» Wieści » Evernight: Noc Bohaterów – przedsprzedaż

Evernight: Noc Bohaterów – przedsprzedaż

11-08-2010 19:50 | Michał 'rincewind bpm' Smoleń

Evernight: Noc Bohaterów – przedsprzedaż
Na stronie Wydawnictwa Gramel ruszyła przedsprzedaż pierwszego wydawanego po polsku settingu do Savage Worlds pod tytułem Evernight: Noc Bohaterów. Potrwa ona do 31 sierpnia.

Podręcznik Evernight: Noc Bohaterów ma 192 kolorowe strony formatu b5, jest w miękkiej oprawie. Oprócz podręcznika głównego, dostępna jest także edycja limitowana, zawierająca m.in. zestaw plaskaczy i unikalny numer, a także dodatkowe materiały w formie elektronicznej.
Źródło: Wydawnictwo Gramel
Tagi: Wydawnictwo Gramel | Savage Worlds | SWEPl | Evernight


Czytaj również

Evernight
Setting dark fantasy czy niezła kampania?
- recenzja
Evernight: Noc Bohaterów
Nad cudownym światem Tarth zbierają się ciemne chmury...
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Morel
   
Ocena:
0
Jes, Jes, Jes! :D
11-08-2010 19:55
kaduceusz
   
Ocena:
+2
Ten w czerwonym to jak od Paula Bonnera ;-)
11-08-2010 20:36
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Duce - Tomek Tworek :)

A oczywiscie, w godzine od uruchomienia, przyszly wszystkie prawa Murphyego :)
11-08-2010 21:03
Vukodlak
    Brawo.
Ocena:
+2
Bardzo fajny motyw dla właścicieli edycji limitowanej SWPL. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
11-08-2010 21:06
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dzieki :)
11-08-2010 21:15
~Szabel

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
http://1.bp.blogspot.com/_U_luMYvF 35Y/S_OxA1ZYfUI/AAAAAAAADo4/Oao7iaVz uCg/s1600/en.jpg - ten obrazek jakoś lepiej wygląda mimo wszystko

A może ten z wieści to okładka boxa tej Edycji Limitowanej czy coś takiego?
11-08-2010 21:50
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie, to okladka normalna. Byly male problemy z grafika, ktora podeslales, Szabel, i musielismy z niej zrezygnowac. Albo raczej, kazano nam :)
11-08-2010 22:09
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Uwaga, mam prosbe - osoby, ktore mialy jakies problemy z poprzednim zamowieniem i mam im podeslac na nowo rzeczy - prosze, napiszcie to w zamowieniu. Z gory dziekuje!
11-08-2010 22:45
Neurocide
   
Ocena:
+2
Kadu: rzeczywiście jak u Bonera, trochę też podobny do aktora Kota. Cycki laski też Bonerowskie. Mnie się to mrugnięcie okiem szalenie podoba.
11-08-2010 22:49
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A loczek ma supermana!
11-08-2010 22:57
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
O, ten tez ma loczek supermana :) Tomek lubi Mutant Chronicles, to fakt - http://liniafrontu.pl/index.php?ga leria=123
11-08-2010 23:18
shohei
   
Ocena:
0
Szczerze, to czuje sie troche zawiedziony. Rozumiem, ze wydanie podrecznika wcale nie jest proste i pewnie nie jest tanie, ale po Edycji Limitowanej spodziewalem sie jednak czegos wiecej. W koncu i tak za to place, wiec wolalbym dolozyc jeszcze dyche i otrzymac podrecznik np. w twardej oprawie, a nie Limitowana Obwolute, ktora z czasem zniszczeje, zapodzieje sie lub przepadnie w niewyjasnionych okolicznosciach. Plaskacze jak i zalaczona makulaturka, raczej mi sie nie przydadza, bo i tak nie mam z kim, ani kiedy grac. LE nabylem z checi posiadania czego wyjatkowego, co wcale takie wyjatkowe sie nie okazalo. W tej chwili jestem bardziej kolekcjonerem niz aktywnym erpegowcem, wiec bardziej odpowiadaja mi wydania kolekcjonerskie, za ktore sklonny jestem wiecej zaplacic. Rozumiem prawa rynku i podstawy ekonomii, ale to niczego nie zmienia. Czuje sie zawiedziony, biorac pod uwage LE innych podrecznikow, nawet tych z polskieg podworka. W tej chwili bardziej bede kupowal LE settingow, jesli takie wersje beda do SW, z kolekcjonerskiego obowiazku, jak to ktos ladnie ujal, niz dla samej przyjemnosci ich posiadania.
09-09-2010 20:11
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jakieś dziwne rzeczy mówisz, shohei. Składając zamówienie doskonale wiedziałeś, co będzie wchodziło w skład edycji limitowanej. Wszystko było wypunktowane. Jak mogłeś więc oczekiwać twardej oprawy i rzeczy, którch tam nie było?
09-09-2010 20:42
shohei
   
Ocena:
0
Wiedziec moze i wiedzialem, co nie zmienia faktu, ze moje oczekiwania byly wieksze. Edycja Limitowana powinna byc czyms wyjatkowym i jestem sklonny za to zaplacic. Rozumiem, ze nie kazdy moglby sobie wtedy na taka edycje pozwolic, ale z drugiej strony sprzedaz EL nie musi sie rownac sprzedazy tej zwyklej, prawda?

Nie napisalem, ze oczekiwalem twardej oprawy, tylko, ze moglbym doplacic by taka oprawe dostac. Tak na prawde podrecznik w edycji zwyklej i limitowanej niczym sie nie rozni, i oto glownie chodzi. Do Edycji Limitowanej wynosi go tylko obwoluta z numerkiem, cala reszta to tak na prawde gadzety, bez ktorych mozna sie obejsc. By daleko nie szukac mozna przytoczyc produkcje konkurencyjnych dla SW, polskich wydawnictw, ktore potrafia wydac prawdziwie Limitowany podrecznik. I co z tego, ze jego naklad nie przekracza stu egzemplarzy? Podreczniki byly na zapisy, podobnie jak przy Evernight, wiec problemu nie widze, by to zorganizowac. Cena moze i bylaby wyzsza, ale to wliczam do kosztow EL, ktora nie musi siegac tysiaca egzemplarzy. Neuroshima potrafila sie ukazac w pancernej okladce, Monastyr w stylowej twardej oprawie, wraz z certyfikatem i unikatowym numerem, a nie liczba zapisana dlugopisem na okladce. Chodzi o unikatowosc takiego wydania, a nie o to by go jak najwiecej sprzedac, bo wtedy przestaje byc unikatem. I to tyle.
11-09-2010 15:25
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Em...

Kupiłem limitowanego Wolsunga, bo chciałem mieć go w twardej oprawie. Bo tak mi jest wygodniej.

Kupiłem limitowanego SWEPLa, bo chciałem mieć od razu karty do gry, karty postaci, ściągi i takie tam.

Kupiłem limitowanego Evernighta, bo chciałem dostać fajną okładkę, plaskacze i karty przedmiotów, które mógłbym kupić za kilka złotych nawet osobno.

To, że Ty napisałeś, że coś POWINNO jakieś być, nie znaczy, że cały świat do tego dąży. Wydawnictwo otwarcie nastawiło się na to, że dołączane gadżety mają być praktyczne, a nie ołsomowskie. Kupując towar, który z samego żałożenia jest adresowany do osób, które chcą go używać, i który ma dokładnie sprecyzowane elementy, które obejmuje i z których wszystkie mają gadżeciarskie zastosowanie praktyczne, to najwyraźniej według klientów edycja limitowana POWINNA im się na coś przydać.

Nie kupuję podręczników do przetrzymywania na półce czy oglądania okładek. Jeżeli danego systemu nie czytam i nie używam, to go olewam. Kupiłem kiedyś kolekcjonersko Monastyr. Leży sobie pod innymi niepotrzebnymi książkami już drugi rok i poza tym, że go przeczytałem, na nic mi się nigdy nie przydał.

Czy to wina autorów podręcznika? Nie. Portal wydał grę, która - zgodnie z podstawowym założeniem celowości gier - jest przeznaczona do grania. I skoro kupiłem tę książkę niezgodnie z jej zastosowaniem, to jest to moja własna sprawa.

Gdybym kupił Jogobellę z wybitnie wypasionymi kawałkami truskawek i rozlał go na kuchence mikrofalowej, to nie jest to kwestia producentów. Kupiłem produkt przeznaczony do zjedzenia. Nie wykorzystałem go zgodnie z przeznaczeniem i okazał się bezużyteczny. Moja sprawa.

Wydaje mi się, że ilość dzianych osób, które potrafią dopłacić więcej tylko po to, by mieć coś Bardziej Wyjątkowego Niż Wszyscy Wokół (w ogóle takie podejście wydaje mi sie niesmaczne, ale to kwestia marginalna) jest na tyle znikoma, że naprawdę nie warto dla nich otwierać osobnej linii wydawniczej.
11-09-2010 15:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.