» Recenzje » Torres

Torres


wersja do druku

Buduj zamek synu!

Autor: Redakcja: Wojciech 'Wojteq' Popek

Torres
Król jest zły. I to bardzo zły. Seria trzęsień ziemi, barbarzyńskich najazdów, powodzi, pożarów i wizyt skarbówki zrujnowała jego wspaniały, monumentalny zamek. Nie ostał się kamień na kamieniu. A król przecież w stodole mieszkać nie będzie, zresztą emerytura już za pasem, trudno się więc dziwić, że władca jakąś ciepłą siedzibę z chęcią by posiadł. Dlatego też król wzywa wszystkich swoich synów i ogłasza konkurs. Ten potomek, który w miejsce starego zamku postawi najokazalszą budowlę dla swojego ojczulka, otrzyma władzę w całym królestwie. Tak właśnie wygląda fabularna otoczka gry stworzonej przez Michaela Kieslinga oraz jednego z najpłodniejszych twórców gier planszowych na świecie - Wolfganga Kramera. Torres został po raz pierwszy wydany w 1999 roku i stał się tytułem bardzo ciepło przyjętym przez fanów planszówek. Błyskawicznie uzyskał bardzo wysoką notę w prestiżowym rankingu gier na Boardgamegeeku i został nagrodzony w roku 2000 niemieckim tytułem Gry Roku (Spiel Des Jahres). Tym dziwniejszym wydawał się fakt, że przez wyjątkowo długi czas tytuł ten nie został zauważony przez polskich fanów. Aktualnie Torres dorobił się już drugiej edycji - jak to zwyczajowo bywa, większej i wydanej na wyższym poziomie niż pierwowzór. Zachęcony wysoką notą, zdobytymi nagrodami i nazwiskiem twórcy, zakupiłem ten tytuł by przekonać się na własnej skórze, czy gra warta jest zachodu.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Wizualnie gra wywiera pozytywne wrażenie. W dużym pudełku otrzymujemy sporą, ładną planszę, trochę drewnianych pionków rycerzy, zestaw kart akcji i kart mistrza oraz ogromną ilość ślicznie wykonanych plastikowych "wieżyczek", z których to będziemy konstruować w czasie gry nasze zamki. Wszystko jest oczywiście wykonane na bardzo wysokim poziomie, karty są bardzo eleganckie, a dzięki ilustracjom można spokojnie nazwać Torresa grą "niezależną językowo".

Najlepszą rzeczą jest to, że w jednym pudełku otrzymujemy w sumie dwie gry. Torresa klasycznego i Torresa Mistrzowskiego. Gra w wersji standardowej zawiera pewien niewielki element losowy, gdyż gracze nie otrzymują zestawu kart akcji od razu do rąk własnych, ale mogą je kupować ze stosu. Dodatkowo standardowe zasady Torresa nie używają kart mistrza i nie zezwalają na wybranie sobie miejsca rozpoczęcia gry. Rozgrywka na takich zasadach jest nieco mniej wymagająca, doskonała dla nowych graczy oraz w momentach, kiedy mamy ochotę na lżejszą rozgrywkę. Mistrzowski wariant gry całkowicie eliminuje losowość. Każdy z graczy otrzymuje dokładnie taki sam pakiet kart akcji, sam może wybrać sobie miejsce rozpoczęcia rozgrywki i uzyskać masę dodatkowych punktów spełniając warunek jednej z ośmiu kart mistrza. Taka rozgrywka jest wyjątkowo "mózgożerna", zmusza graczy do intensywnego myślenia i liczenia punktów jakie dany gracz otrzymałby po wykonaniu danego ruchu.

Czas na zadanie sobie pytania "Ale jak to działa?". Torres to czystej wody gra logiczna dla 2-4 graczy, wykorzystująca mechanikę punktów akcji. Starają się oni rozbudować osiem zamków, zająć je swoimi rycerzami i zyskać jak najwięcej punktów. Zależnie od ilości rozgrywających gra trwa 10 lub 12 tur, podzielonych na trzy lata. Punkty podliczane są tylko z końcem każdego roku, co stwarza sytuację, gdzie każdy z graczy przez odpowiednio 3 lub 4 tury stara się zająć najdogodniejszą dla siebie pozycję, która zagwarantuje mu największą ilość punktów w danym roku. W ciągu swojej tury każdy z graczy dysponuje pięcioma punktami akcji, za które to może wykonać kilka czynności - ruszyć swojego rycerza, postawić na planszy nowego wojaka, wybudować jeden fragment zamku, pociągnąć kartę ze stosu czy też zamienić punkt akcji na jeden punkt liczący się do ewentualnego zwycięstwa. Dzięki temu gra nie polega tylko na czysto logicznym myśleniu, ale również na odpowiednim zarządzaniu swoimi punktami tak, by w każda tura była dla nas jak najkorzystniejsza. Poza rozbudową zamków istnieje jeszcze jedna szansa na zdobycie tak potrzebnych do odniesienia wiktorii punktów, a mianowicie próba zajęcia zamku, w którym znajduje się król. Z końcem każdego roku, każdy rycerz znajdujący się na odpowiednim poziomie zamku króla, zdobywa dla swojego właściciela bonusowe punkty. Gracz, który pod koniec gry posiadać będzie najwięcej punktów, zwycięża. Buduj, zajmuj, wygraj.

Czy rozgrywka jest pasjonująca? O tak, i to bardzo. Podczas rozgrywki nie pojawia się element "nudnego czekania na swoją turę", gdyż każda decyzja przeciwnika natychmiast wpływa na nasze plany. Gra wymaga pełnej uwagi grających, gdyż wystarczy lekka dekoncentracja, by nie zauważyć jakiegoś dobrego dla nas rozwiązania. Każda rozgrywka, jaką udało mi się do tej pory zorganizować, odbywała się w absolutnej ciszy. Każdy z graczy, nachylając się nad planszą, intensywnie obmyślał plany na swoją kolejkę. Najcieplej było oczywiście w turach które kończyły dany rok - każdy z graczy liczył ile punktów zagwarantuje mu dany układ, który uzyskał w pocie czoła starając się przez te wszystkie tury. Gra daje wiele możliwości - blokowanie przeciwnika swoimi rycerzami, wykorzystywanie jego nieuwagi, a nawet jego własnych planów na swoją korzyść. Każda rozgrywka w Torresa to prawdziwa burza mózgów.

Podsumowując, Torres to wspaniała gra logiczna, wymagająca od graczy nie tylko pełnej aktywności umysłowej, ale też umiejętności szybkiego planowania i orientacji w nowej sytuacji, gdyż każdy ruch przeciwnika może natychmiast obrócić nasze wcześniejsze plany w niwecz. Dzięki ograniczeniu ilości tur nawet rozgrywka na zasadach mistrzowskich nie trwa dłużej niż godzinę. Gra gwarantuje doskonałą rozgrywkę niezależnie od ilości graczy - rozgrywka jest równie miodna w dwie, trzy czy cztery osoby. Torres przekonał mnie, że zasłużył na tytuł Spiel des Jahres i swoją wysoką notę w rankingu Boardgamegeeka. Jeżeli szukasz gry wymagającej intensywnego myślenia, a nie masz ochoty grać w kolejną ekonomię czy wojenną strategię, Torres jest dla ciebie.


Ocena: 5 / 6

Galeria


7.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Typ gry: strategiczna
Wydawca polski: Abacus Spiele
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 minut
Cena: 159,00 zł.



Czytaj również

Torres
Pnąc się ku górze
- recenzja
Tikal
Fotounboxing #20
Apacze i Komancze
Carcassonne w klimatach Indian
- recenzja
Szczęść Boże
Idymy na szychta
- recenzja
Szczęść Boże
Z kamerą wśród pudeł #26

Komentarze


~fury

Użytkownik niezarejestrowany
    torres
Ocena:
0
zgadzam sie wpelni z autorem recenzji.swietna gra logiczna,ktora zmusza do ciaglego myslenia.jedyne zastrzezenie mialbym do ilosci pkt. mozliwych do uzyskania za pozycje piona (przy podliczaniu za dany rok)na tym samym poziomie co krol.jest ona zazwyczaj malo atrakcyjna,w porownaniu do calosci pkt.w konsekwencji rzadko oplaca sie specjalnie "kombinowac"z takim ustawieniem piona.
19-01-2009 23:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.