» Wieści » Pytania do Wielkich Przedwiecznych

Pytania do Wielkich Przedwiecznych

16-11-2018 09:42 | AdamWaskiewicz

Pytania do Wielkich Przedwiecznych

Na facebookowym profilu polskiego wydania siódmej edycji systemu Call of Cthulhu zamieszczono nagranie z odpowiedziami na pytania, jakie w ostatnim czasie zadane zostały wydawnictwu Black Monk Games odnośnie zbiórki prowadzonej w serwisie wspieram.to na wydanie polskiej wersji Księgi Strażnika, planów wydawniczych związanych z systemem i nie tylko.

Źródło: Facebookowy profil gry
Tagi: Facebook | Zew Cthulhu | Zew Cthulhu 7ed. | Call of Cthulhu | Call of Cthulhu 7th Ed. | Black Monk Games | wspieram.to


Czytaj również

Komentarze


bastos
   
Ocena:
+1

Już nie mogę, muszę się wypowiedzieć... Najpierw o kampanii: wszystko świetnie zorganizowane, ale mam wrażenie, że widać znak czasów; jako progi są na przykład sesyjne akcesoria w postaci różnych dokumentów (swego rodzaju mutacja Arkham Sanitarium z polskimi akcentami) - fajnie, wszystko będzie w jednej paczce, ładnie wydrukowane itp., ale każdy kto chciał mieć takie fajne sprawy na sesji robił se je samemu w kwadrans; i można to było zrobić w czasach bez dostępu do internetu i domowych drukarek. Korzystało się z bibliotek(!), a cthulhu w jakimkolwiek okresie historycznym było możliwe, dzięki przeczytaniu książki na dany temat. Według mnie zbiórka pozbawiona jest "ktulowości", co nie znaczy, że to złe - i tak każdy gra jak chce.

Teraz - mam wrażenie - większość odbiorców uważa, że nie da się grać, jeśli nie ma loga i ktoś nie wyjaśni, co robić, żeby można było być pewnym, że na pewno się gra, w to co się gra. 

Dalej: sprawa, od której dostaję autentycznie k.....y; Wydział X. W filmiku ani razu nie padło nazwisko Tomasza Majkowskiego, za to autorem artykułu jest typek od wtórnego i niepotrzebnego OHET. "Autor " przepisał własnymi słowami artykuł z MiM-a; jak dla mnie mocna infantylizacja artykułu Majkosza (chyba, że w takiego odbiorcę celuje Black Monk Games, zatem można spodziewać się czteropaków Harnasia jako następny próg do odblokowania). I najlepszy cytat "autora" odnośnie inspiracji, który już dodał sam z siebie, a świadczący o podejściu do gry, czyli "...zachęcam cię do przeczesania zasobów YouTube i blogów poświęconych tajemnicom..." - super, już widzę te sesje, gdy prowadzący horror spoza czasu i przestrzeni euklidesowej odwołuje się do filmików na youtubie... 

Pomyślałem, że może jestem zbyt surowy i zajrzałem na profil "autora " na fb, tam obejrzałem nagraną przez niego sesję, którą prowadził - zdałem test na poczytalność, pomyślałem: z czym k...a do ludzi!?. Nie byłem jednak surowy, a takie sesje to raczej odstraszacze od RPG.

Kończąc wylewanie żółci - cieszę się bardzo, że Zew Cthulhu jest tak popularny i przeżyje nad Wisłą renesans, ubolewam nad poziomem jego powrotu i że będzie raczej pretekstem do gadek przy piwie w pubie nazywanych potem sesjami. To nie czasy przygód Andruszkiewicza czy Janickiego. 

No i nie odpowiedzieli na pytanie Anioła - słabo ze strony wydawcy.

16-11-2018 20:15
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Ja o coś pytałem? Pogrążam się w odmętach komercyjnego szaleństwa i sam już nie pamiętam co robię... ;) La, la! Koza o Tysiącu Młodych... La, la! 

16-11-2018 22:37
Vukodlak
   
Ocena:
+1

@bastos

Sorki, ale pliku dokumentów nie robiło się w kwadrans. Szczególnie jak trzeba było iść do biblioteki i poszperać za wzorami. Te rzeczy się wykluczają, więc ten tego... Większość ludzi miała wtedy na to czas, dzisiaj rodzina i praca nie pozwalają większości siedzieć w bibliotekach i szperać za różnymi rzeczami zbyt długo.

Nazwisko Majkowskiego, jako twórcy idei Wydziału X, jest jasno wypisane w zbiórce pod przygodą Dzidta. I bardzo mi przykro, że uważasz filmy z YouTube i blogi za zły pomysł na cthulhowe przygody, bo jesteś w błędzie. W sieci jest dużo śmiecia, ale jak wie się gdzie szukać, to można znaleźć bardzo dobre rzeczy - bo blogów z przerażającymi historiami, legendami, pastami i cthulhowymi klimatami jest zatrzęsienie. Wiele z nich jest dobrych. Jeśli tego nie dostrzegasz, to tylko Twoja strata.

16-11-2018 23:12
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1

@ Vukodlak

Pomysł szukania inspiracji w zasobach Youtube'a czy blogach sam w sobie nie jest zły, ale rada "szukajcie na YT i blogach" jest tak niekonkretna, że równie dobrze możnaby powiedzieć "szukajcie w Internecie" albo "szukajcie w bibliotece". Jeśli wie się, gdzie szukać, to taka rada (czy raczej "rada") jest niepotrzebna, a jeśli się nie wie - nieprzydatna.

17-11-2018 13:02
Vukodlak
   
Ocena:
0

Zgodzę się, ale od czegoś trzeba zacząć. Kiedyś wystarczyło rzucić tematem na forum. Dziś fora umarły i jest fb, dedykowana grupa Badaczy Tajemnic ma prawie 2000 członków. Wystarczy zarzucić tematem i zaraz się znajdzie masa contentu, klasycznego i nowego.

17-11-2018 13:39
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Dzisiejsza młodzież ma umiejętność "Korzystanie z Bibliotek" najwyżej na 25%... Więc proponuję nowego skilla do nowej edycji - "youtuberstwo" 

17-11-2018 22:38
Vukodlak
   
Ocena:
0

Z cyfrowych bibliotek też trzeba umieć korzystać. Ktoś, kto posiada umiejętność korzystania z biblioteki, ale brakuje mu zdolności skutecznego poruszania się w cyfrowej rzeczywistości, jest również upośledzony poznawczo.

17-11-2018 23:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.