» Wieści » Cyfrografia szuka testerów nowego RPG

Cyfrografia szuka testerów nowego RPG

16-05-2012 19:41 | AdamWaskiewicz

Wydawnictwo CYFROGRAFIA poszukuje betatesterów powstającej gry fabularnej w klimatach postapokaliptycznych.


Jak informuje wydawca:

Akcja gry rozgrywa się na terenie USA, około roku 2100 czyli 150 lat po atomowej zagładzie.

Bardzo mile widziane doświadczenie w testowaniu systemów RPG, rozeznanie w tego typu grach i zainteresowanie tematyką postapokaliptyczną w ogóle. Wymagane będzie podpisanie umowy o zachowaniu poufności i raportowanie swoich przemyśleń, refleksji, znalezionych błędów.

Zainteresowani powinni kontaktować się poprzez e-mail [email protected] wraz z krótkim uzasadnieniem chęci udziału testach i opisem swojej osoby. W zamian za przeprowadzenie testów wydawnictwo oferuje wymienienie na łamach książki w sekcji "testerzy" oraz, po wydaniu podręcznika, dostarczenie darmowego egzemplarza gry w wersji książkowej wraz z materiałami dodatkowymi.

Wydawca zapowiada, że z przyjemnością odpowie na pytania i oferty, choć z góry uprzedza, że zapewne nie zdoła zaangażować wszystkich chętnych.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Informacja prasowa
Tagi: Wydawnictwo CYFROGRAFIA


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Indoctrine
   
Ocena:
+2
Ciekawe w jakie klimaty pójdą. Zbyt falloutowe mi się wydają, ale to głównie sugerowanie się latami po katastrofie i datą tejże (lata 50 XX wieku).

Wbrew pozorom na postapo jest jak najbardziej miejsce, tylko w zupełnie innym klimacie niż Neuro czy Fallout. Albo pójście w bardzo brutalny realizm, albo kompletnie w pulpę przy której Fallout się chowa.
17-05-2012 09:52
Cherokee
   
Ocena:
+8
Brutalny realizm to byłaby "Droga" McCarthy'ego, setting dobrze wypadający w książce ale raczej słabo grywalny. Wieczne snucie w poszukiwaniu żarcia, cisza, samotność, cierpiętnictwo niezgorsze niż w Wampirze i rzuty na pieczenie noworodków.
17-05-2012 09:57
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Wygląda na to, że Robotica nie była taką porażką finansową, jak się wszyscy tutaj spodziewali, skoro Cyfrografia- firma która w ogóle nie ma nic wspólnego z RPG znowu porywa się na wydawanie podręcznika. Muszą jednak widzieć w tym jakąś opłacalność projektu.

Innym wyjaśnieniem jest to, że dostali po ostatnim projekcie bardzo dużo punktów obłędu.
17-05-2012 10:26
Indoctrine
   
Ocena:
+2
@Cherokee

Grałem kiedyś w trochę sesji opartych na Burntime i to właśnie był tego typu surwiwal. Fajna sprawa - tylko nie wiem czy na dłuższą metę.

@Selekos

Nakład spory, ofset, co za tym idzie dobra przebitka na egzemplarzu. Może naprawdę sprzedało się całkiem nieźle? Nie tylko fandom kupuje...
Ale spekulować to sobie możemy. Nic nam nie da ;)

17-05-2012 10:47
Tyldodymomen
   
Ocena:
+5
@KFC

"Proste - stać Cię kupujesz za 170, nie stać psioczysz na czym świat stoi i nie kupujesz. "

W przypadku Rola podobnej logiki nie dało się uświadczyć w fandomie, za to drących szaty o to że biedny dronek zdziera z erpegówek był cały legion.

"Tyle że Robotica była drukowana jakieś 2 lata temu i w nakładzie 1000 sztuk, DLR w twardej okładce był drukowany dziś gdy benzyna jest po 6 zł a nakład hardcovera chyba nie przekroczył 200(?) szt. "

No i ? Sory, ale mnie jako klienta problemy z ceną drukarni/benzyny/licencji na alkohol etc kompletnie nie interesują.Nie będę chodził do warzywniaka pani Kasi i przepłacał tylko po to żeby "wspierać polski biznes".Takowy zawsze broni się ceną/jakością/obydwoma jednocześnie Ja widzę tylko efekt końcowy który krzyczy 170 PLN.

"Zawsze można poszaleć z porównaniami i zrobić limitkę roboticy czyli zestaw 90 zł w dniu premiery + limitowana luksusowa ścieżka dźwiękowa za 60"

Nieuczciwa demagogia, limitka robotici miała sama z siebie płyte CD, te miksy za 60 złotych w ramach "ekskluziwu" wciskane nie były, w przeciwieństwie do mapek, żetoników i talii kart w DLR


Rozumiem że Piotrek to fajny chłop, lubiany i pomocny.Wasze pieniądze, wasz wybór. Dziwi mnie tylko tak diametralnie różna opinia na podobne zdarzenia w zależności od tego, kto grę wydaje. Jeśli już bierzemy się za krytykę, mierzmy wszystkich według takich samych kryteriów.
EOT
17-05-2012 10:58
dzemeuksis
   
Ocena:
+3
@Kastor Krieg

Do tego, niestety, Wydawnictwo CYFROGRAFIA, poprzez osobę p. Rafała Olszaka, napluło mi niejednokrotnie w twarz, bezpośrednio,

Taaa, to jest fenomen, którego nigdy nie zrozumiem. Koleś jechał Ci za reckę, której ogólny wydźwięk był bez wątpienia pozytywny i która de facto zachęcała do Robotki (o ile kogoś kręcą takie klimaty). Przypomnijmy: prezentacja podręcznika 9/10, setting 8/10, mechanika 6/10. Czego chcieć więcej?
17-05-2012 11:01
Kastor Krieg
   
Ocena:
+4
@dzeme
Nie wiem, bo w/g Sz.P. Autora nie przeczytałem podręcznika :)

Już wiem jaka jest największa obelga fandomowa. Będę mówił ROLszakowi na konwentach per "Proszę Pana", "Szanowny Panie", "Drogi Współprelegencie", etc.; Ostracyzm na całego xD
17-05-2012 11:11
Nuriel
   
Ocena:
+3
@KFC

Podobno te kilkaset sztuk Robola się sprzedało, więc nie przeceniałbym omnipotencji pjaru fandomowego ;)

Ale to działa też w drugą stronę :) Opinia fandomu o kijowatości mechaniki Neuro nie przekłada się w praktycznie żaden sposób na jej popularność wśród polskich erpegowców :)

EDIT:

Moim zdaniem, ROLowy wynalezek miałby sens wtedy gdyby jego targetem uczynić fanów militariów. Takich hardcorowców którzy obudzeni w środku nocy potrafią bez zająknięcia podać parametry k100 współczesnych pukawek.
Neuroshima jest systemem bardzo miodnym, ale dość... skonwencjonalizowanym. W żadnym z czterech "kolorów" nie ma też za bardzo narzędzi do grania w ultrarealistyczne postapo. Takie coś mogłoby się sprzedać.

Co nie zmienia faktu, że raczej nie trzymam kciuków za projekt faceta który uważał, że zabawa w handel kobietami na sesji jest czymś fajnym.
17-05-2012 11:12
Cherokee
   
Ocena:
+3
@Nuriel
Bo normalni gracze kupują nie mechanikę, tylko setting.
17-05-2012 11:17
KFC
    @Tman
Ocena:
0
"Dziwi mnie tylko tak diametralnie różna opinia na podobne zdarzenia w zależności od tego, kto grę wydaje. Jeśli już bierzemy się za krytykę, mierzmy wszystkich według takich samych kryteriów."

Jak napisałem wcześniej te produkty nie są do końca porównywalne więc można się spierać w nieskończoność - jakby ROL wydał roboticę z pudłem, kartami i innymi pierdołami można by dyskutować o cenie, a teraz to jak sam napisałeś "demagogia".


Mapki etc, też wciskane nie były u Gramela panie demagog, nie chcesz kupujesz wersję bez nich.

Można co najwyżej porównywać miękkiego DL z twardą Robo cenowo podobna kategoria, pytanie jaki to ma sens?
1:0 dla Roboticy bo ma więcej kartek i twardą okładkę?

17-05-2012 11:42
Repek
   
Ocena:
+1
@KFC
Sorry faktycznie tego nie pisałeś, późno było to się machnąłem, ale chyba coś o liczbie zarejestrowanych unikalnych użytkowników jednak było ;)

Nie ma sprawy, kubełek classic poproszę. :) Userów jest dokładnie 37478. :) Oczywiście większość lurkuje i zdecydowanie nie wszyscy to rpgowcy. :)

--

A co do tematu i ceny poprzedniego DL. Wtedy tamta cena była chyba jednak większym szokiem [tak jak nowa - może poza DD - tradycja podziału podręcznika podstawowego]. Dziś nie ma w niej niczego specjalnie dziwnego, szczególnie przy kolekcjonerkach.

Pozdro
17-05-2012 11:45
Tyldodymomen
   
Ocena:
+4
"Jak napisałem wcześniej te produkty nie są do końca porównywalne więc można się spierać w nieskończoność - jakby ROL wydał roboticę z pudłem, kartami i innymi pierdołami można by dyskutować o cenie, a teraz to jak sam napisałeś "demagogia"."

Widocznie uznał ze jego gra to staroszkolne rpg a nie skirmishówka z plaskaczami. Nadal jednak pozostaje pytanie czemu za rzeczy które zamówić w dobrym punkcie ksero +autograf trzeba płacić ~80-90 pln.Podejrzewam że może tu chodzić o sporą liczbę(jak an warunki PL) fanbojów systemu, którzy niczym dedekowcy kupią wszystko za każdą cenę. W imię wspierania "polskiego rynku RPG". Bo, jak wiadomo, Cyfrografia już do tej kategorii nie należy

"Można co najwyżej porównywać miękkiego DL z twardą Robo cenowo podobna kategoria, pytanie jaki to ma sens?"
Nie ma żadnego, wiadomo że DLR w wojnie na hype wygra.

"1:0 dla Roboticy bo ma więcej kartek i twardą okładkę?"
1:0 dla DLR bo to jedyna gra na polskim rynku na której cenę w wersji "ekskluziw" nikt nie narzekał. Limitowany Savage Earthdawn można będzie w wersji PL sprzedać za 200+złotych.Bo benzyna będzie już po 7 złotych
17-05-2012 12:06
KFC
   
Ocena:
0
Zigzak bodaj robił takie karty i inne plaskacze na własną rękę w punkcie ksero i wcale jakos tanie to nie wychodziło, za same 2 talie chyba wybulił 60 zł.

Ja też nie jestem jakos super zadowolony z tej ceny, ale nie łudzę się, że dałoby się taką limitkę zrobić za 99zł.

EOT z mojej strony ;)
17-05-2012 12:34
tomakon
   
Ocena:
0
Czuje podejrzany zapaszek. Jakiś ariochinista nadaje.
17-05-2012 12:34
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Za jedną talię :)
120 za dwie. Ale moje są deluxe, kazda jakosci karty kredytowej :)
170 zyta to cena przecietnej planszowki. W ktorej masz kserowana instrukcję, planszę, troche kart i żetonow. Czasem klocki lub figurki. A ludzie kupują planszowki duzo czesciej niz erpegi, bo szybciej sie nudzą (mniej opcji) Dla mnie cena ok, w normie.nie rozumiem wogole, czemu rpeg mialby byc tanszy, jesli materialy w nim zawarte sa porownywalne z planszowką?
17-05-2012 13:04
Cherokee
   
Ocena:
+6
Bo w RPG-i grają ubodzy żacy, a w planszówki 30-paroletni hipsterzy. ;-)
17-05-2012 13:08
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jesli nie mają na chleb, niech jedzą ciastka :)

A tak serio - dlatego tez jest wersja tańsza w miękkiej okładce.
17-05-2012 13:15
Malaggar
   
Ocena:
0
Nie wiem, w jakie planszówki grasz, ale w te, które mnie interesują zaczynają się spokojnie od koło 250 zł wzwyż i wcale nie chcą tanieć. I nie mają wcale figurek, kart i innych dupereli tego typu.
17-05-2012 13:16
Malaggar
   
Ocena:
0
Dobra, czyli jest Fallout.

A więcej Falloutów nam nie potrzeba.
17-05-2012 13:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.