» Recenzje » Thurn und Taxis

Thurn und Taxis


wersja do druku

Ja tu tylko pocztę wiozę...

Autor: Redakcja: Grzegorz 'Thoron' Tusznio

Thurn und Taxis
Thurn und Taxis to gra, która stała się hitem jeszcze przed pojawieniem się w sklepach – zasada była bowiem prosta - tytuł ten został popełniony przez twórcę Puerto Rico. A Puerto Rico na BoardGameGeek wciąż dumnie dominuje w rankingu na Najlepszą grę. Każdy zakładał więc, że Thurn und Taxis będzie równie doskonały co inne produkcje Andreasa Seyfartha, a w najgorszym wypadku – będzie grą dobrą. Wiara jedno, rzeczywistość drugie... jak zwykle przed zakupem poczytałem tu i tam na temat gry. Opinie były dobre. Ba, bardzo dobre nawet – jedynie na polskiej scenie były głosy że TuT to lekko przerobiony Ticket to Ride osadzony w innych klimatach. Mimo wszystko zachęcony dobrymi ocenami zagranicznych serwisów, zakupiłem ową grę.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Gra robi wrażenie, mimo że jest niemiecka, a tamtejsze tytuły słyną z raczej przeciętnego wykonania wizualnego. Pudełko, karty, plansza... wszystko utrzymane w bardzo eleganckiej, bordowej szacie graficznej – wszelakie obrazki na kartach oraz ‘ręcznie malowana’ plansza zasługują na pochwałę. Wizualnie gra powinna zadowolić nawet wyjątkowo wyrafinowane gusta. Każdy z uczestników gry, poza drewnianymi, starannie wykonanymi domkami, otrzymuje również niewielką tabliczkę ze skrótem wszystkich umiejętności postaci możliwych do wykorzystania w trakcie rozgrywki – bardzo przydatna rzecz dla graczy, którzy po raz pierwszy spotykają się z tym tytułem. Klimaty gry? Mamy tu część państwa niemieckiego, w której to części nasze firmy pocztowe mają budować swoje urzędy i tworzyć trasy, na których dzielni kurierzy w swych żółtych dorożkach będą kursować, dostarczając listy. Niestety owa pocztowa atmosfera jest tylko szczątkowo powiązana z mechaniką. Dzięki temu klimat gry nie bierze żadnego udziału w samej rozgrywce. Przedstawiona w grze zasady mogłyby równie dobrze sprawować się w tytule o pizzeriach, które próbują przejąć jak najwięcej lokali w mieście.

Po pierwszym zagłębieniu się w zasady gry, które są, tak przy okazji mówiąc, proste i przyjemne, można odnieść wrażenie, że Thurn und Taxis to taki trochę inny Ticket to Ride – zbieramy karty i łączymy miasteczka. Ot wesoła gierka... ale w rzeczywistości prezentuje się całkowicie inaczej. Pozbywamy się domków stawiając je za wszelką cenę, gdyż pod koniec gry każdy nie postawiony domek odejmuje nam punkty. Łącząc poszczególne miejscowości, staramy się zdobywać rozstawione na planszy żetony bonusowe gwarantujące uzyskanie punktów jeżeli nasza trasa spełni wymagany przez żeton warunek Zdobywamy regiony by dostać najlepsze żetony punktów, tworzymy długie trasy by wziąć sprzed nosa przeciwników najlepsze żetony bonusowe i szybko pozbierać intratne karty dorożek. Na dodatek w ciągu tury musimy skorzystać z umiejętności jednego z czterech pomagierów, którzy bardzo zgrabnie pomagają nam w próbie zdobycia jak największej ilości punktów. Mechanika działa jak w szwajcarskim zegarku i daje nam całkiem spore możliwości taktyczne – a to staramy się o szybkie zdobycie Baiernu, przy okazji zdobywając punkty za długie trasy; a to pracujemy nad zdobyciem bonusów na zagarnianiu mniejszych regionów, starając się otrzymać punkty za żeton "Wszystkie Regiony poza Bawarią"; a to budujemy w taki sposób by jak najszybciej pozbyć się domków i zaliczyć najwyższą kartę powozu... etc, etc. Naprawdę sympatycznie to wszystko działa. Dodatkowym atutem gry jest wyśmienita skalowalność – zabawa jest równie doskonała na dwóch jak i na czterech graczy, przy czym trzeba podkreślić dynamikę rozgrywki. Tury są szybkie, nie tworzą się przestoje, w czasie których mogłaby się wkraść nuda. Dzięki tym drobnym aspektom gra zyskuje niezwykle na swojej miodności. Porównywanie jej to popularnego Ticket to Ride jest wielkim błędem – gry różnią się w zasadzie w każdym aspekcie. Jeżeli posiadasz Ticket to Ride i obawiałeś się zakupu Thurn und Taxis ze względu na domniemane podobieństwo, to informuję, że twoje obawy są bezpodstawne.

No i na koniec podsumowanie. Thurn und Taxis nie jest pozycją wybitną, nie stanie się obiektem marzeń planszówkowych maniaków, nie zyska ogromnej rzeszy wyznawców. Z ręką na sercu mogę napisać, że jest to tytuł bardzo dobry, który gwarantuje przyjemne spędzenie około godziny. Podczas rozgrywki nie będziesz czuł irytacji z powodu głupich zasad, nie będziesz się nudził, czekając na swoją turę, nie będziesz ciskał gromami w przeciwników. Mimo wszystko, gra ma w sobie "to coś", co powoduje, że ciągle chce się do niej wracać, posiada pewien specyficzny ładunek adrenaliny pod tytułem "Szybciej zdobędę ten żeton z 6 punktami niż ty" - i to naprawdę działa! Gra Thurn und Taxis została doceniona przez graczy na świecie, o czym świadczy nie tylko ocena na BoardGameGeek’u ale również niedawno otrzymana nagroda Niemieckiej Gry Roku (Spiel Des Jahres). Słowem zakończenia: bardzo solidna pozycja, którą polecić mogę każdemu.


Ocena: 5 / 6

Galeria


7.25
Ocena użytkowników
Średnia z 8 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Cesarski Kurier (Thurn and Taxis, Thurn und Taxis)
Seria wydawnicza: Cesarski Kurier, Thurn and Taxis
Typ gry: rodzinna, strategiczna
Projektant: Andreas Seyfarth, Karen Seyfarth
Ilustracje: Michael Menzel
Wydawca oryginału: Hans im Glück
Data wydania oryginału: grudzień 2010
Wydawca polski: Bard
Liczba graczy: od 2 do 4 osób
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: ok. 45 minut
Cena: 84,90 zł



Czytaj również

Cesarski Kurier
Listonosz zawsze puka trzy razy
- recenzja
Puerto Rico
Ojej!
- recenzja
Forum Trajanum
A miało być tak bogato
- recenzja
Puerto Rico: Gra karciana
Powrót do San Juan
- recenzja
W Roku Smoka
12 prac dworzanina
- recenzja
Torres
Pnąc się ku górze
- recenzja

Komentarze


Neurocide
   
Ocena:
0
Przydałyby się jakieś zdjęcia, albo linki do zdjęć.
23-07-2006 13:24
Sting
    Ah...
Ocena:
0
...co byśmy zrobili gdyby nie Saise :P
25-07-2006 14:41
starlift
    Gra jest naprawde
Ocena:
0
bardzo, bardzo fajna. Zbieram kase na wlasny egzemplarz. :)
08-09-2006 20:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.