Pamięć zwana imperium
» Recenzje » Unikat

Unikat

Unikat
Czy jesteś, drogi Czytelniku, graczem zaawansowanym, znającym kilkanaście, kilkadziesiąt tytułów, czy dopiero stawiasz pierwsze kroki w planszówkowym świecie? Jeśli jesteś przedstawicielem drugiej grupy, to może zaciekawi Cię (choć jest wiele ciekawszych pozycji) Unikat – najnowsza gra wydawnictwa Granna. Doświadczonych planszomaniaków od razu odsyłam do czytania innych recenzji, ponieważ w Unikacie nie znajdą oni nic ciekawego. Ale zacznijmy od początku. Najnowsza produkcja Granny to gra logiczna zamknięta w małym pudełku wielkości Pędzących Żółwi, Polowania na Robale, czy choćby Trio. W opakowaniu znajdziemy 81 unikalnych kafelków, które są dosyć cienkie, ale nie powinno im się nic stać przy zwykłej rozgrywce, podstawki dla każdego gracza - przeciętnej jakości, jednak nie można im nic zarzucić - oraz instrukcję, w której możemy znaleźć następujące zasady.
Celem gracza jest pozbycie się wszystkich kafelków (zaczynamy z dziesięcioma). Aby to zrobić, musimy je dokładać do tworzonej planszy tak, aby trzy na cztery cechy płytek się zgadzały (cechy te to kolor tła, kolor figury, rodzaj figury, wielkość figury). W swojej turze gracz może wyłożyć dowolną ilość kafelków, ale (poza pierwszą płytką, którą można dodać gdziekolwiek) może dokładać tylko do ostatnio dołożonego kafelka. Na koniec tury dobiera się jeden kafelek (chyba że ma się ich dziesięć).
Powoduje to, że wygrana jest wyłącznie kwestią szczęścia. Nie możemy przewidzieć, jakie kafelki dobierzemy i czy będziemy z nich stworzyć odpowiedni ciąg. Autorzy próbowali ograniczyć wpływ losu poprzez możliwość wyboru dobieranej płytki z trzech dostępnych, ale nie wiedzieć czemu pulę tę uzupełnia się dopiero gdy ktoś wybierze ostatni kafelek, przez co gracze często wolą dobrać kafelek w ciemno niż ten na 100% niepasujący. Kolejnym pomysłem, mającym uczynić grę ciekawszą, jest bonus, który zdobywamy, jeśli dołożymy kafelek pasujący jednocześnie do dwóch płytek – w takim przypadku możemy zacząć układać kolejne kafelki od dowolnego miejsca. Byłoby to ciekawe rozwiązanie, gdyby nie to, że zdobycie bonusu zależy wyłącznie od łutu szczęścia. Dzięki temu tura gracza wygląda zawsze tak samo – najpierw staramy się wyłożyć kafelki tak, aby pozbyć się jak największej ich liczby, następnie dobieramy jeden, aż ktoś pozbędzie się wszystkich.
Wydaje mi się, że założeniem twórców było zmuszenie graczy do wymyślania najefektywniejszych ciągów kafelków, aby jak najszybciej się ich pozbyć. Niestety, nie mamy żadnego wpływu na to, co dobierzemy na rękę, a więc nie możemy przyjąć żadnej strategii. Dodatkowe mechanizmy, które miały wpłynąć na możliwości planowania, niestety tylko zwiększają losowość. Od graczy nie zależy zupełnie nic. Co prawda, można popełnić błąd i nie zauważyć jakiejś możliwości, ale prowadzi to tylko do powstania kolejnej wady gry, mianowicie długiego oczekiwania na swoją kolej. Przeciwnicy, bojąc się nie zauważyć układu, przeciągają swoją turę, aby wszystko dokładnie przestudiować. Rozgrywka nam się więc dłuży, a często dochodzi do sytuacji, gdzie w swojej turze praktycznie nic się nie robi – wykłada się jeden kafelek i dobiera kolejny. Jeśli mamy pecha i tak będzie wyglądać kilka naszych ruchów pod rząd, możemy się po prostu grą znudzić i od niej odejść.
Właściwie nie wiem, komu mógłbym polecić Unikat. Planszomaniacy na pewno znają mnóstwo ciekawszych gier, osoby początkujące powinny raczej spróbować poznać jakiegoś klasyka – Carcassonne czy Osadników z Catanu. Natomiast jeśli szukasz gry, która miałaby być tylko dodatkiem do czegoś, na przykład do rozmowy, i nie przeszkadza Ci ogromna losowość, to Unikat może się sprawdzić – chociaż i w tej kategorii można znaleźć pozycje lepsze. Plusy:
  • proste zasady
  • niezłe wykonanie
Minusy:
  • ogromna losowość – gracz właściwie nie ma wpływu na wynik
  • długi czas oczekiwania na kolejkę
  • nieudane pomysły na urozmaicenie rozgrywki
  • gra się dłuży przy nieszczęśliwie dobieranych kafelkach
Dziękujemy Wydawnictwu Granna za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
4.5
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Unikat
Typ gry: logiczna
Projektant: Bernhard Weber, Richard Polle
Wydawca oryginału: HUCH! & Friends
Data wydania oryginału: 2011
Wydawca polski: Granna
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: około 20 minut
Cena: około 50 zł



Czytaj również

Pan Twardowski Legendy Polskie
W poszukiwaniu legendy
- recenzja
Bazyliszek
Spójrz mi w oczy
- recenzja
Batyskaf
Gotowi na pełne zanurzenie?
- recenzja
Szkoła Magów
Wygraj lub zgiń!
- recenzja
M/S Batory
Zostaniesz detektywem?
- recenzja
Niezłe ziółka
Czyli ogródkowy sezon nigdy się nie kończy
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

   
Ocena:
0
Kiepska recenzja
09-01-2012 10:34
zgreg
   
Ocena:
+2
Za to komentarz pierwsza klasa - nie ma jak konstruktywna krytyka.
09-01-2012 15:00
Mathius Gabriel
    Zgadzam się z przedmówcą...
Ocena:
+1
... dla mnie również nie jest to dobra recenzja.

Nie podoba mi się bo:
-w pierwszym akapicie cały czas przewija się słowo ciekawie, bo nie można napisać zainteresuje albo użyć innego bliskoznacznego określenia.

-skoro recenzja jest skierowana do początkujących fanów planszówek, bo bardziej zaawansowanych nie zainteresuje, to skąd oni mają wiedzieć jakiej wielkości jest pudełko do Polowania na Robale czy innych wymienionych gier... grałem w około 10-12 planszówek z przyjaciółmi, a wspomnianych tytułów nie znam i nie mam bladego pojęcia jaki jest rozmiar pudełka (co może być ważne, gdy np. szukam gry na wyjazd).

-opis elementów gry też pozostawia dla mnie wiele do życzenia, jest bardzo ogólnikowy, trochę mi przymiotników brakuje, a te użyte przez autora recenzji wydają się nieprecyzyjne i dość subiektywne. Dodatkowo, czytając ten opis odnisłem wrażenie, że gra jest wykonana raczej przeciętnie, tymczasem w plusach jest "niezłe wykonanie" - co w sumie oznacza co? Dobre, złe, przeciętne czy gdzieśs pomiędzy?

-skoro autor uznał, że jest to gra nudna i zła, to niech na końcu ma odwagę to napisać wprost, po to są recenzje.

To tyle krytyki.

Pozdrawiam serdecznie.
09-01-2012 15:46
ScripterYoda
   
Ocena:
+2
Dziękuję za konstruktywne uwagi :)

Postaram się zwrócić uwagę na podane rzeczy przy okazji pisania kolejnych recenzji.

Również pzdrawiam.
09-01-2012 18:17
   
Ocena:
0
Marudz3nie, że gra jest zła bo losowa jest nieprofesjonalne, zwłaszcza, że carcasone jest równie losowe
10-01-2012 15:59
Senthe
   
Ocena:
+1
No nie... Muszę stanąć w obronie Carcassonne! Carcassonne jest równie losowe co poker. To gra skilla, emocji i szacowania prawdopodobieństwa. Zapraszam do Białegostoku na turnieje :P
10-01-2012 18:07
Wookie
   
Ocena:
0
Zjechałeś grę z dołu do góry, a na końcu ocena 4,5 ? To w takim razie, co u ciebie zasługuje na 2, albo 3 ?

To prawda, że na końcu mogłeś dać lepsze przykłady gier mniej losowych, bo Carcassonne jest losowe, a Osadnicy to w ogóle festiwal losowości 2k6.
10-01-2012 18:09
ScripterYoda
   
Ocena:
+1
@slann
Z całym szacunkiem, ale muszę się nie zgodzić. Jeśli gra ma element losowy, który powoduje, że każda partia jest inna (jak w Carcasonne, które jest świetną grą), to nie ma żadnego problemu.

Gorzej jeżeli, losowość jest na tyle duża, że determinuje ona zwycięzcę. Tak jest w Unikacie. Właściwie można by było rzucić na początku gry kostką, zobaczyć kto by wygrał i od razu przejść do innych, ciekawszych tytułów. Szansa na zwycięstwo byłaby w sumie taka sama.

@Wookie
Na 2 zasługuje u mnie Digit (którego recenzję pisałem jakiś czas temu). To jest dopiero gra tragiczna. W Unikat, jeżeli trafi się szybsza rozgrywka (bo komuś podpasują żetony) da się nawet od biedy zagrać.

Na koniec nie chciałem dać tytułów gier mało losowych, ale klasycznych gatewayów, które można spokojnie polecić bez obawy zniechęcenia kogoś do planszówek. Mi też losowość w Osadnikach przeszkadza, ale to nie ona była podstawą wyboru.
10-01-2012 22:22
hugo_b
    calkiem niezla dla ...
Ocena:
0

ojjj tam od razu nudna.... dla mojego prawie Czterolatka nie jest taka zla :-)

20-02-2015 16:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.