» Recenzje » Polskie » Neuroshima: Moskwa

Neuroshima: Moskwa


wersja do druku

Krótki wypad na wschód

Redakcja: AdamWaskiewicz

Neuroshima: Moskwa
Neuroshima bez wątpienia pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek, która stanowi tło historyczne dla wielu produkcji planszowych i karcianych. Linia gry fabularnej pozostawała jednak od długiego czasu w faktycznym uśpieniu.

Co prawda w 2020 roku przygotowano okolicznościową reedycję podręcznika podstawowego opatrzoną podtytułem Rok Molocha, a w kolejnych latach śląski wydawca zadbał o dodruk i powrót do regularnej sprzedaży wszystkich dotychczasowych dodatków, ale na nowe materiały do rodzimej postapokalipsy fani odgrywania ról musieli poczekać aż do 2024 roku.

Najpierw w maju zapowiedziano Neuroshimę: Ostatnia Era, nową wersję gry opartą o mechanikę piątej edycji Dungeons & Dragons i przygotowywaną przez firmę Dark Rabbit. W sierpniu natomiast poinformowano, że premierze gry planszowej Resurgence będzie towarzyszył mini-dodatek do oryginalnej Neuroshimy 1.5 zatytułowany Moskwa. Dla zamawiających planszówkę w przedsprzedaży w oficjalnym sklepie wydawcy był on dodawany za darmo, ale można było go też zakupić jako samodzielny produkt.

Mając w pamięci bardzo pozytywne wspomnienia z wcześniejszymi dodatkami "miejskimi" do Neuroshimy RPG postanowiłem sięgnąć po najnowszą erpegową publikację Portal Games i sprawdzić, czy jest ona czymś więcej niż ciekawostką mającą zwiększyć zainteresowanie grą planszową.

Moskwa nie jest podręcznikiem długim, licząc sobie zaledwie dwadzieścia sześć stron (z czego dwie zajmują reklamy innych produktów wydawnictwa) i na pierwszy rzut oka przypomina wcześniejsze pozycje z linii wydawniczej systemu – miękka okładka, dwukolumnowy tekst, czarno-biała oprawa. Szybko jednak dają się dostrzec pewne różnice – format jest nieco większy, papier lepszej jakości, grafiki jakby bardziej dopracowane, a różnego rodzaju literówek i podobnych wpadek korekty jest zauważalnie mniej niż przed laty. Nie zabrakło też charakterystycznego, momentami mocno prześmiewczego stylu, który od samego początku był jednym z wyróżników Neuroshimy. Co ciekawe nie zauważyłem, żeby był on ugrzeczniony w stosunku do tego, co znamy z pozycji wydawanych w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Sumarycznie jakość wydania stoi na dość wysokim poziomie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę charakter produktu, z którym mamy do czynienia.

Przechodząc do omówienia zawartości podręcznika warto zaznaczyć, że podobnie jak przy wcześniejszych dodatkach do systemu tak i tutaj mamy do czynienia z ramą narracyjną, która jest dość rozbudowana. Tym razem narratorem jest bowiem mieszkaniec Stanów czerpiący informacje o tym, co się dzieje w Moskwie, od swojego znającego język rosyjski przyjaciela, któremu na długich falach radiowych udało się złapać rosyjskie radio relacjonujące wydarzenia rozgrywające się w zrujnowanej stolicy Federacji Rosyjskiej. Mamy tu więc wieści przekazywane de facto z trzeciej ręki, które każdy Mistrz Gry może potraktować jako mniej lub bardziej wiarygodne plotki.

Sama treść podzielona jest na kilka dość standardowych sekcji takich jak rzut oka na życie w powojennej Rosji, skutki ataku Molocha, przewodnik po najważniejszych miejscach zrujnowanego miasta, spory fragment poświęcony moskiewskiemu metru (co zapewne dla nikogo zaskoczeniem nie będzie), kilka słów o lokalnej sytuacji politycznej, przegląd najaktywniejszych gangów i krótki bestiariusz prezentujący lokalną faunę.

Większość opisów nie zaskakuje specjalnie oryginalnymi pomysłami – Moskwa to miejsce wyjątkowo podłe i biedne nawet jak na standardy spustoszonego świata, wśród frakcji nie brakuje skrajnych ideologii (z obowiązkowymi nazizmem i komunizmem, choć ten drugi szczególnie popularny jest wśród mutantów), poszczególne stacje metra są właściwie samodzielnymi władztwami, a grupy posiadające dostęp do relatywnie zaawansowanych technologii cieszą się faktyczną nietykalnością ze strony wszystkich stronnictw. Obok przysłowiowej klasyki gatunku pojawią się jednak elementy bardziej oryginalne – na przykład Kreml to nawiedzona ruina, do której nie mają odwagi zbliżyć się nawet najtwardsze bandziory (lub według innej wersji zmyślne zaprojektowana iluzja oferujące schronienie i komfortowe warunki dawnym notablom), organizacja mieniąca się kontynuatorem przedwojenne władzy składa się z potomków partyjno-państwowej wierchuszki, czyli de facto lokalnego odpowiednika bananowej młodzieży, a miejscowa wariacja na temat straży sąsiedzkiej ma dość agresywne usposobienie.

Poszczególne fragmenty są rzecz jasna mocno skrótowe (w końcu mamy tu zaledwie nieco ponad dwadzieścia stron, a więc znacznie mniej niż w przypadku Detroit, Miami czy Nowego Jorku), ale dają one niezły fundament do przygód osadzonych w zrujnowanej rosyjskiej stolicy. Uczynienie z Moskwy pełnoprawnego miejsca akcji będzie wymagało od Mistrza Gry pewnego nakładu pracy, ale omawiany podręcznik na pewno stanowi dobry punkt wyjścia. Niemniej osoby poszukujące w komercyjnych produktach całościowych rozwiązań mogą poczuć się rozczarowane.

Niejednoznaczne odczucia wzbudziła we mnie kwestia mechaniki, której w podręczniku nie ma w ogóle. Z jednej strony takie rozwiązanie podnosi uniwersalność Moskwy (w moim odczuciu spokojnie można ją wykorzystać na przykład jako rozszerzenie nadchodzącej Ostatniej Ery), a i same zasady oryginalnej Neuroshimy zbyt wielką estymą w środowisku się nie cieszą, ale z drugiej brakowało mi jednak jakiś nowych opcji dla bohaterów graczy, charakterystycznego ekwipunku czy choćby ogólnikowej informacji na temat siły zamieszkujących stolicę Rosji potworów. Na tym polu wiele będzie jednak zależało od preferencji uczestników zabawy.

Przechodząc do podsumowania najnowszego dodatku do klasycznej Neuroshimy RPG trzeba powiedzieć, że otrzymaliśmy rzetelnie przygotowany produkt, który wychodzi poza prostą reklamówkę promującą nową grę planszową. Nie jest to w żadnym wypadku pozycja obowiązkowa czy wyznaczająca nowy poziom jakości, ale stanowi ciekawą propozycję dla osób poszukujących informacji o mniej znanych zakątkach oficjalnego settingu albo pragnących osadzić swoje przygody gdzieś daleko od zrujnowanych Stanów Zjednoczonych. Miło było przeczytać nowy materiał do polskiej postapokalipsy i przekonać się, że autorzy ze śląskiego wydawnictwa nie stracili ręki do jednego ze swoich najsłynniejszych dzieł.

7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Neuroshima: Moskwa
Linia wydawnicza: Neuroshima RPG
Autorzy: Ignacy Trzewiczek, Aleksander Trzewiczek
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Hanna Kuik
Ilustracje: Hanna Kuik
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: wrzesień 2024
Miejsce wydania polskiego: Knurów
Liczba stron: 26
Oprawa: miękka
Format: B5
ISBN-13: 976-8396483287
Cena: 29,95 zł



Czytaj również

Neuroshima: Last Aurora – Przebudzenie Molocha
Podróż przez tereny Molocha
- recenzja
Neuroshima: Last Aurora
Wyścigi w świecie Neuroshimy
- recenzja
Neuroshima Hex 3.0: Iron Gang - Hexogłówki
Neuroshima solo? Tak!
- recenzja
Zabić Szczura
Krótka wizyta w Sharrash
- recenzja
Krew i Rdza 2
Nowy zastrzyk informacji dla fanów Neuroshimy
- recenzja
Jakub Wędrowycz: Upiorne Wczasy
Czas rozpocząć upiorne wczasy
- recenzja

Komentarze


AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+3

I soundtrack do recenzji.

15-01-2025 20:49
Pecet4545
   
Ocena:
+2
Myślałem że mnie już nic nie zdziwi a tu proszę jaka niespodzianka. Nie mogę nie zauważyć że omijanie Kremla przez bohaterów graczy to jawne nawiązanie do Metro 2033 co biorę jako dodatkowy smaczek. Dzięki za tekst
17-01-2025 17:37
Canis Majoris
   
Ocena:
+1

Jeżeli się nie mylę, to jest to pierwszy dodatek nie traktujący o USA. Świetny pomysł na promocję.


@Adam - twój link jest "materiałem niedostępnym" w USA. Jeszcze raz tam zajrzę jak wrócę do domu bo to tylko wzmogło moją ciekawość.

 

17-01-2025 20:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.