» Recenzje » Santiago

Santiago


wersja do druku
Santiago
Banany, papryki, winogrona, arbuzy, kokosy. Powyższa wyliczanka może brzmieć jak lista zakupów sporządzona przed wyjściem do warzywniaka, ale to po prostu cel naszej rozgrywki w Santiago, odświeżonej wersji znanej gry ekonomicznej.

W Santiago wcielamy się w plantatorów uprawiających gospodarstwa, więc naszym oczkiem w głowie jest przede wszystkim dbanie o odpowiednie nawodnienie swoich upraw, gdyż w innym wypadku wyschną, pozbawiając nas zarobku. Aby odnieść sukces należy wykorzystać zestaw składający się z planszy, 3 znaczników palm, 72 banknotów w 3 nominałach po 24 sztuki: 1 escudo, 2 escudo, 5 escudo, pionka symbolizującego źródło wody. Kolejne elementy to 45 żetonów plantacji podzielonych po 9 sztuk na: banany, kokosy, arbuzy, winogrona, papryka, 110 rolników po 22 sztuki w 5 kolorach, 15 niebieskich kanałów i 5 kanałów graczy w tyluż kolorach, żeton budowniczego kanału oraz oczywiście instrukcja.

Przedmiotem licytacji jest...

Plansza składa się z części odpowiedzialnej za punktację oraz 48 kwadratowych pól przeznaczonych do uprawy poprzedzielanych grubymi liniami stanowiącymi miejsca dla kanałów nawadniających. Przed rozgrywką umieszczamy pionek źródła wody na jednym ze skrzyżowań wspomnianych grubych linii. Im bliżej znajduje się krawędzi planszy tym rozgrywka będzie trudniejsza. Następnie na 3 różnych kwadratowych polach kładziemy znaczniki palm, ale nie mogą to być pola stykające się krawędziami lub wierzchołkami ani przylegające do pionka źródła wody.

Żetony plantacji mieszamy i obrazkami w dół układamy z nich stosiki obok planszy. W rozgrywce 3 oraz 4 osobowej będą to 4 stosy po 11 żetonów (jeden odkładamy do pudełka), zaś w 5 osobowej 5 stosów po 9 żetonów. Każdy z graczy dostaje po 1 niebieskim kanale oraz po 1 w kolorze gracza. Ponownie w zależności od liczby graczy, obok planszy pozostawiamy 11 niebieskich kanałów gdy w grze bierze udział 3 lub 4 osoby oraz 9 jeśli gramy w 5 osób. Ponadto uczestnicy dostają po 22 rolników w przypisanym sobie kolorze  oraz po 10 escudos w dowolnych nominałach, a pozostałe banknoty zostają umieszczone przy planszy. Osoba ostatnio uprawiająca działkę, pole lub po prostu najstarszy gracz otrzymuje znacznik budowniczego kanału. Sama rozgrywka została podzielona na 11 rund w przypadku 3-4 graczy i 9 rund przy 5 osobach. Jest to zależne od stosów plantacji, bowiem mamy do czynienia z 7 fazami gry.

Kto da więcej?

Pierwszą jest licytacja. Z każdego stosiku odkrywamy po jednym żetonie plantacji, po czym zaczynając od gracza siedzącego po lewej stronie budowniczego kanału, każdy podaje kwotę którą jest gotowy zapłacić aby jako pierwszy móc wybrać plantację dla siebie. Zaoferowane escudos kładzie przed sobą. Podana kwota nie może jednak równać się kwocie zaproponowanej przez rywala, musi być niższa lub wyższa, ale możliwe jest również spasowanie. Co ciekawe, oferty nie możemy podbić, raz przedstawiona pozostaje niezmienna aż do kolejnej rundy. Budowniczym kanału zostaje osoba, która spasowała jako pierwsza bądź przedstawiła najmniej atrakcyjną propozycję.

Następnie gracze, zakładają plantację oraz wysyłają na nie swoich rolników. Robią to w kolejności od najwyższej do najniższej oferty w fazie licytacji. Rozpoczyna zwycięzca wpłacając do banku obiecaną ilość escudos, następnie wybiera jedną z czterech licytowanych plantacji i umieszcza ją na dowolnym polu planszy wraz z liczbą rolników wskazanych na wygranym żetonie. Wymienione czynności wykonują wszyscy uczestnicy, z tym że, osoby które spasowały umieszczają na swojej plantacji jednego rolnika mniej niż wskazuje obrazek. Jeśli gramy w 3 osoby, to po licytacji zostanie nam bezpański żeton plantacji, który na planszy umieszcza zwycięzca licytacji. Plantacja musi przylegać do innej, jednakże nie kładzie na nich swoich rolników. Pozostaje ona neutralna.

Plantacje trzeba nawodnić, ale decyzja o wybudowaniu kanału podejmuje gracz posiadający znacznik budowniczego. Pozostali gracze starają się go namówić, aby woda była dostępna przy ich uprawach. Ponownie zaczynając od osoby po lewej stronie budowniczego, każdy z uczestników proponuje miejsce na doprowadzenie wody, kładąc znacznik w przypisanym sobie kolorze w pożądanej lokacji oraz popierając swój pomysł dowolną liczbą escudos. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zrezygnować z udziału w tej fazie lub połączyć ofertę z innym graczem zwiększając tym samym siłę przebicia, o ile naturalnie nasze plany co do miejsca budowy kanału są zgodne. Budowniczy może przyjąć dowolną - niekoniecznie najhojniejszą propozycję - i doprowadzić wodę do żądanych upraw, ale może również odmówić i wybrać własną lokację. Wtedy jednak musi wpłacić do banku kwotę powiększoną o jedno escudo od największej z ofert innych graczy. Jeśli budowniczy nie otrzymał w danej rundzie żadnej propozycji, koszty postawienia wodociągu spadają do jednego escudo.

System nawadniający ma jednak pewne ograniczenia, których budowlańcy muszą przestrzegać. Pierwszy musi przylegać do źródła, zaś w przypadku następnych wystarczy aby łączyły się z istniejącą już siecią irygacyjną. Ponadto można je stawiać tylko na grubych liniach oraz pomiędzy ich skrzyżowaniami. Wszyscy gracze mają możliwość wybudowania dodatkowego kanału wykorzystując posiadany niebieski prostokącik bez konieczności płacenia escudos. Po raz kolejny rozpoczynając od gracza znajdującego się po lewicy budowniczego, każdy uczestnik jest pytany o chęć współuczestnictwa w budowie. Jeśli któryś zdecyduje się na takie rozwiązanie to kładzie swój znacznik w wybranym miejscu zgodnie z zasadami budowy. W ciągu jednej rundy może zostać wybudowany tylko jeden bonusowy kanał niezależnie od liczby chętnych. Buduje pierwsza osoba, która zgłosiła taką chęć.

Kolejną fazą jest susza, w której zawodnicy sprawdzają nawodnienie upraw. Plantację uznaje się za nienawodnioną, jeśli nie przylega choćby jednym bokiem do kanału. Z każdego nienawodnionego pola odchodzi 1 rolnik, czyli mając 2 rolników zostaje nam 1, zaś mając tylko 1, plantacja staje się neutralna. W przypadku plantacji neutralnych, odwracamy żetony na drugą stronę co symbolizuje ich wyschnięcie. Podczas ostatniej rundy wszystkie nienawodnione plantacje, niezależnie od liczby rolników wysychają i odwracamy je rewersem do góry.

Na koniec rundy (z wyjątkiem ostatniej) każdy gracz dostaje z banku 3 escudos. Ze względu na liczbę uczestników graczy może czekać na 11 lub 9 rund zakończonych liczeniem posiadanych escudos, zgodnie z przelicznikiem 1 escudo = 1 punkt, a następnie zaznaczają swoje osiągnięcia na torze punktów. Potem naliczone zostają punkty za posiadane plantacje. Należy przy tym pamiętać iż plantacje tego samego rodzaju przyległe do siebie bokami tworzą większe plantacje, na których mogą znajdować się rolnicy różnych osób. Kanały nawadniające oraz palmy nie dzielą powiększonych plantacji na mniejsze, ale wyschnięte uprawy już tak.

Punkty liczymy według wzoru: wielkość plantacji przemnożona przez liczbę rolników danego gracza. Palmy są liczone jako dodatkowy rolnik gracza. Zgodnie z powyższym obrazkiem gracz czerwony otrzymuje 19 punktów, ponieważ na 3 częściowej plantacji arbuzów posiada dwóch rolników co daje mu 6 punktów. Jedna plantacja winogron z pojedynczym rolnikiem to kolejny punkt, a czteroczęściowa plantacja bananów z trzema rolnikami (palma liczy się jako dodatkowy rolnik) zapewnia 12 punktów. W ten sam sposób zliczane są punkty pozostałych graczy. Na załączonym przykładzie widać, że plantacje winogron nie są ze sobą połączone (jedynie wierzchołki znajdują się blisko siebie). Pole pomiędzy paprykami jest wyschnięte przez co nikt nie otrzymuje za nie punktów, a dodatkowo plantacje papryk rozdziela na dwie części, w konsekwencji czego punkty naliczane są oddzielnie, tak jak to miało miejsce w przypadku winogron. Jak łatwo się domyślić zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów. 

Wygrał Pan w niebieskiej koszuli

W Santiago najwięcej czasu spędzimy na licytacjach, które mają bardzo duży wpływ na przebieg gry. Czasem może się okazać, że spasowanie podczas pierwszej fazy zapewni nie tylko szansę na wybudowanie kanału w dogodnym dla siebie miejscu, ale również pozostaniemy bogatsi o kilka escudos, które zrobią różnicę w kolejnej turze. Ciekawostką jest możliwość i faktyczna opłacalność współpracy pomiędzy graczami w fazie budowy kanału, kiedy to budowniczy może otrzymać intratną propozycję w zamian za doprowadzenie wody w wyznaczone miejsca. Przy większej liczbie graczy (rozgrywka została zaprojektowana z myślą o grupie 3 do 5 osób) w pewnym momencie rozlokowanie plantacji może okazać się problemem dla sieci nawadniającej, a czasem wystarczy jedna wyschnięta plantacja, aby stracić realne szanse na zwycięstwo. Z pomocą przychodzi opcjonalne wybudowanie dodatkowego kanału, ale i tu jest pewne pole do popisu, jeśli chcemy zneutralizować przeciwnika. Wystarczy obserwować co dzieje się na planszy i uważać czy rywal nie zostanie zmuszony sytuacją do wykorzystania swojego kanału; a jednocześnie okaże się, że będziemy pytani o chęć wybudowania kanału przed nim, co zgodnie z zasadami uniemożliwi mu taką operację w tej samej rundzie, skazując jego uprawy na suszę.

Rywalizacja odbywa się na kilka sposobów, zawsze możemy położyć żeton plantacji w miejscu, które przeszkodzi innemu graczowi w utworzeniu powiększonej plantacji, dzięki czemu ilość zdobytych przez niego punktów zostanie ograniczona. Pomimo łatwych zasad, których nauczymy się w ciągu jednej - dwóch rozgrywek, wciąż mamy pole do popisu jeśli chodzi o rywalizację z przeciwnikami, a kolejne partie pojawią się na pewno ze względu na wysoką regrywalność. Santiago to bardzo dobra gra ekonomiczna, w której lwią część czasu spędzimy na licytacjach i szukaniu złotego środka pomiędzy oszczędzaniem a inwestycjami. Ze względu na przystępność oraz bardzo ładne wykonanie większości elementów cechujące się dużą ilością jaskrawych, wyrazistych barw, Santiago to również świetna produkcja familijna, będąca w stanie zainteresować tak samo fana gier planszowych jak i dziecko nie mające z nimi wcześniej nic wspólnego.

Plusy:

  • Regrywalność
  • Łatwe do opanowania zasady
  • Ciekawa mechanika oparta na licytacjach
  • Estetyczne wykonanie
  • Przyjemna niezależnie od wieku graczy

Minusy:

  • Reguły uniemożliwiają zabawę dla dwóch osób
  • Duża ilość licytacji nuży po kilku partiach

 

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za udostępnienie gry do recenzji.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Santiago
Typ gry: familijna
Projektant: Claudia Hely, Roman Pelek
Ilustracje: Tomek Larek
Wydawca oryginału: AMIGO Spiel
Data wydania oryginału: 2003
Wydawca polski: Trefl
Data wydania polskiego: 2015
Liczba graczy: od 3 do 5
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 75 minut
Cena: 89,95 zł



Czytaj również

Nogi za pas!
Chodu! ...ale z głową!
- recenzja
Budowa Miasta
Jak to miło mieć miliony dolarów…
- recenzja
Gwiezdny Wyścig
Galaktyczny blef!
- recenzja
Fantazja
Fantazyjne remonty
- recenzja
Wikingowie na Pokład
Sympatyczni wikingowie!
- recenzja
Piranie!
Chlup do wody!!!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.