» Wieści » Copernicus nie wznowi Warhammera

Copernicus nie wznowi Warhammera

16-11-2009 23:50 | ishii

Copernicus nie wznowi Warhammera
Wydawnictwo Copernicus Corporation oficjalnie poinformowało, że nie planuje wznowienia polskiej wersji Warhammer FRP 2 ed.

Przejdź dalej: Copernicus nie wznowi Warhammera

Źródło: Ratujmywfrp2pl

Komentarze

string(15) ""

~mery się nie loguje

Użytkownik niezarejestrowany
    @de99ial
Ocena:
0
Weź przestań powtarzać te brednie o "jedynie słusznej wizji" promowanej niby w MiM'ach...
Może w końcu czas przeczytać archiwalne numery, a nie pisać bzdury...

MiM nie miał żadnej szczególnej wizji RPG w Polsce, nie licząc tego, że chciał wydać najróżniejsze systemy, a nie tłuc same Fantasy, za co wielka im chwała.

MiM także nie zarżnął CP2020, bo praktycznie do samego końca wspierał od czasu do czasu ów system scenariuszami i artykułami.
AD&D zarżnął natomiast sam TM-Semic, nie wydając niczego poza podstawkami. Niby jak ludzie mieli grać w to masowo skoro nie mili settingu, a ni żadnych przygód? Dodatkowo jeszcze tłumaczenie DMG powalało swym idiotyzmem na kolana, a i MM nie wiele mu w tym ustępował...
19-11-2009 20:15
~Cy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Siriel w ktorym miejsu pisze o zawaleniu lini z powodu tlumaczenia? W ktorym miejscu wina zawalenia jakiejkowliek linii obarczam tlumaczy?
Odwolujesz sie podobno do mojej wypowiedzi. Prosze wskaz ja, zamiast dokonywac swobodnej interpretacji tekstu, bez zwiazku z orginalem. Rozumiem ze to normalna praktyka w CC, ale widzisz z rozmowa jest inaczej. Otoz nieladnie jest wkladac w usta rozmowcy, cos czego tam wczesniej nie bylo. Powiedzialbym, ze nawet nieprzystojnie :P

A co do rynku. No nie wiem, moze mi umknelo. Ale czy ksiazki wydawane przez CC, sa az tak bardzo rozchwytywane? Bo w ksiegarniach wyglada to troche inaczej...
19-11-2009 20:52
Siriel
    # Cy
Ocena:
0
Proszę bardzo. Twoje słowa. Cytuję po raz trzeci. Tym razem całość.

Niby wszystko racja, ale Copernicus to wydawnictwo tak byle jakie jak tylko mozna sobie wyobrazic. Wystarczy spojrzec na poziom tlumaczenia tego co wydaja. Zero korekty, zero polszczyzny, zero jakiejs wrazliwosci jezykowej. Ot tak, byle wypuscic kolejny produkt. A za to wiele gadania o profesjonalizmie pracownikow wydawnictwa. Tak bardzo dziwi fakt, ze zawalili jakas linie wydawnicza?

Jak dla mnie ten akapit przedstawia Twoją złą ocenę tłumaczeń i stwierdza brak profesjonalizmu pracowników wydawnictwa. Ostatnie zdanie akapitu to teza, iż ów "brak" doprowadził do zawalenia "jakiejś" linii wydawniczej. Umieszczenie owej wypowiedzi w komentarzu do wieści o zamknięciu linii WFRP wyraźnie wiąże postawioną tezę z zaistniałym efektem, czyli zamknięciem tejże linii. "Jakąś" linią jest więc WFRP 2. Jeśli źle zrozumiałem, proszę o sprecyzowanie. Jeśli sformułowanie "jakąś linię wydawniczą" odnosi się do innej, proszę o wskazanie tej, która została zawalona. Jeśli zaś to sformułowanie natury ogólnej, wówczas jako "generalizowanie" jest mało zasadne jako temat dalszej dyskusji.

Odnośnie sposobu rozmowy.

Rozumiem ze to normalna praktyka w CC, ale widzisz z rozmowa jest inaczej.

Nie jestem już pracownikiem CC, więc po raz drugi proszę o zachowanie umiaru w osobistych odzywkach.

A co do rynku. No nie wiem, moze mi umknelo. Ale czy ksiazki wydawane przez CC, sa az tak bardzo rozchwytywane?

Chyba tak, skoro są wydawane kolejne. Opieram się na rozumowaniu, że wydawca nie jest masochistą i nie dopłaca do interesu.
19-11-2009 20:58
~Cy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Siriel to jest wlasnie swobodna interpretacja.

Podmiot cytowanej przez Ciebie wypowiedzi zawarty jest juz w pierwszym zdaniu. I jest to ni mniej ni wiecej - wydawnictwo Copernicus. Widac to czarno na bialym. Watek tlumaczenia, podany jako przyklad braku profesjonalizmu, w mojej wypowiedzi nie byl w zadnym miejscu wskazany jako przyczyna upadku linii wydawniczej. Co rowniez widac. Ostatnie zdanie akapitu to nie teza ze tlumacze zarzneli WFRP, tylko stwierdzenie faktu, ze skoro CC nie potrafilo nawet porzadnie przetlumaczyc, zredagowac i poddac korekcie swoich ksiazek, to nie nalezy sie dziwic ze zawalili linie wydawnicza. Podmiotem w tej wypowiedzi jest wydawnictwo, a nie tlumacze. Czyli calosc przedsiewziecia.
Mam nadzieje, ze tym razem mamy jasnosc.

Swoja droga w poscie ktory wyraznie nie przypadl Ci do gustu, wytykam rowniez bledy korekty oraz redakcji. W zaden sposob nie bronisz redaktorow. Czyzbys byl tlumaczem? :)

Jezeli tak jest w istocie, to przykro mi ze odbierasz te krytyke tak osobiscie. Nie bylo moim zamiarem obrazac tlumaczy. To wydawnictow powinno dbac o jakosc tlumaczenia. I poziom ksiazek CC to raczej wina marnej redakcji, niz kiepskich tlumaczy (to redakcja powinna ich zweryfikowac na starcie). Powaznie polecam Ci wziac na spokojnie do reki ksiazki wydane przez CC. Najlepiej powiesci, bo tam ciezko zauwazyc jakakolwiek korekte. A potem chetnie z Toba porozmawiam na temat poziomu publikacji Copernicusa. Polecam trylogie Eisenhorna, lub to nieszczesne Wywyzszenie Horusa...tam byly takie kwiatki, ze wlos jezyl sie na glowie.
19-11-2009 21:37
Siriel
   
Ocena:
0
Ostatnie zdanie akapitu to nie teza ze tlumacze zarzneli WFRP, tylko stwierdzenie faktu, ze skoro CC nie potrafilo nawet porzadnie przetlumaczyc, zredagowac i poddac korekcie swoich ksiazek, to nie nalezy sie dziwic ze zawalili linie wydawnicza. Podmiotem w tej wypowiedzi jest wydawnictwo, a nie tlumacze. Czyli calosc przedsiewziecia.
Mam nadzieje, ze tym razem mamy jasnosc.


Wszystko jasne, tylko nadal nie wiem, o jaką linię wydawniczą Tobie chodzi. Ale być może nie jest to istotne.

Dzięki za wyjaśnienie.
19-11-2009 21:44
~Cy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
O jakakolwiek

Mysle ze jezeli CC nie zmieni swojego podejscia (podobnie jak zreszta ISA) zarznie dokladnie kazda za jaka sie wezmie.
19-11-2009 21:48
de99ial
   
Ocena:
0
@mery
@de99ialOcena: 0 (+1) [troll]
Weź przestań powtarzać te brednie o "jedynie słusznej wizji" promowanej niby w MiM'ach...
Może w końcu czas przeczytać archiwalne numery, a nie pisać bzdury...


Tak się skłąda, że mam pokaźną kolekcję MiMów niemal od samego początku (pierwszego numeru mi faktycznie brak plus kilka w międzyczasie).


MiM nie miał żadnej szczególnej wizji RPG w Polsce, nie licząc tego, że chciał wydać najróżniejsze systemy, a nie tłuc same Fantasy, za co wielka im chwała.


Początkowo faktycznie tak było ale wynikało to bardziej z pozycji monopolisty niż chęci. Napisałem już za co się należą podziękowania MAGowi i powtarzać się nie zamierzam. Jednakże z czasem - czyli kiedy zaczęła wyrastać im konkurencja - było widać jak ją tępią. Bo wiele recenzji konkurencyjnych produktów zamieszczonych na łamach MiMa rzetelnymi nazwać się nie da - to widać nawet po latach. Rozumiem, że darcie łącha z np. Złego Cienia było uzasadnione (widziałem to coś - straszne) ale już krytykowanie np. polskiej edycji Maskarady było zupełnie nieuzasadnione. Takich przykładów można mnożyć wiele.

Co do materiałów źródłowych - cóż tu już ich prawo - promowali to co sami wydawali. Jednakże - bo ktoś porównywał Białego Karła do MiMa i, że o tego pierwszego jakoś nikt pretensji nie ma - wspomniany White Dwarf z założenia jest innym magazynem. NIe pretendował do miana magazynu ogólnoerpegowego jak robił to MiM - a mimo (MiMo?) że pretendował to był mocno stronniczy. Magazyny konkurencyjne - niszowy Talisman dla przykładu (IMHO bardzo dobry) czy Portal - faktycznie były ogólno RPGowe. MiM nie.


MiM także nie zarżnął CP2020, bo praktycznie do samego końca wspierał od czasu do czasu ów system scenariuszami i artykułami.
AD&D zarżnął natomiast sam TM-Semic, nie wydając niczego poza podstawkami. Niby jak ludzie mieli grać w to masowo skoro nie mili settingu, a ni żadnych przygód? Dodatkowo jeszcze tłumaczenie DMG powalało swym idiotyzmem na kolana, a i MM nie wiele mu w tym ustępował...


CP2020 był wspierany w MiMie do póki nie było PL edycji poda (sławny numer 13 chyba MiMa poświęcony cyber fantastyce). O AD&D ich nie obwiniam, ale jednak mogli wiele spraw rozwiązać inaczej niż to zrobili.
20-11-2009 13:02
Andman
   
Ocena:
0
De99ial, piszesz głupoty o tym zarzynaniu. Może mieli stronnicze recenzje, ale zdecydowanie przeceniasz możliwości tego czasopisma w niszczeniu konkurencji. Nie chcą cudzego promowac, ich sprawa. Mamy w Polsce wolnośc, mamy kapitalizm. Niech inne wydawnictwa promują swoje i walczą o kawałek rynku. Z komunizmu wciąż nie wyrosłeś?
20-11-2009 17:45
Sethariel
   
Ocena:
0
Z tego co pamiętam, to Portal także nie wspierał mocno RPG-ów wydawanych przez MAGa.

To prawo każdego wydawnictwa. I się temu nie dziwię. Inaczej prawdopodobnie by to wyglądało w czasopiśmie wydawnictwa, które żadnych RPG nie wydaje.
20-11-2009 18:52
~mery się nie loguje

Użytkownik niezarejestrowany
    @de99ial
Ocena:
0
No to coś słabo się chyba wczytywałeś w posiadane MiMy...

Wampir nie został zjechany w żaden sposób, a wręcz przeciwnie w króciutkiej recenzji pierwszego tłumaczenia jasno recenzent dał do zrozumienia, że był to ówcześnie najlepiej przetłumaczony najlepiej wydany erpeg na Polskim rynku.
Późniejsze podręczniki Isy często krytykowano, ale to nie dziwne, bo znacznie ustępowały jakością tłumaczenia, a i niekiedy edytorsko (sam mam egzemplarz Maga PL z rozmazaną czcionką na parunastu stronach...).
Konkurencje oczywiście traktowali nieco po macoszemu, ale nie powinno to zbytnio dziwić, a koniec końców i tak pojawiło się na łamach MiMów nieco materiałów do systemów konkurencji, w tym nawet i poprawna jedna strona tabelki ekwipunku do "Aphalona", który oceniony był bardzo miernie...

Nie wiem też jakim cudem udało Ci się zauważyć, że White Dwarf, gdy zajmował się rolplejami, był mniej "ogólnoerpegowy" niż MiM, skoro w pierwszych 90 numerach WD pojawiały się scenariusze do najróżniejszych systemów od AD&D poprzez MERP czy Traveller, aż do Paranoia, a także najróżniejsze popierdółkowate artykuły o prowadzeniu, odgrywaniu postaci czy nawet całe bestiariusze, czyli to samo co w MiM...
Faktycznie Talisman był bardziej "ogólnorolplejowy" skupiając się praktycznie tylko na WFRP i Cyberpunku...

Wydaje mi się, że chyba masz inną zawartość MiMów skoro według Ciebie pismo wspierało Cybera tylko do czasu wydania Polskiej edycji, skoro to właśnie dopiero po wydaniu zaczęło go wspierać i skończyło dopiero w 90tym numerze całkiem pokaźnym scenariuszem, rozwleczonym aż na trzy numery...
20-11-2009 19:20
Chavez
    @Sethariel
Ocena:
0
W Portalu byl dzial WFRP? Byl. Byl Swiat Mroku? Byl. Nawet Dzikie Pola byly. Zew Cthulhu tez sie trafil. Wiec pudlo, wspieral. Nawet potem w Gwiezdnym Piracie, poza materialami do Monastyru i NS byly i inne gry.
20-11-2009 20:21
~Gothrekh

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nie chce mi się pisać merytorycznie, więc tylko minus dla de99iala.
Zresztą po co wam wznowienie drugiej edycji, jak jest już trzecia.
20-11-2009 21:03
Sethariel
    @Chavez
Ocena:
0
Earthdawna nie było :P

A prowadzony przez Trzewika (który wybił się głównie dzięki Jesiennej Gawędzie) Portal bez działu WFRP ciężko mi sobie wyobrazić.
20-11-2009 21:21
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jest 3ed, a grałeś w nią? 3ed to planszówka taktyczna z kartami tylko bez planszy. Przy każdej nowej profesji musisz wypisywać nowa kartę postaci, bo każda przewidziana jest pomieścić tylko jedna profesje. Czytaj przy 2 profesjach masz 2 karty postaci, przy 3 profesjach 3 itd. To jest nie normalne. Do tego te porąbane kości i multum kart, które nie da się wyrzucić - zgub jedną, a już masz wybrakowaną grę (to tak jakby w 2ed wyrwać kartkę z podręcznika). Mało profesji, jakieś głupie żetony i multum innego badziewia. W podręczniku głównym nie ma ŻADNYCH nowych informacji o świecie ani Imperium, ba jest biedniej niż w 2ed., do tego zaporowa cena powyżej 230zł za core set.
Normalnie gra zrobiona tylko na amerykański rynek.
BADZIEW, NIGDY TEGO NIE KUPIĘ NAWET JAK WYJDZIE PO POLSKU!
22-11-2009 08:18
de99ial
   
Ocena:
0
Możecie wierzyć lub nie ale MiM BYŁ magazynem opiniotwórczym w środowisku gier RPG. Ja pamiętam czasy kiedy do mojego miasta ściągano JEDEN numer. Zakupienie Portala czy Talismana graniczyło z cudem, po kości, podręczniki czy akcesoria trzeba było jeździć do Lublina, a internet wtedy nie istniał.

I jako taki mocno wpływał na rynek. Pozostałe magazyny były bardziej wszechstronne - Portal promował nie tylko Młota ale i Martwe Ziemie. W Talismanie były przygody nie tylko do CP i Młota ale i do WoDa czy AD&D (tam akurat mam wrażenie, że publikowali to co akurat mieli dobrego pod ręką, a nie dlatego, że taki system się sprzedaje a taki nie).
23-11-2009 17:16
~mery się nie loguje

Użytkownik niezarejestrowany
    @de99ial
Ocena:
0
W pierwszych trzech latach funkcjonowania, to pewnie i był MiM "opiniotwórczy" dla tych co nie mieli możliwości zdobyć nic innego...
Tak czy siak zarzucanie, że pismo było mniej wszechstronne niż inne na naszym skromnym rynku, na serio jest śmieszne.

23-11-2009 19:19
de99ial
   
Ocena:
0
mery - Twoim zdaniem. MiM propagował systemy MAGa i co do tego nie ma żadnych wątpliwości - a to, że czasami coś do czegoś innego opublikowali to raczej wyjątek niż reguła. Jakby nie patrzeć stałych działów innych niż swoje eRPeGów nie mieli.
24-11-2009 12:27
~mery się nie loguje

Użytkownik niezarejestrowany
    @de99ial
Ocena:
0
Ale jakby na to nie patrzeć, ilość materiałów wydrukowanych do Świata Mroku, Cyberpunka czy L5K była większa, niż ilość takich materiałów opublikowanych przez wydawców wymienionych systemów. ;)

Linie WoDu, Cybera czy AD&D upadły tylko dlatego, że wydawcy zajęli się tylko wydaniem tychże systemów, a zapewnienie im wsparcia mieli już gdzieś...

Dla mnie osobiście MiM mógł pisać tylko o Earthdawnie, Call Of Cthulhu czy Fading Suns i i tak bym ich kupował, bo były to systemy w które grałem mocno i materiały do innych systemów, tym bardziej tych nie wydanych przez Maga, zabierały cenne miejsce.
Mimo wszystko chłopaki z Magii na tyle lubili RPG, że nie ograniczali się tylko do systemów wydawnictwa.
Jedynym godnym "rywalem" dla MiM'a mógł być na naszym rynku tylko Talizman, ale przestali skupiać się na RPG i podzielili los magazynów, którym zachciało się "wszechstronności", a mogłoby być pięknie, bo był to niezależny od wydawców magazyn...

Czy się to komuś podoba czy nie, MiM był jedynym wartym uwagi magazynem rolplejowym w kraju i gadki o tym, że wspierali tylko swoje systemy jest śmieszna, szczególnie tym bardziej, gdy człowiek uświadomi sobie, że gry fabularne to nie warcaby, a "gry wyobraźni" i MG obdarzony prawdziwą wyobraźnią, przerobi materiał z Earthdawna czy innego systemu na materiał, który przyda się w systemie, który akuratnie prowadzi.
Czyż tak nie jest w istocie? :)

25-11-2009 00:02
Andman
   
Ocena:
0
De99ial, Twoje zarzuty są wciąż śmieszne. Jeżeli chcesz ożywić te zaniedbane biedne systemy możesz stworzyc serwis internetowy, e-zin, zin czy profesjonalny magazyn im poświęcony.
25-11-2009 08:28
de99ial
   
Ocena:
0
@Andman
Kompletnie nie rozumiesz o czym piszę. Naprawdę.


@mery
Tak, był jedynym wartym uwagi magazynem o RPG i tak wspierał swoje linie wydawnicze. Nie zmienia to jednak faktu, że właśnie przez takie działanie - celowe, niecelowe - podkopywali konkurentów.

MiMa szanuję za to co zrobił, tak samo jak Wydawnictwo MAG, ale nie będę ich wybielał sztucznie bo kompletnie czystego sumienia nie mają.

Co do konkurencji - IMHO Portal - gdyby miał lepszą dystrybucję mógłby dać radę. Talisman znikł z tej samej przyczyny - zła dystrybucja. MiM był łatwiej dostępny za sprawą kiosków. A gdzie był MiM były i systemy MAGa ;)
25-11-2009 10:58

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.