Peter A. Flannery, Decimus Fate i talizman marzeń
» Teksty » Felietony » Daj Mistrzowi skrzynię ze skarbami

Daj Mistrzowi skrzynię ze skarbami


wersja do druku

Czy płacić za sesje?

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz

Daj Mistrzowi skrzynię ze skarbami
Dzisiaj odbędzie się czwarta sesja w Wampira: Requiem, gdzie mają wydarzyć się kluczowe sceny i zamknięcie pewnego rozdziału. MG i 3 graczy stawia się parę minut po 18, czekamy na czwartego, grającego ważną postacią, która opiła się krwi księcia i bez niej przygoda się nie sklei. 18:15, dzwonimy z pytaniem kiedy będzie. “Eee, to dzisiaj? A, no tak. Bo w sumie to trochę chory jestem, nie mogę przyjść”. Kto z Was tego doświadczył? Ile mieliście przygód z graczami w ostatniej chwili wycofującymi się z sesji?

Takie (i pewnie inne) sytuacje, które spotkały większość MG spędzających długie godziny na przygotowaniach, zrodziły powrót do pytania: “czy powinniśmy płacić Mistrzowi”? 

Odpowiedź jeszcze 20 temu mogłaby być (chyba?) tylko jedna: “nie”. Dzisiaj jednak jest inaczej. Świat się zmienił – konsumpcjonizm jest (miejmy nadzieję) u szczytu, ciągle się spieszymy, rozumiemy, że czas to pieniądz; liczba rozrywek, które tylko czekają na nas i nasze pieniądze wydaje się być nieskończenie wielka. Jednocześnie coraz więcej osób stara się też przekuć hobby na źródło dodatkowego dochodu.

W internecie pojawiają się od czasu do czasu oferty mistrzowania, stawki wahają się od 25 do 75 PLN za osobosesję; na zachodzie musimy zapłacić nawet 50$ (czyli ponad 200PLN) za osobosesję. Płatni Mistrzowie i Mistrzynie prowadzą nawet 6 osobom, co wydaje się niebezpieczne w przypadku nowych graczy, ale optymalna liczba uczestników sesji to już temat na oddzielny artykuł.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Spróbujmy podsumować przemyślenia i dyskusje, dotyczące płacenia za uczestnictwo w sesji.

Pro:

  • Płacisz, to wymagasz. MG czuje się zobowiązany, stara się jak może, dyskutuje z graczami, co jest dla nich ważne, wdraża meta-gaming, żeby mieć stałych klientów.
  • Jeśli gracze zapłacili z góry, to przyjdą. Podobnie jak MG czują się zobowiązani do współuczestniczenia w zabawie.
  • MG ma pieniądze na kolejne dodatki, kolejne przygody, kolorowy tusz do drukarki, laminowane mapy czy inne pomoce. A może po prostu zasila pieniędzmi domowy budżet.

Contra:

  • Gracz może stać się roszczeniowy. On wymaga dobrej zabawy, niezależnie od własnego wkładu. Może być zmęczony i marudny a jednocześnie wymagać cudów na kiju od MG.
  • Każdy gracz jest inny. Grupy z reguły się docierają i po kilku sesjach już wiadomo, kto się może po kim czego spodziewać. A co jeśli ktoś kupuję usługę i spodziewa się, że BN-i będą toczyć z jego postacią godzinne dyskusje? Albo przy każdej scenie bohater będzie wyciągał sztylet i krzyczał “to ja go tnę”? W “normalnej” sytuacji wystarczy graczowi wytłumaczyć, czym jest growy czas antenowy, w przypadku graczy płacących taka szczera dyskusja będzie trudniejsza albo wręcz niemożliwa.
  • Chory gracz przyjdzie na sesję, bo zapłacił. Ciężko wymagać, aby gracz przynosił zaświadczenie od lekarza, żeby MG oddał mu pieniądze. O ile w czasach przedcovidowych "zasmarkańcy" byli często (choć przez zęby) tolerowani, to teraz wiele grup jasno stawia warunki – smarkasz / kaszlesz – nie przychodzisz. Punkt ten można wykreślić w przypadku sesji online.
  • Poczucie koleżeństwa i jedności z grupą – dla wielu osób z paczki, nie do pomyślenia jest płacenie za wspólną rozgrywkę. O ile sam pomysł płacenia obcym MG pewnie by zaakceptowali, już finansowanie MG którego znają od stu lat nie będzie dla nich naturalne.

Czy jest jakiś złoty środek? Czy w ogóle jest on potrzebny? Pewnie zależeć to będzie od grupy; inna metoda, to skarbonka, do której osoby, które już przyszły na sesję wrzucają symboliczne 2 złote. MG co kilka sesji będzie miał na nowy podręcznik, gracze mocno tego nie odczują, nie będzie też efektu “płacę, to wymagam”. Oczywiście też wiele zależy od samej ekipy, jeśli ludzie znają się od lat, nie będzie dla nich niczym szczególnym zrzutka po 20 PLN za nowy dodatek, nawet jeśli prawo własności będzie należało do MG. 

Podsumowując, mam wrażenie, że odpowiedź na pytanie “czy płacić Mistrzowi za prowadzenie” jest daleka od jednoznacznej. Część problemów się rozwiąże, a pojawią się nowe. Odpowiedź może jednak dać (i chyba daje) nam sam rynek – w polskim Internecie niełatwo znaleźć MG prowadzącego za pieniądze – w praktyce jest dosłownie kilka ogłoszeń, co zgodnie z prawem popytu i podaży, może wskazywać, że jednak zainteresowanie takimi usługami jest minimalne.

Zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami (jeśli takowe mieliście) oraz dyskusji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Tagi: teoria RPG



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Moondrow
   
Ocena:
+1

Dla mnie to jest generalnie absurd. Wszystkie argumenty typu "płacą, to przyjdą" itp. to jest jasny sygnał, że po prostu ktoś nie poświęcił dostatecznie uwagi by zbudować grupę. Grupę, która zaprocentuje też na przyszłość, bo będzie z kim grać. I to nie ze względu na to, że płacimy, tylko, że poznajemy ciekawych ludzi. Jasne, to się nie dzieje z dnia na dzień, ale też - bez przesady i skrajności, ludzie.

Staram się nie oglądać tych ogłoszeń na hajs, bo powyższym sposobem znalazłem dwa świetne teamy na lata i chyba tylko w akcie desperacji komuś bym płacił za to, że się świetnie bawimy, co można zrobić dokładnie tak samo, jak nie lepiej (bo działają trochę inne motywacje, relacje na innych poziomach), bez dobrze znanego światu kruszcu. 

I nie dochodzi dla mnie jeszcze jedna kwestia. My zawsze gramy tak, by wszyscy byli zaangażowani. Więc jeżeli ktoś miałby płacić MG, to MG musiałby też płacić graczom : ). Tak więc założenie, że trzeba płacić MG, sugeruje mi dobitnie, że gracze mają przyjść na gotowe, dać się przez parę H zabawiać i pójdą w cholerę. A ten MG, jak pracownik kina po seansie...

Mam osobiście nadzieję, że to zjawisko nie przetrwa, bo niesie, moim zdaniem, pewną szkodliwość. Wypacza ideę rpgów, które są też spotkaniem towarzyskim, jakąś formą budowania i umacniania więzi grupy. I mam wrażenie, że są ku temu lepsze środki, niż parę zeta. 

28-04-2022 11:46
Exar
   
Ocena:
0
Ja się z Tobą zgadzam, ale staram się też zrozumieć, czy i kiedy ktokolwiek byłby zainteresowany takimi usługami. Ciekaw też jestem Waszych doświadczeń ze zrzutkami na dodatki, gadżety i inne - macie takowe?
28-04-2022 16:41
Kamulec
   
Ocena:
+2

Brat na 30-stkę zaprosił nas na terenowego LARPa, za którego zapłacił. Podczas LARPa staraliśmy się grać jak najlepiej. Jednocześnie ocenialiśmy go jako usługę, a organizatorów odbieraliśmy jako usługodawców. Nie bezdusznie – do fryzjera też się staram odnosić przyjacielsko i z szacunkiem – ale też nie byli częścią grupy znajomych. W efekcie, o ile mam nadzieję, że praca była dla nich przyjemna i nie robiliśmy im celowo pod górkę, ich dobra zabawa nie była naszym celem. Jeżeli miałbym ochotę zapłacić za kolejnego LARPa, oceniłbym jakość usługi i na tej podstawie wrócił lub nie.

Płacenie za sesję RPG jest dla mnie analogiczne. Prowadzący staje się usługodawcą, więc celem gry jest dobra zabawa usługobiorców w ramach określonych zasad (np. odgrywamy postacie, nie robimy absurdalnych akcji). Oceniamy recenzjami lub portfelem, wykupując lub nie kolejną usługę.

Nigdy nie płaciłem za sesje i pewnie tego nie zrobię, ale jest przynajmniej jedna osoba, która jakby akurat chciała zrobić sesję w moim mieście w pasującym mi terminie, to byłbym skłonny jej zapłacić.

28-04-2022 16:45
Exar
   
Ocena:
0
A kim jest ta osoba i czemu byłbyś w stanie zapłacić?
28-04-2022 16:48
Kamulec
   
Ocena:
0

Jestem skłonny płacić za ciekawe doświadczenia i dobrą rozrywkę, a zakładam, że ta sesja miałaby sporą szansę tym właśnie być. Jednocześnie myślę tu o osobie (czy osobach), które nie należą do mojego grona znajomych. Jednocześnie zakładam, że udział jako współgracze braliby moi znajomi, bo taką formę spędzania czasu lubię.

28-04-2022 17:02
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1
Zmontowanie zgranej ekipy, nawet do grania online nie jest wcale takie proste, nawet biorac pod uwage to ze chetnych do grania jest znacznie wiecej niz do prowadzenia. Nie widze w tym problemu, ze osoba ktora umie i chce prowadzic planuje przy okazji na tym zarobic/dorobic.
28-04-2022 17:52
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1

My zawsze gramy tak, by wszyscy byli zaangażowani. Więc jeżeli ktoś miałby płacić MG, to MG musiałby też płacić graczom : ). Tak więc założenie, że trzeba płacić MG, sugeruje mi dobitnie, że gracze mają przyjść na gotowe, dać się przez parę H zabawiać i pójdą w cholerę.

Nie wiem, skąd bierzesz takie założenie, ale jest ono z gruntu fałszywe. To, że gracz płaci za sesję, nie oznacza z automatu, że nie ma się angażować - bo to też jest pozytywem sesji, i rezygnowanie z niego umniejsza zabawę.

Co do samego płacenia za sesje - niby nie zdarzało mi się płacić, ale w sumie okazuje się, że jednak jak najbardziej. Zarówno płacić, jak i mieć płacone za prowadzenie, tyle że nie bezpośrednio. Czym bowiem różnią się zasadniczo płatne sesje od grania / prowadzenia na konwentach? Konwentowy MG ma zniżkową / darmową wejściówkę, co nie jest przecież niczym innym, jak formą zapłaty - równie dobrze mógłby dostać gotówkę do ręki, a za udział w konwencie zapłacić pełną stawkę, saldo wyszłoby takie samo. A gracze, płacąc za bilet na konwent, płacą za wszelkie atrakcje, w których wezmą na nim udział - prelekcje, larpy, także sesje. A obłożenie sesji na większości konwentów wskazuje (to odpowiedź do Exara) że jak najbardziej są ludzie zainteresowani graniem w erpegi i płacenia za to choćby właśnie w takiej formie.

Ciekaw też jestem Waszych doświadczeń ze zrzutkami na dodatki, gadżety i inne - macie takowe?

Dawno, dawno temu, gdy byłem na studiach i kasy na wszystko było mniej, w jednej z erpegowych grup, w których grałem, była skarbonka, do której wrzucaliśmy drobniaki, i z której szła kasa na chleb i margarynę na tosty, ale także na kserowanie handoutów przez MG.

28-04-2022 20:08
Johny
   
Ocena:
+1

Z psychologicznego punktu widzenia jeśli gracz zapłacił za sesję to będzie się w nią angażował. Na tej samej zasadzie że na pewno przyjdzie. Po prostu to że ty płacisz jest też deklaracją że ci zależy, bo w końcu poświęcasz na to własny zarobek. Gracze mogą się starać nawet bardziej niż ci, którzy mają darmowe sesje.

Myślę, że takie płatne sesje mogłyby być zbliżone do na przykład lekcji szkół językowych. Tam też jest subtelna gra pomiędzy "naucz mnie" a "by nauczyć się języka muszę też sam pracować".

Nigdy nie płaciłem za sesję, ale w sumie nie miałbym nic przeciwko temu. Tak jak napisał Adam, za wejściówkę na konwent też trzeba zapłacić, w zamian za co można zagrać u kogoś nowego. 

30-04-2022 19:55
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Z tym "zaangażowaniem" to bym uważał. Pamiętacie wpisy Furiatha o pimpusiowym graniu lub noworoczny diss na nasz erpegówek? Równie dobrze gracz który zapłacił może okazać się roszczeniowy - wymagać zeby jego postać odnosiła tylko sukcesy lub żeby porażki nie były bolesne i nawet jeśli MG będzie się dwoił i troił to jeśli co pójdzie nie po myśli gracza to będzie wina MG.

30-04-2022 20:01
Johny
   
Ocena:
+1

No tak. Ale w normalnym graniu też się z tym można spotkać. Ile to razy widziałem, jak gracze bardzo emocjonalnie reagowali gdy coś im się nie udawało, nie mówiąc już o śmierci postaci. 

30-04-2022 20:22
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Ale jeśli prowadzisz pro bono online z randomami to takiego delikwenta wyrzucasz i po problemie. A jeśli ktoś zapłacił to musisz się przemęczyć.

30-04-2022 20:31
Johny
   
Ocena:
+1

Tak to prawda. Ale na tym polega biznes. Na służeniu ludziom. Klient nasz pan i te sprawy. Jak pracujesz w handlu czy w ogóle z ludźmi to trzeba sobie radzić z ich humorami.

I nawet jeśli wziąć pod uwagę, że takie zachowanie mogłoby zniszczyć zabawę innym klientom, to wliczone ryzyko. W szkole językowej też niektórzy słabiej się uczą i prowadzący musi poczekać dla nich z programem żeby wszyscy zrozumieli.

Poza tym można by czerpać sposoby z treningu interpersonalnego. Tam cała grupa przed szkoleniem tworzy kontrakt - zasady dzięki którym każdy czuje się bezpiecznie i nie przeszkadza innym. W razie kłopotów trener może się odwołać do kontraktu. Jak nic technika dla takiego zawodowego mistrza gry :).

30-04-2022 20:39
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

Ostatni akapit brzmi jak opis sesji zero ;)

30-04-2022 20:44
Maruz
   
Ocena:
+2

Temat wydaje się ciekawy. Mam jednak wrażenie, że argumenty "za" mogłyby być lepsze. Do głowy przychodzą mi trzy powody, dla których ludzie mogą płacić za sesję:

1. Sesja testowa lub szkoleniowa. Weźmy taką ekipę, która lubi rpg, gra w nie od jakiegoś czasu, chce spróbować czegoś nowego, ale finalnie ogranicza się do jednego systemu. Jeżeli ktoś jest skłonny płacić za sesje, to ma raczej problemy z czasem, nie kasą. Myślę więc, że to przez czas nie ma w takiej grupie nikogo, kto porwałby się na czytanie opasłego podręcznika do nowego systemu, który mimo wszystko mogą porzucić po dwóch, trzech sesjach jeżeli im nie siądzie. Potencjalnym rozwiązaniem problemu jest właśnie wynajęcie kogoś do prowadzenia. Opłacony MG gra z nimi kilka sesji w nowym systemie, prezentuje go, uczy podstawowych zasad. W czasie sesji gracze dowiadują się czy testowany produkt jest dla nich, czy chcą w niego grać dalej, ale już we własnym gronie, a może będą szukać jeszcze czegoś innego.

2. Sesje klasyki. Tu sprawa  jest podobna, po części znów rozchodzi się o czas. W rpg są pewnie kampanie, które dorobiły się opinii "legendarnych" (wróg wewnętrzny, horror w orient expressie). Tylko żeby poprowadzić coś takiego, trzeba po pierwsze dobrze znać system, a po drugie przebić się przez nierzadko grube tomiszcza z opisem kampanii. Podsumowując, próg wejścia jest wysoki. W przypadku części grup dobrym rozwiązaniem może okazać się wynajęcie kogoś, kto to poprowadzi (dodatkowy plus - wszyscy z płacącej grupy stają się graczami). Warto zaznaczyć, że usługa prowadzenia tych sesji mogłaby być sprzedawana jako obietnica pewnego unikalnego doświadczenia - co samo w sobie może być prawdopodobnie dość chwytliwe.

3. Granie u ludzi znanych w fandomie - chyba nie trzeba tu dużo dodawać. Potencjalnie takimi popularnymi MG mogliby być ludzie prowadzący kanały na youtube, autory scenariuszy trafiających do oficjalnych wydań polskich podręczników, ludzie prowadzących prelekcje na konwentach, czy zwycięzcy jakiś rpgowych konkursów.  Widzę nawet pewien potencjał wykupowania takich sesji w formie prezentów.

02-05-2022 14:15
Exar
   
Ocena:
+1
Dzięki za komentarz, w sumie jest to ciekawe spojrzenie.

A ten ostatni punkt w lekkiej wariacji był mocno eksploatowany przy ostatnich zbiórkach na charytatywnej grupie Wiewióry gdzie sesje mistrzów Mistrzów chodziły po grubo ponad 1k.
02-05-2022 18:16
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

@Maruz

Do sesji klasyki dodałbym sesje mało popularnych (niszowych) systemów, które niekoniecznie muszą być klasykami.

@Exar

Na wspieram.to przy wyższych progach wsparcia jest opcja wykupienia sesji z autorem.wydawcą gry. Zwykle wspierający ma wybór czy chce sesji dla siebie i znajomych czy chce zagrać sam i MG ma mu załatwić towarzyszy. Poza tym wydaje mi się, że kanały korzystające z patronite nagrywają filmy ze wspierającymi.

02-05-2022 20:27
Johny
   
Ocena:
0

Ech, jak przeczytałem o tym, że można by testować nowe systemy zarówno niszowe jak i popularne, pierwszą moją myślą było "gdzie jest wyszukiwarka takich sesji" :)?

Potem sobie przypomniałem, że na Poltku był wątek z poszukiwaniem graczy i mistrzów gry na forum. Ale ostatnio bardzo mało tam wiadomości.

Ktoś wie, gdzie teraz się szuka nowych sesji do gry w Internecie? Tak, tylko. Ostatnio nakupowaliśmy z kumplami tyle gier, że praktycznie co sesje uczymy się jakiejś nowej mechaniki :).

02-05-2022 21:26
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

RPG Online na facebooku. Chociaż ostatnio komunikacja na tej grupie nie istnieje.

02-05-2022 21:32
Johny
   
Ocena:
0

Tak myślałem, że będzie gdzieś w otchłani Facebooka

02-05-2022 21:35
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

Szukanie graczy/MG przez fora od lat nie działa. Druga rzecz która przyszła mi do głowy to kanały na discordzie - wydaje mi się, ze Inowrocławski Klub Fantastyki „CERBER” pod tym względem wygląda sensownie: https://discord.com/invite/uQUxSAQxY4

02-05-2022 21:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.