» Recenzje » Wszystkie » Dark Heresy: Zbrojownia Sektora Askellon

Dark Heresy: Zbrojownia Sektora Askellon


wersja do druku

Chałupnicze rusznikarstwo

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Dark Heresy: Zbrojownia Sektora Askellon
Druga edycja osadzonej w uniwersum Warhammera 40.000 gry fabularnej Dark Heresy nie miała szczęścia. Linia wydawnicza systemu została zamknięta po ukazaniu się zaledwie kilku podręczników, a przejęcie praw do publikacji erpegów z tego settingu przez firmę Ulisses Spiele oznaczało jej definitywne zamknięcie, gdy ruszyły prace nad systemem Wrath & Glory.

Wierni wyznawcy nieśmiertelnego Imperatora, których w naszym kraju nie brakuje, nie pozwolili jednak popaść Mrocznej Herezji w zapomnienie – nie tylko firma Copernicus Corporation sukcesywnie publikuje oficjalne systemowe suplementy, ale dzięki jej wsparciu do użytkowników systemu trafiają też kolejne fanowskie produkcje. Na łamach serwisu Poltergeist recenzowaliśmy już między innymi przygodę Dobre Intencje oraz podręczniki: Bestiariusz Sektora Askellon i Księgę Mrocznych Potęg. Kolejnym jest udostępniony z okazji Dnia Darmowych Gier Fabularnych 2020 suplement Zbrojownia Sektora Askellon. Zamieszczony na stronie wydawnictwa jako liczący 24 strony plik PDF. przynosi, wbrew tytułowi, informacje nie tylko o nowych modelach uzbrojenia, ale także o innych elementach wyposażenia osobistego, a także pojazdach.

Layout i oprawa graficzna suplementu są spójne z innymi pozycjami z linii wydawniczej systemu. Stylizowany na pożółkły, poplamiony pergamin, dobrze prezentuje się na ekranie monitora lub tabletu, ale drukowanie go musiałoby potwornie obciążać drukarkę; nie przypuszczam jednak, byśmy z czasem mieli doczekać jego bardziej oszczędnej, czarno-białej wersji. Nowych, oryginalnych ilustracji nie uświadczymy w nim zbyt wielu. Dominują grafiki zaczerpnięte z oficjalnych systemowych pozycji, sowicie okraszony jest do kompletu wizerunkami cherubów i serwoczaszek. Dobrze należy ocenić skład tekstu – jest czytelny i wyraźny, niestety, korekta spisała się już gorzej, przepuszczając nawet ewidentne błędy ortograficzne ("Batorzyciel") i interpunkcyjne (jak niedomknięte cudzysłowy); co gorsza, mam wrażenie, że redakcja ominęła tabelki z mechanicznymi rozpiskami wyposażenia i (zwłaszcza) broni. W kilku wypadkach może być to celowy brak balansu ze strony autorów (jak ciężki karabin maszynowy zadający aż o sześć obrażeń więcej niż ten z podręcznika podstawowego), choć w innych błędy są już oczywiste (choćby ciężki kołowy transporter posiadający cechy "motocykl" i "poduszkowiec").

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Jednoznacznie pozytywnie należy za to ocenić zarówno spis treści z odnośnikami prowadzącymi do poszczególnych fragmentów podręcznika, jak i rozbudowany system zakładek. W fanowskim podręczniku o, w sumie, niewielkiej objętości nie spodziewałem się aż takiej wygody.

Główna treść podzielona jest na kilka części, nie do końca dających się określić jako rozdziały. Pierwsza z nich opisuje Broń Dystansową – od brutalnego ciężkiego karabinu maszynowego, przez elegancki pistolet termiczny, po przerażającą kołkownicę i ciężką kuszę docenianą przez zabójców. Wyraźnie widać, że twórcy stawiali nie tylko na skuteczność prezentowanego oręża, ale starali się także dobrze dopasować go do specyfiki systemu i realiów, w jakich toczy się gra – kołkownica przybijająca wrogów do ścian, by ich gnijące zwłoki przypominały o potędze Inkwizycji w innej grze mogłaby budzić uśmiech politowania, ale do uniwersum, w którym wyznawcy boskiego Imperatora wyposażają noszone pancerze w koksowniki rozświetlające mroki herezji, taka broń pasuje jak najbardziej.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Druga część podręcznika przynosi opisy Broni Białej – znalazły się tu miecze łańcuchowe różnego rodzaju i bardziej eleganckie ostrza, a nawet psioniczny fetysz, który można wykorzystać w walce. Nie bardzo rozumiem natomiast, dlaczego akurat tu zamieszczono opis ochronnego bota, który jako żywo z bronią białą nie ma nic wspólnego. Ten fragment jest wyraźnie krótszy od poprzedniego, ale jego zawartość z pewnością znajdzie swoich amatorów. I tak znacznie przewyższa jednak objętością kolejną część dodatku, Granaty i Materiały Wybuchowe, gdzie na jednej stronie zaprezentowano zaledwie dwa nowe modele tych śmiercionośnych zabawek.

Bardzo dobrze prezentuje się dział przybliżający Pancerze. Nie tylko z uwagi na objętość i różnorodność przedstawionych w nim rodzajów opancerzenia, ale przede wszystkim dlatego, że przy wielu z nich dostajemy choćby niewielkie tło fabularne, które pomoże Mistrzom Gry lepiej wykorzystywać je na sesjach, ukazać jako coś więcej niż tylko figurująca na kartach postaci premia do ochrony poszczególnych lokacji ciał akolitów.

W jeszcze większym stopniu dotyczy to najobszerniejszego fragmentu podręcznika, zatytułowanego Garaż Sektora Askellon, zawierającego opisy oraz charakterystyki różnorakich pojazdów. Motocykle używane przez gangi w miastach-kopcach, opancerzone transportery przewożące ludzi i towary przez niezmierzone pustkowia, osobiste latające pionowzloty, czołgi i złocone autokaroce – aż chciałoby się, by oficjalne systemowe suplementy przynosiły podobne bogactwo wehikułów.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pojazdy bowiem zajmują w Dark Heresy, przynajmniej na moich sesjach, miejsce szczególne. Z jednej strony, tak jak inne elementy wyposażenia, mogą podkreślać status i stan posiadania swego właściciela a ponieważ jednak są duże i widoczne (a zazwyczaj także głośne), robią to znacznie skuteczniej niż ubiór czy uzbrojenie. Z drugiej, z uwagi na koszt i – ponownie – rozmiary, rzadko kiedy są nabywane przez postacie. W kampaniach, które zabierają akolitów Imperialnej Inkwizycji na wyprawy między odległymi zakątkami Sektora, transport pojazdów na pokładzie statków kosmicznych nierzadko w ogóle nie wchodzi w rachubę. Równocześnie między innymi z tych samych powodów prowadzący może czasowo udostępnić postaciom graczy pojazdy – zdobyte na wrogach, użyczone przez sojuszników czy pozyskane w inny sposób, dając możliwość wykorzystania zapewnianych przez nie benefitów bez obawy, jak uwzględnić środki transportu w kolejnych przygodach.

Niezależnie od tego, na które z nowych elementów wyposażenia zwrócą uwagę poszczególni Mistrzowie Gry, mimo całej litanii pochwał, jakie we wcześniejszych akapitach recenzji mogłem wygłaszać pod adresem tego podręcznika jako całości, jak i poszczególnych jego elementów, trzeba podkreślić, że pochopnie wprowadzanie ich do rozgrywki może nie być najlepszym pomysłem. Sami autorzy zaznaczają na wstępie, że wpływ na rozgrywkę niektórych z opisanych w suplemencie przedmiotów może być znaczący, a chcąc utrzymać odpowiednie tempo i balans, należy dobrze zaplanować ich pojawienie się w grze.

Mając to na względzie i zachowując rozwagę, śmiało można sięgnąć po ten podręcznik i trzymać kciuki, by jak najszybciej dołączyły do niego kolejne owoce podobnych fanowskich inicjatyw.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Dark Heresy: Zbrojownia Sektora Askellon
Linia wydawnicza: Dark Heresy Second Edition
Autorzy: Jarosław Iwański, Artur Kurowski
Ilustracje: Bartosz Błaszczeć
Miejsce wydania oryginału: online
Wydawca polski: Copernicus Corporation
Data wydania polskiego: czerwiec 2020
Liczba stron: 24
Format: PDF
Cena: darmowy



Czytaj również

Dark Heresy: Księga Mrocznych Potęg
Dary plugawych bóstw
- recenzja
Dark Heresy: Bestiariusz Sektora Askellon
Strzał w potworną dziesiątkę
- recenzja
Dark Heresy: Dobre Intencje
Na piekielnym bruku
- recenzja
Dark Heresy: Niezbędnik Mistrza Gry
Na straży tajemnic Inkwizycji
- recenzja
Dark Heresy 2 edycja polska
W służbie Boga-Imperatora i Inkwizycji
- recenzja
Dark Heresy: Enemies Within
Czarownicy żyć nie pozwolisz
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.