» Wieści » Nowe wydanie WFRP

Nowe wydanie WFRP

13-08-2009 02:45 | hallucyon

Nowe wydanie WFRP
Wydawnictwo Fantasy Flight Games oficjalnie ogłosiło zamiar opublikowania nowego wydania gry Warhammer Fantasy Roleplay.

Z krótkiej zapowiedzi, zamieszczonej na stronie internetowej firmy, wynika, że system będzie oparty na mechanice, która znacząco się różni od dotychczasowych rozwiązań, dobrze znanych miłośnikom Starego Świata. Nowego wydania należy spodziewać się jeszcze w tym roku. Więcej informacji znajdziecie na stronie FFG.
Źródło: Witryna internetowa wydawnictwa Fantasy Flight Games
Tagi: Warhammer


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~Amnist

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Mnie osobiście jakoś nie przekonują wszelkiego rodzaju karty, żetony itp. i tak już gram na najbardziej uproszczonej mechanice.
IMHO do dynamizmu ma się to nijak, aktualnie do podręcznika zaglądamy głównie po statystyki broni lub efekty Przekleństwa Tzeentcha, więc gracze którzy zaczeliby myśleć nad kartami (i gubić je kiedy niebyłyby w użyciu) najwyżej jeszcze bardziej by rozciągali walkę.

Odrzucają mnie k8 i k6 z obrazkami, mam wrażenie że próbują zainteresować WFRP dzieci.

Naprawdę wielkim minusem jest zastąpienie niziołków na HE. Wydaje mi się że nie ma tak wielkich różnic między elfami by musiałby być osobno rozpisane. Z drugiej strony, może wyjdzie coś ciekawego o Ulthuanie i DE?

Jak narazie jestem zaciekawiony, ale bardziej na nie, może jakieś ciekawe rozwiązania wrzuce do swojej gry.

Bardzo ładna oprawa graficzna!

14-08-2009 12:32
Raziell
   
Ocena:
+5
Pojawiły się pierwsze info z prelekcji na GenConie, niziołki zostaną dodane w jednym z dodatków.

A poza tym to mnie sie RPG nie podoba, są tam rysunki elfów, krasnoludków, rycerzyków i wogóle, wygląda jakby chcieli zainteresować tym dzieci.
14-08-2009 12:36
kaduceusz
   
Ocena:
+1
Zarzuć linką, a nie "pojawiły się" :P (EDIT: OK, już sobie znalzałem na PMAG :-).

Poza tym nie od dziś wiadomo, że kości z numerkami są dla prawdziwych macho, najlepiej takie z ostrymi kantami, np. k8 ;o)
14-08-2009 12:55
Raziell
   
Ocena:
0
Właśnie, zapomniałem dać link do mojego bloga ;p no ale skoro znalazłeś to po problemie ;)
14-08-2009 13:10
~dis

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@Kore
"Narzekania na upadek cywilizacji i obyczajów znaleźć można w każdej epoce, z której zachowały się jakieś źródła pisane" - J. Burckhardt, "Czasy Konstantyna Wielkiego"

Dawno nie grałem w młotka (a i na RPG w ogóle czasu coraz mniej), ale chyba skuszę się na 3 ed. Jeżeli tylko dadzą mi do ręki znany setting, taktyczną i opartą na kartach walkę oraz mocne sprzęgnięcie narracji i mechaniki - będę zadowolony.
A gdybym chciał opowiadać historie o bólu, cierpieniu i upadku świata to bym się zapisał na psychoterapię a nie grał w RPG... Warhammer zawsze był 'mhroczny' (fuj), ale grą dla cierpiących młodzieńców o pomalowanych paznokciach stał się dopiero pod piórem Trzewika. Wątpię, by w jesiennogawędowym młotku znalazło się miejsce na goblińskich fanatyków czy historię browaru Bugmana. O elementach niezamierzenie zabawnych (Bretonia...) nie wspominam ;)

Last but not least - czy w relacjach z beta-testów można znaleźć informacje nt. tego, jak 'specjalne' kostki przekładają się na narrację? Bo poza zdawkową informacją na ten temat FFG nic nie ujawniło - a pomysł brzmi bardzo interesująco i (modne słowo) pachnie klimatami 'indie'.

PS Komentarze nt. WAR litościwie pominę - świadczą jedynie o tym, że ich autorzy albo przeklikiwali się przez zawarty w grze młotkowy fluff albo - nie grali nigdy na serwerze RP.
14-08-2009 14:23
Malaggar
   
Ocena:
0
@ karp: Nie zdziwłbym się ;) Mojego adresu nie było przez lata na mapie na oficjalnej stronie m.st. Warszawa, więc może i nie istnieję ;)

@Karczmarz
Ok. Będą argumenty.

1) Dokładnie to, co napisałeś o kartach i fabularnym kopie. Jeśli będą po prostu informacjami o manewrach dostępnych postaci, to wygodniej mi osobiście będzie mieć je rozpisane na karteczce z zeszytu, wszystkie na jednej i sobie odznaczać co użyłem, a czego nie użyłem.
Dodatkowo moje rozwoiązanie pomoże mi utrwalić sobie możliwości mojej postaci.

2) Z mojego doświadczenia wynika, że im wiecej bajerów, które walają się po stole/podłodze/innym miejscu, gdzie się gra, tym gorzej, bo gracze koncentrują się bardziej na nich, niż na graniu. Jeszcze gorzej jest, gdy owe bajery to coś "bajeranckiego", gdzie jest dużo tekstu lub fajniusich obrazków, które są bardziej uwagożerne niż np. sztony.

3) Miejsce także gra rolę. Przy stole póki co grywamy sporadycznie, nagminnie za to w moim pokoju, gdzie siłą rzeczy ludzie siedzą tam, gdzie mają miejsce. Przy drużynie tak duzej jako moja (6 osób wliczając MG) miejsca pozostaje na tyle, by spokojnie położyć kartę postaci, kostki i postawić kubek z sokiem.

"Co do fikuśnych kości można być na nie jeśli będą to zwykłe kości tylko zamiast cyferek mają obrazki - bo bardzo szybko dałoby się zwykłe kostki do tego przystosować i wcale nie ma potrzeby wydawać czegoś ekstra" Niestety nawet jeśli się da, to twórcy i tak wychodzą z założenia, że musisz kupić wszystko. Póki co przynajmniej.

A teraz o relacji z GenConu.

"2. The dice pool is a way to add in modifiers (both bad & good), your attributes, and skills to test whether you suceed or not. This will virtually do away with looking up charts in the rulebook." Dla mnie to słaby argument, bo tak, jak tabelek można było się nauczyć, tak na początku i tak będzie pewnie trzeba patrzeć, ile kości co dodaje. I co w ogóle dodaje kości.
Ponadto pula kości mi średnio odpowiada, bo obawiam się, że będzie mogła dochodzić do monstrualnych rozmiarów.

"Each player has a career card that sits next to your character sheet and is used during play. Again this cuts down on flipping through the rulebook for information."
Ten argument nie jest dla mnie zrozumiały, bo i tak miało się wszystkie informacje na karcie postaci.

"This expansion will add 10 new careers, more character sheets, etc. This pack will also allow you to expand the number of players beyond the base four that the main rules allows. "
Ogromny minus. Nie uśmiecha mi się płacić za dodatek, bym mógł rozszerzyć ilość graczy. Dodatkowo 10 karier to mało kusząca rzecz.

"8. Magic will have extra dice used for the dice pool, and these dice will be bad news if the magic user roll chaos symbols on these dice when casting spells."
Ok, teraz wyjaśniło się, po co jedna kość jest. Tutaj przyznam, że to niegłupie, o ile będzie miała więcej ścianek niż 4 lub 6 ;)

"Career special ability cards are two sided and have stats and abilities for cautious on one side and bold on the other."
Special ability cards póki co budzą moją obawę, że na siłę będzie się wprowadzać specjalne zdolności profesji, by postaci były "fajne".

"I do believe that WFRP 3 will facilitate more narrative roleplaying, and less book flipping. I can't wait to try it when it is released."
Osobiście nie uważam 2ed za system, który wymaga skakania po podręczniku, wiec dla mnie być może nie będzie różnicy/będzie na gorsze.

PS. Karczmarzu, tak lepiej?;)

14-08-2009 14:33
~dis

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"8. Magic will have extra dice used for the dice pool, and these dice will be bad news if the magic user roll chaos symbols on these dice when casting spells."
Ok, teraz wyjaśniło się, po co jedna kość jest. Tutaj przyznam, że to niegłupie, o ile będzie miała więcej ścianek niż 4 lub 6 ;)

Liczba mnoga sugeruje, że ryzyko zwiększa się wraz ze zwiększeniem puli - dobre rozwiązanie w wypadku Bright Wizardów czy magii Chaosu.
I stawiam diamenty przeciwko orzechom, że będą przedmioty/zdolności ułatwiające panowanie nad Wiatrami Magii, a w mechanice - pozwalające na przerzut/podmianę wyrzuconego symbolu.
14-08-2009 15:19
~MarcusdeBlack

Użytkownik niezarejestrowany
    Jetmaniac....
Ocena:
-2
..masz rację. A że kiedyś było lepiej....ano było ;]
Tak właśnie zaczyna się wyścig z innymi systemami o trofeum zwane "Kupe kasy". To już normalne w dzisiejszych czasach.

Czekam na figurki Sigmara dodawane do Happy Meal'a.
14-08-2009 15:58
Jetmaniac
   
Ocena:
+3
Abstrahując już od tego czy 3. edycja będzie lepsza/gorsza/insza, to co zabolało fanów, to jawne polatywanie sobie w pręta pod tytułem "nowa edycja 4 lata po poprzedniej". Chyba większość z Was (niezależnie od tego jak zapatruje się na nową edycję) przyzna, że to jest kompletna porażka. Tysiące fanów zostawionych na lodzie. Nie mówię już o sytuacji polskiego warhammera, bo to już kompletna załamka (linia wydawnicza urwana w przypadkowym momencie). Linia wydawnicza WFRP2ed *w ogóle* to wołanie o pomstę do nieba. Ile jeszcze dobrych podręczników mogło wyjść (może nie spod ręki FFG, bo oni akurat na koniec "elegancko" dobili wieko trumny 2. edycji). Tomy poświęcone elfom, krasnoludom, zielonoskórym (które, warto dodać, nie byłyby jałową zrzynką z bitewnych armybooków), przygody, opisy miejsc...
Wydawcy sami sobie kręcą stryczek takim podejściem. Fani przestaną kupować ich produkty nie dlatego, że są słabe, ale dlatego właśnie, że będą się bali wspomnianego wcześniej bycia pozostawionym na lodzie. Podstawka do 2ed była mocno okrojona z informacji, wielu wytykało to jako jeden z poważniejszych błędów. Ale zagorzali fani powiedzieli: "luz, będą dodatki, wszystko zostanie ładnie rozpisane, będzie dużo miejsca - nic po łebkach". I co? I rectum. Linia zamknięta - radź sobie sam. Albo jeszcze lepiej: kup nową edycję. Ciekawe kiedy wyjdzie 4ed? Za dwa lata?
Ludzie czują się oszukani i rozgoryczeni. Powiem szczerze, że im się nie dziwię.
Na szczęście są jeszcze inicjatywy w rodzaju retroklonów (LL, S&W, OSRIC etc.), Pathfindera czy, swego czasu, Earthdawn Classic, które udowadniają, że można latami (żeby nie powiedzieć: dekadami) doskonale bawić się na jednym systemie.
Szukanie rynków zbytu wśród dzieciarni nauczonej tylko brać może być kuszące na krótki dystans (kuszące to mało powiedziane: wręcz idealnym jest odbiorca, który nie daje nic od siebie, tylko płaci konkretną gotówkę za to co, przepraszam za to porównanie, leje mu się do koryta), ale po czasie może okazać się, że wydawca nie nadąża za ciągle rosnącymi wymaganiami odbiorcy (nie od dziś wiadomo, że ciężko jest na dłużej przykuć czymś uwagę młodego człowieka). Ślepa uliczka.
14-08-2009 16:26
~nurgiel

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+9
Ale Jetmaniac, nie rozumiesz. Wydawcy nie utrzymują się z fanów. Wydawcy utrzymują się z klientów. Fani narzekają, ale to klienci wydają kasę.
14-08-2009 16:45
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+5
Dlatego warto zrobic tak, aby fani zostali klientami a klienci fanami. Zwykly klient kupi 3 edycje a za pol roku przerzuci sie na cos innego, bardziej blyszczacego i z wiekszym "buuuum". Fan bedzie kolekcjonowal, pasjonowal sie, bedzie dojna krowa, ktora kupi kazdy dodatek systemu, ktory polubil.
14-08-2009 16:51
Charontyd
   
Ocena:
0
Hajdamaka, nie prawda. Fani nie są dojnymi krowami. TO właśnie konsument z kategorii "Porzucę za pół roku i kupie coś nowego" to dojne krowy, bo właśnie dla nich robi się kolejne, coraz bardziej flashy-bling-bling edycje, z coraz większa ilością gadżetów. Bo oni zapomną, a po roczku patrzcie, nowa, epicka, wielka, cudowna, z figurką giganta w skali 1 do 1, 4 edycja WFRP! I już mamy hordę klientów. A fani jak to fani - widzimy tutaj, psioczenie, wieszanie 3 ed i ogólne malkontenctwo xD
14-08-2009 17:53
Malaggar
   
Ocena:
0
"A fani jak to fani - widzimy tutaj, psioczenie, wieszanie 3 ed i ogólne malkontenctwo xD" przyczyna jest moim zdaniem prosta. Fan często jest na tyle przywiązany do tego, co dostał, że nie chce widzieć zmian, które wykraczają poza kategorie "potrzebne". Dodatkowo podejście FFG wydawać się może niektórym pozbawione swoistej miłości do systemu, która dla wielu osób jest ważną cechą tworców.

Hajdamako, mam się za fana DHu oraz WFRP i zapewniam CIę, że nie kupuję każdego dodatku, bo po prostu nie widzę zastosowania niektórych z nich w czasie kreowania świata na swoich sesjach. Fan nie zawsze jest równoznaczne z kolekcjonerem.
14-08-2009 18:54
kaduceusz
   
Ocena:
+1
> Nie mówię już o sytuacji polskiego warhammera, bo to już kompletna załamka (linia wydawnicza urwana w przypadkowym momencie).

Z tego co sobie przypominam, to Black Library zrobiło hokus pokus i zwinęło erpegi, odsprzedało licencję FFG i zostawiło Copacorp na lodzie.

Ciekawe jak to wyglądało w innych krajach, w których tłumaczono WFRP? Z tego co widzę, we Francji ma dopiero wyjść Tysiąc Tronów, we wrześniu/listopadzie tego roku. Jakoś się musieli dogadać.
14-08-2009 19:52
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Jakiś rok temu kupiłem na eBay'u kilka anglojęzycznych podręczników od, jak się okazało, S. Juliena, tłumacza francuskiego wydania WFRP. Wiedziony ciekawością o losy francuskiej licencji, wypytałem go troszkę. Wedle jego wiedzy, ich wydawca nie miał większych problemów z jej ponownym zakupem od FFG.
14-08-2009 20:13
~Fenrir

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
@ fani 3 edycji, którzy postawili sobie za cel honoru nawrócić mnie

Napisałem tam IMHO, więc nie wiem o co to oburzenie. Dla mnie Warh jest martwy, tzn. na bazie na razie dostępnych danych 3 edycja jest DLA MNIE Warhem tylko z nazwy.

Oczywiście można się oburzać, że co ja obchodzę wydawcę. Kupiłem niemal wszystkie pody do polskiej linii drugiego warha, nawet nie chce mi się liczyć ile to kosztowało, na pewno sporo więcej niż 400 zł. A teraz mój budżet przeznaczony na 3 ed. wynosi zero. Po prostu bez najmniejszego świętego oburzenia zagłosuje portfelem.

Tylko trochę mi przykro, że tak kończy system do którego mam wielki sentyment, bo od niego zacząłem grać w RPG. No ale mówi się trudno. Są inne gry.

Dla mnie EOT, choćbyście nie wiem jak się wysilali nie przekonacie mnie, że 3 edycja jest fajna, dopóki ja sam tak nie uznam ;P
14-08-2009 22:37
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Charontyd
Zwykly klient za pol roku przerzuci sie na nowa edycje Dedekow (bo ma bardziej figurki), na nowa gre komputerowa (bo ma bardziej engine), na nowa mange (bo ma bardziej awesome). Fan pozostanie przy FFG (zalozmy), bo ma bardziej Warhammera. I dlatego dlugoterminowo lepiej wkladac w fanow. Oczywiscie z glowa, tak, aby fan stal sie klientem dobrze wydanego produktu za dobra kase dla Wydawnictwa.

@Malaggar
Mamy inna definicje fana ;) Ja jestem fanem RPG - i mam wszystkie podstawki RPG wydane w Polsce oraz pare zagranicznych. Nie jestem fanem wiekszosci linii, wiec nie mam wiekszosci dodatkow.
Jestem (bylem?) fanem oWoDa - mam wszystkie dodatki jakie do niego wyszly po polsku (poza gotowymi przygodami, ktorych nie trawie).
14-08-2009 23:00
Charontyd
   
Ocena:
+4
Hajdamaka, kompanie mają naprawdę gdzieś fanów, nie ważne jak bardzo byś chciał, by było inaczej ;) Tak jak napisałeś, zwykły klient non stop się przerzuca, dlatego właśnie firma może na jednym i tym samym produkcie (WFRP) zarobić wielokrotnie, wydając edycję za edycją, dodatek za dodatkiem. Dlatego FFG smyra licencję na wszystkie strony, tworząc planszówki i karcianki. Podejście FFG jest jak podejście GW - fani narzekają, oni nie słuchają i robią swoje, czyli robią tak, by cały czas generować przypływ świeżych klientów (klasyczny motyw z bitewaniaka, gdzie mrocznie eldarowie nie dostali swojego kodeksu od wieków, bo nie są silą napędową systemu jak kosmiczni marines, których tak się hype'uje, by dzieciaki podniecały się samymi słowami "kosmiczny marines").

Fan to najgorsza grupa docelowa, bo dokładnie wie, czego oczekuje, bo czyta recenzje, bo się orientuje - kiedy FFG wypuści dodatek, fan poczeka na recenzje, a jak będą niepochlebne, to ponarzeka i nie kupi. "Zwykły", niezorientowany klient powie "Wow, nowe coś do tego czegoś, co kupiłem miesiąc temu! O, i jest kolorowe i takie ładne. Must have!".
14-08-2009 23:13
Raziell
   
Ocena:
0
@Fenrir, ale po co to głupie zaprzeczanie faktów? Tak cię boli powiedzieć "Warhammer ma się świetnie tylko nie podoba mi się jego obecny wygląd"? Umrzesz od tego, czy co?
14-08-2009 23:18
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Ja to widze caly czas inaczej:

Fan: o, nowy dodatek do mojego ulubionego systemu. Do tego pieknie wydany i zgodny z zalozeniami! Niesamowite! Must have!

Przecietny klient: o, wyszlo cos nowego do tego niemodnego juz czegos. Popatrz, tam lezy najnowszy produkt z serii XXYY, wszyscy moi kumple to maja! Must have!
14-08-2009 23:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.