Outpost 2
» Scenariusze » Szybkostrzały » Gremlin giełdowy [Wolsung]

Gremlin giełdowy [Wolsung]


wersja do druku

Negocjacje jeszcze nigdy nie były aż tak chaotyczne!

Autor: Redakcja: Jarosław 'beacon' Kopeć

Gremlin giełdowy [Wolsung]
Poniższy antagonista przeznaczony jest do Wolsunga. Szczególnie przydatny okaże się w zestawie z dodatkiem W pustyni i w puszczy, w którym szerzej opisano między innymi Alfheim Zamorski. Gremlin giełdowy (pumilus mamons) Załatwianie interesów na rozwijającej się giełdzie w New Ness w niczym nie przypomina obcowania ze śmietanką towarzyską z Tintagel District. Wszystko toczy się szybciej, głośniej i bardziej chaotycznie. Ze względu na niefortunny precedens z dawnych czasów, handlować akcjami, walutami i towarami może tu każda osoba zdolna mówić. Nie wyłączając nawet destabilizujących rynek gremlinów... Wygląd: Małe, nerwowe humanoidy, podtrzymujące spodnie na czerwonych szelkach. Nieustannie wypatrują okazji do zysku. Podczas rozmowy gęsto wtrącają piskliwe okrzyki "Kupuję!" czy "Sprzedaję!", nawet jeżeli nie omawiają akurat żadnego interesu. Występowanie: Giełda w New Ness, mniejsze giełdy i bazary. Fakty i mity: Test wiedzy akademickiej (ekonomia) pozwala zdobyć następuje informacje: 1. Gremliny giełdowe to zapaleni handlarze, czerpiący przyjemność z gry samej w sobie. Zarobione pieniądze tracą najczęściej już następnego dnia. 2. Są wyjątkowo podatne na emocje: często wpadają w panikę lub na fali entuzjazmu skupują nawet najbardziej śmieciowe akcje. 3. Choć zazwyczaj nie dysponują fachową wiedzą ekonomiczną, potrafią się zawzięcie (i głośno!) targować. 4. Czasami gremliny wynajmowane są przez potężnych mocodawców: w ich imieniu mogą z daleka od jupiterów zawierać podejrzane transakcje. Dom maklerski Birk & Bark Interesy z tą dwójką identycznych gremlinów mogą przyprawić o zawał serca nawet najbardziej doświadczonego biznesmena. Nieustannie kłócą się między sobą, czasami zaczynają okładać się pięściami i przynajmniej co pięć minut zmieniają zdanie. Są jednak na tyle inteligentne, by wypracowywać systematyczny zysk, i na tyle odważne, by przyjmować oferty od książąt półświatka. Domyślna konfrontacja: dyskusja. Przeciwnicy (statystyki jak jedna istota), pula 3k10, odporność 4. Zdolności:
  • otwarcie (kupione!): ekspresja 9/8+ przeciw empatia lub wiedza akademicka (ekonomia), porażka oznacza utratę punktu Bogactwa i zyskanie jakiegoś bezwartościowego śmiecia. Jeśli choć jeden bohater straci Bogactwo, MG zyskuje żeton;
  • cynk: za żeton dostają +5 do dowolnego testu półświatka, wiedzy akademickiej lub wiedzy ogólnej;
  • kłótnia: jeżeli pociągną trefla jako kartę inicjatywy, ich pula w turze maleje do 1k10;
  • sprzedane!: za żeton, kupują dowolny gadżet postaci i mogą się nim posługiwać do końca konfrontacji, właściciel zyskuje punkt Bogactwa, po skończonej konfrontacji gadżet wraca do właściciela;
  • hossa: gdy wyciągną pika jako kartę inicjatywy, gremliny i wszystkie postaci o Bogactwie wynoszącym przynajmniej 6 mogą wymienić karty i dobrać do pełnej ręki;
  • umiejętności: wiedza akademicka (ekonomia) 6/10+, półświatek 6/10+, technika 6/10+.
Walka: złote wieczne pióra 3/10+, obrona: 14. Wszystkie zdolności. Pościg: wyścig szczurów 6/9+, pojazdy (miniaturowa limuzyna) 9/9+, wytrzymałość: 14. Wszystkie zdolności. Dyskusja: ekspresja 9/8+, blef 9/8+, pewność siebie: 16. Wszystkie zdolności.
Pomysły na przygody Eksploracja – Krnąbrna córka bogacza sprzedała rodowy klejnot gremlinowi. Bezcenną pamiątkę można odkupić jedynie na gremliniej giełdzie. Niestety, jej położenie jest pilnie strzeżonym sekretem wygadanych spryciarzy. Ryzyko – bohaterowie wchodzą w posiadanie informacji, świadczących o planowanym przez terrorystów z Ligi Wolnych Hrabstw zamachu na budynek giełdy w New Ness. Podobno ładunki wybuchowe przemycić mają przekupione gremliny. Te jednak mają swoje własne ukryte wejścia i solidarnie odmawiają współpracy. Czy uda się uniknąć gigantycznej bójki, w której naprzeciw bohaterom staną dziesiątki karłowatych maklerów? Salony – znany z rozrzutności i skłonności do hazardu daleki kuzyn królowej Tytanii odwiedza zamorską kolonię Alfheimu. Nie można dopuścić, by zetknął się z giełdowymi gremlinami! Te jednak już zwęszyły szansę na ogromny zysk i nie odpuszczą, dopóki nie dotrą do bogatego arystokraty. Śledztwo – badacz z wydziału Dziwnej Ekonomii Uniwersytetu Miscatonic odkrył, że w pozornie chaotycznych transakcjach, zawieranych przez gremliny giełdowe, znaleźć można numerologiczne prawidłowości. Czy ktoś usiłuje wykorzystać wahania kursów do przywołania pradawnego demona chciwości?
Cytat ze świata gry: Tak, byłem na giełdzie. Tak, sprzedałem nasze tegoroczne zbiory. Zaraz po tym, jak wszedłem na parkiet, zagadała mnie zgraja gremlinów. Zanim się zorientowałem, było po wszystkim... Dostałem garść koriolskich monet, udziały w ozumskim funduszu inwestycyjnym i podobno cenny wazon. Mamo, nie płacz! To naprawdę piękny wazon! *** Miarka pszenicy za denara i trzy miarki jęczmienia za denara: to co, szefuńciu, królu złoty, mamy umowę? Sprzedaję-kupuję? Interesy z panem profesorem to prawdziwa przyjemność!
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Zielone Lyonesse
Czy na pewno najspokojniejszy zakątek metropolii?
Jak zakończy się spór zwaśnionych rodów?
W pustyni i w puszczy
Zwiedź steampulpowy świat pełen przygód!
- recenzja
Zemsta, diament i orkowie
Kto stoi za sabotażem w kopalni?
Ostatni bal gubernatora
Intryga w mieście, które nigdy nie śpi
Poszukiwacze zaginionego dinozaura
Gonitwa byków z prawdziwym przytupem

Komentarze

string(15) ""

Wędrowycz
   
Ocena:
0
rince - tym artykułem otworzyłeś chyba worek z gremlinami - Sam mam już kilka pomysłów na nowe odmiany tych stworków ;)
Tekst krótki, treściwy i klimatyczny. Dobra robota!
01-11-2010 21:49
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Nie czytałem, ale mam wrażenie, że widzę martwego lwa i to mi się nie podoba...
01-11-2010 23:38
rincewind bpm
   
Ocena:
0
Staare.
01-11-2010 23:53
Gerard Heime
   
Ocena:
+3
Urocze :-)
02-11-2010 00:11
Eri
   
Ocena:
+1
"czerpiący przyjemność gry samej w sobie. "

"z" coś zjadło.

"Tak, byłem na giełdzie. Tak, sprzedałem nasze tegoroczne zbiory. Zaraz po tym, jak wszedłem na parkiet, zagadała mnie zgraja gremlinów. Zanim się zorientowałem, było po wszystkim... Dostałem garść koriolskich monet, udziały w ozumskim funduszu inwestycyjnym i podobno cenny wazon. Mamo, nie płacz! To naprawdę piękny wazon!"

E tam - wazon. Fasola! :D

Ogólnie fajne, chociaż w pomysłach ta eksploracja mało eksploracyjna, jak na mój gust. Bardziej śledcza. Ta giełda powinna mieć jakieś podziemia, każda giełda ma podziemia. I tam z jakiegoś zapomnianego stosu złota lęgną się te goblinygremliny... to by było dopiero eksploracyjne. :D

Ogólnie +1.
02-11-2010 06:36

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.