» Recenzje » Tłumaczenia » Kult: Labirynty i miejsca ukryte

Kult: Labirynty i miejsca ukryte


wersja do druku

Kultowe miejsca na planszach

Redakcja: Tomasz 'Radnon' Cybulski, AdamWaskiewicz

Kult: Labirynty i miejsca ukryte
Mapy i plany niejednokrotnie potrafią ubarwić erpegową sesję; pokazać, gdzie znajdują się BN-i, gdzie postacie mogą uciec, jakie zasoby mają do dyspozycji w razie awantury oraz, oczywiście, wzbudzić poczucie grozy poprzez sugestywne niuanse opisane przez MG. Spójrzmy, jak prezentuje się dodatek do fabularnej gry Kult: Boskość utracona zatytułowany Labirynty i miejsca ukryte.

Zacznijmy od kwestii technicznych, które w tym przypadku mogą być  kluczowe. dla wielu odbiorców

W zestawie dostaniemy liczącą 63 strony broszurę w miękkiej oprawie, w której znalazło się miejsce na czarne karty i kilka całostronicowych ilustracji / grafik, oraz same mapy. Zacznijmy od tych ostatnich.

  • Po pierwsze, plany (jest ich równo 100) umieszczono na luźnych kartach formatu A4 i nie dodano żadnego futerału lub teczki do ich przechowywania, tak więc MG będą musieli sami coś wymyślić – szkoda wielka.
  • Po drugie, nie mają one zaznaczonych skali – tak więc znowu w gestii prowadzącego będzie zaproponowanie wielkości wnętrz czy obszarów – nawet można by próbować tłumaczyć autorów tym, że w Metropolis czas i przestrzeń mogą być zagięte, ale przecież zawsze MG może udać, że skali nie ma, jeśli uzna, że jest taka potrzeba.
  • Po trzecie na każdej karcie mamy dwie zadrukowane strony, jedna ma na przykład zaznaczone meble (ale już legendy nie dostaniemy – czemu? Patrz dalej), druga jest tylko obrysem danej lokacji,  bazą dla MG do tworzenia własnych wnętrz. Ten drugi punkt wydaje się mieć jakąś logikę, ale mam poczucie, że wiele osób kupuje zestawy map, aby mieć gotowce, a nie samemu coś dorysowywać… w moim odczuciu dużo lepiej sprawdziłaby się przykładowo pełnostronicowa ilustracja pokazująca, jak mogłaby wyglądać dana miejscówka.
  • Po czwarte, mapy nie są geomorficzne, nie można ich ze sobą łączyć – co też oczywiście jest logiczne, bo na przykład łódź podwodna (w odmianach: cywilnej, wojskowej i wraku) jest w innej skali niż pokój studenta – ale mimo tego, lokacje w tej samej skali (której nie ma) mogłyby się łączyć – myślę, że byłby to fajny pomysł.

Przykładowy plan, który wg podręcznika może być: salą wykładową, główną siedzibą kultu albo segmentem miasta maszyn.

Jeśli chodzi o styl map to myślę, że niewiele można mu zarzucić, choć oczywiście każdy inaczej odbiera sztukę. Pamiętajmy, że nie jest to bynajmniej album z artystycznymi wizjami, który z dumą pokazywać będziecie gościom – są to po prostu utylitarne plany i mapy (choć niektóre są dość abstrakcyjne). Warto nadmienić, że styl jest inny niż ten znany chociażby z Czarnej Madonny – jest bardziej "techniczny", podczas gdy wcześniej bliżej mu było do odręcznych rysunków.

Broszura, czyli rozpiski

Pierwsza część broszury, zajmująca blisko połowę jej objętości, to po trzy pomysły na konkretne lokalizację dla każdej z map, wraz z kilkoma jej wyróżnikami. Ciężko zarzucić autorom brak różnorodności – znajdziemy tutaj klasyki, takie jak mieszkanie samotnego rodzica, metro, parking, kaplicę, aż po łódź podwodną… oczywiście, to z tych neutralnych, z silniej związanych z systemem znajdziemy fragmenty Metropolis, sekskluby (oczywiście też te w wersji hardcore), pogranicze Inferno, szpital psychiatryczny czy kryjówkę kultu. Właściwie każde z tym miejsc ma w swoim opisie wpleciony jakiś ciężki klimat – czy to banał w postaci krwi, czy “niepokojący czat” na telefonie dziewczynki, której matka pracuje po nocach, aż po tematy budzące obrzydzenie: fekalne czy związane z przemocą. 

Mimo pierwszego wrażenia – “mało”, po dokładniejszej lekturze widać, że jest to ciekawa baza ułatwiające wypowiedzenie pierwszych słów o lokalizacji danej sceny – które to słowa często już do końca rzutują na atmosferę. Jest to więc narzędzie przydatne, choć jestem przekonany, że niektórzy woleliby 20-30 dokładniej opisanych miejscówek, niż 300 przedstawionych tylko kilkoma równoważnikami zdań.

Cena

Jak już kiedyś pisałem, staram się nie wspominać o cenach fantastycznych materiałów, tutaj jednak zrobię wyjątek. W cenie Labiryntów i miejsc ukrytych dostaniemy, przykładowo, 300-stronicy, twardookładkowy dodatek do Kultu zatytułowany Poza Mrok i Obłęd… a Labirynty… mają miękką okładkę, brak pudełka na mapy, i w sumie materiałów, które zmieściłyby się na 100 stronach (gdyby założyć, że druga strona jest powtórką pierwszej). Mamy więc ~100 stron, a po drugiej strony skali 300 stron w suplemencie Poza Mrok i Obłęd. Osoby, które oceniają dodatki także pod kątem ceny (albo stosunku ilości materiałów do ceny) powinny więc odjąć parę oczek od mojej oceny niniejszej pozycji.

Byłem tu – Chaigidiel (napisano sprayem na ścianie)

Druga część broszury przedstawia przykładowe Ruchy oraz zachowania BN-ów, które wynikają z wpływów Archontów i Aniołów Śmierci na dane miejsce oraz krótkie tło mające ułatwić Mistrzowi Gry opisanie atmosfery. Niektóre pomysły są w miarę proste do wykorzystania i ich konsekwencje mogą pomóc pchnąć fabułę do przodu – rozdzielając grupę albo zwabiając w dane miejsce. Inne z kolei są bardziej abstrakcyjne, pokazują prawdziwą naturę świata czy też próbują połączyć BG z danym Aniołem Śmierci poprzez jakiś pakt.

Rozdział ten w pewien sposób uzupełniać może rozpiskę miejsc, jednak wymagać będzie to wcześniejszego pomysłu MG na połączenie Archonta czy Anioła z daną lokalizacją – bo gotowców tutaj nie znajdziemy. Pomysły jednak oceniam wysoko, inspiracji nigdy za wiele.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ostatni rozdział przedstawia tabele, pomagające szybko określić nazwę i atmosferę miejsca, jak i przedmioty, które można znaleźć w okolicy. O ile te pierwsze to proste nazwy ulic (z czego dziesięć pierwszych to 1st Street do 10th Street…), firm (nazwy brzmią amerykańsko) czy typów zabudowań (tartak, kryty basen albo firma ratownicza), to już sekcja Przedmioty i Spotkania, jest odrobinę bardziej rozbudowana i dzieli się na te standardowe, przerażające (a często ohydne), poszlaki i broń improwizowaną. Oceniając ten rozdział – o ile nazwy czy ulice spokojnie można by umieścić na 1-2 stronach w podręczniku podstawowym, to już Przedmioty są dużo ciekawsze – szybko możemy wygenerować kolejną inspirację na ciekawy element umeblowania, broń czy znalezisko.

Zew Cthulhu? Świat Mroku?

Nie byłbym sobą, gdybym nie próbował odpowiedzieć na pytanie – czy materiały te przydadzą się w innych systemach? Tutaj odpowiedź jest prosta – w sporej części jak najbardziej tak, choć oczywiście w ZC część elementów wyposażenia czy oświetlenia wymagać będzie modyfikacji lub usunięcia (konsole do gier, LED-owe oświetlenie, telefony komórkowe…). Informacje opisujące zapachy, dochodzące dźwięki / muzyka, czy nawet drobne, “mocne” przedmioty, które gdzieś się walają – owszem, niby wszyscy wiemy, że możemy sami to wymyślić, ale jednak co gotowiec to gotowiec. 

Wszyscy do Labiryntu, czyli podsumowanie

Jak więc oceniam ten dodatek? Są to raczej materiały dla Mistrzów, którzy lubią (warto podkreślić: lubią) wykorzystywać mapy czy plany i/lub szukają inspiracji dla przedstawianych miejscówek – bo tych inspiracji będzie naprawdę sporo. Same mapy i plany w moim odczuciu mają też pewne wady – takie jak brak skali czy niemożność łączenia ich ze sobą.

Przydatność krótkich dodatkowych rozdziałów jest różna – te o Siłach Wyższych są ciekawe i łatwe w wykorzystaniu; niektóre listy z kolei są mało odkrywcze. Na pewno jednak podręcznikowi nie brakuje kultowych patentów – tak więc jeśli rozważasz rozszerzenie swojej bazy pomysłów – zerknij na Labirynty i miejsca ukryte, ale pamiętaj, że stosunek ilości materiałów do ceny może być dla wielu zbyt niski.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Kult: Labirynty i miejsca ukryte (Kult: Labyrinths and Secret Chambers)
Linia wydawnicza: Kult: Boskość utracona
Autorzy: Catherine Evans, Kristina Horner, Andreas Ruu Viklund, Alex Obernigg, Jacqueline Bryk, Petter Nallo, Mattias Närvä, Terje Nordin, Fredrik Toreblad
Tłumaczenie: Antoni Mielczyński
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Moa Frithiofsson
Ilustracje: Andreas Ruu Viklund, Stefan Thunberg, Renato Olivares Macias, Olga Kolesnikova, Olof Nilsson, Alfred Khamidullin
Wydawca oryginału: Helmgast AB
Data wydania oryginału: 1 stycznia 2023
Wydawca polski: Alis Games
Liczba stron: 63+100
Oprawa: miękka
Format: A4
ISBN-13: 978-83-965853-4-9
Cena: 229 zł



Czytaj również

Kult: Boskość utracona
Polski Kult
- recenzja
Wampir: Sabat – Czarna Ręka
Miecz Kaina
- recenzja
Erpegowe polecajki 2023
Podręczniki pod choinkę
Never Going Home: Bez Powrotu
Wieczna wojna
- recenzja
Fallout RPG Podręcznik Główny
Nie wstydźmy się, że gramy w gry
- recenzja
Fallout RPG Quickstart
Postapokaliptyczne kopiuj-wklej
- recenzja

Komentarze


Johny
   
Ocena:
+1

Osobiście nie lubię map. Rozumiem, że w horrorze mogą się przydać jako klimatyczny rekwizyt a w dungeon crawlu jako mapka taktyczna. Ale nie kupiłbym podręcznika z samymi mapami za rzadko ich używam. Na szczęście dla Alissów tutaj nie jestem Targetem, bo Kult jest dla mnie za bardzo hardcorowy jako całość :).

08-07-2024 18:04
Exar
   
Ocena:
0

Ja też jakoś nigdy fanem nie byłem, ale trochę "przypadkiem" dostałem ten podręcznik razem z Poza Mrok i Obłęd i widzę, że jednak jest to solidna baza inspiracji (a o tym drugim podręczniku też postaram się kiedyś napisać, ale ma on paręset stron...).

Pamiętam, że kiedyś w MiMie była jedna przygoda do ZC z łodzią podwodną w roli głównej - i tutaj znowu mamy taką łódź - gdyby nie Labirynty to pewnie by mi przez myśl nie przeszło, żeby wrócić do takiej scenerii. I jest tego więcej. Więc nawet, jeśli nie do grania bezpośrednio na mapach, to na pewno można czerpać pomysły. 

09-07-2024 07:56
Johny
   
Ocena:
+1

Ok, ale czy nie jest tak, że taką inspirację na zasadzie skojarzeń możemy czerpać zewsząd? Może mógłbyś obejrzeć dokument o zatonięciu Kurska i również przypomnieć sobie o tej przygodzie do Zewu? 

Ale pewnie się czepiam. Jaki koń jest, po tej recenzji każdy widzi i jeśli ktoś będzie zainteresowany kupi. Choćby ze względów kolekcjonerskich.

09-07-2024 10:23
Exar
   
Ocena:
+1

No jasne że tak jest, tylko tutaj ktoś bierze pieniądze za generację takich pomysłów i my je po prostu kupujemy. 

09-07-2024 10:25
Radnon
   
Ocena:
0

Z jednej strony w dzisiejszych czasach można w sieci znaleźć pewnie mapę/plan dowolnego miejsca, co trochę neguje sens wydawania tego rodzaju produktów, ale z drugiej faktycznie możemy w takim zbiorze trafić na lokację, która w innym wypadku do głowy by nam nie przyszła (vide wspomniana przez Exara łódź). Pewną wartość takie dodatki wciąż zatem mają, ale nie wiem czy niemal 230 zł jest tutaj adekwatną ceną.

09-07-2024 13:51
Exar
   
Ocena:
+1

Na szczęście 230 to cena katalogowa, można dostać ten dodatek sporo taniej. 

09-07-2024 14:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.