» Wieści » PMM nie został przyznany

PMM nie został przyznany

24-09-2011 19:21 | Maciej 'Repek' Reputakowski

PMM nie został przyznany
Podczas konwentu Inne Sfery miała odbyć się tegoroczna edycja Pucharu Mistrza Mistrzów. Ze względu na niewielkie zainteresowanie uczestników konkursem nagrody nie przyznano.

PMM prawdopodobnie odbędzie się na najbliższym Falkonie, a jego organizatorem ma być Wojciech Rzadek.
Źródło: Informacja własna
Tagi: Puchar Mistrza Mistrzów | Inne Sfery | PMM


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~puszkin

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Informacja jest nieprawdziwa. Na konwencie w ogóle nie było sesji RPG.

Inaczej. Można nawet rzec że zainteresowanie turniejem było 100%. Bo na 2 sesje RPG które w ogóle odbywały się na konwencie w piątek, obydwie były oceniane w ramach Pucharu.

Na Innych sferach nie było organizowanych sesji RPG. Chyba żeby uznać za organizacje sesji, kartkę a4 na ścianie na której MG i gracze mieli by się wpisać i wzajemnie znaleźć.

W sobotę na Innych sferach odbyło się kolejne 3 sesje RPG, ale organizowane i prowadzone przez grupę Orient Express. Zwykli uczestnicy konwentu nie prowadzili nic.
25-09-2011 15:26
Khaki
   
Ocena:
0
Kosmit prowadził ED w sobotę

A poza tym to było tak jak pisze Puszkin
25-09-2011 16:15
KFC
   
Ocena:
+1
Potwierdzam, PMM się nie odbył z uwagi na za małą liczbę uczestników, sesji było jak na lekarstwo i jedynie OE coś działali, a reszta grała w Larpy i planszówy.
Ogólnie niska frekwencja na konie,
a dziś to w ogóle posucha i połowa punktów programu odwołana bo wszyscy się do domów rozjechali.

Gdyby nie Lans Macabre i OE to erpegowo byłoby bardzo marnie...
25-09-2011 17:37
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
25-09-2011 18:43
dzemeuksis
   
Ocena:
+14
@Laveris de Navarro

Nie wiem do jakich stylów grania pijesz, bo nie bywam na konwentach, ale nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek styl grania mógł być przestarzały.

Styl grania to rodzaj zabawy, rozrywki. Do tego pojęcie starzenia zazwyczaj nie ma zastosowania. Wiele gier i zabaw towarzyskich ma setki a nawet tysiące lat a mimo to po dziś dzień cieszą się popularnością.

Zdaje się, że po raz kolejny dewaluujesz te sposoby grania w gry fabularne, które istniały według ciebie w czasach, kiedy jeszcze nie grałeś a dzisiaj zostały - znowu według ciebie - zastąpione innymi.

Zupełnie niepotrzebnie, bo już same założenia, które przyjmujesz - "kiedyś grało się tak, a dzisiaj gra się inaczej" - w ogólnym ujęciu są fałszywe. Oznacza to, że dalsze rozumowanie - "te dawne granie było złe, a te obecne jest dobre" - już kompletnie nie ma sensu.
25-09-2011 19:02
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
@dzemeuksis
Ach, no cóż. Określenie "przestarzały" najwyraźniej zostało zrozumiane zbyt dosłownie.

W tamtym zdaniu chodziło mi o style gry w RPG, które propagowano w latach 90. XX wieku (i przez pierwsze lata XXI wieku) jako "jedyne słuszne". Ot, "herbatki pięciu kręgów", "błoto w Starym Świecie", obowiązek uznawania wyższości klimatu nad dowolnym aspektem nie-mechanicznym w RPG.
25-09-2011 19:05
Squid
   
Ocena:
+19
Damnit, Laveris, wziąłbyś, przyjechał i wystartował z kilkoma ludźmi i poprowadził, tak jak lubisz, zamiast narzekać z sieci na przestarzałe style grania. Przynajmniej ktoś by wygrał, może nawet Ty.

Bez tego mamy tylko ogólną porażkę mainstreamowych erpegowców - nie jakiegoś konkretnego stylu grania - że nikt nie palił się na konwencie do prowadzenia sesji.

A tak do Twojej wiadomości co do Lansu, to kiedy dwa lata temu Wojtek Rzadek wygrywał Puchar, prowadził w 100% zgodnie z mechaniką L5K, z całkowitą wolnością w postępowaniu bohaterów, z częstymi rzutami kośćmi i z równym traktowaniem wszystkich przy stole. Dobrze pamiętam, że o to chodzi w Twoim "nowoczesnym" stylu gry?
25-09-2011 19:16
kitsune
   
Ocena:
+9
A tak z ciekawości Laverisie, na jakiej podstawie oceniasz, że takie style były promowane jako jedynie słuszne. W latach 90. chyba w ręku trzymałeś smoczek a nie kostki, a o ile wiem, nie ma podręczników historii RPG, by się z nich uczyć o "zamierzchłych czasach"? Szczególnie mnie interesuje ten obowiązek uznawania klimatu itp. itd.
25-09-2011 20:01
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
@kitsune
Spokojnie. Może kiedy wydawano Amber DRPG faktycznie miałem smoczek, niemniej najpóźniej od 2006 roku regularnie odwiedzam i czytuję różne fora internetowe o fantastyce i RPG, a styczność z RPG miałem już od początku gimnazjum (jesień 2004 roku). Miałem okazję przeczytać, jak wtedy RPG wyglądało (z wypowiedzi różnych ludzi na forach), w tym o zwyczajach sprzed XXI wieku. Na Polterze nie siedzę od 2011 roku, tylko od 2007, dla przykładu. Na paru innych forach byłem wcześniej.
25-09-2011 20:24
kitsune
   
Ocena:
+6
Pisałeś o latach 90., stąd moje pytanie. Naprawdę posługujesz się sporymi uproszczeniami.
25-09-2011 20:27
Aure_Canis
   
Ocena:
+6
Ludzie kochani.

Od miesięcy Laveris kiedy tylko może wprowadza rozróżnienie na lepsze jego i gorsze obce, wcześniejsze.

Za każdym razem ktoś go za to objeżdża i dostaje sporo plusików.

Nie możecie go zignorować? Może mu się znudzi te dziwaczne misjonarstwo.
25-09-2011 20:37
Dabi
   
Ocena:
+12
To jak styczność miałeś z rpg w 2004 roku to faktycznie baaardzo wiele jesteś w stanie powiedzieć na temat tego jak się grało kiedyś. Jakie to były style i co tam ludzi bawiło.

Może się sam czegoś dowiem :-)

Śmieszne troszkę to.

Każdy gra jak lubi. Jeden będzie klimaciarsko opisywał jak ubiera kalesony i kroi tytoń na fajkę która dał mu jego dziad który w bitwie pod Omszałą Górką dostał w hełm zrobiony z garnka orczą maczugą, a drugi będzie się podniecał, że wyłapał błąd w dodatku i przez to postać może strzelać z kuszy chwytnymi stopami bo nie napisali, że nie może.

Mi, żaden z tych styli nie odpowiada to szukam czegoś innego.

Nie lubię np gier indie i kojarzą mi się z dziwactwem i marną rozrywką to nie gram w nie. Jakoś nie potrzebuję ukazywać wszem i wobec swojej niechęci.

Niektórzy to lubią i fajno. Jeśli się bawią to spoko.



25-09-2011 20:45
SkeezaPhrenyak
   
Ocena:
+10
@Laveris
Akurat między '94 a 2001 byłem bardzo aktywnym graczem i umiarkowanie aktywnym MG, chodziłem na konwenty, grywałem na tych konwentach z różnymi ludźmi i powiem Ci, że stylów grania było tyle co graczy, serio-serio. Ktoś Ci na tych forach głupot naopowiadał, albo miał wybiórczą pamięć...
25-09-2011 20:50
zegarmistrz
   
Ocena:
+7
Nie da się też ukryć, że "Nowoczesny Styl Laverisa" to nic innego, jak styl gry proponowany przez PMP do DeDeków 3ed. Czyli gry z przed bez mała 11 lat.

Nowoczesnym trudno to nazwać.
25-09-2011 20:55
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Laveris de Navarro jedzie ze starej płyty. Nie ma pojęcia co jest promowane w PMM, jak wyglądały obrady, jak dobierani są sędziowie... W skrócie - o niczym nie ma pojęcia.
Dlatego tak chętnie opowiada bajki.
25-09-2011 21:09
Sting
    @Zegarmistrzu...
Ocena:
0
...może "nowoczesnym" w bardziej socjologiczno-filozoficznym znaczeniu. Wiesz, "doglądanie ogrodu", biurokracja, realizowanie projektu, oparcie na statystyce, panopticon i tak dalej. Wtedy to ma sens.

Z drugiej strony jest to wołanie o styl retro, więc "powrót do przeszłości". ;]

A jak wychodził Amber w 1991 Laverisie to nie wiem czy miałeś smoczek, czy nie było Cię jeszcze na świecie (zależy w jakim miesiącu wyszedł Amber, a w jakim Ty się urodziłeś). ;]
25-09-2011 21:13
37965

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+5
Nie wiem, jakie są przyczyny tego zjawiska, ale dla mnie PMM jest nieco odrzucający na starcie.

Sama nazwa jest tu dość istotna - odnoszę wrażenie, że ktoś poszedł na skróty i zamiast zorganizować "Nagrodę Maurycego", która poprzez realizację inicjatywy zbuduje sobie szacunek, poszedł na skróty i przyznał sobie prestiż.

Owszem, w pomyśle chodzi o zabawę. Problemem jest jednak to, że jego otoczka ma odmienną wymowę. Nadaje ona poważnego charakteru, co zestawione z przyznawaniem nagród za najlepsze wpasowanie się w styl graczy oraz sędziów nazywane najlepszym mistrzowaniem daje efekt, który brzmi jak wymuszony humor usprawiedliwiany ironią.

Jeżeli wybrałbym się na IS z myślą o prowadzeniu, to mimo całej sympatii do organizatorów zebrałbym graczy, pojechalibyśmy tramwajem na grunwaldzki i obijalibyśmy kostki o kufle ze złotym trunkiem w pobliskiej knajpie. PMM mnie niczym nie przyciąga (co wywołuje wrażenie, że organizatorzy PMM po przyznaniu sobie prestiżowej pozycji uznali, że inni również powinni tak PMM traktować), a wręcz odrzuca.

Jeżeli to ma być zabawa, proponuję zmianę nazwy oraz polityki. Erpegowcy nie lubią, gdy mówi im się (niekoniecznie wprost), że ich styl gry jest mniej wartościowy.
25-09-2011 21:16
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
@zegarmistrz
Najwyraźniej twoje informacje o moim stylu grania trącą co najmniej trzyletnią stęchlizną. Nie, mój styl gry to nie treść PMP, w pewnych aspektach - wręcz przeciwnie (np.: nietolerowanie Złotej Zasady).

@paralaktyczny
Mi w formie PMM nie podoba się jedno: brak krajowych eliminacji w konkursie. Jeśli to ma być konkurs z choćby iluzją profesjonalizmu, powinien być klarowny system ograniczania puli uczestników samego Pucharu poprzez system rozgrywek kwalifikacyjnych. Ot, wystarczy wziąć kilka największych konwentów, ustalić parę zasad dodatkowych (np.: jedna osoba może zgłosić się tylko w jednym miejscu do kwalifikacji), ustalić kryteria przechodzenia eliminacji i nagle urasta nam pula graczy uczestniczących w całości PMM nawet do setki (jeśli wziąć 5-6 dużych konwentów w całej Polsce). Z organizacyjnego punktu widzenia to tylko organizacja tego samego rozmachu do PMM w kilku dodatkowych terminach i miejscach, plus prowadzenie odpowiedniej bazy danych na daną edycję PMM.

Obecnie wygląda to tak, że kilku Zdzichów i Zenków umawia się na PMM w Konwencie X, zbiera 3k6 prowadzących grę którzy spełniają tylko dwa kryteria (przybycie na konwent o czasie oraz rozpoczęcie sesji), a następnie robią z tego "prestiżowy konkurs".
25-09-2011 21:25
~Craven

Użytkownik niezarejestrowany
    @Paralaktyczny
Ocena:
+3
No popatrz, nie spodziewałem się po Tobie takiej wypowiedzi. Z reguły nie wypowiadasz się jak nie masz orientacji, a tu wygląda na to, że masz wyobrażenie o PMM na podstawie regularnych obsmarowywaczy turnieju. Szkoda.
25-09-2011 21:29
Sting
    @Craven...
Ocena:
+3
...nie rozumiem zarzutu, że paralaktyczny nie wie, jak to wszystko wygląda od środka, dlatego nie ma prawa się wypowiadać o tym, co mu zgrzyta.

Przecież on się wypowiada o tym, co go odrzuca z zewnątrz (więc nawet nie wchodzi w PMM, bo nie podoba mu się PR i cała otoczka konkursu).

Ja rozumiem obronę idei za cenę życia, ale sensownie. ;]
25-09-2011 21:32

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.