» Recenzje » Wszystkie » Skarb Podniebnych Piratów i Zamek Bohaterów

Skarb Podniebnych Piratów i Zamek Bohaterów


wersja do druku

Ale jak to tata, latający statek?

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz, Piotr 'jaworock' Jaworski

Skarb Podniebnych Piratów i Zamek Bohaterów
Przeznaczony dla dzieci cykl paragrafowych gier z serii Baśniogry ciągle jest uzupełniany o kolejne pozycje. Tym razem na recenzencki stół trafiły dwa dalsze tomy.

Zamek Bohaterów oraz Skarb Podniebnych Piratów wydane zostały w tym samym formacie, co poprzednie gry – kolorowa, miękka okładka i przy okazji sporo miejsca, które będzie mogło zostać pokolorowane przez najmłodszych. Pierwszy z zeszytów liczy 68 paragrafów, drugi 77; w obu mamy ten sam zestaw postaci do wyboru i oczywiście, możemy kontynuować grę bohaterem wybranym w poprzednich odcinkach. Zachowujemy dzięki temu zdobyte wcześniej przedmioty, monety oraz premie do cech – co jest istotne, patrz dalej. 

W ramach przypomnienia, mechanika jest prosta, należy rzucić trzema sześciennymi kostkami, zsumować wynik, ewentualnie dodać bonus “uzbierany” w poprzednich grach albo wykorzystać wiedzę lub umiejętności postaci i sprawdzić, na którą stronę przerzuci nas wynik. 

W Zamku Bohaterów, czwartej części cyklu, postać zostanie wrzucona w wir detektywistycznej przygody. Na prośbę Niewidzialnej Królowej szukać będziemy małego, nieposłusznego smoka. Czytelników poprzednich recenzji na pewno nie zaskoczy fakt, że młodzi gracze będą zachęcani do grzecznego (i bohaterskiego) podejścia względem napotykanych BN-ów.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Skarb Podniebnych Piratów będzie z kolei zabawą w poszukiwanie kilku elementów układanki (konkretnie trzech). Tym razem wykorzystamy do tego dość niestandardowy (nawet jak na baśniogrowe standardy) środek transportu – latający okręt piracki, którego nasz BG będzie kapitanem.

W porównaniu z poprzednimi grami, w dwóch opisywanych pozycjach widać zwiększony poziom trudności testów. W przypadku Skarbu..., w trakcie gry, niejednokrotnie przyjdzie nam skorzystać z amuletu, który ratuje Bohatera od śmierci kosztem powrotu do początku przygody. O ile więc w przypadku pierwszych części cyklu rzuty trzema kostkami miały około 50% szans na sukces, tutaj jest już (najczęściej) sporo ciężej. Niczym specjalnym nie jest trudność na poziomie 14 (pamiętamy: suma oczek na 3k6 ma być większa lub równa poziomowi trudności), co oczywiście prowadzi do konkluzji, że lepiej grać postacią, która ma już ukończone poprzednie części serii. Sytuacja ma się podobnie z elementami wyposażenia. Zaoszczędzone monety szczęścia, czy różne ciekawe fanty mogą pomóc w przejściu gry. 

Wszyscy do Zamku Bohaterów, czyli podsumowanie

Podsumowując, kolejne dwie gry trzymają poziom poprzednich. Cieszy, że seria się rozwija, gdyż gracze mają szansę rozbudować swoją postać wraz z dalszymi scenariuszami. Dzięki temu, w interesujący oraz swego rodzaju magiczny sposób następne pokolenia zostają wprowadzane w świat fantastycznych gier.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Szkoła Wyobraźni za udostępnienie zestawu do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Zamek Bohaterów
Linia wydawnicza: Baśniogra
Autor: Marcin Kubiesa
Okładka: miękka
Ilustracje: Janina Sobota
Wydawca oryginału: Szkoła Wyobraźni
Data wydania oryginału: 18 września 2021
Liczba stron: 74
Oprawa: miękka
Format: 297x209
ISBN-13: 978-83-958519-4-0



Czytaj również

Baśniogry: Miasto Odważnych i Smocze Serce
Dziecięcy Sandbox i Dungeon Crawl
- recenzja
Baśniogra. Zagubiony Czarodziej
Mama, tam był latający zamek!
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.