» Wieści » Nowe zasady dla fanowskich stron Świata Mroku

Nowe zasady dla fanowskich stron Świata Mroku

09-09-2008 20:46 | Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Nowe zasady dla fanowskich stron Świata Mroku
Wydawnictwo White Wolf zamieściło na swojej stronie zasady tzw. "Mrocznej Watahy" (Dark Pack), czyli sformułowane na nowo reguły, którym podporządkowane są wszystkie anglo- oraz obcojęzyczne fansites świata, niezależnie od tego, czy dana strona zamierza do Mrocznej Watahy należeć, czy też nie.

Przejdź dalej: Nowe zasady dla fanowskich stron Świata Mroku

Źródło: White Wolf

Komentarze

string(15) ""

27229

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Przecież to jest jakiś chory żart"

Nie dramatyzuj, Kastorze. Poprzedni wydawca WFRP, Black Industries, też zastrzegł, że wszystkie materiały, włącznie z wypowiedziami umieszczanymi na jego forum, stają się jego własnością intelektualną. Nie przeszkodziło to jednak w bujnym rozkwicie fanowskiej działalności twórczej na ich forach dyskusyjnych. Ot, kilku tuzów Warhammera - czyli pewnie jakaś setna część procentu - po prostu nie dzieliło się swoimi pomysłami na łamach serwisu BI, aby móc je później wykorzystać we własnych pracach.

Słowem, nie ma co lamentować. Środowisko fanowskie i tak będzie się udzielać, zarówno na witrynie internetowej Białego Wilka, jak i na setkach własnych, prywatnych. To, że w najgorszym razie upadnie kilka większych serwisów, które równolegle prowadzą działalność komercyjną, nie stanowi żadnego problemu, bo w ich miejsce powstaną nowe.

Po prześledzeniu tej dyskusji zastanawia mnie natomiast coś innego: jak to ci, którzy na co dzień tak silnie potrafią bronić prawa własności intelektualnej, potrafią teraz machnąć rączką na poczynione przez firmę White Wolf zastrzeżenie i rzec "phi, to Ameryka, nas to nie dotyczy".

Doprawdy ciekawe...
10-09-2008 20:10
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie dramatyzuj, Kastorze. Poprzedni wydawca WFRP, Black Industries, też zastrzegło, że wszystkie materiały, włącznie z wypowiedziami umieszczanymi na jego forum, stają się jego własnością intelektualną. Nie przeszkodziło to jednak w bujnym rozkwicie fanowskiej działalności twórczej na ich forach dyskusyjnych. Ot, kilko tuzów Warhammera - czyli pewnie jakaś setna część procentu - po prostu nie dzieliło się swoimi pomysłami na łamach serwisu BI, aby móc je później wykorzystać we własnych pracach.
I publikowało je gdzie? Bo widzisz, BI zawłaszczyło sobie wypowiedzi na swoim forum. WW zawłaszcza sobie wszystkie wypowiedzi o Świecie Mroku, wszędzie. To jednak kapkę różnica, n'est ce pas?

Słowem, nie ma co lamentować. Środowisko fanowskie i tak będzie się udzielać, zarówno na ich witrynie internetowej, jak i na setkach własnych, prywatnych. To, że w najgorszym razie upadnie kilka większych serwisów, które równolegle prowadzą działalność komercyjną, nie stanowi żadnego problemu, bo w ich miejsce powstaną nowe.
Które też upadną i tak wkoło Macieju. Albo wszyscy pokażą WW środkowy palec. O to chodziło?

Po prześledzeniu tej dyskusji zastanawia mnie natomiast coś innego: jak to ci, którzy na co dzień tak silnie potrafią bronić prawa własności intelektualnej, potrafią teraz machnąć rączką na poczynione przez firmę White Wolf zastrzeżenie i rzec "phi, to Ameryka, nas to nie dotyczy".

Doprawdy ciekawe...

Nie poczuwam się do winy, ale rozumiem z drugiej strony. Ja mam co stracić, mam status strony oficjalnej, który może się ISA odwidzieć. Takie wod.polter może mieć WW w kontrafałdzie, choć może ISA pozwie Intelimedię, kto wie.

Bez sensu jest jednak konsekwencja całej afery - nagonka na fanów i ich pracę.
10-09-2008 20:17
27229

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Kastorze,

"WW zawłaszcza sobie wszystkie wypowiedzi o Świecie Mroku, wszędzie. To jednak kapkę różnica, n'est ce pas?"

Wszędzie? Przecież cytowany przez Ciebie tekst umowy jest zamieszczony w witrynie Białego Wilka i jest tam mowa o jednej witrynie internetowej - ich witrynie:

This website is currently owned and operated by CCP

W dalszej części tekstu cały czas posługują się this website, the web site lub the Web Side. Nie muszę Cię chyba uczyć, że the jest rodzajnikiem określonym i w przypadku stosowania go z rzeczownikiem występującym w liczbie pojedynczej jednoznacznie identyfikuje jedną rzecz.

Gdzie żeś zatem, u diabła, wyczytał, że "WW zawłaszcza sobie wszystkie wypowiedzi o Świecie Mroku wszędzie"?

"Nie poczuwam się do winy"

Wyobraź sobie, że nie wszystkie krytyczne uwagi na tym serwisie tyczą się Twojej osoby.

Swoją drogą, czy ktoś z Was zna treść poprzedniej umowy? Na pewno coś takiego istniało. Czy bardzo się różniła od obecnej wersji, czy może mamy tu burzę w szklance wody?
10-09-2008 20:38
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Wszędzie? Przecież cytowany przez Ciebie tekst umowy jest zamieszczony w witrynie Białego Wilka i jest tam mowa o jednej witrynie internetowej [...]

Gdzie żeś zatem, u diabła, wyczytał, że "WW zawłaszcza sobie wszystkie wypowiedzi o Świecie Mroku wszędzie"?

Tam, gdzie do Terms of Use prowadzi link z kodu bannera Dark Pack (błąd w nazwie obrazka nie gra roli). Banner ten musi mieć każda strona należąca do Dark Pack. Żeby używać copyrights i trademarków, czyli w ogóle działać i istnieć, strona o WoD musi należeć do Dark Pack. Ergo, każda strona o WoD musi być stroną Dark Pack. Ergo, każda musi podlegać Terms of Use.

Prościej nie mogę.

Wyobraź sobie, że nie wszystkie krytyczne uwagi na tym serwisie tyczą się Twojej osoby.
Powiedziałbym, że jestem szczerze zaskoczony, ale na tyle skromności mnie nie stać. Tak czy inaczej, mam czyste ręce w tej sprawie.

Swoją drogą, czy ktoś z Was zna treść poprzedniej umowy? Na pewno coś takiego istniało. Czy bardzo się różniła od obecnej wersji, czy może mamy tu burzę w szklance wody?
Cały "pic" w tym właśnie, że praktycznie się od Dark Spiral nie różni. A w oparciu o Dark Spiral już trochę cease and desist było, np. karty charmów Mr. Gone'a, czy inne akcje wkoło Exalted.

Można więc się spodziewać "reakcji i represji" również wokół Dark Pack, zwłaszcza, że sprawa jest "świeża".
10-09-2008 21:15
Darkhan
    Wiele krzyku o nic
Ocena:
0
Cały news trochę błędny, po 1 zasady do wszystkich stron zaczynają się na samym dole i dotyczą ilość możliwych kopiowanych z książek materiałów, oraz kopiowania downloadów WW.
Dalej z tym topiciem na RPGnet, przeczytałem i wynika z niego ze chyba nie do końca zrozumiałeś o co chodzi w tym zapisku, otóż strona startowa (splash screen na którym jest logo) należy do WW, fansite już nie. Całość jest ceną za wspieranie przez WW Fansite (czyli przynależność do Dark Pack, niejako elitarnego klubiku WW)

Odnośnie odebrania licencji ISIe przez WW to bym się nie obawiał, gdyby chcieli to zrobić już dawno znaleźliby powód i sposobność znacznie bardziej poważną niż strony fanowskie.
10-09-2008 21:34
Noth
   
Ocena:
+3
A jak WW zmusi rząd USA żeby zaatakował militarnie kraje które się wypieły na dark packa? To by było wojna o RPG.
10-09-2008 21:40
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Cały news trochę błędny, po 1 zasady do wszystkich stron zaczynają się na samym dole i dotyczą ilość możliwych kopiowanych z książek materiałów, oraz kopiowania downloadów WW.
Które to mają się do polskiego prawa jak...?

Dalej z tym topiciem na RPGnet, przeczytałem i wynika z niego ze chyba nie do końca zrozumiałeś o co chodzi w tym zapisku, otóż strona startowa (splash screen na którym jest logo) należy do WW, fansite już nie. Całość jest ceną za wspieranie przez WW Fansite (czyli przynależność do Dark Pack, niejako elitarnego klubiku WW)
Nie widzę mowy o żadnej stronie poprzedzajacej fansite. Widzę tylko banner dplogo.jpg i linka do Terms of Use.

I jak to się ma do "jeśli nie bawisz się w Dark Pack, to kradniesz"?
10-09-2008 21:47
Darkhan
   
Ocena:
0
I jak to się ma do "jeśli nie bawisz się w Dark Pack, to kradniesz"?


Gdzie to jest napisane ?


Które to mają się do polskiego prawa jak...?

Nie wiem, wiem za to ze ściągnie stronek fanowskich na dużą skalę jest awykonalne, a przynajmniej głupie ;) Pomijając fakt że te zasady dopóki nie należysz do DP tak nie bolą, a jak należysz są ceną za "prestiż serwisu" czy coś w ten deseń ;). Całość wydaje mi się być spisem "co, jeśli chcesz być z nami fair,a mamy nadzieję ze chcesz" taka prawda.


Nie widzę mowy o żadnej stronie poprzedzajacej fansite. Widzę tylko banner dplogo.jpg i linka do Terms of Use.



wybacz, nie chodzi o splash screen (my bad) , a o to ze jak linkujesz stronę WW do siebie, to zasady te odnoszą się do podlinkowaej stronki (czyli strony WW :) ) a nie samego Fansite...
10-09-2008 22:00
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Musisz należeć do DP, jeśli chcesz używać copyrightowanego / trademarkowanego materiału. Jeśli olewasz to, a i tak używasz, kradniesz. Dosłowny cytat z Guidelines, poszukaj.

W tym właśnie problem, że jeśli chcesz być fair i mieć stronę o WoDzie, to musisz należeć do Dark Pack, czyli podporządkować się ustaleniom, którym podporządkować się nie możesz w świetle polskiego prawa (np. własność i autorstwo materiałów automatem przechodzące na WW), albo nie musisz (fair use i cytaty, chociażby).

Co do splasha i stronki - OK, niech nawet tak będzie. W takim razie WW nie chce mi zawłaszczyć Oneirosa, chce tylko mi i moim autorom / ilustratorom zabrać cały content z serwisu. Wielka mi różnica :/
10-09-2008 22:07
27229

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
"Gdzie żeś zatem, u diabła, wyczytał, że "WW zawłaszcza sobie wszystkie wypowiedzi o Świecie Mroku wszędzie"?
"Tam, gdzie do Terms of Use prowadzi link z kodu bannera Dark Pack (błąd w nazwie obrazka nie gra roli). Banner ten musi mieć każda strona należąca do Dark Pack. Żeby używać copyrights i trademarków, czyli w ogóle działać i istnieć, strona o WoD musi należeć do Dark Pack. Ergo, każda strona o WoD musi być stroną Dark Pack. Ergo, każda musi podlegać Terms of Use.

Prościej nie mogę."

Ach, o to Ci chodzi!

Klikając odnośnik, użytkownik jest przenoszony do witryny, tj. na przestrzeń serwera (nie znam specjalistycznego słownictwa)należącą do Białego Wilka, a zatem te zastrzeżenia odnoszą się do stron Białego Wilka. Gdyby te zastrzeżenia były zaimplantowane bezpośrednio na stronie fanowskiej, to być może byłoby tak, jak implikujesz. Tak jednak nie jest. Jeśli Cię to wciąż nie przekonuje i uważasz, że "the Web Site" odnosi się do strony fanowskiej, to rzuć okiem na sekcję 3.1., gdzie wydawnictwo wyraźnie rozróżnia ich stronę od strony fanowskiej: You are, however, free to establish a hypertext link to the main or top level web page of the Web Site from your home page, provided that the link properly attributes the Web Site to CCP and does not imply any sponsorship of your site by CCP or vice versa.

Jak widzisz, the Web Site odnosi się do witryny internetowej Białego Wilka i to na niej zawłaszczają oni sobie prawa autorskie do wszystkiego, co się pojawi.

A tak w ogóle, skoro postanowienia umowy się nie zmieniły, to po co ten cały raban?
10-09-2008 22:14
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
OK, kumam, może przynajmniej ten idiotyzm z Terms of Use odpada w takim razie.

Raban jest o to, że były zapowiedzi "streamlined, user-friendly, open-minded fansite rules", a dostaliśmy to samo badziewie, wręcz zaostrzone miejscami (vide 'jak nie jesteś w DP, to nie używasz (c)/(t) ) którego ostrzejszego egzekwowania można się spodziewać, bo jest nowe.
10-09-2008 22:18
Darkhan
   
Ocena:
0
No właśnie, nie rozumiem o co cała afera, a na guidelines wyraźnie napisane jest że jeśli nie chcesz należeć do Dark Pack musisz stosować się do poniższych reguł (i są one wymienione na samym dole)
10-09-2008 22:19
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Dark Pack FAQ:
3. What if I don't want to participate in the Dark Pack at all?

The material White Wolf creates is covered by copyright and trademark. Dark Pack is our framework for fan sites & communities. If you choose not to participate, you cannot use our copyrights or trademarks.


Trzeba jeszcze jaśniej? :|
10-09-2008 22:25
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Inne zapytanie, do osób znających się na prawie. Lucek podrzucił ustawy prawa polskiego, zaś na RPGnet usłyszałem, że prawo Unii dominuje nad polskim. Jak to jest obecnie? Polskie prawo musi być dostosowanego unijnego, tak? Ale chyba jeszcze do tego dość daleko? Czy też wykładnia jest już zgodna i w/g prawa UE nadal mogą pana majstra?
10-09-2008 22:59
sskellen
   
Ocena:
+1
Prawo unii nie dominuje nad polskim prawem.

Hierarchia jest j.n.:

1. Konstytucja
2. Ratyfikowane umowy międzynarodowe
3. Ustawy R.P.
4. Rozporządzenia

R.P. zobowiązała się ratyfikować niektóre regulacje unijne, ale afaik nie w zakresie praw autorskich.

PS. istnieje tendencja do ujednolicenia prawa RP z prawem UE ale to nie jest obligatoryjne więc...
11-09-2008 00:09
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W takim razie faktycznie jesteśmy "kryci" przed zapędami WW. Szkoda tylko, że jeśli ISA nas nie wybroni, to będziemy w "konflikcie" z zaleceniami WW. Ciekawe, czy WW może jakkolwiek całkowicie zakazać korzystania ze swojej własności intelektualnej? Bo jeśli tak, to strony takie jak Oneiros czy wod.polter padną na kiwnięcie palcem. :(
11-09-2008 00:25
Nadiv
   
Ocena:
+7
Kastor -> Studiuję obecnie zarówno prawo, jak i europeistykę, stąd postaram się w miarę kompetentnie odpowiedzieć ;)

Co do postawionego przez Ciebie pytania, rzecz nie jest jednoznaczna ;) Już tłumaczę o co chodzi: oczywiście, formalnie prawo UE stanowi nadrzędną rolę nad systemem prawa krajowego, którą to zasadę wyprowadził w jednym z orzeczeń Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Polscy sędziowie również starają się do tego stosować, ale jest jedno "ale" - są związani krajowymi ustawami i Konstytucją RP, która formalnie w polskim systemie prawnym nadal jest ponad prawem międzynarodowym (a by było inaczej, trzeba najpierw wprowadzić zmiany w Konstytucji) Potwierdza to choćby stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ratyfikacji ustawy o Europejskim Nakazie Aresztowania. Projekt Konstytucji dla Europy czy też jej zmodyfikowanej wersji - Traktatu Lizbońskiego zakładał wprowadzenie w ramach prawa pierwotnego (tj. w samym traktacie) prymatu prawa UE nawet nad normami konstytucyjnymi państw. Oczywiście, jeśli chodzi o ustawy, przyjmuje się prymat _ratyfikowanych_ umów międzynarodowych (a więc niekoniecznie wszystkich dokumentów unijnych, choć sędziowie starają się wydawać wyroki zgodnie z duchem prawa UE), do czego sądy starają się dostosować.

Rzecz w tym, że mimo tego wszystkiego trudno powiedzieć, czy możemy mówić o jakimkolwiek akcie prawnym UE, który dotyczy tej sprawy. O ile mi wiadomo (choć mogę się mylić, nie siedzę tak głęboko w tej materii), nie istnieją żadne wspólnotowe akty prawne, które ograniczałyby w ten sposób wolną prasę, czy byłyby tak restrykcyjne w sprawie praw autorskich.

Pamiętajmy, że WW jest amerykańska firmą - jedynie firmą, a więc nie może dowolnie sobie stanowić, co można, a czego nie, jeśli chodzi o prawa autorskie. U nas - w Polsce, jak i na całym kontynencie europejskim - obowiązuje prawo stanowione, a zarządzenia jakiejśtam korporacji nie są i nigdy nie będą jego częścią. Roszczenia bądź zachcianki firmy to jedno, a prawo ich egzekwowania to drugie. W USA WW może mieć większą dowolność, bo tam prawo stanowią głównie decyzje sędziowskie (precedensy), więc mają tam większe pole do popisu. Co nie znaczy, że i tam sędziowie przyznaliby im rację ;)

ISA nie będzie się sądzić z polskimi stronami fanowskimi z kilku powodów. Pierwszy - jest to ekonomicznie nieopłacalne, gdyż koszty rozprawy sądowej są ogromne, a i tak WYSOCE wątpliwe jest, by firma miałaby w tym przypadku rację. Straciłaby też w ten sposób wielu fanów - zarówno z powodów braku odpowiedniej alternatywnej promocji, jak i zniechęcenia niektórych z nich do jej polityki. Poza tym, nie oszukujmy się - gdyby prowadzenie linii WoDa było tak opłacalne, od dawna mielibyśmy deszcz podręczników. I nie ma co zwalać tu winy na tłumaczy, którzy są fanami i mają też inne zajęcia - gdyby była to kwestia naprawdę dużego zarobku, a wydawnictwu by na tym zależało, zleciłoby pracę zawodowym tłumaczom za konkretne pieniądze, gdzie produkt mieliby szybciej, a i klientów więcej (bo każdy raczej wie, że zwłoka nie służy popularności systemu - wielu znudzonych czekaniem fanów kupiło już oryginalne podręczniki, dalsza część przerzuciła się na inne systemy). Poza tym należy pamiętać o zasadzie pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać) - licencja wiąże obie strony, a nie tylko polskie wydawnictwo. Nie znam oczywiście warunków umowy licencynej, ale domyślam się, że ISA zapłaciła za określone prawa pewne pieniądze i obie strony związały się tą umową na pewien okres czasu. Nie można więc ot tak cofać licencji, czyli zrywać umowy, jeśli byłoby to sprzeczne z jej postanowieniami.

Poza tym - ludzie, gdzie Polter narusza prawa autorskie? Nie nazywajmy czerpaniem profitów z bannerów zarabianiem na znaku firmowym :) Serwis WoD jest stroną fanowską, gdzie nikt nie płaci autorom za pisanie i nie wymaga od czytelników zapłaty za ich czytanie. Nie wystarczy zamieścić reklamy na stronie, by uznać, że zarabia się na produkcie, którego strona dotyczy ;) Teksty umieszczane na Polterze są własnością intelektualną ich twórców i nikt nie może sobie rościć do nich praw, gdyż musiałby w innym wypadku je nabyć.

Pozdrawiam!

EDIT: Kastor, co do Twojego posta wyżej - nie, nie może.
11-09-2008 00:44
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
Hej. Dzięki za obszerne wyjaśnienie, klaruje wiele z moich wątpliwości. Mam tylko dwa zastrzeżenia, do ostatniego akapitu.

Poza tym - ludzie, gdzie Polter narusza prawa autorskie?
Narusza je o tyle, że nie zamiesza żadnych copyrightów w stopce wod.polter.pl, zamieszcza natomiast "(c) Intelimedia", choć nie jest właścicielem wszystkich trademarków wykorzystywanych przez jego content. Powinien, moim zdaniem, zamieścić stosowne (c) dla WW i ISA, w formie jakiej obie firmy sobie życzą.

Nie nazywajmy czerpaniem profitów z bannerów zarabianiem na znaku firmowym :)
Jeśli pewne materiały przyciągają większe rzesze czytelników, a Polter zarabia na ludziach oglądających reklamy (odsłony, kliknięcia), to Polter zarabia na tych materiałach. To chyba niedyskutowalne, w przeciwnym razie zamiast WoD byłby poradnik działkowicza dla młodzieży i też byłby X tysięcy odsłon? Popularny materiał przyciąga ludzi, ludzie = kasa dla Poltera. Tu akurat nie rozumiem dlaczego nie widzisz korelacji i bezpośredniego wynikania wniosku o tym, że Polter na WoDzie (między innymi) po prostu kosi kasę. A instytucją non-profit niestety nie jest.
11-09-2008 00:53
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+6
A ja jednak prosze o nie dawanie KK minusow za nic. Bardzo bym tez prosil osobe, ktora to robi o ujawnienie sie - bede wiedzial kto jest nic niewartym bufonem. Przykro mi, ale tego typu bezproduktywna, glupia msciwosc mnie drazni jak nie wiem co.
Nie, nie jestem przyjacielem KK. Widzialem go dwa razy w zyciu. Bardzo czesto sie z nim sprzeczam na Oneirosie. Ale pewne zasady chyba obowiazuja, a "minusy" maja okreslony cel.

PS: To samo tyczy sie reszty userow z "minusami". Gdzie stwierdzenie o prawie Skellena (sorry, jak przekrecilem) kogokolwiek obraza czy wywoluje flejm?
11-09-2008 09:06
Furiath
    Hajdamaka
Ocena:
+1
Myślę, że mało kto zaznacza minusy aby napiętnować trolla, a raczej intuicyjnie używa plusów i minus, gdy się z kimś zgadza lub nie.

A że niektórzy plusy dają kumplom, a minusy nielubianym osobom, nie zwracając nawet wagi na treść (albo inaczej, zawsze argumenty kumpli wydają się silniejsze od argumentów nielubianych osób) to już inna sprawa.

Także epickie postulaty, raczej nie odniosą skutku :)
11-09-2008 10:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.