» Recenzje » Zagraniczne » Star Trek Adventures: The Klingon Empire Gamemaster Toolkit

Star Trek Adventures: The Klingon Empire Gamemaster Toolkit


wersja do druku

Narzędziownik Klingońskiego MG

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz

Star Trek Adventures: The Klingon Empire Gamemaster Toolkit
Obowiązkowym dodatkiem do mainstreamowych systemów fabularnych są ekrany MG, coraz częściej uzupełnione o materiały dodatkowe. Wraz ze wzrostem popularności wydań cyfrowych rodzi się pytanie czy takie paczki w formacie PDF mają szansę na popularność wśród prowadzących. Na warsztat bierzemy dzisiaj cyfrowy zestaw narzędzi dla Mistrza Gry przeznaczony do systemu Star Trek Adventures: Klingon Core Rulebook.

Na Star Trek Adventures Klingon Empire Gamemaster Toolkit w wersji elektronicznej składa się dziesięć plików PDF. Dostajemy okładkę całego zestawu (zupełnie nieprzydatną, jest na niej tylko ilustracja i opis dodatku), szeroką ilustrację ekranu MG, przedstawiającą bitwę kosmiczną oraz osiem innych plików.

Mapa

Jeden z plików zawiera dwie gwiezdne mapy terytorium Klingonów, które zostały przygotowane w wysokiej rozdzielczości, co pozwala na całkiem spore ich powiększanie (według wydawcy także druk w formacie A2). Jedna z nich jest może i klimatyczna, ale przy okazji kompletnie niepraktyczna dla MG, którzy nie opanowali klingońskich liter – wszystkie nazwy są napisane po w języku potomków Kahlessa.

Druga strona to już mapa terytorium Kwadrantu Beta, gdzie zobaczymy terytorium wojowniczej rasy oraz jego otoczenie. Co ciekawe, na mapie nie zaznaczono planety, wokół i na której toczyć się będzie dołączona do zestawu przygoda.

Rozpiski ról pokładowych

Kolejne sześć plików to dwustronicowe rozpiski najważniejszych zasad dla każdego z głównych stanowisk oficerskich na pokładach klingońskich okrętów (pierwsza strona) oraz podsumowanie najważniejszych zasad prowadzeniu testów w grze (druga strona, taka sama dla wszystkich). Takie podsumowanie niewątpliwie przyda się początkującym graczom, którzy w pierwszych minutach gry mogą mieć problemy ze zrozumieniem, czego się od nich wymaga. 

Wycinek pomocy dla graczy będących odpowiedzialnymi za okrętowe czujniki

Ekran MG

Na ekran MG składają się dwa pliki – okładka, z ogromną ilustracją, której poza celem estetycznym może być inspiracja dla graczy oraz część wewnętrzna, będąca podsumowaniem najważniejszych zasad, po które sięgać będzie prowadzący. Wśród licznych tabelek (umieszczonych na czterech stronach A4) znajdziemy zasady wykorzystania Determinacji (Determination), Zagrożenia (Threat), Impetu (Momentum), zestawienie cech broni, zarówno tych stosowanych w walce na pokładach jak i w kosmosie, przebieg walki i możliwe manewry taktyczne oraz podsumowanie kilku innych kwestii mechanicznych. Wybór powyższych, a nie innych, elementów sprawia wrażenie dobrze przemyślanego, choć oczywiście po 2-3 sesjach większość tych zasad z dużą dozą prawdopodobieństwa MG będzie już miał w pamięci.

Ilustracja ekranu jest niewątpliwie klimatyczna, aż chciałoby się ją mieć wydrukowaną.

Ahoj, przygodo!

Ważnym elementem zestawu, i być może dla wielu odbiorców broniącym go jako całości, jest dostarczona przygoda zatytułowana Śpiąca Bestia (The Sleeping Beast). 20 stronicowa broszura (z czego treść przygody to 14 stron) przedstawia proste w zrozumieniu, lecz niekoniecznie łatwe w realizacji zadanie, które w interesujący sposób może wdrożyć MG oraz graczy w specyficzną kulturę potomków Kahlessa. Czytelników spodziewających się, że ich MG poprowadzi im tę przygodę, prosi się o przeskoczenie do podsumowania, gdyż poniższe akapity częściowo przedstawiają zagadki, stojące przed graczami.

Nadrzędnym celem jest usunięcie lub zatrzymanie meteorytu, który leci w stronę jednej ze strategicznych planet terytorium Klingonów. Jak się okaże, nie jest po prostu meteorytem, a czymś/kimś dużo bardziej skomplikowanym.

Jest kilka elementów, które każą wysoko ocenić scenariusz. Po pierwsze, wielokrotnie, acz nienachalnie, autorzy mówią o ważnych celach życia Klingonów, takich jak chwalebna śmierć w walce czy dają szansę na odegranie scen opartych o szeroko pojęty honor. Przykładem może być scena, w której gracze spotykają jedną z Bohaterek Niezależnych, kapitan K’leyek, której załoga zniknęła po abordażu “meteorytu” i której należy pomóc. K’leyek może stać się niebezpiecznym przeciwnikiem gdy któryś z Graczy świadomie lub nieopacznie (i być może nieświadomie, jeśli będziemy mówić o graczach nie mających doświadczenia w graniu członkami tej rasy) wspomni o tym, że jej załoga nie wykonała swojej misji. Może brzmi to banalnie, ale uważni MG (i czytelnicy) na pewno pamiętają, że najszybsza droga do awansu, to zabicie nieudolnego dowódcy – scena, w której kapitan “gubi” swoją załogę może otworzyć wiele drzwi do ciekawych wątków.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Drugi aspekt budujący klimat Star Treka, to sam “meteoryt”, który okaże się być żywym, choć rannym, organizmem. Jak to z takimi stworami bywa, mają one swoją agendę, cele, własne metody komunikacji. Sposoby uniknięcia kolizji z planetą są dwa: albo zniszczenie “meteorytu” albo zmiana jego kursu. Pierwsze rozwiązanie, banalne jako idea, może być śmiertelnie niebezpieczne, przede wszystkim dlatego, że żywy organizm będzie walczył do końca, przy okazji wykorzystując do swoich celów ekipę wcześniej wspomnianej kapitan K’leyek.

Oczywiście drugie rozwiązanie, czyli próba nawiązania kontaktu, wydaje się być dużo lepsze (także dla MG, patrz niżej), przede wszystkim dlatego, że udana komunikacja z takim obiektem i poinformowanie naukowców o potencjalnych możliwościach istoty może stać się źródłem chwały; a żywy okręt wojenny przekonany do sprawy klingońskiej to doskonały sprzymierzeniec. 

Na sam koniec scenariusza dostaniemy jednostronicową zahaczkę fabularną, która będzie kontynuacją rozwiązania, w którym “meteoryt” nie został zniszczony a został otoczony opieką naukową. Okaże się, że nie wszystkim rasom zamieszkującym galaktykę spodoba się odnalezienie okrętu co oczywiście wiązać się będzie z kolejnymi misjami dla dzielnej załogi.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Powyższe punkty powodują, że scenariusz ma szansę stać się ciekawym wprowadzeniem w świat klingońskich przygód, w którym akcja będzie tak samo ważna, jak kultura, honor i chwała. 

Wszyscy za (cyfrową) zasłonkę, czyli podsumowanie

Największą wadą recenzowanego, cyfrowego zestawu jest właśnie to, że jest cyfrowy. Nie bardzo wyobrażam sobie drukowanie najważniejszych elementów, dla których najczęściej kupuje się podobne narzędziownie MG, czyli mapy w formacie A2 czy zasłonkę MG. O ile w przypadku przygód czy podręczników w PDFach “cyfrowość” jest wielokrotnie zaletą to już wszystkie plusy giną, gdy po prostu potrzebujemy mechanicznej zasłonki i dużej mapy. 

Szczęśliwie, są też elementy, które cieszą i będą przydatne także w wersji elektronicznej. Mowa tu oczywiście o przygotowanych planszach z mechaniką i możliwymi zagraniami dla graczy oraz świetna przygoda. Czy przekonają one do zakupu wersji PDF? Nie wiem, ale na pewno podnoszą one ocenę zestawu jako całości. 

 

Dziękujemy wydawnictwu Modiphius za udostępnienie zestawu do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
5.5
Ocena recenzenta
5.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Star Trek Adventures: The Klingon Empire Gamemaster Toolkit
Linia wydawnicza: Star Trek Adventures
Autor: Chris McCarver
Ilustracja na okładce: Michal E. Cross
Ilustracje: Michal E. Cross, Toma Feizo Gas, Nick Greenwood, CBS STUDIOS
Wydawca oryginału: Modiphius Entertainment
Data wydania oryginału: 24 listopada 2020
Miejsce wydania oryginału: Anglia
Liczba stron: 20
Format: PDF
Numer katalogowy: MUH052188
Cena: 19,99 USD (pdf)



Czytaj również

Star Trek Adventures: Back to Reality
Kwantowi załoganci
- recenzja
Star Trek Adventures: Klingon Core Rulebook
Wojowniczy Star Trek, czyli Klingoni
- recenzja
Star Trek Adventures: Enterprise Player Characters
Mostek Enterprise w rękach Graczy
- recenzja
Star Trek Adventures: Gamma Quadrant
Wojna, czyli jak Zmiennokształtni budują swój dom
- recenzja
Star Trek Adventures
Śmiało dążyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Johny
   
Ocena:
0

Fajnie że piszesz o Star Trekowych systemach. Miło się dowiedzieć o nowych grach :).

10-02-2021 18:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.