» Wieści » Missisipi w ogniu do Neuroshimy

Missisipi w ogniu do Neuroshimy

28-12-2009 16:05 | Maciej 'Feniks' Gorczyca

Missisipi w ogniu do Neuroshimy
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Wydawnictwo Portal zamieściło na swojej stronie kolejny prezent dla fanów. Tym razem jest to przygoda autorstwa Rafała 'Multideja' Szymy.

Missisipi w ogniu (plik w formacie pdf) to scenariusz do Neuroshimy rozgrywający się na wodach Wielkiej Rzeki. Zaprojektowany został tak, by jednocześnie stanowić pierwszy odcinek minikampanii oraz samodzielną przygodę. Drugi odcinek ukaże się na stronie Portalu na przełomie stycznia i lutego.
Źródło: Wydawnictwo Portal
Tagi: Wydawnictwo Portal | Neuroshima


Czytaj również

Baniak Baniaka #12
Mistrzu, nie wykorzystuj graczy
Baniak Baniaka #11
Czy zabijać Bohaterów Graczy?
Świat Neuroshimy
Omówienie linii wydawniczej NS - część druga
Neuroshima Bestiariusz: Maszyny
Prosto z warsztatu Molocha
- recenzja
Zabić Szczura
Krótka wizyta w Sharrash
- recenzja
Neuroshima po jedenastu latach
Krótkie spojrzenie na linię NS

Komentarze


996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
uwaga "pisownia oryginalna" ftw :D świetne

PDF wygląda fajnie, ale jest wrogi drukarce :)
28-12-2009 16:41
Sethariel
   
Ocena:
+1
A ja nie wiem po co to ostrzeżenie, bo pisownia (Missisipi) jest jak najbardziej prawidłowa.
28-12-2009 16:49
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2
Prawdopodobnie po to, żeby Amerykanie, którzy nazwę tej rzeki piszą "Mississippi", nie potraktowali tego jako błąd ze strony newsmana.
28-12-2009 17:17
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Świetny pomysł, zamiast tego brzmi tak jakby Missisipi było niepoprawnie napisane :)
28-12-2009 18:16
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Wielka szkoda, że tekstu przygody nie poddano korekcie, bo roi się w nim od błędów:

1. Pełny tytuł brzmi: "Missisipi w ogniu. Szkic przygody do Neuroshimy", a kilka wierszy niżej czytamy: "to scenariusz przygody do Neuroshimy". To jak: szkic przygody czy scenariusz, bo to zasadnicza różnica?

2. Królowa Wiktoria to statek, tankowiec kursujący między portami Teksańskimi a Saint Louis, wożąc zasadniczo właśnie to, po co został zaprojektowany, czyli ropę.

Po pierwsze, "teksański" pisze się małą literą, tak jak "warszawski".

Po drugie, kuleje konstrukcja zdania. Widać to, jeśli usunie się dopowiadaną* przydawkę rzeczowną, czyli tankowiec... Louis:

Królowa Wiktoria to statek, wożąc zasadniczo właśnie to, po co został zaprojektowany, czyli ropę.

*Dopowiadana przydawka jest dodanym, dopowiedzianym określeniem rzeczownika (tu: "statek"), wydzielonym przecinkami od reszty zdania, przez co nie stanowi ono integralnej części zdania i może zostać usunięte.

3. Setki ton wyporności, potężne zbiorniki, pancerne burty i solidne, stalowe osłony nadają mu wygląd sunącej po falach twierdzy.

"Setki ton wyporności" to nazwa pojęcia, która nie może w tym wypadku tworzyć podmiotu wespół z nazwami rzeczy ("potężne zbiorniki, pancerne burty i solidne, stalowe osłowy"). Tę niezręczność widać, gdy się nieco skróci zdanie:

Setki ton wyporności, potężne zbiorniki nadają mu wygląd sunąć po falach twierdzy.

4. Ktoś zdecydował się zmarnować niewyobrażalną dla przeciętnego śmiecia z ruin ilość paliwa, i radykalnie zmienić układ sił na "rynku".

Po pierwsze, powinien zniknąć ów przecinek przed spójnikiem "i".

Po drugie, nie widzę powodu, dla którego w zdaniu należałoby ujmować słowo "rynek" w znaki cudzysłowu. Według "Uniwersalnego słownika języka polskiego" słowo "rynek" ma dwa podstawowe znaczenia: 1)  «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i społecznego, obudowany, często z ratuszem, sukiennicami, miejsce targowisk, zebrań i uroczystości» i 2) «całokształt stosunków handlowych i gospodarczych, obejmujący sprzedaż i kupno towarów, wymianę kapitałów, usług itp.» Co do zasady, w znaki cudzysłowu ujmuje się wyraz, któremu chce się nadać ironiczne albo specjalne, najczęściej potoczne znaczenie. W cytowanym zdaniu słowo "rynek" jest użyte w jednym z podstawowych znaczeń.

Itepe, itede.

Autorowi życzę, aby redakcja wydawnictwa Portal poddała drugą część scenariusza korekcie.

PS Bardzo podobają mi się ilustracje. Choć narysowane szybką, prostą kreską, mają coś w sobie.
28-12-2009 18:28
Repek
    @Re
Ocena:
0
Uwaga była moja, skasowana, mój błąd. Rzeczywiście polska pisownia dopuszcza skróconą wersję.

Pozdrawiam
28-12-2009 19:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.