» Wieści » Cienie - darmowe Indie RPG

Cienie - darmowe Indie RPG

24-11-2007 11:46 | Marek 'Mar_cus' Szumny

Cienie - darmowe Indie RPG
Ze strony wirtualnego wydawnictwa mark6 można pobrać polską wersję Cieni - darmowej Indie RPG autorstwa Zaka Arntsona.

Przejdź dalej: Cienie - darmowe Indie RPG

Źródło: mark6
Tagi: mark6 | darmowe


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Chavez
   
Ocena:
0
O, super, dzieki.
24-11-2007 23:09
Qball
   
Ocena:
0
Trochę tuszu zeżre ale jak się nie lubi czytać na kompie to innego wyjścia nie ma jak wydrukować. Właśnie drukuję tuszożerny pdf ;)
25-11-2007 13:44
Siman
   
Ocena:
0
Szabel - chciałem napisać coś zgryźliwego, ale się powstrzymałem. Faktem jest jednak, że na takie teksty ręce opadają. Czy jeśli ktoś pyta się możliwość gry w kampanię w grze indie to jedynym możliwym powodem takiego zapytania musi być przynależność do Świętej Inkwizycji Starego Porządku? I czy trzeba od razu dumnie wypinać klatę z orderem Zakonu Krucjaty o Nowe? I co ci ta Polska zawiniła biedna, że ją od kur... wyzywasz?

Jeszcze raz, powolutku: są tacy, co lubią kampanie i tacy, co lubią jednostrzałówki. Obie formy są dozwolone i równoprawne. Panowie bijący pokłony tym pierwszym nie przyszli, a przynajmniej cicho siedzą. Pana po drugiej stronie zasieków prosimy więc o nie szukanie sobie wrogów na siłę.

PS. I tak wyszło zgryźliwie. Przepraszam, inaczej się nie dało.
25-11-2007 16:07
Furiath
    będę malkontentem
Ocena:
0
Dla mnie ta gra to atrapa zabawy w rpg. Nie dlatego, że nie ma mapy i nie ma opisanego świata ( ;) ), lecz że nie ma nic, co napędzałoby mnie do gry.

W zasadzie nie ma w niej nic ciekawego: jesteś w domu, twój Cień cię wpędza w kłopoty, testuj, czy je przezwyciężysz. Celem jest sprawdzenie, jakie hałasy obudziły postać.
25-11-2007 18:21
~japrozac

Użytkownik niezarejestrowany
    @furiath
Ocena:
0
lecz że nie ma nic, co napędzałoby mnie do gry.

Mam rozumiec, ze definicja gry fabularnej to gra, ktora furiath uznaje za rpg?

Gra, mimo ze jest prosta, zawiera wszystko, cc potrzebne. Trzeba po prostu zrozumiec, o co chodzi w grze. Piszesz:

W zasadzie nie ma w niej nic ciekawego: jesteś w domu, twój Cień cię wpędza w kłopoty, testuj, czy je przezwyciężysz. Celem jest sprawdzenie, jakie hałasy obudziły postać.

Nie wiem czy ironizujesz czy bylo to pisane na powaznie. Nie chodzi tu o przezwyciezenie klopotow w rzucie, przynajmniej nie bezposrednio. Chodzi o wplyw osob grajacych na tworzona fabule. Gracz sam okresla mozliwe wyniki w fikcji, inni gracze moga mu przeszkadzac lub pomagac w osiagnieciu okreslonego efektu w fikcji, mg nie pozwala sesji rozejsc w rozne strony.

Ta wlasnie struktura i rozklad wplywu na narracje jest sednem gry. Sama sytuacja domu i budzenia sie w mocy jest wymienna na dowolna inna.
25-11-2007 19:14
Furiath
    Re ja-prozac
Ocena:
0
masz rozumieć, ze dla mnie jest to atrapa zabawy (znaczy się radochy płynącej w granie to), a nie atrapa rpg.

A na poważniej - zastanawiają mnie zachwyty nad RPGiem, w który nikt prawie grać nie będzie. jakie to... tendencyjne. To jak masowe zachwycanie się nad przepięknie napisanym scenariuszem, który tylko garstka będzie prowadzić.

Dla mnie fajna gra charakteryzuje sie tym, że prócz zachwycania się jej pomysłem i stylem napisania, chcę realnie w nią zagrać i poświęcić jej czas. Mnie Cienie do gry nie zachęciły, chociaż uważam, że fajnie je się czytało i mruknałem pod nosem "aha, ciekawe" ;)

Zauważ, że w komentarzach Cieni pojawiło się: fajnie jakby rysunki miały wpływ, jakby były archetypy Cieni, a czy można grac w nią kampanię, na pewno dla młodszych. Zatem - jak widzimy prostota zasad tej gry, stała się dla ludzi jej wadą.

Może po prostu siądźmy za ogniskiem i poopowiadajmy sobie historię, każdy gada jedno zdanie, będzie prościej a i konwencja jaka pojemna.

Co nie umniejsza wielkiego szacunku dla Mar_cusa, że chciało mu się tłumaczyć Cienie.
25-11-2007 20:06
Szabel
    @Siman
Ocena:
0
Sorry, ale już się gotowałem na flejma + zły dzień. Zaczynam się zmieniać w fanatyka, a sam się ich boję...
25-11-2007 20:20
~japrozac

Użytkownik niezarejestrowany
    @furiath
Ocena:
0
masz rozumieć, ze dla mnie jest to atrapa zabawy (znaczy się radochy płynącej w granie to), a nie atrapa rpg.

Mozesz rozwinac? Na razie moge jedynie wnioskowac, ze Cienie nie daja ci tego, czego oczekujesz od gry i co daje ci radoche. Tyle.

Zatem - jak widzimy prostota zasad tej gry, stała się dla ludzi jej wadą.

Cos wiecej, bo nie rozumiem twoich rozwazan? BTW, jak widzimy to taki fajny chwyt w dyskusji...
Inna rzecz, ze nie interesuja mnie komcie o ktorych mowisz.

Może po prostu siądźmy za ogniskiem i poopowiadajmy sobie historię, każdy gada jedno zdanie, będzie prościej a i konwencja jaka pojemna.

Wiesz, do tego w gruncie rzeczy sprowadza sie kazda gra. Wlasnie kwestia obudowania tego podstawowego zamyslu zasadami, ktore moga uwypuklic lub zepchnac na dalszy dane elementy sesji. Akurat Cienie skupiaja sa minimalistyczne i skupiaja sie na samej strukturze narracji. Cala filozofia.
25-11-2007 20:48
kaduceusz
   
Ocena:
0
@Szabel
Siman +1

@Noth
Chwilkę mnie nie było i widzę, że już chyba nie jestem na bieżąco. Co oznacza tajemniczy skrót PRO? Jak na razie z kontekstu pasuje mi tylko rozwinięcie w Pyszałek Robiący Oborę, ale moze sie mylę. Anybody? :o>
25-11-2007 21:31
Qball
   
Ocena:
0
Przewrażliwiony Radykał Oportunista? ;)
25-11-2007 23:09
~Tomakon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Duce
PRO=Pieprzący Różności Oględnie ?

@Szabel
ręce opadywują

@Siman
flejmopsuj, wstydź się

@ja-prozac
nic dodać nic ująć

@Furiath
Brakuje mi tu "...ale w Klanmarchwii..."
26-11-2007 07:59
KRed
   
Ocena:
0
Brawa dla tłumacza. Dobra robota!
26-11-2007 14:04
Noth
   
Ocena:
0
Paskud +4-(2+1)


Kaduceusz



PRO oznacza Prosze Rozmawiac Ogólnie.

A poważnie mówiąc to PRO oznacza gracza profesjonalnego, który wie co to metajęzyk, i MG płaci mu za granie u niego. Można też byc MG PRO. n00by mają problemy z rozpadającymi się drużynami i nie więdzą o umowie społecznej itp. PRO nie mają problemów. Ja myślę że większośc z nas jest PRO. N00by boją się rozmawiac o RPG, a PRO nie. Stąd mój wniosek. No i PRO brzmi bardzo wieśniacko i obciachowo, dlatego jest tak słodkim terminem.
26-11-2007 15:48
Deckard
   
Ocena:
0
ja-prozac +1

Z całym szacunkiem szefie, ale z podsumowania "nie podoba mi się ta gra" daleka droga do "ta gra to obiektywnie kicha", zaś argumentacja na "my" jest trochę na wyrost.

Mnie Cienie nie satysfakcjonują - lubię złożone mechaniki i silniejsze powiązanie graczy z rozgrywką. Ale nie oznacza to, że ta gra nie ma odbiorców - podobnie jak D&D przyciąga fanó gry taktycznej z optymalizacją, o tyle Cienie są propozycją dla osób szukających gry poświęconej opowiadaniu z małą ilością zasad (absolutne orbitowanie bez cukru ;) ).

Aha - dlaczego Cienie nie wzbudzają emocji z cyklu "na pewno w to zagram?". Z bardzo prostego powodu - w naszym kraju jeszcze przez pewien czas będzie pokutowało myślenie w kategoriach "gramy w duże systemy za które zapłaciliśmy" (ponieważ są "poważniejsze") oraz "gramy raczej w pewien ciąg przygód w ramach jednego tytułu, niż skaczemy po kolejnych pozycjach (przynajmniej do czasu, gdy rpg znajdzie się u danej osoby na tym samym poziomie, co planszówki)".
26-11-2007 18:40
27532

Użytkownik niezarejestrowany
    Tłumaczenie super,
Ocena:
0
skłąd również. Dzisiaj wydrukowałem w punkcie ksero wszystkie osiem stron i wpiąłem do segregatora zaraz za mechaniką Q10. Pomysł jest świetny, a gra powinna dobrze się sprawdzać w momentach, kiedy ktoś zarzuci "a zagrajmy w coś".

Mar_cusie, ogromne dzięki i byłoby świetnie, gdybyś się na tym nie zatrzymywał. Tłumacz dalej, bo wyraźnie masz nosa do dobrych tytułów. Chyba najbardziej mnie ciekawi Divine Right... : )
26-11-2007 18:45
Furiath
    To wy wygłaszacie
Ocena:
0
obiektywne sądy. W pierwszym poscie napisałem:

Dla mnie ta gra to...
nie ma nic, co napędzałoby mnie do gry.

Dodatkowo, to mój głos był pierwszym krytycznym, wcześniejsze głosy własnie zachwycały się grą. Dopiero kogoś musiałem urazić, wpychając kij w mrowisko i pisząc: po co sie zachwycacie, jak i tak w to grać nie będziecie.

W kolejnym poscie zresztą podzieliłem się swoimi uwagami i jak widzę, trafiłem w sedno. Wskazłem, jakie obiekcje mieli komentujący (z którymi się poniekąd zgadzam), wyciągnąłem z tego wniosek - zbytnia prostota jest tutaj wadą. Dla ciebie również, sądząc po zdaniu:
"Mnie Cienie nie satysfakcjonują - lubię złożone mechaniki i silniejsze powiązanie graczy z rozgrywką."

Co to zatem za argumentacja? "Nie masz racji, ale zgadzam się z tobą". Gdybym wyraził się mniej dosadniej i owinął swoją wypowiedź w złotko, byłoby politycznie poprawnie i miło?

Zatem reedycja mojej pierwszej wypowiedzi, specjalnie dla ludzi, których kole w oczy jasne wyłożenie sprawy:

Świetna gra, ciekawy pomysł. Rewelacyjny patent z rysowaniem cieni. Szkoda jednak, że motyw cieni nie jest bardziej powiązany z graczami niż na zasadzie prostego wyboru i współnarracji, bo gra wówczas zyskałaby znacznie na potencjale. Znakomita, gdy mamy ochotę sobie zagrać w RPGa, a gry karciane i planszówki zostawiliśmy akurat w domu. Ja akurat w to nie zagram i moi gracze też nie przejawiają entuzjazmu, ale gra jest naprawdę interesująca.
26-11-2007 20:24
Deckard
   
Ocena:
0
Co to zatem za argumentacja? "Nie masz racji, ale zgadzam się z tobą". Gdybym wyraził się mniej dosadniej i owinął swoją wypowiedź w złotko, byłoby politycznie poprawnie i miło?

Widzisz, z Twoich ostatnich postów i wpisów dosyć wyraźnie przebijają dwie rzeczy - wsadzasz szpile w pewne popularne ostatnio tagi (system does matter, atrapy rpg) uśmiechając się podprogowo jaki to fajny i równy jesteś ("a Klanarchia..." - ale to już napisał za mnie jeden z rozmówców), z drugiej zaś dajesz niewyraźne sygnały, że coś można zmienić. Szczerze - zamiast owijania w złotka (i Ty to napisałeś - lol!) wolałbym obranie wyraźnego kursu, zanim ktoś za trzy felietony sięgnie do Twoich wcześniejszych prac i zacznie wbijać gwoździe :)


A na poważniej - zastanawiają mnie zachwyty nad RPGiem, w który nikt prawie grać nie będzie. jakie to... tendencyjne.

Ha! Zauważ jednak dwie wypadkowe: dla sporej ilości czytających Cienie są przykładem gry innej, niż klasyka a zarazem łatwo dostępnej (cena pdfów proporcjonalnie do ilości stron i oprawy jest niezbyt zachęcająca dla gracza w naszym kraju, na sieci płatnych gier indie zasadniczo nie ma), to raz. Dwa, wspominałem już o tendencji do bycia-z-jednym-systemem (czynisz to również osobiście na blogu), co jest z jednej strony spadkiem po dawnych i obecnych czasach (mało systemów=większa specjalizacja w jednej linii) a z drugiej częstotliwością i podejściem do gry.

Wspomniano o grze dla młodszych - tutaj z góry Cienie stoją na straconej pozycji (u nas). Młodzi przy większej ilości rozgrywanych sesji (jak to było drzewiej - sesje 5 razy w tygodniu? ;) ) zdecydowanie wolą grać w jeden tytuł i eksploatować go jak najbardziej, przy okazji przywiązując się do swojej postaci/fabuły. Przerywniki na początku to rzadka sprawa (przynajmniej takie mam doświadczenia).

No i najważniejsze - i tutaj zgadzam się z ja-prozaciem po raz kolejny, jego nie interesują przywoływane komcie, k... i kampanie, ponieważ zachwycanie się nad otoczką gry nie decyduje o tym jaka ona jest grywalna - w to po prostu trzeba zagrać albo olać. Kto zagra - pochwali się, jeżeli nie przeniesie na odmienną grę modelu gry z klasycznych tytułów. Jak to uczyni to sesja wyjdzie albo "awesome!" albo do kitu - gdy zagracie w Hospiterror or sth będzie podobnie - albo sięgniecie po raz kolejny albo nie. I jak to mówią starzy górale "nie fluff z kart podręcznika zadecyduje, bo za mało miejsca - zadecydują gracze" :)
26-11-2007 21:59
Furiath
   
Ocena:
0
wsadzasz szpile w pewne popularne ostatnio tagi (system does matter, atrapy rpg) uśmiechając się podprogowo jaki to fajny i równy jesteś ("a Klanarchia..." - ale to już napisał za mnie jeden z rozmówców)

Piękne teorie spiskowe: każda moja wypowiedź ma drugie dno, piszę bo mam interes. Najlepiej jakbym na blogu - i to najlepiej prowadzonym poza Polterem, pisał o obejrzanych filmach lub snach, a i tak poszukiwacze spisków pewnie znaleźliby coś dla siebie satysfakcjonującego.
A taka ciekawostka: najskuteczniejszym zarzutem retorycznym w starożytnym Rzymie i Grecji było oskarżenie innego mówcy o przekupstwo. Dowodów nigdy nie ma, ale podejrzenie zawsze pozostanie.

Podejmując taki sposób dyskusji, dla mnie niemal każda z Twoich wypowiedzi od roku - na forum i czy w komentarzach pod artykułami - zawsze sprowadza się podprogowo do wytykania, jakimi kretynami są polscy gracze w otoczce "każdy gra jak chce". Te ciągłe pouczanie, wskazywanie, zwroty deprecjonujące (np. "pokutowało") jakie to zaściankowe schematy i jak "niestety" jest w Polsce. No daruj i nadal chcesz dyskusji w takim tonie?

Zgodnie z modą najpierw szpila, potem merytoryka, przechodzę teraz do tej drugiej.

Cienie nie są pierwszym polskojęzycznym systemem, w którym polski gracz może zapoznać sie z podobnymi schematami prowadzenia zabawy. Były Wrota Niebios ja-prozaca i kilka innych gier konkursowych, tłumaczenie części InSpecters Darkena, a nawet Sumienie Chaveza. I w porównaniu do Cieni systemy te jawią się mi sie znacznie bardziej apetycznie tak przez sposób gry, jak również otoczkę - bo kolor dla mnie jest ważny. Lubię jak mechanika jest związana właśnie z całą otoczką, czego w Cieniach niestety mi brakuje. Tak jak pisał ja-prozac, możemy zamiast domu i cieni dać cokolwiek innego, gdyż nacisk położony jest na prosty mechanizm określania skutków przewagi jednej ze stron przez współnarrację "jeśli wygram z Cieniem, to uda mi się uruchomić stare radio". Przy wspomnianych systemach mam wrażenie, że Cienie wyglądają jak podręcznik dla laików, przydatny do stawiania pierwszych kroków w RPG.
26-11-2007 23:51
m4t|
   
Ocena:
0
Dla mnie pomysł super, jest to taka odpowiedź gier RPG na planszówki i taka tendencja mnie cieszy.
Ale nie można powiedzieć, że jest to coś co RPGa naśladuje. To jest po prostu minimalistyczna i bazujaca na jakiś konkretnych załozeniach odmiana tej samej GRY co WFRP czy WoD.
27-11-2007 02:29
Deckard
    @Furiath
Ocena:
0
To nadal nie zmienia postaci rzeczy - wolę być postrzegany jako osoba otwarcie wskazująca na pewne problemy, które w taki fajny sposób utrudniają akceptowanie nowych idei w rpg, korzystanie z gier zgodnie z ich zawartością, czy grę z kimś nieobarczonym dawnymi zwyczajami (kłania się blog Darkena i raporty z sesji). Relatywizm moralny nic Ci nie pomoże, gdy zajdzie wspomniana przeze mnie sytuacja i zaczniesz zbierać pokłosie coraz cięższych do powiązania wypowiedzi o rpg jako takim. Ot, zostałeś ostrzeżony ;)

Fajna kwestia o starożytnych - tylko powiedz mi, kogo to interesuje (mnie również jakoś niespecjalnie, choć poznawałem ten okres historyczny tak na studiach jak i na własną rękę)? Imo czysty zabieg retoryczny - ale retoryka dotyczy obserwatorów a nie rozmówców :)


I w porównaniu do Cieni systemy te jawią się mi sie znacznie bardziej apetycznie tak przez sposób gry, jak również otoczkę - bo kolor dla mnie jest ważny. Lubię jak mechanika jest związana właśnie z całą otoczką, czego w Cieniach niestety mi brakuje.

Czyli potwierdziłeś moje przypuszczenia - fluff jest dla Ciebie ważny (swoją drogą Inspektorów również można zmieniać), ale jaki cel w nazywaniu gier bez niego atrapami (deprecjacja jak się patrzy)? Przecież to argument na poziomie "DDkowcy=turlacze", którego chyba nie chciałeś tu przytaczać?

I druga kwestia - skoro idąc za przytoczonym przez Ciebie "niestety w Polsce" trafiamy w złe krainy to jakim cudem Twoje "niestety brak mi fluffu i m.in. dlatego gra jest atrapą" ma być racjonalniejsze? Fluff to domena gier jednego typu, które przypadkiem były jedynymi (poza Władcami Losu) dostępnymi w Polsce - ale nie oznacza to, że mają to być jedyne gry dostępne po wsze czasy a resztę można prewencyjnie wysłać do kąta. Czyżby tylko d20 i gry BI zasługiwały (przez swoją pozycję na rynku i nieuchronność sukcesu) na szerzej uchylone drzwi?
27-11-2007 07:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.