» Recenzje » Tłumaczenia » Genesys: Krainy Terrinoth – Mniejsze zło

Genesys: Krainy Terrinoth – Mniejsze zło


wersja do druku

Pierwsze kroki wędrówek w mroku

Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Genesys: Krainy Terrinoth – Mniejsze zło
Rozmaite fantastyczne uniwersa zaczynające od skromnych początków, na przestrzeni lat czy wręcz całych dekad rozrastają się do imponujących rozmiarów, stworzone na potrzeby jednego medium przenikają do innych, obrastając w poboczne utwory, niejednokrotnie także przeradzające się w całe serie i cykle.

Miłośnicy czy to literatury, filmów czy różnych rodzajów gier, bez wysiłku mogą wskazać wiele takich uniwersów. Jednym z nich jest Terrinoth – dość standardowe fantasy z historią obfitującą w obowiązkowe prawie-końce-świata, które miały jej zgotować a to legiony nieumarłych, a to demoniczne hordy; zaczynało bowiem jako tło gier planszowych (jak RuneBound i Drakon) i z czasem dorobiło się własnego systemu bitewnego (RuneWars), który jednak obecnie nie jest już wydawany.

Jedynie kwestią czasu było wydanie osadzonej w jego realiach gry fabularnej – czy to jako osobnego systemu, czy settingu opartego na jednym z popularnych silników. Choć świat Descenta i RuneAge wydawałby się wręcz stworzony do zaadaptowania do którejś z edycji Dungeons & Dragons (a firma Fantasy Flight Games ma przecież w swoim portfolio kilka bardzo dobrych dedekowch settingów), to ostatecznie ukazał się on jako podręcznik dodatkowy do gry Genesys, dzięki wydawnictwu Rebel opublikowany także w polskiej wersji językowej jako Krainy Terrinoth. Jeszcze przed jego premierą udostępniono settingowy Starter, zawierający scenariusz przygody Mniejsze zło. Pierwotnie udostępniany na niektórych konwentach w formie drukowanej, obecnie jest do pobrania ze strony wydawnictwa jako plik pdf.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Licząca nieco ponad 40 stron broszura zawiera skrót zasad, scenariusz wprowadzającej przygody, zestaw gotowych postaci i reklamy podręczników z linii wydawniczej Genesys. Już na starcie wypada pochwalić jej wygląd – układ treści jest czytelny i przejrzysty, ilustracje liczne, utrzymane w spójnej stylistyce i zwyczajnie ładne. Użytkownicy gier planszowych osadzonych w realiach Terrinoth z pewnością rozpoznają wiele z występujących na nich elementów – zwłaszcza graczom w Descent: Legendy mroku gotowe postacie zamieszczone w broszurze mogą wydać się dziwnie znajome, są to bowiem zaadaptowani na systemową mechanikę bohaterowie z tamtej planszówki.

Starter otwiera jednostronicowe wprowadzenie zatytułowane Czym jest Genesys? – dostajemy tu skrótowo przedstawione informacje o grach fabularnych jako takich, zasadach tego konkretnego RPG oraz realiach. Poza samą specyfiką erpegów jako formy rozrywki, wszystkie te kwestie są omówione bardziej wyczerpująco w dalszych fragmentach zestawu.

Na pierwszy ogień dostajemy Podsumowanie zasad – liczący jedenaście stron skrót mechaniki. Testy w Genesys wykonuje się pulą kości – ich liczba i rodzaj zależą od wrodzonych predyspozycji postaci, jej wyszkolenia w danej dziedzinie, poziomu trudności podejmowanych działań oraz ewentualnych czynników zewnętrznych. Choć same kości dzielą się na kilka rodzajów, to zarówno je same, jak i występujące na nich symbole można pogrupować w dwie przeciwstawne kategorie. Pozytywne to kości Zdolności, Biegłości i Udogodnień, natomiast negatywne to kostki Trudności, Wyzwania i Komplikacji. Na pierwszych trzech rodzajach znajdziemy różne kombinacje symboli Sukcesu, Korzyści i Triumfu, na trzech ostatnich – Porażki, Zagrożenia i Katastrofy. Pomijając najrzadziej pojawiające się Katastrofę i Triumf, pozostałe znoszą się wzajemnie w stosunku 1:1 (Korzyść z Zagrożeniem i Sukces z Porażką). Do powodzenia wykonywanych działań starczy jeden sukces, trudniejsze akcje oznaczają po prostu dołożenie większej liczby kostek Trudności.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Starter szczegółowo omawia tworzenie pul kości i ich ewentualne modyfikowanie oraz odczytywanie wyników, przybliża podstawowe atrybuty tworzące postaci (tych jest sześć: Krzepa, Zwinność, Intelekt, Spryt, Wola i Prezencja), a także dostępne im umiejętności. O ile główne cechy są dość intuicyjne i same nazwy pozwalają domyślić się, czego dotyczą, o tyle umiejętnościom warto poświęcić kilka dodatkowych zdań. Choć lista umiejętności opisanych w podręczniku podstawowym do Genesys jest znacznie obszerniejsza, to w Krainach Terrinoth bohaterowie mają dostępny zestaw obejmujący trzydzieści trzy pozycje. Kompetencje postaci są szerokie, a jedna umiejętność odpowiada na przykład za posługiwanie się wszelką bronią zasięgową, inna – za kradzież kieszonkową, włamania i zastawianie pułapek. Z drugiej strony dostajemy pięć odrębnych umiejętności odpowiadających za różne rodzaje nadprzyrodzonych mocy (Moc Boska, Liryczna, Pierwotna, Runiczna i Tajemna) – mimo że w zestawie przykładowych postaci zamieszczonych w Starterze tylko jedna dysponuje zdolnością posługiwania się magią, to opisana lista wskazuje na to, że settingowe realia będą obfitować w różnorodne nadprzyrodzone elementy, a gracze dostaną szerokie spektrum opcji dla bohaterów władających jakimś rodzajem magii.

Dalsze fragmenty rozdziału poświęcono rozstrzyganiu walk, otrzymywaniu i leczeniu obrażeń i zmęczenia, a także rodzajom występujących tu przeciwników. Ci ostatni, co jest swego rodzaju standardem znanym z innych systemów, dzielą się na Pachołków – niezbyt kompetentnych statystów, braki w wyszkoleniu zazwyczaj nadrabiających liczebnością; Rywali niemal dorównujących postaciom graczy oraz Nemezis, czyli głównych szwarccharakterów historii opowiadanych na sesjach. Na koniec dostajemy informacje o Punktach Opowieści – metawalucie przepływającej pomiędzy graczami a MG, pozwalającej wzmacniać w testach wykorzystywane kostki, czy w jakiś sposób wpływać na fabułę.

Ogólnie patrząc, zasady nie wydają się zbyt skomplikowane, a po rozegraniu kilku sesji mogę stwierdzić, że zarówno konstruowanie pul kostek jak i zliczanie wyników daje się opanować bardzo szybko. Bardziej problematyczne może być już interpretowanie wyników testów i przekładanie symboli Korzyści i Zagrożeń na konkretne skutki w świecie gry. O ile dostajemy poręczną tabelkę pomagającą "wydawać" poszczególne rezultaty podczas toczonych starć (co z pewnością należy docenić), to przy innych rodzajach działań szybko może zabraknąć inwencji – szkoda, że autorzy quickstartu nie zadbali choćby o przykłady efektów poszczególnych symboli w różnych typach aktywności. Mam nadzieję, że w pełnej wersji systemu prowadzący dostaną w tej kwestii większe wsparcie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Zdecydowaną większość broszury, prawie dwadzieścia stron, zajmuje scenariusz wprowadzającej przygody zatytułowanej Mniejsze zło. Osadzona w mieście o malowniczej nazwie Brama Mrozu, do którego niedawno przybyły rzesze uchodźców z terenów ogarniętych demoniczną inwazją. Przepracowana straż miejska i włodarze grodu nie są w stanie poradzić sobie z kryzysową sytuacją, co skrzętnie wykorzystują jednostki przejawiające, mówiąc oględnie, umiarkowany szacunek dla prawa. Dlatego to postacie gracze zostają najęte do wyjaśnienia sprawy kradzieży smoczego reliktu z siedziby jednej z Gildii władających miastem.

Nie wdając się zbyt szczegółowo w fabułę scenariusza warto podkreślić dobre osadzenie w nim konkretnych postaci graczy zamieszczonych w Starterze, różnorodność wyzwań stawianych przed bohaterami i elastyczność struktury przygody. Pewne sceny można w nim pominąć, jeśli nie dysponujemy zbyt dużą ilością czasu, w niektórych miejscach gracze mogą zdecydować się na różne ścieżki i sposoby podejścia do stojących przed nimi problemów. Dla osób obeznanych z settingowym uniwersum plusem będzie też mocne osadzenie przygody w realiach świata gry. Niezależnie od finalnego rezultatu działań postaci, stosunkowo łatwe powinno być też rozwinięcie jego fabuły i wplecenie w większą kampanię osadzoną w Terrinoth – ale, alternatywnie, przy pewnym nakładzie pracy, da się go też zaadaptować do innych uniwersów, choćby Zapomnianych Krain czy warhammerowego Starego Świata.

Kolejna część Startera przynosi szóstkę gotowych postaci – zróżnicowana mieszanka daje bohaterów, którzy powinni przypaść do gustu zarówno graczom preferującym rozwiązania siłowe, działania bardziej ukradkowe, czy też najlepiej odnajdującym się w interakcjach społecznych. Jako że nie znam planszowego Descenta, nie mam do nich żadnego szczególnego sentymentu, ale osoby kojarzące je z tej gry z pewnością docenią możliwość wcielenia się w ulubionych herosów.

Dalej zostają nam cztery strony reklam podręczników do Genesys – systemowej podstawki, settingowych dodatków Krainy Terrinoth oraz Android, a także Podręcznika dodatkowego i Ekranu MG.

Pisząc o Starterze nie mogę, niestety, nie wspomnieć o pewnych błędach i potknięciach, jakie się w nim znalazły; zbyt widocznych, by można przejść nad nimi do porządku dziennego. W drukowanej wersji można było dostrzec braki w mechanicznej rozpisce jednego z bohaterów, i choć w dostępnym obecnie pliku pdf są one uzupełnione, to inne nie zostały skorygowane. Między innymi w opisie jednego z przeciwników, potwora wzbudzającego strach, dostajemy odniesienie do konkretnej strony podręcznika podstawowego, gdzie znajdują się zasady dotyczące strachu. Jeśli są one zbyt rozbudowane, by w całości przedrukować je w quickstarcie, można było przecież zamieścić jakąś ramkę z opcjonalną, uproszczoną regułą ich działania. Mam też wrażenie, że finałowa konfrontacja jest zdecydowanie zbyt wymagająca jak na możliwości postaci – tym bardziej, jeśli gracze nie wybrali akurat bohaterów specjalizujących się w danej dziedzinie. Ale oczywiście można argumentować, że to w końcu ostateczne starcie, a gracze już wcześniej dostali przedsmak tego, jak wymagającym przeciwnikiem jest ich adwersarz.

Niezależnie od tych uwag, Starter do genesysowych Krain Terrinoth na pewno jest pozycją, po którą warto sięgnąć przed zaopatrzeniem się w pełną wersję podstawki i setingowego dodatku. Konieczne do gry specjalne kości łatwo da się zastąpić darmową aplikacją, więc pierwszy kontakt z Genesys można nawiązać bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Patrząc na zapowiedzi rozwoju linii wydawniczej systemu jak i liczba ukazujących się do niego fanowskich materiałów (na razie w zdecydowanej większości anglojęzycznych, choć tworzonych też przez polskich autorów) można się spodziewać, że Genesys ma spore szanse stać się istotną pozycją na erpegowym rynku w naszym kraju – czego serdecznie mu życzę.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Genesys: Krainy Terrinoth – Mniejsze zło
Linia wydawnicza: Genesys
Autor: Phil Maiewski
Tłumaczenie: Lea Mikolcz, Tomasz Mikolcz
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: David Auden Nash
Ilustracje: Francesca Baerald, João Bragato, Ivan Dedov, Kiana Hamm, Ario Murti, Preston Stone
Wydawca oryginału: Edge Entertainment
Miejsce wydania oryginału: USA
Wydawca polski: Rebel
Liczba stron: 40
Oprawa: miękka
Format: A4
ISBN-13: 3558380114536
Cena: darmowy



Czytaj również

Erpegowe polecajki 2023
Podręczniki pod choinkę
Gotyckie piekło na Wybrzeżu Mieczy
Przegląd polskiej linii wydawniczej D&D 5E
D&D: Xanathara przewodnik po wszystkim
Jest na czym zawiesić oko
- recenzja
Cytadela (nowa edycja)
Powrót klasyka
- recenzja
D&D: Zstąpienie do Avernusa
Piekielnie dobra przygoda
- recenzja
D&D: Karty Czarów – Moce Bojowe i Rasy
Prawie jak zaklęcia
- recenzja

Komentarze


Laoghan
   
Ocena:
0

"zwłaszcza graczom w Descent: Wędrówki w mroku gotowe postacie zamieszczone w broszurze mogą wydać się dziwnie znajome" - chyba Descent: Legendy Mroku ;)

31-01-2024 00:32
Kamulec
   
Ocena:
0

To dwa różne tytuły.

31-01-2024 10:53
Laoghan
   
Ocena:
0

@Kamulec, zgadza się. I postacie wykorzystane w starterze do Krain pochodzą właśnie w Legend Mroku (ah ta koszmarna grafika).

31-01-2024 11:43
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawione.

31-01-2024 15:49
Laoghan
   
Ocena:
+2

A ja dziękuję za recenzję

31-01-2024 16:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.