» Wieści » Przygoda do nowej edycji Warhammera

Przygoda do nowej edycji Warhammera

24-11-2009 10:46 | AdamWaskiewicz

Przygoda do nowej edycji Warhammera
Na stronie wydawnictwa Fantasy Flight Games zamieszczony został scenariusz do trzeciej edycji Warhammera. Dzień za późno, szyling za mało to przygoda, która była prowadzona na przedpremierowych pokazach systemu organizowanych w ramach Dekretu Cesarza.

Przejdź dalej: Przygoda do nowej edycji Warhammera

Źródło: Fantasy Flight Games
Tagi: Fantasy Flight Games | FFG | Warhammer Fantasy Roleplay 3ed.


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

TheTrueCzubek
    intro/demo
Ocena:
0
Hmmm, kiedyś wydali 2 x demo do Dark Heresy, później 2 x demo do Rogue Trader, w które można było pograć bez podstawowych podręczników. Teraz już się nie da niestety sprawdzić systemu samemu w zaciszu domowym.
Jakoś tak odnoszę wrażenie, że FFG modyfikuje WFRP w stronę gry planszowej.

No i jeszcze planowane wycofanie drugiej edycji z katalogu. Takie trochę komercyjne zagrania.
24-11-2009 13:07
Squid
   
Ocena:
+1
Uwaga, spoilery - przyszli gracze w tę przygodę, nie czytać!

Cała przygoda jest rozpisana mechanicznie. Cała. Przekonywanie przerażonej osoby, udzielanie pomocy rannemu, ucieczka.
To po pierwsze.

Cała przygoda składa się z tego, o czym napisałem: walki, krótkiej ucieczki/przygotowania, drugiej walki i negocjacji.
To po drugie.

Na moje wygląda to jak zestaw "MG, zrób sobie własną planszówkę". zestaw odpowiednie element, pobaw się trochę statami... Nie dla mnie.

I wydaje mi się, że Wh3 to kompletna rezygnacja z mojego ulubionego w erpegach myślenia światem gry, a nie zasadami.

Mnie do zakupu nie zachęcili.
24-11-2009 13:32
~fungus

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+5
Przygoda jest w calosci rozpisana mechanicznie. No tragedia. Czyli zamiast spedzac 5 godzin probujac dobrac przeciwnikow i trudnosci mozna od razu siadac i grac? Faktycznie, straszna wada.

PS. Pisze tego komcia coc mi si nie chce bo w tej cholernej krainie wiecznego szczescia i pozytywnosci (-1) juz nie ma, bo niezgadzanie sie jest zle. Bardzo dziekuje.
24-11-2009 14:08
~tmk lub ZOMO-rpg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pojedźta jeszcze, bo dziś cóś słabo, malkontenty i tru-rpgowcy - pogoda nietaka na flejma czy co ?

Nie lenić się tylko kopać FFG !!!
Za myślenie światem gry, stare przyzwyczajenia, śmierć planszówkowości i jedyną prawdziwą wizję RPG!
Do dzieła!
24-11-2009 14:09
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+6
@ Squid
I bardzo dobrze. Jak można dowiedzieć się z informacji na stronie wydawcy (i w samym newsie), ta przygoda była prowadzona na pokazach przedpremierowych. Dzięki takiemu rozpisaniu mechanicznej części scenariusza MG może bezproblemowo poprowadzić bez konieczności lektury podręcznika z zasadami (co na takim pokazie raczej nie byłoby możliwe) a gracze szybko i łatwo poznają kostkologię nowej edycji systemu.

Ode mnie +1 dla FFG.
24-11-2009 14:23
Rapo
   
Ocena:
+3
Jestem sceptyczny wobec nowego Młotka, a do tego zbyt leniwy, by przejrzeć przygodę samodzielnie, więc zawierzę opinii przedmówców. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na ostatnie z dwóch zdań składających się na notkę:
"Dzień za późno, szyling za mało to przygoda, która była prowadzona na przedpremierowych pokazach systemu organizowanych w ramach Dekretu Cesarza. "

Celem przygody było zaprezentowanie mechaniki. To właśnie chciały zobaczyć osoby biorące udział w prezentacjach.

Gdybym miał okazję wziąć w takiej udział, a MG zacząłby wczuwanie, bajanie i inne takie to chyba bym go strzelił. W takie rzeczy to się będę bawić na sesji w domu, jeśli przekonają mnie, że gra "działa".
24-11-2009 14:26
Squid
   
Ocena:
0
Macie rację. No to czekam w takim razie na pierwszą prawdziwą przygodę do WH3.

I do tego darmową, oczywiście.
24-11-2009 14:30
Andman
   
Ocena:
0
Z daleka okładka niczym od Eberronu.
24-11-2009 17:33
Noth
   
Ocena:
+8
Nieee. Przygoda, w której jest walka, ucieczka, ponownie walka i jeszcze na dodatek negocjacje!! Gdzie się podziały te ambitne kampanie dotyczące politycznych intryg, wyborów moralnych i głodu w Afryce, czyli takie majstersztyki jak KAMIENIE ZAGŁADY. Gdzie nie było walk tylko czyste odgrywanie postaci, jak w teatrze, jak w starym dobrym Warhammerze I ed.


P.S. Tęsknie za -1.
P.S. 2 W sensie, żeby komuś dać a nie dostawać. Bo jak każdy użytkownik interentu lubie być chwalony :D.
24-11-2009 18:40
Krishakh
    @Noth
Ocena:
+1
No to proszę, ciesz się chwilą ;).
24-11-2009 19:26
Squid
   
Ocena:
0
@Noth: tu nie idzie o wkładanie głodu w Afryce (BTW, jak nazywa się Afryka w Starym Świecie?) do sesji RPG, ale o opowiedzenie jakiejś historii w grze.

Weź sobie dowolny scenariusz do RPG sprzed trzeciej edycji Wh i zobacz: tam walka/negocjacje/wyzwania są przetykane chwilami oddechu, a w wypadku, dajmy na to, ekranizacji przygody, wyszłoby coś dłuższego niż 10 minut.

No, ale skoro to tylko instruktaż, a nie dzieło na 4h sesji, to może będzie lepiej.

A Kamienie Zagłady były lepsze, bo miały Torgoha, wuca plemienia Krfawego Topura :)
25-11-2009 09:54
Noth
   
Ocena:
+3
Squid

Nie wiem w jaki sposób mechanika walki czy, co nota bene rzadkie w "ambitnych" RPGach, mechanika społecznych konfliktów przeszkadza w opowiadaniu historii. Bo np. mechanika już przysłowiowych Dogs In the Vineyard wręcz pomaga robić za****ste sesje.

Jeśli mechanika Warhammera pozwoli mi robić fajną walkę, fajne konflikty społeczne itp. To ja kupuję taką grę.

Przepraszam wszystkich zwolenników I ed. ale tabelki do losowania wyposażenia świątyni, czy ilości psów jej pilnujących oraz ilości magicznych przedmiotów w niej schowanych mnie nie kręcą. Rozumiem, że jak już MG wylosuje sobie w I ed. wszystkie lokacje i przedmioty to ma czas na wymyślenie fajnej historii :D??? Tak ma działać Tabelkowa moc I ed?

Dla mnie RPG to zabawa. Jeśli 3 ed da mi fajne zabawki to ją kupuje. Jeśli nie to nie. Dla mnie wręcz odwrotnie, to mechanika jest najbardziej ambitną częścią gry, bo strasznie trudno zrobić taką mechanikę, która na sesjach powoduje takie rzeczy o jakich pisze się w części niemechanicznej. Bo jeśli czytam o super potężnych czarach w młocie i o tym jacy to magowie ognia są groźni na polu bitwy i wogóle, a w praktyce czary te nie są w stanie przebić się przez pancerz rycerza to sorry :D ale dziękuje za taki ponury świat ;).


Większość światów fantasy, nie czarujmy się w zasadzie różni się długością elfich uszu, i dziwnymi nazwami kolesi, których trzeba zlać. I statystyczny scenariusz do D&D, ED, Warhammera, można spokojnie rozgrywać w każdym z tych systemów, przy małym nakładzie pracy adaptacyjnej. Ba! nawet założę się, że najwięcej problemów przysporzy konwersja mechaniczna a nie fabularna ;).
25-11-2009 11:04
~Paladyn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nazywanie tego dziełka przygodą jest na wyrost, to raczej dwie walki i okazja do wykorzystania mechaniki socjalnej/odgrywania ról. Niestety, zasad nie wyłuszczono za bardzo, trzeba znać artykuły Jay'a, w których przybliżał nowego Warhammera, a i tak zagrać ciężko bez nowych kości. Racja, można wykorzystać generator (jest dostępny na sieci), ale i tak zabraknie żetonów, markerów i wszystkich gadżetów niezbędnych do gry. Bardzo kiepskie demo, ale spełnia swoją rolę, bo mnie na przykład zainteresowało tematem.
25-11-2009 13:56
Bajer
   
Ocena:
+2
Szkoda, że bez podręczników oraz dodatkowych akcesoriów nie da się rozegrać tej krótkiej potyczki. Mimo wszystko po lekturze jestem optymistycznie nastawiony.

Nowa mechanika zapowiada się bardzo dobrze i elastycznie. Daje sporo możliwości i to nie tylko podczas walk, ale i potyczek słownych. Zobaczymy czy po dokładniejszym zapoznaniu się z systemem wszystko nadal będzie tak interesujące.
27-11-2009 12:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.