» Recenzje » Story Cubes: Voyages

Story Cubes: Voyages


wersja do druku

Co ma wspólnego siekiera z podróżami?

Autor: Redakcja: Joanna 'Senthe' Falkowska
Ilustracje: Artur 'GoldenDragon' Jaskólski

Story Cubes: Voyages
Wydawać by się mogło, że pomysły na Story Cubes to temat rzeka, a dodatki można by wydawać taśmowo. Po Actions z 2007 roku przyszło nam czekać na kolejny dodatek aż cztery lata. Rory O’Connor tym razem zaprasza nas do zapoznania się z rozszerzeniem o dość intrygującym tytule – Voyages, czyli Podróże. Przekonajmy się, czy warto było czekać na nie tak długo.
Zielony to pogodny kolor, który kojarzy się z przyrodą i świeżym powietrzem. W sam raz na podróże, te małe i te duże. I tym razem pudełko do Story Cubes jest wykonane z grubej tektury i zapinane na magnetyczny klips. Instrukcja ponownie jest w sześciu językach, a osobna karteczka z polskimi zasadami znowu jest za duża, aby zmieścić się pod wieczko. Tym razem doskonałej jakości kości mają żłobione ilustracje w kolorze ciemnej zieleni. Przy trzecim dodatku nasuwa się pytanie, dlaczego kolor kości został tak niefortunnie dobrany – ciężko je odróżnić od tych z innych zestawów przy wieczornym świetle (a przy takim odbywa się przecież wiele imprez).
W przeciwieństwie do Actions, w Voyages bez problemu możemy grać bez wersji podstawowej. Pojedyncze obrazki pozwalają na płynne snucie historii i rozgrywka jest równie dynamiczna, jak w podstawce. Zarówno rodzice z dziećmi, jak i gracze imprezowi będą się świetnie bawić przy tej pozycji. Jeśli jednak potraktujemy Story Cubes: Voyages jako dodatek, to mamy tu klika zgrzytów. Po pierwsze: co pojedyncze wyrwane z kontekstu obrazki mają wspólnego z tematyką? Zasady się w tym wypadku przecież nie zmieniają. O ile jeszcze wielka ośmiornica czy hełm wikinga mogą się kojarzyć z jakąś formą podróży, to już siekierę czy dziwne robaczki-kosteczki trzeba łączyć z turystyką zupełnie na siłę. Jeśli próbuje się tworzyć dodatek tematyczny, powinno się włożyć choć odrobinę wysiłku, by powiązać go z pierwotną myślą przewodnią. Rory O’Connor nieco zawiódł, nie siląc się na oryginalność, i po ciekawym dodatku z akcjami wydał po prostu zbiór kolejnych obrazków. Zabrakło też nowych zasad, które powinny się pojawić po tylu latach od publikacji pierwszej wersji Story Cubes.
Po czterech latach oczekiwania spodziewałem się zdecydowanie więcej po najnowszej produkcji The Creativity Hub. Brak nowego pomysłu i temat wykorzystany na siłę to minusy tej produkcji. Jako dodatek Story Cubes: Voyages raczej zawodzi, jednak jeśli potraktujemy pozycję jako samodzielny tytuł z luźno zarysowanym motywem przewodnim, to wciąż doskonała forma rozrywki. Rozwija wyobraźnię i dobrze sprawdza się jako oryginalny filler podczas imprezy. Polecam osobom szukającym nowych kości do Story Cubes, ale nie tym, które mają nadzieję na nowy wymiar rozgrywki. Plusy:
  • rozgrywka dynamiczna jak w podstawce
  • sporo nowych, ciekawych obrazków
  • zarówno dla rodzin, jak i na imprezę
Minusy:
  • mało nowatorskie
  • temat bardzo luźno powiązany z grą
Dziękujemy sklepowi Rebel.pl za udostępnienie gry do recenzji.
7.0
Ocena recenzenta



Czytaj również

Story Cubes: Galaktyka
Trzy po trzy tematycznie
- recenzja
Story Cubes: Actions
Niech się potoczą niebieskie akcje
- recenzja
Story Cubes
Mini recenzja mini gry
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.