» Wieści » Ruszyła XV edycja Quentina

Ruszyła XV edycja Quentina

02-03-2013 12:15 | AdamWaskiewicz

Ruszyła XV edycja Quentina
Ruszyła 15. już edycja konkursu Quentin na najlepszy scenariusz przygody do gry fabularnej. Konkursowe prace można nadsyłać do 28 lipca 2013 roku. Uroczyste ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagrody odbędzie się na konwencie Polcon.
Źródło: Oficjalna strona konkursu
Tagi: Quentin | Quentin 2013


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Tyldodymomen
   
Ocena:
+1
Dlatego do quentina powinny wędrować przygody do Midnighta/Dark Suna na Savage Worlds/FATE/mechanice rzutu monetą, a normalne przygody do przyszłego konkursu dedekowego, o ile uda się w końcu ustalić jego warunki.
Case solved.
04-03-2013 14:48
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
Eeee?

Kwestia właśnie w tym, że jury ogarnia mechanikę, która należy do bardzo wymagających, i autorom łatwo się na niej wyłożyć - o wiele łatwiej niż w przypadku wspomnianego WFRP. Jeśli w w Warhammerze chcesz wprowadzić w przygodzie nowego potężnego demona (tak, żeby było oryginalnie), to kiedy masz na niego dobry pomysł, dopasowanie do niego warstwy mechanicznej nie wymaga już dużo pracy i nie ma zbyt wielu reguł, które by Cię w tym ograniczały. W dedekach rozpisanie potężnego demona to wyzwanie wymagające dobrej znajomości mechaniki i umiejętności jej stosowania.
04-03-2013 14:49
52124

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
"A jeśli głównym zarzutem dla D&D jest to, że jury nie potrafi ogarnąć mechaniki gry, do której ocenia scenariusz, to jest to delikatnie mówiąc SŁABE"

Tylko, że tego nikt nie napisał. Chodziło o to, że jest trudniejsze dla piszącego. Czytaj ze zrozumieniem :)
A jako prowadząca powiem Ci, że rozpisanie NPCów na poziomach wyższych niż 7-8 jest czasochłonne. I to jeden z powodów dla których nie prowadzę DnD od dłuższego czasu.
04-03-2013 14:50
nerv0
   
Ocena:
0
A jeśli głównym zarzutem dla D&D jest to, że jury nie potrafi ogarnąć mechaniki gry, do której ocenia scenariusz, to jest to delikatnie mówiąc SŁABE.

@milos
Coś nie doczytałeś. Chodziło nam o autorów scenariuszy, że oni mogą się łatwo pomylić w cyferkach, co jury z pewnością wychwyci i ocena scenariusza może zostać przez to zaniżona.

A jako prowadząca powiem Ci, że rozpisanie NPCów na poziomach wyższych niż 7-8 jest czasochłonne. I to jeden z powodów dla których nie prowadzę DnD od dłuższego czasu.

@Bellasnake

Geez, ja już na 5 dostawałem pomieszania zmysłów i sypały się Punkty Obłędu. XD
04-03-2013 14:55
Wlodi
   
Ocena:
+1
@All / kwestia długiego czasu robienia wysoko lvlowych postaci

A nie prościej użyć programu pokroju Hero Lab, gdzie można zrobić postać dowolnego lvlu w dużo krótszym czasie. Na dodatek mała szansa błędu. :)
04-03-2013 15:02
Majkosz
   
Ocena:
+3
Hej!

Mnie właściwie nie chodziło o to, że przygotowanie scenariusza do DD jest mechanicznie trudne (a jest), bo do tego faktycznie można użyć tysięcznych wspomagaczy. To jest trudne dramaturgicznie.

"Ambicja" systemu, czymkolwiek by nie była, nie ma tu nic do rzeczy. ZC jest łatwy, ponieważ opiera się o czytelny literacki wzorzec i powielając go można osiągnąć satysfakcjonujący rezultat (oczywiście, to nie jest tak naprawdę wzorzec lovecraftowski, tylko nadnaturalny kryminał. Jak Supernatural z mackami.). Podobnie, moje ulubione gry: L5K czy Deadlands mają mocne fabularne prototypy, które dostarczają narracyjnych cegiełek.

Natomiast poetyka DD jest bardziej autonomiczna, więc trudniej, zwłaszcza młodemu autorowi, zastosować ją w praktyce. Zwłaszcza, że istnieje pewna presja na literackość scenariusza, czyli korzystanie z arsenału opisanego wyżej. Właściwie można by roboczo ustalić, że DD jest bardziej "swoiście growe" i trzeba w nim inaczej ważyć pierwiastek rozgrywki z elementem czystego opowiadania. I dlatego trudniej jest uzyskać interesujący rezultat, który nie rozłazi się na dwoje - mechanika i poetyka sobie, fabuła sobie.

Bo mój wymarzony scenariusz do DD łączyłby gładko te dwa elementy i zawierał konstrukcje, w których mechanika i fabuła wspierają się wzajemnie.

Pozdrowienia!
04-03-2013 15:15
   
Ocena:
+2
@nerv0
W kapitule nie ma nikogo, kto mógłby wyłapać mechaniczne błędy w rozpiskach wrogów w D&D. Na Polterze takich osób było może z 5, ale części od dawna nie widać.
04-03-2013 15:29
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Ad "dedeki mają wymagające zasady tworzenia postaci, mechanikę etc":
It's a bug, or it's a feature?

Edit:
Ad repek
Ja tam nie wiem jak to jest z tym, co "Polter uważa na temat dedeków", natomiast widzę, co użytkownicy Poltera uważają na temat dedeków. Np to co uważam ja, to co uważa Zsu, Squid czy Tyldodymomen, czy etcposzukiwacz lub nerv0, lub każdy inny na ten temat się wypowiadający.
Być może istnieje jakaś różnica pomiędzy "Polterem" a "ogółem użytkowników Poltera", która mi umyka. Jednak ten ogół nie mówi jednym głosem, jak tajemniczy "Polter", kimkolwiek lub czymkolwiek jest.
04-03-2013 15:54
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
Ponieważ w regulaminie Quentinu tego nie ma, mam pytanie - kto jest organizatorem konkursu? (osoba fizyczna, osoba prawna). Do kogo trafiają (osoba fizyczna, osoba prawna) autorskie prawa majątkowe (copyright), których zrzekł się autor pracy?
04-03-2013 16:06
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
Milos - a Erpegis? Rince? Tak tylko strzelam, w końcu na pewno wiesz lepiej...
04-03-2013 16:07
Repek
   
Ocena:
+1
@von Mansfeld
"Właścicielem" i organizatorem nagrody są aktualni członkowie kapituły.

O prawach jest tutaj na dole:
http://kwentin.vot.pl/?page_id=13

Żaden z autorów w istocie nie zrzeka się praw autorskich [to raczej niemożliwe zrzec się praw autorskich na mocy regulaminu konkursu tego typu]. W tej kwestii regulamin konkursowy jest nieścisły. Praw majątkowych również nikt się nie zrzeka. Kapituła konkursu dysponuje nimi przez pewien czas i ma prawo publikować na swojej stronie te prace przez 90 dni. Potem autor/ka, jak się uprze, może zażądać zdjęcia tekstu.

Dobrym zwyczajem było tego nie robić.


@Z Enterprise
Nie ma czegoś takiego jak "ogół Poltera". Są poszczególne osoby, w tym część jest w redakcji, a część jest użytkownikami, a jeszcze część bloguje.

Polter, jako serwis, odpowiada za to, co w danym temacie robi i mówi redakcja jego działu.

Pozdrawiam
04-03-2013 16:43
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1
@Repek:
"Ty wyciągasz jednego usera [do tego niesłynącego raczej z umiejętności konstruktywnej dyskusji] i uważasz, że on jest reprezentatywny"

Jestem naprawde zawiedziony, czgoś takiego sie po Tobie nie spodziewałem. Wymieniłem Ci czterech userów, piszacych tylko pod tą notatką, a Ty wyciagasz jednego którego Ci łatwo krytykować i udajesz, że reszty nie ma. A przecież obaj wiemy że było tu (na Polterze) bardzo wiele wypowiedzi o D&D. Najwyraźniej rozmowa nie ma sensu. Szkoda ale jak mówią nic na silę :(
04-03-2013 18:57
Jingizu
   
Ocena:
+2
Żądamy parytetów dla Dedeków na Quentinie i przedstawiania autorów/autorek scenariuszy do DnD jako osób kompetentnych!!!!!1111oneoneone

A, zaraz, to nie ten flejm...
04-03-2013 19:08
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3
Mylisz się Jingizu- spójrz na skład osobowy- jedna kobieta na dwunastu jurorów. I dziwić się potem że Panie nie przysyłają scenariuszy jeśli wśród decydentów są marginalizowane. A jest z kogo wybierać- femigrupa liczy ponad trzysta graczek:)
04-03-2013 19:25
Jasny
   
Ocena:
+2
@ DnD Theme

Co do scenariuszów do DnD nadesłanych na konkurs, to etc chyba przyznasz, że niektóre z nich można byłoby rozwiązać jednym czarem (o czym kilka osób wspomniało). I to nie to, że w ogólnym rachunku wychodzi do DnD na złe. Myślę, że w takich kwestiach możnaby (ale to już pytanie do kapituły) określić w specyfice scenariusza, że jest on kompatybilny (jakkolwiek to brzmi w temacie rpg) i grywalny dla trzech podstawowych podręczników + jednego podr z settingiem (a więc sama podstawka FR, Eberron, Greyhawk, Dragonlance itd.) Tak to widzę: "Scenariusz jest grywalny i spełnia swoją rolę jeżeli używamy wyłącznie Podręcznika MG, Księgi Potworów, Podręcznika Gracza oraz głównego podręcznika do Faerunu."
I owszem część osób może uznać, żę byłoby to pójście na łatwiznę. Ustalam sobie, że na sesji obowiązują tylko te cztery podry? Dlaczego? A jeżeli chcę grać kimś/użyć czaru z siódmego dodatku do FR? Tu pojawia się problem. I nie uchybiając nikomu, bo nikogo nie znam osobiście z tych legendarnych osób oblatanych w DnD, ale wydaje mi się, że jeżeli by zebrać wszystkie zasady, czary/ przedmioty itp. to mało kto to ogarnie na tyle by wziąć wszystkie babole pod uwagę.

Nie wiem czy jasno to napisałem. Przepraszam jeśli nie. No i tak w ogóle, zgadzam się z Tobą etc. DnD jest "szykanowane", że tak powiem. I nie mam tu na myśli tego, że przez kapitułę akurat. Nie nie. Tak ogólnie jakoś. Przynajmniej ja tak to widzę.
04-03-2013 19:53
Tyldodymomen
   
Ocena:
+2
Ciekawostka - do WFRP 2 ed naliczyłem w PL 16 dodatków, jeśli oczywiście baza polterowa jest pełna. Tyle tytułem ogromu podręczników do d&d.
04-03-2013 20:04
Jasny
   
Ocena:
+1
Myślę, że podobna ilość występuje w samych Forgottenach w wersjach PL. A to tylko setting.
04-03-2013 20:09
von Mansfeld
   
Ocena:
+3
Do starego i nowego WoDa wydano setki podręczników i dodatków, zarówno biorącpod uwagę konkretne "settingi" i ich kolejne edycje, jak i dodatki dedykowane tylko im.

Co prawda relatywnie niewiele z nich opublikowano po polsku, ale jednak. White Wolf spamował podami jakieś ~9 lat przed WotC.
04-03-2013 20:11
   
Ocena:
+2
Proponuję spojrzeć ile dodatków z nowymi powerami wyszło do takiego narracyjnego starego Świata Mroku.

edytowane:
von Mansfeld był szybszy z tą uwagą.
04-03-2013 20:15
Jasny
   
Ocena:
0
@vM

Gdyby brać pod uwagę książki niepolskie do DnD to też wyszedłby spam. Dodając do tego materiały publikowane na stronie WotC... Nie jest tego mało chyba. Niemniej chyba nie ma sensu wyliczać jaki system ma najszerszą gamę podrów.
04-03-2013 20:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.