» Recenzje » Szalona misja: Zagionione Miasto

Szalona misja: Zagionione Miasto


wersja do druku

Jedna piramida to za mało

Autor: Redakcja: Camillo, Balint 'balint' Lengyel

Szalona misja: Zagionione Miasto
Kto by pomyślał, że platformową grę wideo można z powodzeniem przenieść na grunt gier planszowych. A jednak udało się! Szalona misja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem graczy na całym świecie i tylko kwestią czasu było przygotowanie pierwszego rozszerzenia. Na stołach polskich graczy właśnie wylądowała Szalona misja: Zaginione Miasto!

Planszówki to w naszym kraju coraz popularniejszy sposób spędzania wolnego czasu, co powoduje, że Polska jest jednym z największych europejskich rynków zbytu. To jednak wciąż za mało, aby rodzimym wydawcom opłacało się wydawać czysto polskojęzyczne dodatki do większości publikowanych nad Wisłą gier. Podobny los spotkał Szalona misję: Zaginione Miasto, a właściwie trzeba napisać: Loony Quest: The Lost City – taka nazwa bowiem widnieje na pudełku pierwszego dodatku do Szalonej misji. Na nasz rynek trafiła wersja międzynarodowa (angielska, japońska, polska oraz chińska) i warto o tym pamiętać podczas poszukiwań tytułu na sklepowych półkach. 

Zagionione Miasto to kwadratowe pudełko, pod względem gabarytów stanowiące mniej niż połowę wydania podstawowego. Jeśli chodzi o wygląd, wyróżnia się wśród innych pudeł nie tylko zerkającymi z wieczka bajecznymi stworami, ale także niesamowitą kolorystyką i lakierowanymi elementami. W środku i tym razem nie zabrakło wielkiego, papierowego plakatu z fantastyczną ilustracją z jednej strony, a wykazem wszystkich poziomów z drugiej strony. Jakość wykonania w niczym nie ustępuje wersji podstawowej – wszystkie elementy są śliskie oraz lakierowane. Otrzymujemy 16 dwustronnych plansz, które przedstawiają 32 zupełnie nowe poziomy gry. Nie zabrakło również nowych żetonów nagród i kar. Zupełnym novum jest… piramida do złożenia! Gadżet, który jest jednak bardzo delikatny w wykonaniu (w mojej wersji jego górna część zaczęła się dość szybko rozklejać), a do tego stosunkowo ciężko go ustawić na planszy.

Za oprawę graficzną ponownie odpowiada Paul Mayfon. Tym razem nie sam, a w duecie z Mathieu Leyssenne – ten niezwykle utalentowany artysta jest autorem choćby przepięknych ilustracji do gry Jamaica! W pudełku odnajdziemy również 4 kolorowe instrukcje do gry, w tym jedną w języku polskim. W jasny i klarowny sposób zostają wprowadzone nowe reguły rządzące rozgrywką. Wysoka jakość wykonania i świetna oprawa graficzna to niewątpliwe atuty nowej gry ze stajni REBEL.pl.

Klimat produkcji jest tym razem znacznie cięższy, mroczniejszy niż wersji podstawowej – jednak w dalszym ciągu zachwyca swoją kolorystyką i rozmachem. Zły, brat bliźniak króla Fedora czyli Vador schwytał uczestników turnieju w Arkadii, a następnie przy pomocy przerażającego Nosobossa uwięził ich wszystkich na statku pirackim. Zadaniem graczy będzie uwolnić się z więzienia i zbiec swoim oprawcom przemierzając Spektrię – legendarne zatopione miasto.

Dodatki do gier planszowych dzielimy na dwa rodzaje: te, które diametralnie potrafią odmienić oblicze rozgrywki i te, które dostarczają graczom więcej tego samego. Rozszerzenie Zaginione Miasto zdecydowanie należy do tego drugiego typu. Tym razem otrzymujemy 5 różnorodnych światów po 6 poziomów każdy czyli 30 poziomów (poprzednio 42 poziomy). Nie zabrakło również nowych 2 poziomów specjalnych. Poziom trudności jest nieco wyższy niż w wersji podstawowej gry. Pojawiły się również dwa nowe rozwiązania mechaniczne:

  • sekretne przejścia – podczas misji są reprezentowane przez drzwi, przejścia w podłodze, portale międzywymiarowe oraz schody. Jeżeli gracz narysuje linię, której koniec znajdzie się w sekretnym przejściu, może ją kontynuować ze środka innego sekretnego przejścia tego samego typu i rodzaju.
  • statek piramida – to wizualna przeszkoda na wszystkich poziomach świata 11. Statek piramidę umieszcza się na planszy, a graczom nie wolno go dotknąć ani przesuwać aż do momentu ukończenia poziomu.

Pojawiła się również nowa nagroda czyli Sprawność harcerska. Przed ukończeniem poziomu gracz może umieścić swój ekran na planszy poziomu i narysować w dowolnym miejscu znak "X", który może stanowić dla gracza punkt odniesienia, a dodatkowo nie jest brany pod uwagę podczas przyznawania punktów za misję. Nie zabrakło również nowej kary. Karna klątwa zmusza gracza do natychmiastowego odrzucenia tej kary i dobrania 2 nowych żetonów kary.

Szalona misja: Zagionione Miasto to porządnie przygotowany dodatek, w którym fani dostają więcej tego, co sprawdziło się w podstawowej wersji gry. Zdecydowanie rozczarowuje statek piramida, nie tylko z powodu stosunkowo słabego wykonania, ale i ze względu na wykorzystywanie go tylko podczas misji jedynie w jednym świecie. Dlaczego każdy świat nie doczekał się swojego własnego gadżetu? Za to sekretne przejścia to zdecydowany krok do przodu w rozwoju omawianej produkcji. Niemniej brakuje zdecydowanie innowacyjnych rozwiązań, które mogłyby zwiększyć doznania płynące z gry. Bez rewolucji, za to z powolną ewolucją. Zakup obowiązkowy dla fanów wersji podstawowej.

Plusy:

  • wysoka jakość komponentów
  • wyśmienita oprawa graficzna
  • mechanika sekretnych przejść

Minusy:

  • słabe wykonanie statku piramidy
  • brakuje zdecydowanie innowacyjnych rozwiązań mechanicznych
  • statek piramida wykorzystany tylko w jednym świecie

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Szalona Misja: Zaginione Miasto (Loony Quest: The Lost City)
Typ gry: imprezowa
Projektant: Laurent Escoffier, David Franck
Ilustracje: Mathieu Leyssenne, Paul Mafayon
Wydawca oryginału: Libellud
Data wydania oryginału: 2016
Wydawca polski: Rebel
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 20 minut
Cena: 69,95 zł



Czytaj również

Szalona Misja
Więc chodź, pobazgraj mój świat
- recenzja
Lords of Xidit
Wybawca może być tylko jeden!
- recenzja
PIX
Rozpikseluj imprezę!
- recenzja
Planeta
Familijna ewolucja
- recenzja
Pandemic: Upadek Rzymu
Stare, ale takie nowe i fascynujące
- recenzja
Królestwo Królików
Długouche imperium
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.