» Wieści » Magia i Miecz - dwadzieścia lat później

Magia i Miecz - dwadzieścia lat później

31-05-2014 20:34 | Kordian 'sil' Krawczyk

Magia i Miecz - dwadzieścia lat później

Na blogu Naked Female Giant ukazała się już piąta z cyklu retrospektyw poświęconych kultowemu magazynowi RPG Magia i Miecz. Tym razem swoimi wspomnieniami, informacjami, ciekawostkami oraz krytycznym spojrzeniem z perspektywy czasu na numer czasopisma 5/1993 dzieli się Miła Foczka. 

Warto dodać, że na portalu crowdfundingowym Wspieram.to trwa zorganizowana przez wydawnictwo Fajne RPG akcja mająca na celu powrót legendy i reaktywację pisma. Dzięki staraniom fanów ufundowano już cztery pierwsze numery pisma, ale wciąż można wspierać zbiórkę.

 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Naked Female Giant
Tagi: Magia i Miecz | Naked Female Giant | Miła Foczka | Fajne RPG


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Malaggar
   
Ocena:
+6

Jest liczenie kobiet w numerze?

01-06-2014 00:33
Gniewko
   
Ocena:
+5

Zaprawdę, leci poziom portalu skoro "njusem" jest taka padaka...

01-06-2014 01:11
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2

Ale, że po co? Czy będziemy lecieć przez każdy z ponad stu numerów?

01-06-2014 08:40
Nuriel
   
Ocena:
+11

"Wyszukiwanie grafiki pozwoliło mi znaleźć informację o autorze"?
Zajmować się przedstawieniem kobiet w fantastyce i nie wiedzieć kim jest Luis Royo? 

01-06-2014 10:03
fajersztorm
   
Ocena:
+3

Miałem nieszczęście przeczytać jeden "artykuł". Nie rozumiem celu ich pisania poza : 'zobacz jestem taka mądra i potrafię zjechać coś we współczesnym świecie nie jest już takie dobre jak kiedyś". Czy następne cykle artykułów będą może na temat broni i autorki/autorka będą udowadniać bezsensowność używania kamienia w porównaniu z karabinem? a może na temat podróży i ktoś pokaże jaki to jest inteligentny bo udowodni że samolot lepiej sprawdza się w podróżach międzykontynetalnych niż galeon?

01-06-2014 10:55
Gniewko
   
Ocena:
0

Nawiasem mówiąc "Fajne RPG" to nie jest wydawnictwo. Ech, njusiki pisane z klawiaturą na kolanie, między odrabianiem zadania z pszyry a nauką do kartkówki z majcy...

01-06-2014 11:31
FireFrost
   
Ocena:
+9

Ach, jakbym chciał, żeby MiM po reaktywacji był wyzwolony spod tej aktualnej lewackiej propagandy i prezentował stary, dobry graficzny styl powstały w czasach, gdzie nikt nie świrował na widok cyca. Potwory były diaboliczne i brutalne, kobiety piękne i roznegliżowane, mężczyźni wyglądali jakby łykali sterydy na śniadanie, pentagramy an ilustracjach były czymś normalnym. Prawdziwe fantasy z końcówki lat 70siątych, klimat Conana, klimat innego świata, który nie musi się dostosowywać do dzisiejszych realiów i dostosowywać stylistycznie pod wyimaginowane problemy współczesnego społeczeństwa, który nie jest tłamszony pod obcasem żałosnej cenzury.

01-06-2014 12:08
Malaggar
   
Ocena:
+3

A ile Petra miałaby używania na blogu! Ile kupoburz w necie można by oglądać!

01-06-2014 12:50
fajersztorm
   
Ocena:
+2

FireFrost w 100% się z Tobą zgadzam.Wyczerpałeś temat tak gruntownie że aż nie mam nic do dodania :)

01-06-2014 13:05
Nuriel
   
Ocena:
+1

@Fire Frost

A Unia zabrania mówić tata i mama. Gdzie w linkowanym artykule Petry jest jakakolwiek mowa o zakazywaniu i cenzurze? 

Petra stwierdza, że ilustracja Royo to soft-porno - i tak właściwie to z czym się tutaj nie można zgodzić? Taki właśnie przecież jest zamysł takich okładek - mają przyciągać wstrząsaną buzującymi hormonami młodzież płci brzydszej. 

Można krytykować seksualizację kobiet jego ilustracjach, może nie podobać się portretowanie niewiast ze strojami które ledwie nadawałyby się na chustkę do nosa,  z drugiej jednak strony, lwia część tych rysunków przedstawia kobiety które generalnie można określić jako... "pretty badass" (przy czym nie mam tu na myśli atrakcyjności miejsca gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę) i które wygladają jakby nie dawały sobie w kaszę dmuchać. Nie ma tam aż tak wielu kobiet leżakujących sobie grzecznie na ołtarzach i czekających na ratunek muskularnego barbarzyńcy.   

Tym co mnie zdziwiło był fakt, że Petra musiała googlować autora ilustracji, kreska Royo jest dosyć charakterystyczna i w sumie powinna być znana osobie która podejmuje taki temat.  

wyimaginowane problemy współczesnego społeczeństwa

Dziewczyny wpadające w anoreksję bo nie mogą sprostać ideałom ciała fotoszopowanych niewiast z pism kobiecych to według Ciebie wyimaginowany problem? To nie dotyczy ilustracji fantasy (nie ten target), ale twierdzenie, że problem przedstawienia kobiet na zdjęciach jest nieistotny, świadczy jednak o pewnej ignorancji.

01-06-2014 13:37
Adeptus
   
Ocena:
0

Akurat jeśli chodzi o okładki to ja dziękuję za takie ilustracje. Nie z powodu politycznej poprawności, czy purytanizmu - po prostu trochę wstyd potem coś takiego czytać w pociągu.

01-06-2014 13:43
Malaggar
   
Ocena:
+3

Nuriel: A gdzie Firefrost pisze, że p. mówi o cenzurze?

 

Tym co mnie zdziwiło był fakt, że Petra musiała googlować autora ilustracji, kreska Royo jest dosyć charakterystyczna i w sumie powinna być znana osobie która podejmuje taki temat.  

Czyli po raz kolejny potwierdza się, że Kompetencja to nie jej drugie imię.

01-06-2014 13:50
jakkubus
   
Ocena:
+2

@Adeptus

Szczególnie gdy potem konduktor prosi o legitymację uczniowską. ;)

01-06-2014 13:51
FireFrost
   
Ocena:
+2

Widzę, że już pierwsze bojówki w postaci Nuriela się odezwały wychodząc z inicjatywą prowadzenia dojrzałej dyskusji ;)

Swoją drogą śmiesznie wychodzą klapki na oczach, bo nie przypominam sobie, żebym cokolwiek napisał o Petrze, ani w jakikolwiek sposób odniósł się do jej artykułu.

Nie ma to też jak odpowiednik internetowego "ciosu w jaja" czyli jakiś bełkot o anorektyczkach. Na pewno w 1993 roku przez tą okładkę kilka niewinnych dziewczynek zagłodziło się na śmierć.

01-06-2014 14:34
Petra Bootmann
   
Ocena:
+1

Nuriel - kreska Royo jest na tyle charakterystyczna, że podejrzewałam to autorstwo. Wolę zawsze potwierdzić podejrzenie - w końcu ilustracje póki co nie są podpisywane (informacja o autorstwie pojawia się w numerze ok. 1994 roku). Wyszukiwanie grafiki w sieci służy mniej określeniu autorstwa, a bardziej źródeł, do których MiM się odwoływał.

01-06-2014 14:37
FireFrost
   
Ocena:
+1
I bardzo słusznie Petro, bo Royo stał się na tyle rozpoznawany, że dorobił się grona mniej lub bardziej udanych naśladowców, więc zakładanie w ciemno, że dana grafika to Royo bo wygląda jak Royo nie zawsze może się srawdzić.

Jak dla mnie to fajnie, że gdzieś pokawiają się jakieś teksty o MiMach, bo to pomaga zbiórce na reaktywację magazynu, a patrząc na ogólne rozprężenie i rozdrobnienie materiałów do RPG w sieci (a także poziom lwiej części z nich) powrót MiMa ma sens.
01-06-2014 20:33
Petra Bootmann
    spoiler, czyli do czego służy wyszukiwanie okładek
Ocena:
0

...podczas wyszukiwania okładek można znaleźć różne ciekawe rzeczy. Np. podczas wyszukiwania okładki do numeru 1(6)/1994 znalazłam informację, że Pomiędzy Niebem a Ziemią, "komletna gra", która została zamieszczona w tym numerze, to przeróbka gry Warmaster, która pierwotnie ukazała się w White Dwarfie.

02-06-2014 12:13
Gniewko
   
Ocena:
+2

Informacja miesiąca, będę to kontemplować do lipca co najmniej.

02-06-2014 13:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.