» Wieści » Wideoprezentacja Horus Heresy

Wideoprezentacja Horus Heresy

15-04-2010 10:50 | AdamWaskiewicz

Wideoprezentacja Horus Heresy
Na stronie Fantasy Flight Games zamieszczona została wideoprezentacja gry planszowej Horus Heresy. Gra osadzona w realiach Warhammera 40.000 przenosi graczy w czasy największego rozłamu w dziejach ludzkości - jeden z graczy dowodzi w niej siłami lojalnymi wobec Imperatora, drugi kieruje zbuntowanymi legionami pod wodzą Horusa.

Przejdź dalej: Wideoprezentacja Horus Heresy

Źródło: Fantasy Flight Games
Tagi: Warhammer 40.000 | Horus Heresy | Fantasy Flight Games


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Bajer
   
Ocena:
0
Jakoś tak mizernie to wygląda na tym filmiku. Przeglądałem różne zdjęcia z gry i okazuje się, że plansza wygląda nawet interesująco. Pomysł budynków (podobny do gór z Runewars) jak najbardziej ciekawy.
15-04-2010 17:17
~Anioł Gniewu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hmm.. Tak się składa, że jestem szczęśliwym posiadaczem prototypowej wersji Horus Heresy wydanej w latach osiemdziesiątych. Z opisu i promocyjnych filmików wynika, iż nowa wersja gry nie odbiega koncepcyjnie od pierwotnych zasad. Niestety ładne, czytelne (i tanie) żetony zastąpiły obrzydliwie toporne, odpustowe figurynki a cena - siedmiokrotnie wyższa od oryginału woła o pomstę do nieba. Ale wszak to ukochane FFG... :(
15-04-2010 18:14
ajfel
   
Ocena:
0
Mi tam wizualnie bardzo się podoba. Jedni wolą niby "tandetne" figurki, dla innych tandetą jest niezliczona ilość papierowych kwadracików. Kwestia gustu.

Z tego co wiem, wydana w 1993 roku przez Games Workshop gra Horus Heresy z tym nowym produktem wiele wspólnego nie ma (prócz tytułu i fabularnej otoczki). Od strony mechanicznej to zupełnie inna bajka.

A w żetonach z tej starej gry nie widzę nic szczególnie pięknego. Bardziej czytelne na pewno też nie są, w nowym Horus Heresy wszystko o jednostce wiesz na podstawie koloru i kształtu podstawki.

Cena wysoka, ale przynajmniej widzisz za co płacisz, czego nie można powiedzieć o wielu kosmicznie drogich grach wojennych (mówię oczywiście o relacji cena - ilość/jakość komponentów).

Po lekturze instrukcji udostępnionej na stronie FFG całość zapowiada się obiecująco. Fajny mechanizm punktów inicjatywy, nieco mniej innowacyjna, ale fajnie rozwiązana walka. Nie wiem jak to wszystko będzie działać, ale zapowiada się nieźle.
15-04-2010 18:58
~Anioł Gniewu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Wychowałem się na Tannenbergu i Bitwie na Polach Pelennoru, zatem kilogramy żetonów to dla mnie chleb powszedni. :) A figurki do HH p-rzypominają mi obrzydliwe konwersje miniatur do D&D wydane przez Hasbro. Tęczowe kolory i kształty jak ciosane dłutem a potem podtopione nad świeczką. Wiem, że to nie modele z Forge Worlda i mają spełniać rolę jedynie pomocniczą ale mimo to w zestawieniu z takim np Space Hulkiem rażą. :( Cena zobowiązuje do wyższej jakości...
15-04-2010 19:47
Bajer
   
Ocena:
0
Cena skoczyła pewnie przez masę figurek. Nie zapominaj też o inflacji. Porównanie ceny sprzed prawie 20 lat do obecnej bez tego przelicznika, powoduje lekkie przekłamanie. Nie zmienia to faktu, że i tak gra jest dość droga. Figurki faktycznie nieco słabe, ale wydaje mi się to winą filmiku, bo na zdjęciach choćby z BGG już tak tandetnie nie wyglądają.
15-04-2010 22:32
Malaggar
   
Ocena:
+1
Aż rzuciłem okiem na stare HH. I powiem krótko.

W znanej i niezwykle cenionej przez Was skali Malaggara stare HH ma 10/10 za stronę wizualną. Oldskul jak się patrzy, który nie może być obciachowy, bo jest ponadczasowy.
15-04-2010 22:40
ajfel
   
Ocena:
0
Tak jak powiedziałem wcześniej - to sprawa gustu.

Nie jestem typowym wargamerem, którego kręci rozstawianie setki papierowych kwadracików na heksagonalnej siatce.

Ale też z sentymentem wspominam łupanie w pakowane w foliowe worki planszówki Encore; więc tekturowe żetony mi nie straszne. Nie zmienia to faktu, że lubię ameritrashowe, efekciarskie produkcje. Nowy tytuł FFG jest zdecydowanie dla mnie.

A oldskul oldskulowi nie równy. Przed Horus Heresy, Games Workshop wydali takie gry jak Space Hulk, Dungeonquest, Tyranid Attack albo Blood Bowl (2 edycja) - były drogie, bo miały figurki. I nie widzę w tym nic złego. Wiesz za co płacisz (lub nie płacisz, jeśli uznajesz że to nie dla ciebie).

Figurki do Chaos in the Old World też wydawały mi się kiepskie - póki nie zobaczyłem na żywo. To są bardzo małe modele (marines jak sądzę sięgają spacehulkowym terminatorom gdzieś tak do pasa), dlatego przy dużym zbliżeniu na trailerze wyglądają mocno średnio.

Cena/jakość - typowy epic box ze stajni FFG i typowa cena. Twilight Imperium kosztuje podobnie, a wykonany jest znacznie gorzej.

16-04-2010 08:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.