» Wieści » PMM nie został przyznany

PMM nie został przyznany

24-09-2011 19:21 | Maciej 'Repek' Reputakowski

PMM nie został przyznany
Podczas konwentu Inne Sfery miała odbyć się tegoroczna edycja Pucharu Mistrza Mistrzów. Ze względu na niewielkie zainteresowanie uczestników konkursem nagrody nie przyznano.

PMM prawdopodobnie odbędzie się na najbliższym Falkonie, a jego organizatorem ma być Wojciech Rzadek.
Źródło: Informacja własna
Tagi: Puchar Mistrza Mistrzów | Inne Sfery | PMM


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

XLs
   
Ocena:
0
@kaduceusz
Wszystko super ale... Widzisz to wszystko super, jednak nie bez powodu jest taka mitologia w koło tematu. Dzieje się to przez nawarstwianie opinii, ocen, wniosków z pucharu. Ja nigdy nie byłem, ale czytając o pucharze ciężko wyciągnąc pozytywna opinie.

Dobra opcją może byc jakiś artykuł na temat "puchar mm obalenie mitów"
Może to spowoduje że część jednak się przekona

@Laveris de Navarro, Malaggar
Dajcie spokój już z tym trolowaniem! ech
27-09-2011 11:50
Malaggar
   
Ocena:
0
LdN: A grałeś z któymś ze zwycięzców? Widziałeś którąś przygodę?
Jesteś naprawdę takim oszołomem, czy tylko udajesz chcąc, by ktokolwiek ci odpisał?

(Dobrze kojarzę, że to na PMM była przygoda o dwóch statkach kosmicznych [Copernicus i Galileo?] która potem ukazała się w MiMie? Bo była to jedyna gotowa przygoda którą prowadziłem więcej niż raz. Była totalnie w pytkę.)
27-09-2011 11:54
~Craven

Użytkownik niezarejestrowany
    @xlselektor
Ocena:
+7
Nie bez powodu :) Z powodu trollingu. Obalanie mitów ma miejsce regularnie, hejterzy się nie przejmują :) Nawet w tym flejmiku a jednak Lavek dalej pajacuje i opowiada o ceremoniale herbaty. I nawet jak mu Beacon i Kaduceusz opowiedzą jak wygrali PMMa to on i tak będzie dalej ładował swoje bajki.

Nic nie poradzisz :)
27-09-2011 11:55
XLs
   
Ocena:
+1
@Craven widzisz bo tak naprawdę mam chęć nawet wziąć udział, nie dla chwały bo rzadko prowadzę ostatnio. Jednak chęć przygody kusi. Gdyby ktoś mógł dać choć linka do jednej porządnej nie przebarwionej relacji... By poczytać jak to wygląda.

Dodatkowo jestem antyklimaciarzem i grając w L5K by chciałem grać w L5K a nie w wzdychanie. Więc mówiąc szczerze opinie o herbacie przerażają, a także grożą męczarnią

Zresztą to właśnie przez klimaciarzy omijam ten system szerokim łukiem i obok Vampira jest jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie.
27-09-2011 11:58
Malaggar
   
Ocena:
0
xlselektor: To zbierz "swoją ekipę" i zagrajcie w L5k bez klimaciarstwa ;)

To naprawdę kawał dobrego systemu, który bardziej nadaje się do fajnego wygrzewu niż do parzenia herbaty.
Więcej Kurosawy mniej japońskiej mody na sukces.
27-09-2011 12:02
XLs
   
Ocena:
0
@Malaggar
Ja już podręcznik sprzedałem, a wracać nie chce. Mam totalną alergie, nawet nie chce ryzykować że trafie na MG który jest klimaciarzem. A moja aktualna ekipa z Japonią ma wspólne jedynie robienie kawałów z Wasabi.
27-09-2011 12:06
Malaggar
   
Ocena:
0
Ale po co Ci "japońska" ekipa? Ja grałem w to z ludzmi którzy Japonię mają głęboko i było fajnie, bo bez zadęcia.
27-09-2011 12:07
XLs
   
Ocena:
0
Tych raczej nie przekonam;) ale tak serio zna ktoś dość dobrą relacje?

ps nie przekonasz mnie do następnej próby, niestety wole sięgnąć po coś z czym mam dobre wspomnienia
27-09-2011 12:11
Malaggar
   
Ocena:
0
Nie zamierzam. Nie jestem fanem L5K i nie gram w to częściej niż raz na parę lat.
27-09-2011 12:13
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Malaggar
A grałeś z któymś ze zwycięzców? Widziałeś którąś przygodę?

Jeśli na plakatach Oriona widzę fanatycznie zakapturzonych kolesi-MG, od Khakiego na Avie 007 słyszę o kuriozalnej reakcji Lans Macabre na pomysł wystawienia banneru Dębogóry na terenie konwentu Avangarda 007, przeczytałem i usłyszałem rózne opinie o obozach Orion (w tym taką, że "przywiezienie podręcznika do D&D to tamtejsza śmierć towarzyska") to trudno mi nie być uprzedzonym do osób odpowiedzialnych za Orion oraz Lans Macabre, w tym Rzadka i Jurgiela.
27-09-2011 12:13
Malaggar
   
Ocena:
+6
Tata, a Marcin powiedział, że jego tata powiedział...

PS. Jesteś oszołomem.

PPS. Na ogół przywiezienie słabego rpga to śmierć towarzyska. Tak samo, jak przyniesienie krowiego placka na przyjęcie.
27-09-2011 12:15
XLs
   
Ocena:
0
Mam dość waszego trollowania ech, za stary jestem by tracić czas na wyciąganie informacji z bełkotu.
http://gryfabularne.tv/index.php/2 011/09/jak-wygrac-puchar-mistrza-mistrzow/
koleś wygram Pmm i gada z sensem! (słucham od 5 minut)

ps D&D może być zacnie prowadzony
27-09-2011 12:22
Malaggar
   
Ocena:
+1
Zły Cień Kruki Urojenia też, tylko co z tego?
27-09-2011 12:23
XLs
   
Ocena:
+2
To z tego ze dd to jednak tragiczne nie sa, gra w to cały świat, robione są doskonałe settingi. Sam grywam w midnight i jakoś nie cierpie z tego powodu.
27-09-2011 12:25
kaduceusz
   
Ocena:
0
xlselektor, na pewno bez trudu możesz naleźć archiwalne artykuły o PMM na polterze. Wklep w wyszukiwarkę PMM... zresztą masz, leniwcze:

http://rpg.polter.pl/PMM-t3061

Na samym dole relacje z 2007go i 2008go.
27-09-2011 12:27
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2
Malaggar - tyle że rzekoma słabość dedeków to bardziej opinia i preferencje określonego stylu grania niż cokolwiek innego. Mechanicznie i edytorsko warhammerowa pierdycja jest dużo słabsza, a nie przypuszczam, by jej przywiezienie skutkowało "śmiercią towarzyską", raczej wprost przeciwnie (bo to przecież jedyna tr00 wersja systemu).

Sesje Rzadka i Skały widziałem (na tej edycji, w której obaj dostali się do finału) - kurczę, u obu chętnie bym zagrał, choćby w parzenie herbaty, siekanie pietruszki albo My Little Pony RPG. Bo to dobrzy (bardzo dobrzy) Mistrzowie Gry są, i tyle.
27-09-2011 12:27
Malaggar
   
Ocena:
0
1) Argument, że miliony much się nie mylą jest taki sobie ;)
2) Settingi z edycji na edycję są coraz gorsze.
3) Jasne, są gorsze systemy, ale D&D moim zdaniem bardzo daleko do bycia systemem dobrym.
4) Na argumencie, że da się zacnie poprowadzić to można zajechać w miejsce, w którym każdy system "nie jest tragiczny".

Adamie, jasne, że edytorsko i generalnie pod względem wydania D&D są lepsze (tylko czy to dziwne jeśli mowa o systemie, który ukazał się parę lat później?). Tylko dla mnie mechanika jest pokraczna (tak, mówię to jako osoba lubiąca AD&D 2ed) i dopiero przy systemach takich jak Star Wars d20 lub M&M osiąga poziom wystarczający, by bez wszystkich zębów w to zagrać ;)
Niemniej nadal nie postawiłbym tego jako wzoru "jak robić rpgi".
27-09-2011 12:27
XLs
   
Ocena:
0
@kaduceusz leniwcze...? ech myślisz że nie czytałem? równie dobrze i łatwo można zlaleść opinie które jadą ten PMM na cało. Chciałem raczej prosić osobe obeznaną w temacie o wskazanie obiektywnego;)

ps
Nie zaglądam juz tu obrzucanie sie błotem jest chyba bardziej modne niż dyskusja

ps Miliony much się nie mylą, są muchami, lubią co lubią, wiedzą co dla nich dobre
27-09-2011 12:30
kaduceusz
   
Ocena:
0
Oczywiście obiektywne są nasze relacje ;-) Skoro to już czytałeś, to nic więcej Ci nie pozostało, jak przyjechać, wystartować i potem oceniać samemu a nie na podstawie cudzego gadania.
27-09-2011 12:38
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Ale teraz to już zupelny off-topic robicie, panowie.
kaduceusz - sam jesteś potwierdzeniem słuszności tezy, że puchar jest dla kolesi kolesiów. Ludzie nie chcą brac udziału w takich samozwańczych inicjatywach, przyjeżdżac i kumplowac się z orgami, żeby wygrac.
Sam przyznałeś, że zwykle są to koledzy w kapitule, i koledzy prowadzący konkursowe sesje.
Pierwszym krokiem, żeby coś takiego usankcjonowac, to dopuścic to do powszechnego obrotu - i jasne, niech studenciaki przyjeżdżają, jak najwięcej - tylko trzeba ich najpierw zachęcic, pokazac że można, a nie uprawiac TWA. Bo ono do niczego nie zachęca.
Masz, wedle założeń Furiatha, 100.000 erpegowców w Polsce. nawet licząc że średnia drużyna składa się z 4 osób, z czego tylko jeden to MG, to masz w PL 25.000 Mistrzów Gry. I naprawdę uważasz, że jak sie zmierzysz z kilkoma, kilkunastoma z nich to możesz się szczycic tytułem Mistrza czegokolwiek?

Znam wielu świetnych MG, ktorzy nie robią tego dla fejmusiowania, tylko dla samej radosci prowadzenia. byc moze chetniej by brali udział w takich inicjatywach, gdyby nie spotykali się z defaultu z ostracyzmem TWA.
I tak, masz rację, większośc krytyków pucharu na oczy nie widziała - i nie zobaczy, bo ich to nie interesuje.
Bardzo mnie interesuje taka sprawa - co by się stało, gdyby uruchomic taką inicjatywę, która uaktywniłaby "szare masy". Jak szybko kaduceusze, Craveny itd poskładaliby się pod naporem świetnej, na razie robiącej swoje konkurencji. Ale żeby takie warunki stworzyc, trzeba by było orgom i fejmusom praktycznie zaryzykowac strzał we własne kolano (lub kolegi z paczki), czyli dopuścic konkurencję do głosu.
Może kiedyś doczekamy.
Może wtedy, kiedy tego typu imprezy staną się w pełni komercyjne, i zaczną byc profesjonalnie organizowane, z porządnymi nagrodami i rzeczywistymi korzyściami. Póki takie imprezki będą amatorszczyzną paru znajomych z klubu dla paru znajomych spoza klubu, będą pewnie flejmy i ludzie majacy gdzieś Miskę Miszcza Miszczów, czy inne inicjatywy.

Oczywiście, TWA są potrzebne, ot Polter jest przecież jednym z nich :)
27-09-2011 12:47

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.