» Recenzje » Szalona Misja

Szalona Misja


wersja do druku

Więc chodź, pobazgraj mój świat

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło, Balint 'balint' Lengyel

Szalona Misja
Pamiętacie legendarną grę Mario Bros od japońskiego Nintendo? Przemierzaliśmy kolorowy świat postacią sympatycznego hydraulika o imieniu Mario. To klasyk komputerowych gier platformowych. A wyobrażacie sobie przeniesienie tych wrażeń na język planszówki? Szalona Misja to pierwsza na świecie planszowa gra platformowa!

Autorami Loony Quest z 2015 roku (pod takim tytułem pozycja jest znana w większości krajów) są Laurent Escoffier  i David Franck. Co ciekawe panowie spotkali się już na początku XXI wieku i stworzyli wspólnie inną grę, a mianowicie Bloom. Pozycja traktowała o… uprawie i pielęgnacji kwiatów, a w 2006 roku tytuł zwyciężył w konkursie Concours International de Créateurs de Jeux de Société. W 2014 roku panowie wspólnie opublikowali Doodle Quest, które mechanicznie stanowi pomysł rozwinięty właśnie w Szalonej Misji. Loony Quest doczekało się do tej pory już 3 nagród, w tym także 2015 Spiel des Jahres Recommended.

Przepyszne pudełko

Szalona misja to średniej ciężkości kwadratowe pudełko ozdobione kolorowymi wizerunkami fantastycznych stworów (np. pingwinów w hełmach podczepionych pod lecące pociski). Przyciąga oko na sklepowej półce (jak zresztą wszystkie pozycje ze stajni Libellund) – z pewnością zwróci też uwagę dzieciaków. W środku znajdziemy duży papierowy plakat: z jednej strony przedstawiający wszystkie poziomy gry, a z drugiej prezentujący bohaterów zabawy i ogromną mapę krainy Arkadia – bez dwóch zdań udany gadżet. Świetnie przygotowana wypraska bez problemu mieści wszystkie elementy zestawu. Co ciekawe, jest jednocześnie torem punktacji oraz miejscem, gdzie wykładamy planszę aktualnego poziomu. Pod wieczkiem znajdziemy mnóstwo grubych, kolorowych, lakierowanych żetonów – najbardziej z nich osobliwe są długie, patyczkowate „piony” graczy, które wpychamy między ściankę pudełka, a plastikową wypraskę, na której bokach umieszczono tor punktacji. Na zestaw składają się jeszcze osobliwe pisaki oraz klepsydra do odmierzania czasu.

To jeszcze nie wszystko – dodatkowo znajdziemy w pudełku tekturowe, lakierowane, dwustronne podkładki; dwustronne mapy poziomów na śliskim i chyba lakierowanym papierze oraz przezroczyste ekrany, z których trzeba przed rozpoczęciem zabawy ściągnąć zabezpieczającą folię. Niestety, ekrany nie przylegają idealnie do plansz misji i milimetrowe odchylenia czasem mogą zmienić wynik gracza. Za szatę graficzną odpowiada Paul Mafayon. Oprawa tytułu jest rewelacyjna, kolorowa, pełna zwariowanych komiksowych postaci – na długo przyciąga uwagę odbiorców. Pewnie się zastanawiacie, skąd znacie nazwisko grafika? Zdecydowanie z dużo poważniejszego i cięższego gatunkowo tytułu – Earth Reborn. W pudełku nie zabrakło oczywiście 8-stronicowej, kolorowej instrukcji, która w dość przystępny sposób dostarcza wszystkich niezbędnych do gry informacji. Jednak, aby w pełni zrozumieć istotę zabawy należy rozegrać przynajmniej 1 poziom (wizualizacja reguł wymaga nieco przestrzennego myślenia). Za rodzime wydanie i lokalizację Szalonej Misji odpowiada REBEL.pl, który, jak zwykle, bezbłędnie wywiązał się ze swego zadania. Brawa dla wydawcy za wysoką jakość komponentów i świetną oprawę graficzną.

Komu Komara, komu?

Stary król Fedor nie posiada następcy tronu. Ale nic straconego: aby temu zaradzić organizuje wielki turniej, którego zwycięzca zostanie nowym władcą krainy Arkadii. W tym celu gracz musi przemierzyć 7 niezwykłych światów i oczywiście pokonać czyhających na jego potknięcie rywali.

Każdy gracz rozpoczyna zabawę z podkładką i nakładanym na nią ekranem z przezroczystego materiału. Na środku pudełka w specjalnie oznaczonym miejscu umieszczamy podkładkę pod planszę poziomów, a następnie na niej planszę pierwszego poziomu wybranego świata. Celem zabawy jest pokonanie wszystkich poziomów w obrębie wybranego świata. Kto zdobędzie podczas tej przygody najwięcej punktów, ten zwycięży w całej rozgrywce. Po zaznajomieniu się z planszą aktualnego poziomu i misją następuje przejście do rozegrania poziomu w 3 etapach:

  • Zagranie psikusów (Miotła, Banan, Komar) – każdy gracz może zagrać niektóre lub wszystkie żetony psikusów, przydzielając je jednemu lub kilku przeciwnikom.
  • Misja – najpierw automatycznie aktywują się efekty żetonów kar, a następnie obraca się klepsydrę. Teraz następuje najważniejszy moment całej zabawy i gracze rysują przez 30 sekund elementy, określone wymaganiami misji. Są to linie, obrysy lub kropki.
  • Punktowanie – gracz o najwyższej sumie punktów doświadczenia umieszcza swój ekran na planszy aktualnego poziomu, a jeżeli rysunek jest zgodny z zasadami, to uczestnik zabawy jest nagradzany punktami doświadczenia.

Następuje odrzucenie zagranych żetonów nagród i kar. Umieszcza się nową planszę poziomu i obraca ją o 90 stopni względem poprzedniej. Czas rozpocząć kolejny poziom!

 

Jak to wszystko sprawdza się w praktyce i czy naprawdę bawi tak, jak w komputerowej grze platformowej? Oczywiście, od strony mechanicznej zostało wszystko rozwiązane zupełnie inaczej (a najbardziej platformowe są same ilustracje poszczególnych poziomów), ale muszę przyznać, że emocji nie brakuje – tak jak choćby w przygodach hydraulika Mario. Mamy zatem ograniczony czas na przejście danego poziomu – tylko albo aż 30 sekund. Rozgrywka wymaga od nas precyzji i dokładności w wykonywaniu rysunków i pewnej małpiej zręczności, gdyż przecież właściwy obiekt eksploracji mamy umieszczony z pół metra od naszego ekranu! Spostrzegawczość jest bardzo ważna, by odnaleźć bonusowe przedmioty, a uniknąć pułapek. To jedna z tych niewielu gier, która nie tylko bawi, ale również uczy i ćwiczy wiele pozytywnych zdolności u naszych milusińskich (tytuł dedykowany jest dla graczy od ósmego roku życia). Na pewno przyjemność z pokonywania kolejnych poziomów i w grach wideo i Szalonej Misji jest podobna – i w przypadku obu mediów praktyka czyni mistrza.

Dlaczego grę warto przechodzić wiele razy? Twórcy wymyślili system żetonów nagród i kar, które zawsze dobieramy w ciemno z zakrytego stosu. Te pierwsze możemy podzielić na psikusy (Banana możemy rzucić przeciwnikowi na planszę, a Komara oponent musi trzymać na końcu swego pisaka) oraz supermoce (Tarcza chroni przed utratą 1 punktu doświadczenia, a Superszybkość pozwala przesunąć się o 2 pola do przodu na torze punktacji). Z kolei żetony kar (Cyklop zmusza gracza do zabawy z zamkniętym okiem, a Skurcz do gry z wyprostowanym łokciem) obowiązują przez cały czas przesypywania się piasku w klepsydrze. Zabawy, a przede wszystkim śmiechu jest co niemiara. A są jeszcze przecież klatki z punktami doświadczenia, które trzeba otworzyć kluczem. Przez niektóre obszary nie przeprowadzimy linii, jeżeli nie uda nam się wcześniej zdezaktywować laserowych barier. A najbardziej cieszy w grze obecność… skrzatów, które dają dostęp do 2 bonusowych poziomów. Poziomy specjalne pozwalają oczywiście na zdobycie dodatkowych punktów doświadczenia.

Interakcja w grze polega na zagrywaniu na przeciwników żetonów psikusów, które utrudniają im rysowanie. Oczywiście kluczowy jest dobór momentu, w którym obdarujemy adwersarza tak niemiłym prezentem. Losowość ma niewielki wpływ na końcowy wynik zabawy – obecna jest tylko podczas dociągu żetonów kar i nagród. Regrywalność jest całkiem spora: 7 światów, czyli aż 40 poziomów plus 2 bonusowe. Plansze misji są naprawdę różnorodne i w czasie zabawy nie dostrzegłem jakiś mocno niezbalansowanych etapów zabawy. Zasady zabawy są niezwykle proste, po rozegraniu 1 poziomu wszystko wydaje się być jasne i klarowne. Klimat w grze jest czysto umowny i równie dobrze tytuł można by osadzić w realiach choćby świata braci Mario. Warto również zwrócić uwagę na stosunkowo krótki czas zabawy, czyli 20 minut, ale zdecydowanie warto grać dłużej i spokojnie delektować się rozgrywką. A do tego poza instrukcją tytuł jest całkowicie niezależny językowo.

Gra na czas, którą lubię

Osobiście nie przepadam za grami czasu rzeczywistego i rywalizowaniu w wykonywaniu zadań na czas. Jednak Szalona Misja dostarcza doznań bliższych emocjonującej komputerowej grze platformowej niż wyścigu, jaki znamy choćby z gry Mondo. Czy grę warto wypróbować? Z pewnością warto. Czy warto wydać na tę pozycje swoje ciężko zarobione pieniądze? Jeżeli poszukujecie gry na serio, z mocno zarysowaną historią, z klimatem, z miejscem na długie tury i dogłębne analizy, z głębią strategiczną – trzymajcie się z daleka! Szalona Misja to przepiękna wariacja na temat komputerowej gry platformowej przeniesiona na planszę – ma swój nieodparty urok. Ja będę wracać do niej z przyjemnością.

Plusy:

  • wysoka jakość komponentów
  • wyśmienita oprawa graficzna
  • świetnie przygotowana wypraska
  • bawi i uczy
  • proste zasady rozgrywki
  • mnóstwo emocji
  • doznania płynące z rozgrywki podobne do komputerowych gier platformowych

Minusy:

  • klimat jest czysto umowny
  • ekrany nie przylegają idealnie do plansz misji i milimetrowe odchylenia czasem mogą zmienić wynik gracza

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry do recenzji.

9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Szalona Misja (Loony Quest)
Typ gry: familijna
Projektant: Laurent Escoffier, David Franck
Ilustracje: Paul Mafayon
Wydawca oryginału: Libellud
Data wydania oryginału: 2015
Wydawca polski: REBEL.pl
Data wydania polskiego: 2015
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 min.
Cena: 119,95 zł



Czytaj również

Szalona misja: Zagionione Miasto
Jedna piramida to za mało
- recenzja
Lords of Xidit
Wybawca może być tylko jeden!
- recenzja
PIX
Rozpikseluj imprezę!
- recenzja
Pandemic: Upadek Rzymu
Stare, ale takie nowe i fascynujące
- recenzja
Królestwo Królików
Długouche imperium
- recenzja
W Roku Smoka
12 prac dworzanina
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.