» Recenzje » Wszystkie » Achtung! Cthulhu: The Romanian Imperative

Achtung! Cthulhu: The Romanian Imperative

Achtung! Cthulhu: The Romanian Imperative
Linia wydawnicza Achtung! Cthulhu w wersji opartej na mechanice 2d20 rozrasta się nieśpiesznie, ale konsekwentnie. Niedawno miała miejsce premiera odnowionej kampanii Shadows of Atlantis, jeszcze w tym roku ma ukazać się też Forest of Fear, a na horyzoncie majaczy suplement opisujący front północnoafrykański.

Do czasu wydania tych pozycji, seria opiera się jednak przede wszystkim na pojedynczych scenariuszach, które można potraktować jako jednostrzały lub połączyć w kampanię zabierającą postacie na rozmaite fronty Mitycznej II Wojny Światowej, od okupowanej Francji (A Quick Trip to France, zamieszczone w systemowym quickstarcie), przez Holandię (Operation Vanguard) i Brytanię (Operation Falling Crystal oraz odnowiona wersja Under the Gun), aż po USA (Seventh-Inning Slaughter!). Kolejnym achtungowym scenariuszem, który swoją premierę miał jeszcze pod koniec 2021 roku, jest The Romanian Imperative.

Jak nietrudno się domyślić, jego akcja rozgrywa się w Rumunii, a osadzona jest w styczniu 1941 roku, niedługo po przejęciu władzy przez faszystowski reżim Iona Antonescu. Choć oficjalnie państwo dołączyło już do Osi, to wciąż jeszcze utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Wielką Brytanią, ale niemiecka obecność na terenie kraju, wojskowa i nie tylko, jest coraz wyraźniejsza. Wszystko wskazuje na to, że to stamtąd ruszy ofensywa na Grecję. Nim to jednak nastąpi, postacie graczy zostaną wysłane z tajną misją do niewielkiej górskiej wioski. Dostrzeżono tam nie tylko ruchy niemieckich wojsk, ale także oddział Nachtwölfe, dysponujący potężnym sterowcem. Najwyraźniej interesują go leżące nieopodal ruiny zniszczonego zamku lub nieczynna od dawna kopalnia srebra, ale cokolwiek to jest, musi być niezwykle istotne, skoro na miejsce wyekspediowano takie siły.

Bohaterowie wyruszają do Belgradu, gdzie czeka na nich kontakt mający przeprowadzić ich przez granicę i dalej, aż do miejsca, w którym stacjonuje oddział Nachtwölfe. Postacie mają sporą swobodę działania, przełożeni wyjątkowo luźno określili cel ich misji – mają zorientować się w sytuacji, zbadać, co w okolicy robią Niemcy, a wszystko ponad to będzie już przyjemnym dodatkiem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Mimo tak niekonkretnie zarysowanego celu, agenci znajdą w Rumunii niemało do roboty – samo dostanie się na miejsce może wiązać się z niebezpieczeństwami, ale jak wszystko inne w tej przygodzie, w głównej mierze będzie zależeć od tego, jakie podejście preferują konkretni gracze. Jest miejsce i na działania bezpośrednie, i bardziej ukradkowe, nie zabraknie akcji, ale interakcje społeczne też się znajdą.

To bezapelacyjnie największa zaleta scenariusza – sami uczestnicy zdecydują, jak wiele chcą zaryzykować i o jaką stawkę grać. Frontalny atak na przeważające siły wroga oczywiście nie będzie najlepszym pomysłem, ale z jednej strony można się ograniczyć do obserwacji i szybkiego powrotu, by zdać raport, a z drugiej – pójście na całość i próba porwania sterowca też może mieć szanse powodzenia. W trakcie lektury zastanawiałem się, jak podobna misja wyglądałaby w wersji Achtung! Cthulhu opartej na mechanice Chaosium i sądzę, że nowa odsłona systemu jest zdecydowanie przyjaźniejsza graczom, nieporównanie bardziej zachęcając do śmiałych, filmowych akcji.

Bardzo pozytywnie oceniam też tajemnicę skrywaną przez strzeliste karpackie szczyty – równocześnie dobrze wpasowuje się ona w Mityczne realia i stanowi zaskoczenie, a dodatkowo jeszcze autorzy zadbali o możliwość jej dalszego rozwinięcia w kolejnych przygodach (choć to, naturalnie, zależy już od tego, jak poradzą sobie postacie graczy). Kolejnym plusem jest oprawa graficzna podręcznika – choć nadal nie dorównuje starszym systemowym pozycjom, opartym jeszcze na zasadach Zewu Cthulhu i Savage Worlds, to dostajemy chociaż kilka ilustracji poza poglądowym planem okolicy stacjonowania niemieckiego oddziału. Mam nadzieję, że ten trend utrzyma się, a kolejne achtungowe podręczniki będą ilustrowane coraz bogaciej.

Równocześnie The Romanian Imperative nie jest pozbawiony wad, które wpływają na obniżenie jego oceny. Można zwrócić uwagę na przeoczenia redakcji, której umknęły nawet tak ewidentne kwestie jak pomylenie helu z wodorem, z których to ten pierwszy, wedle podręcznika, jest palny i dużo bardziej niebezpieczny. Trudno także nie zauważyć, jak wtórny i nieciekawy jest główny przeciwnik, który (potencjalnie) staje naprzeciw naszych postaci. Po tak oryginalnych szwarccharakterach, jakich dostawaliśmy choćby w Seventh-Inning Slaughter!, nie mówiąc już o całej ich grupie w Elder Godlike, tutaj mamy do bólu ograny schemat, wykorzystywany już w niezliczonych innych produkcjach, nie tylko osadzonych w czasach II wojny światowej.

Ta pierwsza kwestia dla graczy będzie jednak kompletnie niedostrzegalna, zaś drugą MG może z powodzeniem zamaskować odpowiednim odgrywaniem BN-ów (o ile postacie graczy w ogóle się z nimi zetkną, co wcale nie jest pewne). Dlatego The Romanian Imperative z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim użytkownikom Achtung! Cthulhu korzystającym z jego najnowszej wersji, choć sądzę, że i zaadaptowanie fabuły scenariusza na potrzeby edycji opartej na mechanice Savage Worlds nie powinno nastręczać zbytnich trudności.

 

Dziękujemy wydawnictwu Modiphius za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Achtung! Cthulhu: The Romanian Imperative
Linia wydawnicza: Achtung! Cthulhu
Autor: Patrick McNally
Ilustracje: Leigh Woosey, Michal E. Cross, Dim Martin, Boris Martsev, Christian Quinot
Wydawca oryginału: Modiphius
Data wydania oryginału: 9 listopada 2021
Miejsce wydania oryginału: Anglia
Liczba stron: 32
Format: pdf
Numer katalogowy: MUH052308-PDF
Cena: 5,00 USD



Czytaj również

Achtung! Cthulhu: Under The Gun
Miniaturowy niewypał
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Seventh-Inning Slaughter!
Piłka po stronie gospodarzy
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Operation Falling Crystal
Kryształowo czysta operacja
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Operation Vanguard
Okupowana wyspa tajemnic
- recenzja
Achtung! Cthulhu 2d20 Quickstart
Nowa odsłona Mitycznej wojny
- recenzja
Fallout RPG
Żadnych fajerwerków, tylko atomówka
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.