronie przybliża najważniejsze założenia gry. Dowiemy się tu nie tylko, że gra opowiada "o ludziach powstałych z martwych, żeby zemścić się na swoich oprawcach", ale także, że w założeniu jest przeznaczona dla osób dorosłych, porusza bowiem zagadnienia śmierci, zemsty, przemocy i seksu, a gracze powinni na wstępie ustalić, jak bardzo chcą się w nie zagłębiać. Podobne uwagi znajdziemy też w dalszych fragmentach podręcznika, łącznie z napisanym wprost tekstem, że odgrywanie postaci nie może psuć zabawy innym graczom. Kwestie niby oczywiste, ale dobrze, że są wyraźnie podkreślone.

Pierwszy pełnoprawny rozdział podręcznika bardziej szczegółowo omawia Postacie, w które gracze będą wcielać się na sesjach. Mechanicznie ich konstrukcja jest bardzo prosta – gracz określa Memento swego bohatera, czyli coś, co bezpowrotnie mu odebrano, coś dalece cenniejszego niż samo życie, oraz Nemezis – osobę, która odpowiada za tę stratę i śmierć postaci, a której zniszczenie jest jedynym celem egzystencji zmartwychwstałej Strzygi. To jednak jednostka potężna i wpływowa, praktycznie stojąca ponad prawem, wyrównanie z nią rachunków nie będzie więc zadaniem łatwym ani prostym. Na szczęście postać nie jest osamotniona w swojej walce o sprawiedliwość – pomaga jej Totem, tajemnicza istota zawsze obecna w jej pobliżu w postaci niewielkiego zwierzęcia lub przedmiotu. Jego konkretna forma determinuje niezwykłe moce, jakimi dysponować będzie bohater – Kruk pozwoli mu latać, Ropucha – pluć trującą śliną, a Róża sprawi, że zwłoki jego ofiar zamienią się w płatki róż. Równocześnie jednak każda z postaci dotknięta jest przez Fatum – dziwaczne natręctwo, które wyraźnie podkreśla jej nienaturalny charakter, na przykład postać może malować twarz na podobieństwo czaszki lub otaczać się przedmiotami kojarzącymi się ze śmiercią, jak urny i wieńce.

Jedynym numerycznym elementem całej mechanicznej rozpiski postaci jest jej Podejście – określa ono, jak najchętniej Strzyga rozwiązuje stające przed nią problemy. Podejście wyrażone jest liczbą od 2 do 5, i ta wartość wskazuje, czy bohater nastawiony jest raczej na działanie za pomocą szeroko rozumianej przemocy (grożąc, zastraszając, atakując czy niszcząc), czy też seksu (kusząc, uwodząc, schlebiając i prosząc). Testy wykonuje się rzucając standardowymi sześciościennymi kostkami i porównując wyniki z wartością Podejścia postaci. Gdy posługuje się ona przemocą, wyniki równe lub wyższe od jej Podejścia oznaczają sukces, zaś gdy seksu – dla powodzenia działań muszą być niższe lub równe tej cesze. Standardowo rzuca się jedną kostką, lecz sprzyjające okoliczności lub inne elementy (także fabularne) mogą zwiększyć ich liczbę, maksymalnie do trzech. Dodatkowo, gdy na którejś kostce wypadnie rezultat równy Podejściu bohatera, doznaje on wizji – prowadzący musi odpowiedzieć graczowi zgodnie z prawdą na pytanie związane z sytuacją w grze.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Podstawowe zasady są wariacją reguł gry Lasers & Feelings, czego autor Strzyg bynajmniej nie ukrywa, oprócz nich dostajemy jeszcze nieco dodatkowych – choćby magiczne rytuały i nowe moce zdobywane w zależności od Totemu za każdym razem, gdy postać przetrwa obrażenia, które zabiłyby zwykłego śmiertelnika. To, trzeba przyznać, bardzo ciekawy i oryginalny mechanizm rozwoju postaci. Z jednej strony pozwala podkreślić niezwykłą naturę bohaterów graczy, a z drugiej – zachęca do podejmowania śmiałych działań bez liczenia się z konsekwencjami.

Oprócz samej mechaniki, której w podręczniku nie ma znowu tak wiele, dostajemy też przykłady rozgrywki, pomysły na powiązanie par czy nawet całych drużyn Strzyg, i – co najważniejsze – sporo porad, zarówno dla graczy, jak i prowadzących. Oprócz tego czeka na nas także zestaw pytań, które teoretycznie mają zapewne nadać grze głębi, ale obok całkiem sensownych (czy Strzyga może przebaczyć swojemu Nemezis?) znajdziemy też sztucznie wydumane (co Śmierć sądzi o Strzygach?) i irytujące infantylnym humorem (dokąd tupta nocą Strzyga?). Ta sekcja to jednak na szczęście tylko nieco ponad jedna strona, można więc ją przeboleć, tym bardziej, że dalej dostajemy zdecydowanie bardziej przydatne materiały.

Zasadniczą część podręcznika wieńczą Pomoce – zestaw poręcznych list mogących stanowić źródło inspiracji przy tworzeniu różnych elementów opowiadanej historii, takich jak Bohaterowie Niezależni (od bezimiennych statystów po Nemezis postaci), lokacje, elementy scenografii czy rekwizyty – wszystkie dobrze wpisujące się w klimat kultury popularnej przełomu wieków.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Źródłem inspiracji mogą być też podane tu szkice legend czy sylwetki nietypowych BN-ów, nie zabrakło także całkiem obszernej listy sugerowanych źródeł, z których prowadzący mogą czerpać pomysły i motywy do wykorzystania w tworzonych przygodach – filmów, komiksów, książek, ale także gier fabularnych i – przede wszystkim – zespołów muzycznych.

Wszystko to mieści się na nieco ponad czterdziestu stronach, co na niewielki, mocno sprofilowany system indie jest objętością w zupełności wystarczającą; dalej czekają na nas materiały, które należy już potraktować jako opcjonalne, zmieniają one bowiem w istotny sposób podstawowe założenia gry, zastępując domyślne elementy intrygi lub konstrukcji postaci.

I tak źródłem mocy zmartwychwstałych Strzyg mogą nie być enigmatyczne Totemy, lecz opętane miecze, mistyczne tatuaże lub weneckie maski, sama rozgrywka może toczyć się nie w wielkim mieście na przełomie wieków, ale na Dzikim Zachodzie, w odległej prehistorii lub przeciwnie – cyberpunkowej przyszłości, a bohaterowie graczy też mogą nie być standardowymi zmartwychwstańcami, tylko zbuntowanymi androidami, umęczonymi zwierzętami albo skruszonymi grzesznikami pragnącymi odpokutować za dawne winy. Każdy z wariantów przynosi nowe opcje, czy to fabularne, czy mechaniczne. Niektóre to zaledwie garść pomysłów zajmujących nieco ponad stroniczkę, inne z kolei zostały rozpisane bardzo drobiazgowo. Tu jednak wyraźnie widać mankament, o którym wspominałem wcześniej. Otóż poszczególne fragmenty tej części podręcznika były pisane przez różnych autorów, i trochę zabrakło tu pewnego ujednolicenia formy – niektórzy z twórców powtarzają zupełnie niepotrzebnie zasady z pierwszej części podręcznika.

Tak samo można kręcić nosem na zamykające podręcznik karty postaci – dostajemy ich w sumie aż osiem, przy czym różnice pomiędzy nimi są de facto kosmetyczne i na pierwszy rzut oka można ich nawet nie dostrzec, sprowadzają się one bowiem do zastąpienia jednego elementu konstrukcji postaci innym – i tak zamiast Totemu możemy mieć Tatuaż, maskę albo demonicznego Patrona, zaś Fetysz zastąpić Piętnem lub Omenem. Nie wydaje mi się, by taka mnogość kart była istotnie potrzebna, na pewno jednak nie jest to poważny zarzut ani coś, co w zauważalnym stopniu wpływałoby na ocenę podręcznika lub systemu.

A ta, trzeba przyznać, jest całkiem wysoka. Dostajemy bowiem nie tylko kompletny system, interesujący i jak najbardziej grywalny, ale także zaskakująco bogatą skrzynkę z narzędziami, pełną dodatkowych elementów, którymi możemy wzbogacić i urozmaicić rozgrywkę, gdy standardowe, domyślne zasady i realia przestaną nam wystarczyć.

Strzygi na pewno nie są systemem, który byłby dostosowany do rozgrywania dłuższych kampanii, to jednak cecha, a nie jednoznaczna wada. W krótkich, intensywnych historiach powinien sprawdzić się bardzo dobrze, pozwalając na naprawdę emocjonujące sesje. Równocześnie trzeba jednak zaznaczyć, że jest to pozycja skierowana raczej do dojrzalszych i bardziej doświadczonych erpegowców. Nie tylko ze względu na poruszane w niej tematy, ale także na samą strukturę rozgrywki. Jeśli nie stworzyć grupy postaci, która domyślnie ma wspólną Nemezis, lecz każdej ze Strzyg dać odmiennego, indywidualnego wroga, motywacja graczy może drastycznie spaść, gdy ich Nemezis zostanie ukarana, równocześnie mogą też mieć poczucie, że wątki graczy, którzy nadal mają przed sobą doprowadzenie do upadku swego oprawcy, jako dalej kontynuowane, są po prostu ważniejsze – nikt nie lubi, gdy jego bohater zostaje sprowadzony do roli pomagiera. Jeśli z kolei stworzyć jednego potężnego BN-a odpowiedzialnego za śmierć i cierpienia wszystkich Strzyg w drużynie, łatwo może dojść do niesnasek lub wręcz otwartych konfliktów, jeśli gracze nie będą w stanie osiągnąć porozumienia, jaka forma zemsty będzie najbardziej odpowiednia, a ich postacie dzielą w tej kwestii różnice zdań.

Te kwestie nie zostały w mojej ocenie dostatecznie omówione w podręczniku, a nie ukrywam, że zobaczyłbym je tam dużo chętniej niż zestaw udziwnionych "Trudnych pytań" albo różnych wersji kart postaci. Cały czas ukazują się dodatkowe materiały do systemu (oprócz tych już uwzględnionych w podręczniku), mam nadzieję, że obok nowych opcji scenografii lub źródeł mocy Strzyg w którymś momencie dostaniemy też solidnie opracowany poradnik dla graczy i Mistrzów Gry, wskazujący potencjalne punkty zapalne i sposoby na konstruktywne radzenie sobie z nimi.

Nim to nastąpi (oby jak najprędzej), grającym pozostaje samodzielne identyfikowanie i rozbrajanie potencjalnych min, choć równocześnie mam świadomość, że moje obawy mogą być na wyrost, a niezależnie od nich Strzygi pozostają systemem z całą pewnością wartym polecenia.

 

Dziękujemy wydawnictwu Dungal Games za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Strzygi
Linia wydawnicza: Strzygi
Autorzy: Łukasz Kołodziej, Reiko Fardreamer, Kaja Kamińska, Przemysław Ławniczak, JBee Kowalczyk, Patryka Majczak, Tytus Rduch, Krzysztof Stępień, Aleksandra Szczypka, Maciej Sznurkowski, Kamila Zalewska-Firus
Okładka: twarda
Ilustracje: unsplash.com, pixabay.com
Wydawca polski: Dungal Games
Data wydania polskiego: 2022
Miejsce wydania polskiego: Lębork
Liczba stron: 144
Oprawa: twarda
Format: B4
ISBN-13: 978-83-940590-7-1
Cena: 89,95 PLN



Czytaj również

Erpegowe polecajki 2022
Nie tylko na prezenty
Mars 2050
Więźniowie Czerwonej Planety
- recenzja
Mars 2050
Mars z chorobą wieku dziecięcego
- recenzja
Zombie Chopper
Czy da się w to grać na trzeźwo?
- recenzja
Zombie Chopper
A kto nie wypije...
- recenzja
Psia krew
Pieskie szczęście
- recenzja

Komentarze


Exar
   
Ocena:
+1
Ja ze swojej strony mogę polecić system.

Co prawda podręcznika nie widziałem, grałem tylko raz przez neta, w formule: "to gracze budują fabułę", ale było bardzo ciekawie, dramatycznie, a na koniec, jak się pewnie domyślacie w momencie kulminacyjnym, pojawiły się rozterki czy pomocnicy Nemesis zasługują na śmierć czy nie. Ultra prosta mechanika powoduje że zagracie właściwie od razu. Warto zajrzeć, rzecz inna niż wszystkie, ale inna pozytywnie (mimo dość trudnego tematu).
05-02-2023 12:44
Canis Majoris
   
Ocena:
+2

Brałem udział w testach dodatku N-born do tego systemu. Pozostały jedynie dobre wspomnienia. Pewnie jeszcze kiedyś wrócę do tej pozycji.

05-02-2023 16:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.