» Recenzje » Śledztwo

Śledztwo


wersja do druku

Generator zbrodni wszelakich

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, Marcin 'Karriari' Martyniuk

Śledztwo
Jest zbrodnia. Kto ją popełnił i dlaczego? Zespół śledczych ma odpowiedzieć na te jakże istotne pytania. Równie dobrze, zamiast ujawnić prawdę, mogą całkowicie się pomylić.

Śledztwo to gra stworzona przez dwie panie: Ewę Norman i Patrycję Zakaszewską. A zabawa, jak zaraz się przekonamy, jest diabelnie wciągającym generatorem milionów odmiennych scenariuszy przestępstw każdego rodzaju. Tak, tak, milionów – a dlaczego, to zaraz wyjaśnię. Najpierw jednak podstawy: Śledztwo to gra dla co najmniej dwóch osób, która powinna zająć 15 minut, aczkolwiek nie ma żadnego limitu czasowego. Ze względu na tematykę, adresowana jest do odbiorców w wieku od 15 lat wzwyż.

W pudełeczku znajdziemy wypraskę z dwoma kieszonkami, które zawierają łącznie: 13 dwustronnych kart podejrzanych, 13 dwustronnych kart miejsc, 13 dwustronnych kart motywów, 13 kart przedmiotów (również dwustronnych), 13 kart osób (także dwustronnych) oraz 33 karty zbrodni (niespodzianka – jednostronne). Do tego otrzymujemy osiem pomocniczych kart narratora oraz dwie karty pytań – pierwsza pokazuje, jak wyglądają błędne, druga – prawidłowe.

Jeden z graczy otrzymuje status świadka – on wie o zbrodni wszystko, pozostali to śledczy. Karty dzielimy kategoriami i następnie wykładamy po cztery z każdego rodzaju, tworząc rzędy zgodnie z kolejnością: podejrzani, miejsca, przedmioty, osoby, motywy. To są "karty śledztwa". Następnie tasujemy karty zbrodni i świadek losuje jedną z nich. Nie pokazuje jej graczom, ale na podstawie informacji, jakie na niej się znajdują, układa plan przestępstwa: wybiera z wyłożonych postaci tą, która popełniła zbrodnię, następnie miejsce, gdzie została popełniona, przedmiot, który pozostał, osobę, która padła ofiarą oraz motyw popełnienia przestępstwa. Oczywiście nie dzieli się tym ze śledczymi. Po ułożeniu historii oddaje im kartę zbrodni. Teraz rozpoczyna się śledztwo – śledczy zadają świadkowi pytania, a odpowiedzi mają wskazać im wszystkie szczegóły.

Jednak nie ma łatwo – nie można zadawać pytań bezpośrednich. Na przykład wśród podejrzanych mamy 3 karty z mężczyznami i jedną z kobietą. Śledczy nie mogą zapytać: "czy przestępstwo popełniła kobieta"? Mogą za to zadawać pytania, które naprowadzą ich na zawód przestępcy. To samo dotyczy innych aspektów śledztwa. Oczywiście śledczy mogą dyskutować ze sobą i prowadzić burzę mózgów. Jej celem jest odtworzenie przebiegu przestępstwa. Jeśli są gotowi, prezentują swoją wersję zdarzeń świadkowi. Gdy trafnie odgadli – wygrywają. Jeżeli nie – świadek opowiada swoją wersję.

Istnieją także dwa dodatkowe warianty zabawy: w pierwszym nie pokazuje się śledczym karty zbrodni. Ponieważ nie znają oni jej rodzaju, trudniej im będzie w śledztwie; np. gdy zbrodnia to otrucie, a wśród przedmiotów jest fiolka, łatwo odgadnąć, że to o nią chodzi. Ale gdy o tym otruciu nie wiedzą, jest już znacznie ciężej. Wariant drugi to podzielnie śledczych na dwa zespoły – na zmianę przesłuchują świadka i na koniec każdy przedstawia swoją wersję zdarzeń. Wygrywa ten zespół, który dojdzie do prawdy lub będzie jej najbliżej.

I tyle zasad, a teraz wrażenia. Przyznam że Śledztwo bardzo pozytywnie zaskakuje. Po pierwszych grach od razu skojarzyło mi się z generatorem powieści sensacyjnych. Mamy tu w sumie po 26 kategorii każdej kluczowej karty (gdyby ktoś zapomniał – są one dwustronne), więc pula możliwych kombinacji idzie w miliony. Jako że zawsze dobiera się je losowo, świadek musi wykazać się kreatywnością – w czym pomaga mu wybrana (również losowo) karta zbrodni. Dlatego dwóch takich samych zbrodni nigdy nie będzie – a jeśli komuś to się zdarzy, to ma również dobre szanse na trafienie "6" w Lotto. Osoba postawiona w charakterze świadka musi wykazać się kreatywnością – musi umotywować zbrodnię oraz jej przyczynę, a także wskazać sprawcę i pozostawiony ślad. I to wszystko ad hoc! To kolejna zaleta – rozwija pomysłowość.

W zabawie może brać udział każdy (oczywiście powyżej 15 lat). Jedyne, co wprowadziłbym do przepisów, to konieczność, aby świadek zapisywał przed rozpoczęciem pytań karty, które wybrał – inaczej zachodzi obawa, że tak po ludzku może oszukiwać, gdy śledczy zaprezentują swoją wersję wydarzeń. Co jeszcze? Nie wszystkim mogą spodobać się grafiki, które ozdabiają karty – mają one charakter nieco komiksowo-humorystyczny, co niezbyt pasuje do – jakby nie było – poważnej tematyki.

Mimo tego Śledztwo to świetna zabawa towarzyska, która szczególnie przypadnie go gustu miłośniczkom i miłośnikom powieści kryminalnych. Mogę ją także z czystym sumieniem polecić osobom, chcącym takowe pisać – pomysłów jest tu mnóstwo.

 

Plusy:

  • proste zasady
  • miliony kombinacji kart
  • za każdym razem inna historia
  • rozwija kreatywność

Minusy:

  • świadek może mataczyć
  • styl grafik nieco gryzie się z tematyką

 

Dziękujemy wydawnictwu Edgard za przekazanie gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Śledztwo
Typ gry: imprezowa
Projektant: Ewa Norman, Patrycja Zakaszewska
Wydawca polski: Edgard
Data wydania polskiego: 2019
Liczba graczy: od 2
Wiek graczy: od 15 lat
Czas rozgrywki: ok. 15-20 min
Cena: 49,90 zł
EAN: 5907608646584



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.