» Recenzje » Steam Park #2

Steam Park #2


wersja do druku

Na diabelskim młynie prosto w dół

Autor: Redakcja: Karolina 'Isadora' Małkiewicz, Joanna 'Taun_We' Kamińska

Steam Park #2
Uwaga, uwaga, za chwilę diabelska kolejka ruszy! Kto nie przeczytał pierwszej części tekstu o grze Steam Park, niech szybko nadrobi zaległości. Tych zaś, którzy się z nim zapoznali, zapraszam do kontynuacji lektury!

W poprzedniej części recenzji gry Steam Park zapoznałem Was pokrótce z twórcami gry,a także omówiłem zawartość pudełka, ogólne założenia rozgrywki oraz pierwszą z dostępnych akcji, czyli Fazę Rzutów. Przyszła pora, by zaprezentować pozostałe etapy rozgrywki oraz dokonać podsumowania.

Tu się olej rozlał, tam rdza wyłazi

Brudy w Steam Park to kolejny fantastycznie sprawdzający się mechanizm. W tej fazie każdy gracz otrzymuje po punkcie zanieczyszczeń za każdy symbol brudu na kościach, za każdego obecnego we własnym lunaparku odwiedzającego oraz za posiadany żeton kolejności. W wariancie czteroosobowym pierwszy gracz ma prawo usunąć cztery punkty brudów, drugi gracz dwa punkty, trzeci zachowuje status quo w tym względzie, a ostatni musi dobrać dwa takie punkty, co potrafi w sposób istotny skomplikować jego sytuację. W trakcie rozgrywki dwuosobowej obowiązują żetony gracza drugiego oraz ostatniego.

Na czym polega znakomitość tego rozwiązania? Po pierwsze zmusza rywali do szybszego rzucana kośćmi i nie przeciągania zabawy, a po drugie ilość brudu ma olbrzymie znaczenie podczas wyłaniania zwycięzcy, wówczas może nawet zadecydować o porażce któregoś z graczy. Warto więc czasem zaryzykować jakiś "byle jaki" rezultat w trakcie rzutów, byleby zostać pierwszym graczem.

Wszystko co się tyczy lunaparku

Po rozliczeniu brudów przychodzi pora na rozbudowę lunaparków, czyli najbardziej efektowny moment rozgrywki. Wówczas to w zależności od rezultatów osiągniętych na kościach można wykonać następujące akcje, których kolejność realizacji jest dowolna:

  • Powiększenie lunaparku
  • Budowa nowego rollercoastera
  • Sprzątanie brudów
  • Przyciąganie gości
  • Budowa budki
  • Zagranie karty premii

Rozbudowa lunaparku oznacza dobudowanie placu. W tym celu należy poświęcić jedną kość z dowolnym symbolem, za wyjątkiem "mydła". Rozbudowa jest zabiegiem koniecznym, ponieważ początkowy plac szybko przestaje wystarczać, aczkolwiek wykonywanym nieco "przy okazji", jeśli w danym momencie nie ma niczego lepszego do zrobienia.

Z kolei postawienie nowych kolejek warunkuje liczbę gości, których będzie można zaprosić do skorzystania z oferowanych atrakcji. Bez wdawania się w szczegóły należy napisać, iż rezultat osiągnięty na kościach budowy określa możliwy do zbudowania rozmiar rollercoastera. Zasady umieszczania kolejek szczegółowo – acz bardzo przystępnie – reguluje instrukcja. Najbardziej ogólna zasada określa, iż jedna kostka umożliwia wybudowanie jednoosobowej kolejki, dwie – dwuosobowej, trzy – trzyosobowej lub jedno i dwuosobowej. Atrakcje wybierane są oczywiście z puli dostępnych, a raz postawionej konstrukcji nie wolno odrzucić lub nawet przestawić.

Jednakże zamiast poświęcać zasoby na rozbudowę wesołego miasteczka, można skoncentrować się na posprzątaniu zanieczyszczeń. Każda kostka z ikonką tej czynności umożliwia uprzątnięcie do dwóch punktów brudu. Jest to czynność, której nie wolno pod żadnym pozorem zaniedbywać!

No tak, ale kolejki górskie muszą być wypełnione gośćmi, aby były rentowne. Za obsadzanie atrakcji odwiedzającymi odpowiadają kości z odpowiednią ikonką. Jak wcześniej wspomniano, w czasie przygotowań do rozgrywki, w płóciennym woreczku umieszczany jest zestaw  pionków – po jednym w każdym kolorze. W tym momencie dorzucane są do woreczka kolejne pionki, w liczbie odpowiadającej rezultatom na kostkach i w wybranym przez gracza kolorze.

Następnie taka sama liczba pionków jest losowana z woreczka i jeśli kolorystyka odpowiada rollercoasterom, przenoszone są one na konstrukcje. Jeśli wyciągnięty kolor nie odpowiada jakimkolwiek kolejkom z wolnymi miejscami, pionki są odrzucane do puli (będzie można z nich ponownie skorzystać), a w woreczku cały czas pozostaje sześć drewnianych robocików. Oczywistym jest, że do woreczka wrzucane są pionki w kolorach pokrywających się z kolorem kolejek, a im większa liczba rezultatów na kostkach, tym większa szansa na przyciągnięcie gości.

Budki także mają bardzo konkretne zastosowanie. Przede wszystkim umożliwiają daleko idące modyfikacje gry: "Ochrona" umożliwia przerzucenie wylosowanego pionka, "Punkt Informacyjny" zezwala ustawić na kolejce pionek nieodpowiadający jej kolorem, "Kasyno" to deska ratunku w chwili, gdy gracz zorientuje się, iż na śwince leży kość, która jednak jest nieprzydatna. Wówczas to można przewrócić ją na inny bok. "Wygódka" podwaja efekt sprzątania jednej kości, a "Promocja" działa podobnie, ale względem kości z ikonką gości. Wówczas to jeden wynik na kostce umożliwia wrzucenie dwóch pionków do woreczka.  

Z kolei dwa domki tego samego rodzaju modyfikują rezultaty dwóch takich samych kości, np. dwie budki "Ochrony" zezwalają na przerzucenie dwóch wylosowanych pionków, a dwie "Wygódki" stanowią nieocenioną pomoc w utrzymaniu porządku w wesołym miasteczku. Jak widać, budki mają bardzo istotny wpływ na grę, pełniąc funkcje modyfikatorów, pozwalając na bardziej efektywne wykorzystywanie posiadanych zasobów.

Ostatnia możliwość to zagranie karty premii, która stanowi sposób na zdobycie pieniążków wynikających ze spełnienia specjalnych warunków: np. posiadania określonej liczby miejsc w konkretnych kolejkach górskich, wybudowania danej liczby budek, rozbudowy miasteczka itp. Im bardziej pełna realizacja poleceń, tym większy bonus z tego wynikający.

A po sześciu dniach pobytu w wesołym miasteczku...

Rozgrywka trwa do zakończenia szóstej rundy. Wówczas to podliczane są zarobione pieniążki, po czym od wyniku końcowego odejmowana jest kara wynikająca z zanieczyszczeń będących w posiadaniu graczy. Zbyt wielka ich ilość skutkuje olbrzymimi karami finansowymi, a nawet grozi przegraną, jeśli pułap brudów osiągnie wartość 30 punktów. Osoba, która po tych obliczenia posiada większą sumę waluty, wygrywa.

Recenzja wyszła długa, ale Steam Park jest grą, która zasługuje na drobiazgowe omówienie. Z jednej strony wydawać by się mogło, że jest to tytuł o bardzo prostych, wręcz infantylnych zasadach; jest to jednak mylne wrażenie, ponieważ pomimo bardzo prostych reguł rządzących grą, daje ona spore pole do kombinowania. Każdy element w wesołym miasteczku wydaje się być niezbędny, lecz co wybrać i w jakiej kolejności? Rozbudowa kolejek, przyciąganie gości, czy może kwestie higieny? Każdy element idealnie współgra z pozostałymi, wszystkie są jednakowo przydatne, jednakże nigdy nie uda się zbudować wszystkich, ze względu na bardzo krótki czas gry oraz ograniczone miejsce na placu budowy. A jeśli zainwestuje się w rozbudowę powierzchni, niemalże pewnym staje się to, iż nie uda się jej zapewnić kolejkami lub budkami. Należy więc bardzo roztropnie planować rozbudowę lunaparku.

W trakcie pierwszych partii wydawać się może, iż rozgrywka powinna trwać przynajmniej dwie tury więcej, jednakże kolejne gry uzmysławiają, iż właśnie  ta ograniczona liczba rund sprawia, iż zabawa jest szalenie dynamiczna i dostarcza olbrzymich emocji. Tu nie ma czasu na długofalowe planowanie strategiczne, uwzględniające wiele czynników lecz błyskawiczna realizacja koncepcji z uwzględnieniem wyników rzutów kośćmi. Fantastycznie sprawdza się mechanizm zanieczyszczeń, bez niego gra byłaby tylko bezstresowym turlaniem kostek i nudną rozbudową lunaparku. Tymczasem okazuje się, iż zaniedbanie porządku może gracza kosztować bardzo dużo.

Steam Park sprawdza się też fantastycznie jako gra rodzinna, przy której jednakowo dobrze bawią się i dorośli i dzieci, i to zarówno we dwie osoby, jak i w cztery, chociaż omawiany tytuł zawsze lepiej sprawdza się przy większej liczbie uczestników. Znakomicie wypada także kwestia regrywalności. Żądza rewanżu zawsze bierze górę i zabawa nigdy nie kończy się na jednej partii.

A wady tytułu? Niepocieszone będą osoby ze słabym refleksem i spostrzegawczością oraz przeciwnicy losowości, bowiem kostki mają olbrzymi wpływ na przebieg gry, nawet jeśli można nimi minimalnie sterować. Ale bodaj największą wadą pozostaje bardzo złe sztancowanie gry i podatność na uszkodzenia podczas wyjmowania z wypraski.

Nie zmienia to jednak faktu, iż Steam Park okazał się bardzo dobrym tytułem, który zapewnia mnóstwo znakomitej rozrywki i do którego z olbrzymią przyjemnością się wraca.

 

Plusy:

  • Fantastycznie zaprojektowane rollercoastery, zarówno jeśli chodzi o budowle, jak i pomysł na szatę graficzną
  • Mnogość pozostałych elementów gry oraz znakomite ich wykonanie.
  • Bardzo dobry stosunek ceny do zawartości pudełka. Każda wydana złotówka znajduje swoje odzwierciedlenie w zawartości pudełka
  • Rewelacyjnie napisana oraz przetłumaczona instrukcja
  • Wyczuwalna nutka steam punkowego klimatu
  • Tytuł i dla młodszych i dla starszych. Z jednej strony znakomicie sprawdza się jako gateway, a z drugiej jako przerywnik pomiędzy bardziej złożonymi grami
  • Świetnie sprawdzająca się mechanika łącząca prostotę z całkiem sporymi możliwościami kombinowania
  • Pomysł na brudy w wesołym miasteczku
  • Masa, masa i jeszcze raz masa śmiechu i radości w trakcie rozgrywki
  • Bardzo dobrze skaluje się już od dwóch graczy, aż do czterech

Minusy:

  • Problemy z wyjęciem elementów z wypraski i w związku z tym olbrzymia podatność na uszkodzenie elementów
  • Jeśli ktoś nie lubi uzależniać przebiegu gry od wyników rzutów kośćmi, to zdecydowanie powinien omijać Steam Park

 

Dziękujemy Fabryce Kart Trefl za udostępnienie gry.

8.5
Ocena recenzenta
7.17
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Steam Park
Typ gry: familijna
Projektant: Aureliano Buonfino, Lorenzo Silva, Lorenzo Tucci Sorrentino
Ilustracje: Marie Cardouat
Wydawca oryginału: IELLO
Data wydania oryginału: 2013
Wydawca polski: Trefl
Data wydania polskiego: 2014
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 60 min.
Cena: 125 zł



Czytaj również

Steam Park #1
Szybka jazda bez trzymanki
- recenzja
Steam Park
Fotounboxing #4
Po co walczymy?
Żeby wygrać...
- recenzja
Przegląd gier z serii Trefl Joker Line
Nowy wydawca - ciekawe tytuły
Dixit Odyssey
Jeszcze więcej Dixit
- recenzja
Dixit
Co siedzi w ludzkich umysłach?
- recenzja

Komentarze


BeeRee
    link do pierwszej części artykułu
Ocena:
0

http://planszowki.polter.pl/Steam-Park-1-c27266

18-02-2015 23:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.