» Wieści » Harmonogram PMM

Harmonogram PMM

08-11-2011 10:24 | Maciej 'Repek' Reputakowski

Harmonogram PMM
Podczas rozpoczynającego się w najbliższy czwartek lubelskiego Falkonu, odbędzie się tegoroczna edycja Pucharu Mistrza Mistrzów. Prezentujemy rozkład jazdy oraz skład sędziowski konkursu. Harmonogram Pucharu Mistrza Mistrzów – Falkon 2011 Czwartek
  • 18:00 - (prelekcja) Spotkanie informacyjne o PMM
  • 19:00 - Spotkanie organizacyjne sędziów
  • 20:00 - 23:00 Sesje eliminacyjne
  • 23:00 - 24:00 Narada sędziów
Piątek
  • 12:00 - 21:00 – Sesje eliminacyjne
  • 21:00 - 22:00 – Narada sędziów
  • 22:00 - (prelekcja) Ogłoszenie wyników eliminacji PMM
Sobota
  • 11:00 - 14:00 Sesje półfinałowe PMM
  • 14.00 - 15:00 Narada sędziów
  • 15:00 - (prelekcja) Wyniki półfinałów PMM
  • 18:00 - 21:00 Sesje finałowe
  • 21:00 - 22:00 Narada sędziów
Niedziela
  • 12.00 - Ogłoszenie zwycięzcy Pucharu i wręczenie Pucharu i nagród na uroczystym rozdaniu nagród
W tym roku w PMM sędziują:
  • Hanna 'Alfar' Bielerzewska - Druga Era i konwent Pyrkon
  • Szymon 'Siman' Charko - Konwent Falkon
  • Łukasz 'Tor' Garczewski - Stowarzyszenie Wielosfer
  • Wojciech Hardy - Gildia RPG
  • Anna 'Lotesse' Kociołek - Krakowska Sieć Fantastyki
  • Bartosz Latus - Tawerna RPG
  • Piotr 'Tęcza' Tęczyński - Stowarzyszenie "Topory"
  • Mateusz 'Craven' Wielgosz - Valkiria.net
  • Robert 'Bothari' Wołkiewicz - Lans Macabre
  • Marcin 'MaWro' Wroński - Konwent Avangarda
  • Agnieszka 'Poziomka' Ziomek - MasterMind
Serwis Poltergeist jest patronem Pucharu Mistrza Mistrzów.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Puchar Mistrza Mistrzów
Tagi: Puchar Mistrza Mistrzów | Puchar Mistrza Mistrzów 2011 | Falkon


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Gerard Heime
   
Ocena:
+2
Widzę, że sesje krótsze niż rok temu, o godzinę jeśli dobrze pamiętam.

Czy będzie tak jak dawniej, że MG zbiera ekipę np. o 19, ma czas wyjaśnić zasady i rozdać/stworzyć postaci, i czas zaczyna mu się liczyć dopiero od 20?

3h to mało czasu i muszę wiedzieć jak najbardziej optymalnie go wykorzystać... zamiast marnować na tłumaczenie zasad itd.
08-11-2011 14:32
Neverwhere
   
Ocena:
0
Co prawda nie brałam udziału w PMM, ani tak właściwie nie jestem MG (aka. to było dawno temu i nieprawda), ale z perspektywy gracza 3 godziny to bardzo mało czasu.
08-11-2011 18:37
Repek
   
Ocena:
0
Wydaje mi się, że nawet gdyby sesje trwały po 5h, to sędziowie widzieliby najwyżej 10-15 minut więcej [bo muszą obskoczyć wszystkie]. A zasuwania mają sporo, nawet jeśli sesji jest mnie niż 10.

A MG i tak bez problemu jest w stanie pokazać, co ma do zaprezentowania. A to jednak pod MG jest to ustawione.

P.
09-11-2011 00:57
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A czemu komisje nie podziela sie na mniejsze grupki i noe poobserwują dlużej? Albo nie wyślą pojedynczych sędziow z ankietą, ktorą sobie beda wypelniać w trakcie, a potem komisyjnie sie zdecyduje?
Zresztą taki sędzia w drużynie by sie przydał, zeby ocenić samopoczucie graczy, zadowolenie z gry itd z pierwszej reki, a nie z kwadransa obserwacji.
09-11-2011 08:11
Gerard Heime
   
Ocena:
+1
Akurat te 3h są mi obojętne. Sesja może być przecież dłuższa, po prostu tylko 3h są oceniane.

Byłem sędzią na PMM-ie i mogę zrozumieć dlaczego wprowadzono taką zmianę. Krótsze sesje są mniej męczące dla sędziów i dla MG. A nie zapominajmy, że finaliści i tak muszą poprowadzić w sobotę łącznie 6 godzin sesji (3h półfinały i 3h finały). Może na reszcie zobaczymy finał PMM, w którym MG nie funkcjonują w trybie zombie :-)

Plus poprowadzenie sesji w 3h to ciekawe wyzwanie. Trzeba skupić się na samej akcji, wywalić wszystkie zamulacze.

Muszę jedynie wiedzieć, ile mam czasu przed samą sesją na wdrożenie graczy. Na wszelki wypadek i tak przygotowałem sesję wymagającą minimum wdrażania.

Również opierając się na doświadczeniach z sędziowania, stwierdzam: lepiej, by 10 sędziów widziało 30 minut sesji ale u każdego MG, niż by u każdego MG grał jakiś sędzia. Powód jest prosty: sędzia-gracz nie ma żadnych możliwości porównania swojego MG z innymi MG, a ocena mistrzowania (pomimo kryteriów) zawsze będzie subiektywna i umieszczona w kontekście.

Formuła PMM nie jest do końca najlepsza, czemu już dawałem wyraz (nawet jako sędzia) ale format konkursu wymagałby drastycznych zmian by było lepiej.
09-11-2011 10:02
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
\akurat nie upieram się przy jakimś konkretnym rozwiązaniu, byle było dobre.
No i akurat co do stwierdzenia:

"Formuła PMM nie jest do końca najlepsza, czemu już dawałem wyraz (nawet jako sędzia) ale format konkursu wymagałby drastycznych zmian by było lepiej."

Rozumiem że drastyczność tych zmian przerasta ilość testosteronu dostępnego kapitule?

CZy naprawdę lepiej mieć konkurs w którym ostatnio wzieło k6 osób, czy nie lepiej pomimo "drastyczności" jednak formułę zmienić, by była lepsza?

Trzeba mieć jaja do podejmowania "drastycznych" decyzji, ale lepsza zła decyzja niż trwanie w czymś co na ISie pokazało jak bardzo jest kiepskie.
09-11-2011 10:14
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Wiesz, łatwo mówić, ale ten konkurs wymagałby naprawdę wiele wysiłku i czasu, by uzyskać spodziewany rezultat.

Moje propozycje, którymi się już kiedyś dzieliłem z ludźmi z fandomu, były mniej więcej takie:

1. Trzeba wyłonić skład sędziowski w liczbie 4-5 osób. Sędziowie powinni być doświadczonymi graczami i MG, znający wiele systemów, w miarę możliwości reprezentujący różne style gry i prowadzenia. Najlepiej też fejmusami, by konkurs miał odpowiednią renomę. Ten sam skład sędziowski zagrałby u WSZYSTKICH uczestników pucharu! Sędziowie przyznawali by po sesji z danym MG ocenę punktową, z ocen sędziów wyciągałoby się potem średnią.

2. Powinno się prowadzić eliminacje przez cały rok, na większości konwentów w Polsce, łącznie z konwentami lokalnymi. Na każdym konwencie byłoby rozegranych powiedzmy 4-6 sesji, tak po 5h każda.

3. W miarę możliwości, byłaby opcja zapisania się na sesję w lokalnym klubie RPG, na konkretny termin (sobota/niedziela). Sędziowie by specjalnie dojeżdżali by wziąć udział w 2-3 sesjach i wrócić do siebie.

4. Trzeba by pozyskać sponsorów na duże nagrody i pokrycie dojazdów oraz diety dla sędziów (którzy musieliby być np. na 4-8 konwentach w roku).

5. Po rozegraniu tych kilkudziesięciu sesji w klubach i na konwentach, MG by porównywali oceny i wybierali grono 3-4 finalistów.

6. Finał odbywałby się na jednym z wielkich konwentów. Finalistom zwracałoby się koszt wejściówki i dojazdu na konwent. W trakcie gali na koniec konwentu wręczałoby się nagrodę.

7. Musiałaby istnieć solidna strona internetowa, gdzie byłyby umieszczane: informacje o sędziach (o tym jakie mają doświadczenie, czego oczekują od gry), na jakim konwencie pojawią się sędziowie, musiałby być też internetowy system zapisów. Fajnie by było też zobaczyć dużo materiałów: zdjęcia i nagrania filmowe z sesji, wywiady z MG i sędziami. Obowiązkowo solidną relację z finału. Słowem multimedialną otoczkę rodem z reality-show.


Jak widać pomysł zacny i wielki, ale wymagający sporo pracy, czasu i nakładów finansowych.
09-11-2011 11:57
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Gerard - czyli z lenistwa jednak nie, zostańmy przy starym?
Zresztą, pewnie dałoby się ten pomysł uprościc i zmniejszyć skalę.
Np tak jak proponowałem - na przykład, nie koniecznie tak akurat.
09-11-2011 12:15
Gerard Heime
   
Ocena:
+6
@zigzak
Strasznie upraszczasz problem.

Organizacja PMM-u już w obecnej formie to spory wysiłek. Wysiłek podejmowany za friko, przez hobbystów.
Sorry, ale ludzie którzy organizują takie konkursy są dorośli, mają swoje własne życie zawodowe. Perspektywa poświęcenia tygodni, miesięcy na organizację czegoś za darmo nie jest przyjemna.
Nie ma też gwarancji, czy uda się znaleźć sponsorów i czy nie będzie trzeba dokładać do konkursu z własnej kieszeni.

Jako człowiek rozliczany z każdej godziny pracy i zarabiający ~2tys miesięcznie, mogę Ci powiedzieć, że mam naprawdę lepsze rzeczy do roboty. RPG to tylko hobby, kilka godzin spędzanych w tygodniu ze znajomymi przy dobrej rozrywce.

Nie będę nikogo ganił tylko za to, że chciało mu się ruszyć zadek i coś zrobić za darmo dla naszego hobby... ale zrobił "za mało" w moich oczach.
09-11-2011 13:57
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
tu racja i tu fakt, przyznaję ci kudos.

Co nie znaczy, że żeby nadać temu jakąś prestiżowość, warto by było o to zadbać. Lub pozostawić faktycznie, jako amatorskie i hobbystyczne, ale nie prestiżowe, bo nie ma sił przerobowych.
O dziwo, na zrobienie konwentów jest czas, siła i wysiłek w ludzie.
Czyżby robili je wyłacznie studenci i bezrobotni?
09-11-2011 14:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.