» Recenzje » Świat Gier Planszowych #1

Świat Gier Planszowych #1

Świat Gier Planszowych #1
Na początku była ciemność. A potem na półkach polskich sklepów pojawił się pierwszy numer magazynu Gry Planszowe, który był kolejnym krokiem naprzód w rozwoju tego niesamowitego hobby, jakim jest granie w planszówki. Wszyscy byli zgodni, że takie pismo powinno powstać, że już najwyższy czas, by planszówkomaniacy mieli swój Komputer Świat, który będzie traktował tylko o ich hobby.

Magazyn Gry Planszowe, jakkolwiek był milowym kamieniem i powstał z woli ludu, okazał się niewypałem. Mało stron, duży koszt, artykuły przeznaczone raczej dla osób, które chciałby rozpocząć swoją planszówkową przygodę, a nie dla "zaawansowanych" w planszówkowym wieku fanów - wszystko to przyczyniło się do jego rychłego upadku. I w zasadzie na tym mogłaby się zakończyć historia polskiego magazynu, gdyby nie ostra odezwa fanów tejże rozrywki, którzy uznali, że jeżeli inni nie wiedzą, jak się za to zabrać, to oni pokażą, co potrafią. Za konstruowanie nowego czasopisma wzięła się doskonała ekipa blogoserwisu Games Fanatic, składająca się z doświadczonych i obytych w temacie miłośników planszowania. Wydawnictwo Portal podchwyciło koncept i postanowiło zostać wydawcą tegoż projektu. Tak oto do naszych rąk trafił pierwszy numer Świata Gier Planszowych, duchowego kontynuatora swojego upadłego poprzednika.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Pierwszą zaletą Świata Gier Planszowych jest jego objętość, która dodatkowo, ze względu na porównanie z poprzednikiem, wypada jeszcze lepiej. Za cenę dziewięciu złotych otrzymujemy osiemdziesiąt czarno-białych stron materiału opakowanych w ładną, sztywną, kolorową okładkę. Dla przypomnienia - pierwszy numer Gier Planszowych za cenę jedenastu złotych dawał czytelnikowi do przejrzenia trzydzieści dwie strony. Do jakości wydania można się jednak "doczepić" w kilku miejscach. Skład tekstu jest w wielu miejscach raczej nieprofesjonalny (powstają dziury w tekście, ramki wewnątrztekstowe są po prostu paskudne, nie wspominając już o niezunifikowanych nagłówkach nad recenzjami i obrazkach, niejednokrotnie marnej jakości), na szczęście dla większości planszówkomaniaków nie ma to najmniejszego znaczenia. Ogólnie, strona wizualna magazynu jest raczej zachęcająca.

No, ale przecież nikt nie będzie kupował Świata Gier Planszowych, by pooglądać zdjęcia gier. Najważniejsza jest zawartość, czyli artykuły. Pod tym względem magazyn prezentuje się doskonale. Dwadzieścia recenzji zapewnia czytelnikowi wgląd w tak najnowsze, jak i w klasyczne pozycje na rynku gier planszowych. Większość recenzji opiera się na standardowym układzie, polegającym na rozpisaniu i ocenieniu poszczególnych aspektów gry - strony wizualnej, mechaniki, grywalności. W ŚGP znalazły się również recenzje "eksperymentalne", jak teksty traktujące o grach Machina II i Traumfabrik, które pomimo całkiem dobrego kunsztu literackiego nie nadają się zbytnio na artykuły informacyjne. Świadczą o tym liczne głosy czytelników, które jednogłośnie stwierdzają, iż tego typu recenzje nie są słuszną koncepcją - wygodniej będzie się trzymać sprawdzonego schematu.

Wracając jednak do treści, w pierwszym numerze znajdziemy recenzje traktujące o najnowszych polskich i zagranicznych produkcjach, takich jak, na przykład, AtoMuuuówki, Łowcy Przygód, Bonaparte czy też Space Dealer, Hermagor i Filary Ziemi. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - chyba, że jest fanem produkcji amerykańskich. ŚGP nastawione jest raczej na eurogry i nie znajdziemy pośród recenzji pierwszego numeru żadnej gry stricte amerykańskiej. Redakcja zaznacza jednak, iż nie było to zamierzone i na pewno nie potępia planszówek tego rodzaju. Po prostu, "jakoś tak wyszło", że na łamach pierwszego numeru nie pojawił się tekst dotyczący jakiegokolwiek amerykańskiego tytułu.

Poza liczną gromadą recenzji, magazyn daje nam również szerokie spektrum zupełnie innych artykułów. Doskonały tekst "Sylwetka Geniusza" przybliża nam życie Reinera Knizia w sposób wyjątkowo przyjemny dla czytelnika. Interesujące są również rozprawki na temat "Gier z Lokomotywą" czy "Gier o Ewolucji", które oprowadzają graczy po tytułach traktujących o danej tematyce. Interesującym dodatkiem są również teksty dotyczące historii gier planszowych - pierwszy numer daje nam szansę zapoznania się ze stanem naszego hobby za czasów PRL-u oraz prezentuje zaczątki sławnej niemieckiej nagrody Gry Roku - Spiel Des Jahres.

Wisienką na szczycie tortu są dwa doskonałe felietony oraz krótki i zwięzły poradnik traktujący o strategiach w grze Caylus. Poradnik ten odkrywa przed graczami najskuteczniejsze drogi rozwoju w doskonałej planszówce wydawnictwa Ystari. Na pochwałę zasługuje również pomysł z wprowadzeniem działu dla projektantów gier, w którym możemy poczytać o "Kostkach w Odwrocie", jak i świetny koncept "Sprintem po Grach", gdzie na zakończenie numeru możemy jeszcze raz przejrzeć recenzowane tytuły i sprawdzić, jakie oceny dostały od różnych członków redakcyjnego grona.

Słowem zakończenia, Świat Gier Planszowych jest dokładnie tym, czym chciał być magazyn Gry Planszowe. Jest to solidny kawałek prasy, wypełniony bardzo dobrymi tekstami które z pewnością przypodobają się tak "starym wyjadaczom", jak i zupełnie zielonym w planszówkowej tematyce. Jest tu wszystko, czego można by wymagać od magazynu hobbystycznego: recenzje, felietony, porady, strategie, nowości. I to wszystko stoi na wyjątkowo wysokim poziomie. Cóż mogę powiedzieć? Mam nadzieję, że kolejne numery będą coraz ciekawsze i jeszcze lepsze. W tym momencie mogę polecić Świat Gier Planszowych każdemu, kto chociaż raz spotkał się w swoim życiu z planszówkami.


Ocena: 6 / 6



Czytaj również

Prezenty na Święta 2007
Planszówki od Mikołaja
Świat Gier Planszowych #2
Chłód dentystycznego dłuta...

Komentarze


kaduceusz
   
Ocena:
0
> No, ale przecież nikt nie będzie kupował Świata Gier Planszowych, by pooglądać zdjęcia gier.

Fak, men, I will :-P

Planszówkami interesuję się od przypadku do przypadku, ale kupiłem sobie ŚGP, by wesprzeć ryneczek :-)

Powiadam za to, jakem dyletant - największą wadą magazynu są czarno białe, często niezbyt wyraźnie zdjęcia plansz, gier, etc. Jako proGNSowiec krzyczę: Koloru! :-) Chociaż gdzieniegdzie, psiakość :-)

I tak, recka machiny jest zła, przez duże zuo! A magazyn dobry przez duże dobro :-)
06-05-2007 17:55
Gruszczy
   
Ocena:
0
Widać, że Portal trafił w swoją niszę. I pewnie będzie rozwijał się w kierunku planszówek. W sumie to chyba dobrze :-)
06-05-2007 21:32
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Kurcze... aż chyba kupię. Gdzie ŚGP jest dystrybuowany? Empiki, kioski?

Oby tak dalej, i byle by się ekipa nie wypaliła! :)
06-05-2007 23:56
~trzewik

Użytkownik niezarejestrowany
    SGP
Ocena:
0
SGP#1 można kupić w EMPIKach.
Kolor pojawi się w przyszłości, jeśli wzrośnie nakład.
07-05-2007 12:50
Ra-V
    Gerard
Ocena:
0
Specjalnie dla Ciebie ;)
Button pod recka :]

Ignacy, trzymam kciuki za kolor :]
07-05-2007 17:12
Neurocide
   
Ocena:
0
Zazdroszcze ci konetów pod recką. Moja nikt nie czytała. Buaaaaaaaa!
08-05-2007 14:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.