» Teksty » Pierwsze wrażenie » Rzut okiem na Bite Marks: Wataha

Rzut okiem na Bite Marks: Wataha


wersja do druku

Spojrzenie na sforę

Redakcja: Kamil 'Kamulec' Chmiel, Tomasz 'Radnon' Cybulski

Rzut okiem na Bite Marks: Wataha
Popularność mechaniki Powered by the Apocalypse na przestrzeni lat przyniosła całe mnóstwo zróżnicowanych systemów i settingów. Część z nich trafiła też do rąk polskich odbiorców – od oryginalnego Apocalypse World, przez Dungeon World, Potwora tygodnia i Monsterhearts aż po najnowszą edycję Kultu.

Kolejnym systemem wykorzystującym silnik PbtA, który ma zostać wydany w naszym kraju, jest Bite Marks. W polskiej wersji językowej ma ukazać się dzięki grupie Imaginarium RPG jako Bite Marks: Wataha. Społecznościowa zbiórka na jego publikację, prowadzona w serwisie wspieram.to, w momencie pisania niniejszego tekstu niemal dwukrotnie przekroczyła zakładany próg, choć do odblokowania wciąż pozostają cele dodatkowe.

Na pełnoprawną recenzję gry przyjdzie czas po jej premierze (planowanej na wrzesień), ale już patrząc na roboczą wersję podręcznika podstawowego można pokusić się o garść uwag i obserwacji pozwalających wyrobić sobie wstępny pogląd na niektóre elementy systemu.

Pierwszym spostrzeżeniem, jakie może poczynić, jest wysoka jakość wydania – nawet pomimo tego, że przed premierą mamy do czynienia z roboczą wersją, a ostateczna będzie najpewniej prezentować się jeszcze lepiej. Czytelny układ treści, ładne, w większości czarno-białe ilustracje, pomocne ramki z przykładami – wszystko to jednoznaczne zalety. Przeszkadza brak zakładek oraz nieaktywny spis treści i skorowidz, można jednak mieć nadzieję, że te kwestie techniczne zostaną poprawione w ostatecznej wersji pliku. Równocześnie nie sposób nie zauważyć, że przy jednej kolumnie tekstu i szerokich marginesach, nawet mimo stosunkowo sporej objętości systemowej podstawki (ponad 200 stron), treści będzie w niej mniej, niż można byłoby oczekiwać. Mały rozmiar podręcznika (według zapowiedzi – B5) zapewne nie pozwoliłby jednak na większe zagęszczenie tekstu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Niezależnie od samego układu treści, ważniejsza jest zawartość podręcznika – a tu już na wstępie dostajemy kilka cennych i potencjalnie przydatnych porad i uwag, które pozytywnie nastawiły mnie do tego systemu. Bite Marks opowiada o sforze wilkołaków i jej społecznej dynamice – choć nie zabraknie starć z rozmaitymi przeciwnikami (z których najbardziej oczywistych stanowią konkurencyjne watahy i ludzcy łowcy), główne osie konfliktu domyślnie przebiegać mają wewnątrz grupy i indywidualnych postaci. To nie system o walce z zewnętrznymi wrogami, ale o wewnętrznym dysonansie między ludzką a zwierzęcą częścią natury wilkołaczych bohaterów oraz o rywalizacji pomiędzy poszczególnymi członkami watahy – o przywództwo, szacunek i prawo do niezależności.

Dlatego autorka gry wyraźnie podkreśla, że najważniejszą kwestią na sesjach Bite Marks jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników rozgrywki. Jak jednoznacznie formułuje to podręcznik: "Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze niż moja rozrywka. Zawsze". Dlatego system domyślnie zakłada używanie kilku narzędzi bezpieczeństwa, między innymi Karty X i Zmiany Scenariusza (dostajemy też odnośniki do stron, gdzie można znaleźć więcej informacji na ich temat). Poza tym Ruchy wymuszające na innej postaci określone działania nie mogą zmusić jej do samobójstwa ani czynności seksualnych – i zasady gry mówią to jasno i jednoznacznie.

Nawet przy wszystkich tych zabezpieczeniach Bite Marks na pewno nie jest grą dla wszystkich. Nastawienie na konflikty pomiędzy postaciami graczy wydaje się tu wyraźnie mocniejsze niż w innych wydanych po polsku systemach z nurtu PbtA, części odbiorców może także nie przypaść do gustu fakt, że każda z dostępnych Skór (czyli systemowego odpowiednika klas postaci) ma przypisany jeden Ruch związany z uprawianiem seksu z postacią innego gracza.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Tym odbiorcom, którzy dadzą Watasze szansę, powinna spodobać się systemowa nomenklatura. Odmiennie od innych uniwersalnych (a przynajmniej ogólnodostępnych) mechanik, jak d20 czy Genesys, Powered by the Apocalypse nie zakłada odgórnie jednego domyślnego zestawu atrybutów (nie mówiąc już o Ruchach), i każdy autor tworzący grę opartą na tym silniku ma spore pole manewru. W Bite Marks główne atrybuty postaci to Zęby, Dzikość, Serce i Charakter – same ich nazwy dobrze współgrają z fabularnym aspektem systemu. Podobnie nazwy dostępnych postaciom Ruchów dopasowane są do specyfiki gry – na przykład wykorzystanie przemocy (do ataku, obrony, etc.) to Bierz go, a działanie pod wpływem zagrożenia – Zaufaj instynktowi.

Dwa elementy systemu, które bardzo mi się podobają, to Punkty Watahy i mechanika rozwoju postaci. Te pierwsze to pula punktów, które postacie mogą wykorzystywać, by wspierać rzuty przy wykonywaniu Ruchów, muszą jednak być do tego spełnione określone warunki – po pierwsze można ich używać tylko przy współdziałaniu przynajmniej dwóch członków watahy, po drugie zaś same działania muszą być zgodne z tradycjami grupy i rozkazami przywódcy sfory. Taka drużynowa metawaluta, podkreślająca, że postacie są członkami konkretnej grupy, a nie tylko autonomicznymi jednostkami, niczym Punkty Opowieści w Genesys albo Pula Karmy w starym Marvel Super Heroes, to coś, co zawsze odbieram pozytywnie.

Rozwój postaci z kolei wymaga zapełnienia dwóch torów, po trzy pola każdy, swego rodzaju punktami doświadczenia. Jeden z nich to Ścieżka Człowieka, drugi – Ścieżka Wilka. Gdy zasady nakazują zapełnić jedno z pól, zawsze zaznaczane jest ono na torze tej formy, w której aktualnie znajduje się postać – jeśli nie ma już na nim wolnych miejsc, punkt przepada. Oznacza to, że gracze muszą w miarę możliwości równoważyć działania w ludzkiej i wilczej postaci, a koncentrowanie się tylko na jednym z aspektów wilkołaczej natury siłą rzeczy spowolni rozwój bohatera. To z kolei przypomina mi system Barbaren!, w którym gracze też musieli balansować rozwój dwóch aspektów barbarzyńskiej postaci.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Oczywiście podręcznik i sam system przynoszą znacznie więcej (jak choćby obszerne rozdziały poświęcone roli MG, przygotowywaniu i prowadzeniu sesji), ale już pobieżne zapoznanie się z zawartością systemowej podstawki bardzo pozytywnie nastawiło mnie do gry Becky Annison. Nie jestem pewien, czy chciałbym ją poprowadzić, ale na pewno zagrałbym w nią z ochotą. Moim współgraczom nie przeszkadzają niesnaski i konflikty między postaciami, więc na naszych sesjach powinna sprawdzić się bardzo dobrze. Trzymam kciuki za powodzenie społecznościowej zbiórki; do jej końca zostało jeszcze sporo czasu. Mam nadzieję, że w jej trakcie uda się odblokować jak najwięcej dodatkowych celów, a Wataha doczeka rozwijającej się linii wydawniczej.

 

Dziękujemy grupie Imaginarium RPG za udostępnienie podręcznika.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Bite Marks: Wataha
Linia wydawnicza: Bite Marks: Wataha
Autor: Becky Annison
Tłumaczenie: Maciej Szewczyk
Okładka: twarda
Ilustracja na okładce: Vincent Sammy
Ilustracje: Vincent Sammy, Morrighan Corbel
Wydawca oryginału: Black Armada
Data wydania oryginału: 19 grudnia 2019
Miejsce wydania oryginału: USA
Wydawca polski: Imaginarium RPG
Liczba stron: 215
Oprawa: twarda
Format: B5



Czytaj również

Pigsmoke
Naukowcy w amerykańskim Hogwarcie
- recenzja
Epyllion
My Little Drakes: Moons Are Magic
- recenzja
Masks: A New Generation
O superbohaterach inaczej
- recenzja
Omerta: Mafijna gra fabularna
Erpeg z ferajny
- recenzja
Herosi vs Horrory: Demo
Bohaterowie kontra bestie
- recenzja

Komentarze


AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

I link do zbiórki:

https://wspieram.to/bm-wataha

04-07-2024 06:03
Johny
   
Ocena:
0

Uwielbiam Wilkołaki. Ale po tym jak pozabijałem kilka postaci prowadząc Wilkołak Apokalipsę za starych dobrych czasów, moja drużyna nie podziela tej miłości. Poza tym rywalizacja między graczami też u nas nie jest lubiana. Ale projekt brzmi super. Wilki jako stworzenia stadne mogą dać mnóstwo inspiracji do sesji na temat relacji społecznych, zarówno jako walka o dominacje jak i działanie w zespole czy konflikt między potrzebą akceptacją grupy a indywidualizmem.

08-07-2024 17:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.