Arkady Saulski, Czerwony Lotos
» Recenzje » Wszystkie » Bestie i Barbarzyńcy

Bestie i Barbarzyńcy


wersja do druku

Tropami Kane'a i Conana

Autor: Redakcja: Kamulec, Melanto, Isadora, earl, Zireael, AdamWaskiewicz

Bestie i Barbarzyńcy
Fantasy kojarzy się bardzo mocno z prozą Tolkiena: elfy, krasnoludy, orki i bezkresna zieleń świata, pośród której, rozsiane niczym rodzynki w cieście, tkwią pojedyncze światełka cywilizacji. Fantasy to jednak również magia i miecz – opowieści o Conanie Barbarzyńcy, o Kanie, Kullu oraz innych bohaterach wykreowanych przez Howarda, Wagnera czy Leibera. Bestie i Barbarzyńcy są settingiem przeznaczonym do użycia z Savage Worlds, utrzymanym właśnie w takiej konwencji.

Historia powstania podręcznika to prawdziwy ewenement. Wydawnictwo GRAmel (prowadzone przez Piotra 'Ramela' Korysia) wydało książkę najpierw po angielsku – dobre przyjęcie zaowocowało powstaniem poprawionej, Złotej Edycji (na jej podstawie stworzono polski podręcznik) oraz serii dodatków. Rodzima wersja ukazała się po powrocie GRAmela na krajowy rynek pod postacią Fajnych RPG.

Podręcznik

Wizualnie podręcznik sprawia pozytywne wrażenie. Nieco ponad dwieście stron formatu B5 o solidnym, czytelnym składzie i dość dobrych ilustracjach (na plus wyróżniają się zdecydowanie prace Tomasza Tworka), choć tylko część pasuje do konwencji Bestii i Barbarzyńców. Jedyne, do czego można się przyczepić, to tło – faktura spękanej ziemi i symbol, wyglądający na celtycki, nie upiększają podręcznika, sprawiają za to, że nieco trudniej się go czyta.

Gorzej – znacznie gorzej – jest z językiem. Tekst jest poprawny, ale brakuje mu finezji – to solidna, rzemieślnicza robota, która, niestety, nie została później oszlifowana. Niestety widać po nim, że nie przeszedł dostatecznej redakcji i korekty. Oprócz zdarzających się sporadycznie literówek, brakujących lub podwójnych spacji natrafimy na zwroty w rodzaju "przerażających aktów magii” lub "wojenek kończących się przemocą” , które wywołują ciarki. To jednak jest dopiero początek. Podczas lektury można trafić m.in. na takie kwiatki:

Tricarnia jest jedyną pozostałością Cesarstwa Keronian, a książęta-kapłani dorównują rozmachem swym przodkom.

Ta moc nie podwaja sprzętu ani zaklęć czarownika (...)

Teraz musimy zebrać to wszystko do kupy i nieco to ubarwić.

To, niestety, standard, do którego w przypadku Fajnych RPG będzie trzeba się chyba przyzwyczaić.

Treść

Książka została podzielona na dwie części: Podręcznik Gracza oraz Podręcznik Mistrza Gry. W tym pierwszym znajduje się ogólny rys świata, zasady tworzenia bohaterów, modyfikacje mechaniki (nowe przewagi, zdolności nadnaturalne, zmiany względem standardowych reguł Savage Worlds) oraz opis ekwipunku. W drugim znajdziemy zbiór porad dotyczących prowadzenia, bardzo obszerny bestiariusz, generator przygód oraz jeden wprowadzający scenariusz. Tym, co zaskakuje przy lekturze, jest bardzo skromny opis Krain Morza Grozy, czyli świata gry. Najwięcej uwagi autor poświęca historii, która, mówiąc łagodnie, nie jest najwyższych lotów (składa się na nią złe imperium zbudowane na barkach niewolników, katastrofa obracająca je w pył, powstanie nowych sił, budowa kolejnej cywilizacji i, na koniec, najazd nomadów). Dziwne, że tyle miejsca w Podręczniku Gracza przeznaczono na fragmenty, które nie mają dla grupy większego znaczenia. Lepszym pomysłem byłoby przeniesienie ich do sekcji dla prowadzącego – z wyjaśnieniem kilku tajemnic świata (niestety, na ten moment MG musi wymyślić wszystko samodzielnie).

Lekka naiwność cechuje cały opis świata, nie jest to jednak wada – ma za zadanie pomóc w utrzymaniu konwencji. Autor nie ukrywa, że świat Bestii i Barbarzyńców to wariacja na temat najpopularniejszego bohatera opowieści spod znaku magii i miecza, czyli Conana. Podręcznik idealnie wpasowuje się w realia historii o barbarzyńcy z Cymerii. Bohaterom przyjdzie eksplorować zapomniane ruiny starożytnych miast, walczyć z czarnoksiężnikami, ratować piękne (acz bezbronne) księżniczki i tracić majątek na hulankach, po to, by na początku kolejnej sesji poszukać nowej przygody z niemal pustymi mieszkami. Przeciwnikami będą nie tylko potwory, nieumarli czy demony. W podręczniku słusznie podkreślono, że w Bestiach i Barbarzyńcach bohaterowie graczy będą spotykać przede wszystkim ludzi – tłumaczy to obecność obszernego bestiariusza z ponad pięćdziesięcioma charakterystykami bandytów, czarnoksiężników, piratów, itd. To wielki plus – tworzenia charakterystyk przeciwników nie jest może w Savage Worlds równie ciężkie, jak w Dungeons & Dragons, ale i tak stanowi wyjątkowo niewdzięczną i nieciekawą częścią procesu pisania przygody.

W tym ostatnim pomóc ma generator, opierający się (jakżeby inaczej) na talii kart. MG ciągnie cztery z nich, określając takie szczegóły jak temat, miejsce akcji, sposób wprowadzenia, tożsamość wroga itd. Sam w sobie nie wystarczy do rozpisania kompletnego szkicu scenariusza, nie jest to jednak jego rola. Jako narzędzie awaryjne wygląda solidnie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nieco problemów może sprawić w Bestiach i Barbarzyńcach tworzenie drużyny. Nie jest tak ostry, jak np. wybór klanów dla postaci w Legendzie Pięciu Kręgów, ale może być twardym orzechem do zgryzienia. Z historii świata wynika, że poszczególne nacje są w stanie wojny lub chwilowego rozejmu – stworzenie dobrze współgrającej grupy może stanowić problem (chyba że grupa po prostu zrezygnuje z odgrywania niechęci względem wrogów). Na osłodę można wspomnieć, że grę rozpoczyna się mocniejszymi bohaterami – każda postać startuje na randze doświadczonego.

Podsumowanie

Bestie i Barbarzyńcy zaskakują skromnym opisem warstwy fabularnej. Część mechaniczna jest bardzo solidna (ma na przykład genialne reguły dotyczące alchemii), brakuje jednak czegoś solidnego, na czym można oprzeć kampanię. Podręcznik wyłamuje się ze standardowego schematu kampanii splotów (co, biorąc pod uwagę jakość przygód w innych systemach, jest zaletą), dając prowadzącemu i graczom masę klocków do budowy własnego świata, ale nie wylewając za nich fundamentów. Być może to celowe działanie, być może opis zostanie rozwinięty w suplementach – nic jednak nie stałoby na przeszkodzie ujawnieniu kilku sekretów w Podręczniku Mistrza Gry.

Porównując system z jego bezpośrednim konkurentem – Barbarians of Lemuria – wygrywa zdecydowanie ten drugi. Jest bardziej konkretny, lżejszy mechanicznie i bardziej inspirujący. Nie znaczy to, że Bestie i Barbarzyńcy to słaby setting – jako fan Savage Worlds postawiłbym go zdecydowanie przed BoL. Szkoda tylko, że podręcznik idzie tropem Adventurers! i jest kolejnym przykładem na to, że redakcja i korekta (a raczej jej brak) mogą znacząco wpłynąć na wrażenia z lektury. Oby kolejne produkty Fajnych RPG (wznowienie Magii i Miecza czy polska edycja Przebudzenia Ziemi) wyłamały się z tego schematu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
7.53
Ocena użytkowników
Średnia z 17 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 11

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Bestie i Barbarzyńcy (Beasts & Barbarians)
Linia wydawnicza: Savage Worlds
Autor: Umberto Pignatelli
Tłumaczenie: Jakub 'Erpegis' Osiejewski
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Tomasz Tworek
Ilustracje: Bartłomiej Fedyczak, Magdalena Partyka, Tomasz Tworek, Rick Hershey i Jehremy Moler (Empty Room Studio), T. Jordan Peacock, Claudio Pozas, Mario Zuccarello, Maxwell Song, Bradley K McDevitt, Kuźnia Gier, William McAuslands (Outland Arts), Cobra-Games © Weyns Peter, Some artwork copyright Michael Hammes and Philip Reed, used under license. www.roninarts.com
Wydawca oryginału: GRAmel
Wydawca polski: Fajne RPG
Data wydania polskiego: marzec 2014
Miejsce wydania polskiego: Kraków
Liczba stron: 211
Oprawa: miękka
Format: B5
ISBN-13: 978-83-64473-08-1
Cena: 40zł



Czytaj również

Strzępy Sztandarów
Zostać dowódcą najemników
- recenzja
Savage Worlds: Dzień sądu
Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!
- recenzja
Sensacja i przygoda
Solidne inspiracje w groszowej konwencji
- recenzja
Sensacja i przygoda
Groszowe opowieści, czyli pulp fiction z Kwinto w tle
- recenzja
Nemezis
Kosmos możliwości dla prowadzących i graczy
- recenzja
Savage Worlds – edycja polska, druga recenzja
Mechanika uniwersalna szybka i przyjazna, ale czy przełomowa?
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Z Enterprise
   
Ocena:
+5

Czarnotrupie, bardzo zdawkowa ta recenzja. W sumie to niewiele się z niej można dowiedzieć. W czterech akapitach opisałeś treść podręcznika liczącego ponad 200 stron, i to wystarczyło, by przejść do podsumowania?

 

I co do diaska oznacza  (ma na przykład genialne reguły dotyczące alchemii) ? Czemu nie napisałeś, na czym ich geniusz polega?

21-09-2014 18:15
triki
   
Ocena:
+7
Oprócz tego, że autor recenzji to językowy nazista, niewiele wynika z tekstu. Akapity wytyków i informacja, że fajna jest alchemia.

Recenzja słaba.

Ja osobiście nie jestem pewien, czy autor gry dobrze przetestował niektóre przewagi, ale to już smaczki powergamerów.

21-09-2014 18:29
KFC
   
Ocena:
0

@ Ziggy, bo Czarnotrupowi nie dają książków za ilość znaków tylko od "recenzji", a że dzisiaj pogoda ładna to po co miał się rozpisywać? Ciekawsze rzeczy miał do roboty.

@Czarny

A co do głównego zarzutu odnośnie Bestii - to zapewne nie widziałeś innych suplementów linii, może się to podobać albo nie, ale Umberto większość mięsa wrzuca w swoich dodatkach i przygodach, tu masz tylko szkielet. Podobnie sprawa się ma z TimeZero, więc śmiem twierdzić, że to nie przypadek.

21-09-2014 18:51
Tyldodymomen
   
Ocena:
0

W końcu udało się wydobyć ten tekst z poczekalni po miesiącach obstrukcji korektorskiej pt "kamul poprawił dwa przecinki, głosujcie od nowa".

21-09-2014 19:03
Krzyś
   
Ocena:
0

Do tego co napisał KFC warto dodać, że pierwotnie całe to "mięsko" fabularno-historyczne nie było obecne w tak obszernej formie w podręczniku. To głosy fanów doprowadziły do wydania rozbudowanej Golden Edition.

21-09-2014 19:05
Enc
   
Ocena:
+2

@KFC: Nie pasuje mi wyrzucanie najciekawszych informacji do dodatków. Możliwe, że powinienem po prostu sięgnąć po nie zamiast po taką sobie podstawkę. Szpila odnośnie podręczników niecelna - pisałem na podstawie skupionego podręcznika.

 

@Z: A bo tutaj nie było za bardzo o czym pisać. To klon Conana z nudną historią, bez fajerwerków, za to kiepsko przetłumaczony/zredagowany.

 

Dziękuję za wszystkie opinie. Będę pamiętać jak pisać i czego unikać w przyszłości.

21-09-2014 19:12
karp
   
Ocena:
+6

"A bo tutaj nie było za bardzo o czym pisać."

Jak nie masz o czym, to nie pisz, czasami tak jest lepiej. Recka jest nędzna, żeby nie być gołosłownym, proszę:

- historia świat, która wg. Ciebie jest długa ma 12 stron, opis świata (mieszkańcy, przewodnik po krainach, klimat, itp), których wg Ciebie prawie nie ma to 34 strony...

- jako fanowi SW brakuje mi elementarnych informacji na temat tego co zmieniono w stosunku do podstawki, jakie są reguły specjalne świata, co zmieniają, jak wpływają na grę, czy podkreślają klimat magii i miecza

- co ze specyfiką magii? dlaczego ta alchemia fajna? co wnosi czarnoksięstwo, a co ścieżka oświecenia? magia w settingach SW działa często inaczej, czy tutaj zasady się sprawdzają?

- jak setting wypada mechanicznie, jak sprawdzają się nowe zawady i przewagi, czy są atrakcyjne dla graczy?

- zero informacji o rozwoju settingu, czy były i jakie dodatki? linia zdechła, czy ma się dobrze?

- brak wrażeń z gry na tych konkretnych zasadach, w tym settingu, dla mnie taka recenzja traci na miarodajności, bo co jest w settingu pokazuje spis treści.

No i na koniec - jak wytykasz komuś błędy językowe, a nawet podwójne spacje, to mając pięciu redaktorów podpisanych pod tekstem, wypadałoby unikać takich kwiatków: "opierający się się (jakżeby inaczej)".

21-09-2014 20:00
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

"się się" poprawione. Serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi - przeoczenie istotnie niedopuszczalne. 

21-09-2014 20:29
karp
   
Ocena:
+2

Adam, przeoczenie jak przeoczenie, ale w tekście czepiającym się podwójnych spacji wyglądało komicznie. Generalnie tekst wygląda jakby autor miał jakieś ale do wydawcy, a nie jego produktu.

21-09-2014 20:58
Enc
   
Ocena:
0

Kapiu, raz jeszcze dzięki za uwagi i krytykę.

21-09-2014 22:46
Vukodlak
   
Ocena:
+1

Nie pojmuję jak można zjechać tak zabawny setting. Jasne, że nie jest to jakieś objawienie, ale wciąż pozostaje lekko i dobrze zarysowanym światem w ramach Savage Worlds. Dlaczego pominąłeś w recenzji opis najważniejszych rzeczy, które pokazują klimat gry? Przewagi/zawady typu Bóg w Skórzanych Gaciach/Bogini w Bikini, Dama w Opałach, Kusicielka; reguły dla Samotnego Wilka i Pary Bohaterów? Zarzut o skromność opisywanego świata też jest pudłem. Pody do SW nie są zazwyczaj grubymi knigami, większość z nich to i tak kampanie splotów. Opis w B&B jest stereotypowy, ale wystarczająco dobry dla miłośników Howarda i Ery Hyboryjskiej. Realia opisane są wystarczjąco dobrze, by siąść i zacząć grać. Przygoda na końcu nie urywa dupy (jak to jest z większością publikowanych przygód), ale jest dość sensowna, pozostaje w klimacie i czerpie właśnie z problemów i uprzedzeń tego świata, którego wg Ciebie nie ma.

Redakcja tekstu to drzazga w palcu, która mąci trochę przyjemność czytania (podobnie jak nie przetłumaczona mapa), ale nie na tyle, by tak mocno zaniżać ocenę. Sądzę, że przedział 7/7.5/8 byłby znacznie bardziej trafnym wyborem.

22-09-2014 00:59
Enc
   
Ocena:
+1

@Vuko: Zjechać? Mam wrażenie, że trochę zapędziliście się w nagonce na mój tekst. Rozumiem, że Bestie przypadły Wam do gustu i wystawilibyście im wyższą ocenę. W moim odczuciu to setting dobry, ale słabo przetłumaczony i kiepsko zredagowany, z kilkoma wadami i kilkoma fajnymi patentami. Być może otrzymałby właśnie owo 7.5-8.0, ale przez jakość tekstu ocena spadła.

 

@Karp: Zajrzałem do stopki redakcyjnej polskiego wydania. Rozumiem już skąd Twoje agresywne komentarze. Wciąż dziękuję za uwagi, bo łapię, że bardzo dobrze musisz znać zarówno SW, jak i ten setting, Nie zgadzam się z tym, że dużo rzeczy "wychodzi podczas gry". Oceniam to, co mam przed oczami, co jest zawarte w podręczniku. Jestem zwolennikiem pisania recenzji na bazie lektury, analizy, porównania z innymi grami a nie poprowadzenia. Bo ile sesji potrzeba by załapać całość mechaniki? Pięć? W ciągu tylu przygód nie wyłapiesz np. rozjechania mechaniki D&D na wysokich poziomach. Dodatkowo to będzie ocena przeciągnięta przez pryzmat swojego mistrzowania.

Na ostatnią (niechęć względem wydawcy) muszę odpowiedzieć osobno. Trochę niepoważne jest, że jeden z redaktorów podręcznika wysuwa takie twierdzenie. Moja krytyka to nie atak na wydawcę ani na Ciebie personalnie.

22-09-2014 06:25
Kamulec
   
Ocena:
0

Angielska wersja ma własną recenzję, spisaną w zeszłym roku. O tłumaczeniu się w niej nie przeczyta, ale informacje ogólne są aktualne, zaś możliwość skonfrontowania różnych spojrzeń nie zaszkodzi.

22-09-2014 07:54
Digoxin
   
Ocena:
+1

Podręcznik trochę niechlujny i BoL jest rzeczywiście lepszy. To się zgadza. Reszta niezupełnie. Opis świata jest wystarczający, może nie wyczerpujący ale do tworzenia własnych scenariuszy i ogarnięcia uniwersum w sam raz. Problem z tworzeniem drużyny? Trudno to komentować zachowując powagę.

Recka skrótowa i powierzchowna.

22-09-2014 08:17
WekT
   
Ocena:
0

Strasznie spiete podejście tej recki.

Świat jest imo spisany ok szkicowo i więcej do zabawy nie potrzeba a przygódek jest sporo dostępnych.

Moim zdaniem splashpejdże ilustracje są super.

Do tego przygódka na końcu jest całkiem ciekawa- a o niej ani słowa.
 

22-09-2014 09:38
shaman_tm
   
Ocena:
+4

Gdyby autor tekstu przyjął, że skoro angielska edycja ma już swoją recenzję, to nie będzie powielał tekstu i dlatego skupił się na tłumaczeniu - OK. Ale to wypadało by dać link do wcześniejszej recenzji, ja dopiero od Kamulca dowiedziałem się, że B&B gościły już w Polterze. Bez tego, jako samodzielny tekst recenzja Czarnotrupa jest powierzchowna i niewystarczająca. Do tego komentarza wprawiają w zakłopotanie. Raz bowiem Czarnotrup pisze: "@Z: A bo tutaj nie było za bardzo o czym pisać. To klon Conana z nudną historią, bez fajerwerków, za to kiepsko przetłumaczony/zredagowany." a niedługo potem "W moim odczuciu to setting dobry, ale słabo przetłumaczony i kiepsko zredagowany, z kilkoma wadami i kilkoma fajnymi patentami. Być może otrzymałby właśnie owo 7.5-8.0, ale przez jakość tekstu ocena spadła.". I nie wiem już, czy autor uważa, że B&B to wtórna nuda, czy jednak dobry setting dobry? Wiem jedno, zgadza się tylko że w jego opinii kiepsko przetłumaczony. I w zasadzie o tym jest ta recenzja, a szkoda.

22-09-2014 09:44
Petra Bootmann
   
Ocena:
+4

Jestem zwolennikiem pisania recenzji na bazie lektury, analizy, porównania z innymi grami a nie poprowadzenia. Bo ile sesji potrzeba by załapać całość mechaniki? Pięć? 

Z czytania nie dowiesz się, jakie są rzeczywiste interakcje poszczególnych subsystemów oraz czy te rzeczy, które brzmią fajnie, są łatwe do użycia lub są atrakcyjnymi opcjami do wyboru dla graczy. Jeśli masz na przykład rozbudowany setting, to podczas gry możesz się zorientować, ile z niego jest widoczne dla graczy podczas gry (czy podane informacje są wystarczające, za mało, nadmiar i gracze nigdy tego nie zobaczą).

Sądzę, że jeśli ty i twoja grupa potraficie mocno skupić się na graniu w tę konkretną grę (zamiast "a ja bym wolał", "a w X było tak"), to 2-3 sesje wystarczą, żeby już zobaczyć coś ciekawego. Nawet jedna sesja pozwala na zrewidowanie swoich założeń i oczekiwań z czytania.

Porównując system z jego bezpośrednim konkurentem – Barbarians of Lemuria – wygrywa zdecydowanie ten drugi. Jest bardziej konkretny, lżejszy mechanicznie i bardziej inspirujący.

Co jest bazą tego porównania? Dlaczego zestawiasz właśnie te dwie gry ze sobą? 

Na marginesie: prowadziłam Barbarians of Lemuria, jedną sesję, i w trakcie niej mój zachwyt "lekką mechaniką" umarł. 

22-09-2014 12:18
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1

Od dawna nie widziałem na polteru recenzji podpartej graniem. Pewnie dlatego że najlepsze pody wciąż trafiają do jednej osoby...

22-09-2014 12:24
karp
   
Ocena:
+3

@ Czarnotrup

"Rozumiem już skąd Twoje agresywne komentarze."

Nie rozumiesz. W żadnej mierze nie czuję się współautorem podręcznika. Namawiałem Piotrka na wydanie go po polsku, bo moim zdaniem to solidny setting, więc gdy zostałem poproszony o pomoc nie odmówiłem. Ostateczna treść w polskiej edycji nie jest moją zasługą, nie pobierałem honorarium, nie otrzymałem podręcznika, itd. Nie jestem autorem, ani współautorem tego bardzo fajnego settingu. Bronię B&B, bo uważam go za dobry produkt. Owszem można mieć uwagi do języka w edycji pl. (w sumie to Twój jedyny sensowny zarzut), albo przyczepić się braku tłumaczeń na mapie oraz kilku innych rzeczy. Mnie osobiście boli, że mimo zaskakująco pozytywnej dla wydawcy akcji na Polak Potrafi, nie ma słychu, ani widu na kontynuację linii. Ty czepiasz się rzeczy zrobionych całkiem fajnie, a nie ruszasz masy istotnych elementów, stąd powyższą reckę uważam za słabą.

"Oceniam to, co mam przed oczami, co jest zawarte w podręczniku. Jestem zwolennikiem pisania recenzji na bazie lektury, analizy, porównania z innymi grami a nie poprowadzenia."

To porównanie jest tutaj kluczowe, tylko co masz na myśli? Bo na podstawie czytania, to tak jakby oceniać gry planszowe po samej instrukcji, a komputerówki po filmikach na youtube. Pewnie i można oceniać gry rpg przez pryzmat tego jak są napisane, dla mnie jednak jest to tylko jeden z elementów, a taka recenzja jest po prostu nierzetelna. Bo tak szczerze, gdyby nie było błędów językowych, jak oceniłbyś tą grę?

"Moja krytyka to nie atak na wydawcę ani na Ciebie personalnie."

Doprawdy? I dlatego oceniasz na wyrost rzeczy, których Fajne RPG jeszcze nie wydało, np. MiM, nad którym pracuje zupełnie inna ekipa?

"To, niestety, standard, do którego w przypadku Fajnych RPG będzie trzeba się chyba przyzwyczaić."

Oby takie recki nie były standardem, do którego przyjdzie się przyzwyczaić czytelnikom tego działu.

22-09-2014 18:44
Enc
   
Ocena:
+3

@shaman_tm:

I nie wiem już, czy autor uważa, że B&B to wtórna nuda, czy jednak dobry setting dobry?

Zwróć uwagę, że pisałem o nudnej historii. Sam zinterpretowałeś to jako ocenę settingu.

@Petra:

Odpowiem krótko. Czytałem kilka dyskusji na temat "za" i "przeciw" recenzjom granym i recenzjom czytanym i wciąż nie jestem przekonany do tych pierwszych. Dwie, trzy sesje mogą wypaczyć odbiór gry. Zgadzam się, że idealnym rozwiązaniem jest tekst osoby, która zjadła zęby na omawianym produkcie, ale to jest nie do zrealizowania. I nie będą to obiektywne teksty, bo osoba, która źle ocenia produkt nie wytrzyma przy grze kilkunastu sesji.

Odnośnie BoL - moim zdaniem gry mają bardzo podobny/ten sam target.

@Karp:

Karpiu, widniejesz w stopce jako redaktor. Bez Twojego wyjaśnienia nie mogę ocenić czy poprawiałeś pół podręcznika czy sam spis treści. Założyłem, ze widziałeś całość tekstu i odbierasz moją krytykę redakcji i korekty jako osobisty przytyk. Z tego co piszesz, nie miałeś wielkiego udziału w tłumaczeniu i redagowaniu, więc spoko, wycofuję się z sugestii, że odbierasz moją ocenę osobiście.

Po Waszych komentarzach (zwłaszcza Twoich uwagach) wiem już, że nie ma sensu, żebym zabierał się za recenzowanie SW. Inne uwagi też uwzględnię przy recenzowaniu innych podręczników - choć nie wszystkie, bo jestem zdania, że zbyt obszerna recka jest gorsza od zbyt krótkiej. Nie chcę omawiać całej treści rozdział po rozdziale a wskazać co można znaleźć w podręczniku i wymienić charakterystyczne elementy. Po tym co wskazaliście wiem, że części dla B&B faktycznie nie wskazałem (np. zasad dla małych grup).

Pewnie i można oceniać gry rpg przez pryzmat tego jak są napisane, dla mnie jednak jest to tylko jeden z elementów, a taka recenzja jest po prostu nierzetelna.

Nie widziałem krytycznych komentarzy przy recenzji Adama, a stawiam, że nie prowadził Bestii i Barbarzyńców w wersji oryginalnej. Nie zgadzam się, że recenzja gry, którą zna się dobrze z sesji będzie wiarygodna - to będzie recenzja wypadkowej podręcznika, graczy, przygód i warsztatu MG. Jak pisałem wyżej, moim zdaniem prowadzenie ocenianego systemu wypacza ocenę.

Bo tak szczerze, gdyby nie było błędów językowych, jak oceniłbyś tą grę?

Napisałem wyżej :) Myślę, że punkt więcej.

(...) dlatego oceniasz na wyrost rzeczy, których Fajne RPG jeszcze nie wydało, np. MiM, nad którym pracuje zupełnie inna ekipa?

Przeczytaj proszę fragment, do którego się odnoszę. Oceniam przez pryzmat Adventurers! i wyrażam jednocześnie nadzieję, ze kolejne produkty (czyli właśnie MiM) będą stały na wyższym poziomie. Nie posiadam Dnia Sądu, ale z tego co wyczytałem z recki Adama, też nie jest najlepiej.

Mam wrażenie, że odkąd Fajne RPG zaczęły wydawać podręczniki GRAmela, poziom redakcji i korekty spadł. Bardzo mnie cieszyła informacja, że przy polskiej edycji Earthdawna 4ed będzie działał przede wszystkim Piotrek - wcześniejsze podręczniki do SW wyglądają znacznie lepiej, niż A! i B&B. Co do MiMa, mam pewne obawy, ale czuwa nad nim Sting, który ma jednak olbrzymi kredyt zaufania.

22-09-2014 21:10

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.