» Wieści » Copernicus zamyka linię wydawniczą Black Library

Copernicus zamyka linię wydawniczą Black Library

11-06-2010 11:54 | AdamWaskiewicz

Jak informuje na swojej stronie internetowej wydawnictwo Copernicus Corporation, zamknięta zostanie polska linia wydawnicza książek z serii Czarna Biblioteka, osadzonych w realiach Warhammera i Warhammera 40.000. Póki co nie wiadomo, czy jakieś inne wydawnictwo będzie kontynuować ich publikację na naszym rynku.
Źródło: Copernicus Corporation
Tagi: Copernicus Corporation | The Black Library


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~Helios

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No dobra, macie racje. Ale zobaczcie z drugiej strony... niby wydać 100zł na podręcznik to nic wielkiego, ale skoro non stop wychodzą dodatki to to się mnoży. A że np. osoba która ma załóżmy 17 lat, będzie wyciągała non stop kasę od rodziców ? bo nie ma jak iść do roboty bo szkoła ?.
Oczywiście nie bagatelizuje tego, że osoby ściągające, to po prostu złodzieje. Ale spójrzcie z drugiej strony, założę się, że każdy z was ( może 1% ludzi ma wszystko w orginałach) na pewno w swoim życiu ściągnął parę piosenek/PDF'ów czy inne rzeczy tz. drobnostki ( przez niektórych uznawane) bo ściąganie muzyki to też " brak szacunku dla autora / pracy jego ). Poza tym są ludzie, co pobiorą PDF D&D najnowsze, po ang. mimo iz go nie znają, ale dla samych obrazków. brzmi to śmiesznie ale tak niestety jest, byłem tego światkiem, a że rulebook D&D nie wyszedł po PL jeszcze z tego co pamiętam i wiem to mniej graczy będzie grało w PL bo nie każdy zna tak naprawdę Ang. no chyba że zatwardziali gracze.
Sam sie przyznam, że bwyały czas gdy sie ściągało part ksiązki w PDF czy notatniku np Szpona Ragnara z serii Wh40k Williama Kinga, bo po prostu nie można było go kupić. Człowiek lata po sklepach, prosi w każdym empiku by mu zamówili to oni " nie bo nie, bo nie ma tego...i tamtego...i nie będzie" ( przynajmniej w Gda :)).
Też ubolewam nad tym, że w tym momencie, nie mamy tłumacza do ksiązek, bo bym se przeczytał ojczystym języku second omnibus wh40k, bo jestem fanem tej pierwszej serii. No cóż, jedyne co pozostaje to uczyć się angielskiego nie ;)? póki nie za późno.
Pozdrawiam ... i ps trafiłem tu przez przypadek :).
05-07-2010 23:10
Amdir
   
Ocena:
0
A ja myślę że coś jest w tym co napisał o piractwie Furiath. Bo jeśli dane wydawnictwo ma grono wiernych klientów którzy kupują ich publikacje, to jeśli znajdzie się jakieś grono pseldo-klientów którzy będą piracić to zasadniczo wydawnictwo na tym nie straci. Co więcej może (ale to nie jest w żaden sposób regułom) być tak że taki pirat kupi dany produkt. Przyznam się bez bicia że ja tak miałem z neuroshima. Ściągnąłem podstawkę i po przeczytaniu 30% zamówiłem ją w rebelu i tak się rozpędziłem że później kupiłem kolejnych 7 dodatków :-)
Stratą dla wydawnictwa jest wtedy gdy wierni klienci przestaje kupować a to czy w ogóle porzucili ich produkty czy przerzucili się na piractwo to dla wydawnictw żadna różnica, bo tak czy inaczej nie zarabia.

Pozdro
28-07-2010 12:58
Repek
   
Ocena:
0
Piraci rekrutują się spośród fanów, którzy chcą mieć wszystko i być "na bieżąco". Filmy ściagają przecież kinomaniacy, którzy do kina chodzą i wydają na nie swoje pieniążki. Piractwo na pewno nawet taką branżę boli, ale nie zagraża jej istnieniu.

Pozdrówka
28-07-2010 13:29
~Matatjahu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Aż serce śpiewa mi z radości...
06-09-2010 11:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.